Skocz do zawartości

endoor

Użytkownicy
  • Ilość treści

    1487
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez endoor

  1. Zgadzam się z przedmówcami (@patefonik z ust mi wyjął moją opinię). Lubię duże pióra i na co dzień piszę MB 149 (model z 1984 roku), które ma dodatkowo adjustowaną stalówkę na moje potrzeby przez pendoctora @stickyfinger. Od kilku lat próbuję kolekcjonować wyłącznie pióra prawdziwie "tłoczkowe" (nie mylić z konwerterem), np. Piston Filler, Vacuum Filler, etc. Dlatego z mojego pola zainteresowania odpadły King of Pen, czy Pilot Namiki Custom 845. Aktualnie poluję na Sailora 1911 Realo ze stalówką F 21K. Moim zdaniem to dobra opcja warta rozważenia zamiast MB 146, właśnie ze względu na bardzo do
  2. Rzadko na forum bywam, ale trafiłem akurat na tę dyskusję i rzeczywiście chyba z rozpędu napisałem o atramencie Montblanc Permanent Blue-Black, a takowego nie ma w ofercie firmy i powinienem napisać po prostu Permanent Blue. Rolę blue-black'a spełnia Midnight Blue, ale on nie jest permanentny. Tutaj jest fajny wątek z porównaniami tych atramentów. Ja rzeczywiście przyciemniam nieco ten permanentny niebieski dokładając minimalnie permanentnego czarnego, trochę jak w tym wątku. Tak się składa, że ostatnio oprócz ww Monblanc'a królują u mnie dwa odcienie: "zwykły" Pilot B-B tak mi się spodob
  3. Czarny wszystko-odporny atrament godny polecenia to De Atramentis z serii Document Ink. Zobacz informacje na blogu Liz Steel.
  4. Oprócz wcześniejszych propozycji kolegów, mnie także pomysł @drEvil wydaje się rozsądny. Używam także piór indyjskich typu eyedropper "Airmail" o pojemności na poziomie 6 ml. Pisałem nim przez kilka lat na uczelni. Dwa takie pióra i masz 'hektary pisania'. Tutaj jest taki fajny blog, poczytaj, poszukaj może akurat coś ci się spodoba.
  5. Pierwotnie chciałem zaproponować Platinum Pigmented Blue ze względu na trwałość, ale zważywszy na owo zasychanie stalówki (dyskusja powyżej) i fakt, że stosunkowo nieczęsto chcesz używać pióra moje propozycje są takie: 1. R&K Verdigris - bardzo oryginalny, charakterystyczny odcień, a jednocześnie niezbyt powszechny. 2. R&K Salix - Delikatny IG, dość trwały. 3. Pilot Blue-Black- dobry i stosunkowo tani, również trwały Jeżeli stalówka nie jest złota (ew. platynowa), to galusy bym ze trzy razy przemyślał, albowiem mogą się pojawić wżery (stalówka, spływak). Temat był d
  6. Moim zdaniem umowa sprzedaży jest ważna. Koledze @mrosi zapewne chodziło o zdolność do czynności prawnych os. fizycznych, a nie o zdolność prawną os. fizycznej bo tę akurat mamy od urodzenia do śmierci wszyscy. Zakupy sklepowe są drobną czynnością i mogą je wykonywać nawet osoby całkowicie ubezwłasnowolnione np. z powodu choroby psychicznej. (por. art. 14 par. 2 kc). W tego typu transakcjach występujemy jako konsumenci (odrębne przepisy), a konsument ma całkiem dobrą ochronę prawną (gwarancja, rękojmia). Z tym grożeniem sprzedawcy policją, czy prokuratorem, czyli odpowiedzialnością karną ostro
  7. Może warto zauważyć, że atrament to nie tylko kolor, ale istotny jest także cały szereg innych parametrów, jak choćby przykładowo: przepływ, strzępienie, cieniowanie, czas wysychania, tendencje do wychodzenia na stalówkę tzw. nib creep i chyba najważniejsze bezpieczeństwo dla pióra (osady, przebarwienia, 'korozja' spływaka lub stalówki). Na stronie Richarda Bindera można znaleźć dość obszerny artykuł dotyczący bezpieczeństwa atramentów. Mam nieodparcie skojarzenie z historiami przedstawianymi kiedyś w mediach, a dotyczącymi podrabiania paliw i nieraz smutny koniec żywota silnika po długotrwały
  8. Co do drobinek w atramencie to niestety się nie wypowiem bo żadnych doświadczeń nie mam. Używam natomiast regularnie atramentów pigmentowych i z nimi problemów jakichś szczególnych nie zanotowałem. Wracając jeszcze do twojego pierwszego postu odnośnie tego, że pióro ze stalówką stub ciężko startuje. Zastanawiam się czy to nie jest cecha tych stalówek od TWSBI. Na przykład ja przytrzymywałem 1-2 sekundy stalówkę przyłożoną do papieru aż zebrała się w miejscu styku kropka atramentu i dopiero wtedy stalówka dawała szeroki równy ślad. Ta przypadłość w stubie Lamy w ogóle nie występuje. Stalówka da
  9. Miałem dwa stuby TWSBI 580 1,1 i 1,5. Jeden z nich miał objawy podobne do opisanych przez Ciebie. Ja pióro rozebrałem, dokładnie wyczyściłem spływak. Trochę pomogło, ale nie do końca. W ogóle te stuby u mnie kiepsko pisały, jakby pióro nie nadążało podawać atramentu. Pisały nierówną grubością kreski. W końcu wymieniłem je oba na stalówkę rozmiaru F i dobrałem atrament o dobrym przepływie. W moim przypadku jest to De Atramentis. Pióra piszą bez zarzutu obecnie. Natomiast jako stuby używam Lamy Joy 1,5 i 1,9 i są o niebo lepsze od tych TWSI, które mi się trafiły.
  10. Herlitz MyPen odradzam, rozpadł się bardzo szybko, ale teraz może robią jakieś odporniejsze nie wiem. Stąd właśnie wzięło się u mnie Lamy Safari bo jest wykonane z bardzo trwałego ABS-u. Mam egzemplarz Safari noszony w piórniku córki luzem, codziennie eksploatowany pewnie ponad 10 lat i jest w stanie idealnym. Widzę, że ciekawie wygląda też Pelikano, ale doświadczeń nie mam. Atrament zmazywalny zmazikiem to także Camlin Camel Royal Blue (dostępny np. na Allegro, koszt minimalny wręcz). Tylko, że jak atrament zmaże się zmazikiem to w tym miejscu pisać już nie można piórem, a właśnie tym drugim
  11. 1. Lamy Safari - przystępne, trwałe, wymusza prawidłowe trzymanie pióra i przećwiczone na moich dzieciach i znajomych. 2. Sheaffer Blue-Black lub Rohrer&Klingner (Permanent Blue)- tym pisały moje dzieci w szkole. Najtańsze jest chyba Hero, ale nie każdemu pasuje zapach. Obecnie piszą atramentem Pilota Blue-Black. Oczywiście Pelikan robi dobre atramenty i spokojnie można ich używać podobnie jak Waterman czy Parker, czy też Lamy. Ja akurat użyłem tych wcześniej wymienionych.
  12. @Franek, @syrius, nie przekonaliście mnie ale w celu zaspokojenia zbiorowej ciekawości pozwolę sobie na taki oto komentarz. Są firmy (sprzedawcy/osoby), które wg. mnie mają wzorcowe podejście do klienta (uwaga, to moja prywatna opinia i jestem świadom, że ktoś może mieć odmienną, czyli tzw. TOMBI). Nawet nie chodzi tu o jakiś spektakularny efekt (finansowy, techniczny), ale o poczucie odpowiedzialności za sprzedaż i takie swoiste "zaopiekowanie klientem", tak bym to ujął i to przebijało z postów @Franka. Moi osobiści faworyci to np.: Twoje Pióro, F-Pen, Pióroteka, Inahon; a pendoktory to np:.
  13. No cóż, "przygoda" @Franka trochę wygląda jak zdarzenie w stylu "oczekiwania vs rzeczywistość". Niestety mam podobne doświadczenia ze sprzedawcami czy serwisami w Polsce. Może faktycznie jesteśmy małym rynkiem, ale czy jako klienci jesteśmy gorsi od klientów z rynków priorytetowych dla producenta? Kiedy wreszcie skończy się ta mentalność "Ruki po szwam"? Ot takie pytania retoryczne cisną się na usta. Sprawiedliwie trzeba by nadmienić, że są i pozytywne przykłady (nie podam firm żeby nie być posądzonym o kryptoreklamę).
  14. W tej sytuacji, to chyba nie warta skórka za wyprawkę i zwyczajnie wziąłbym pieniądze. Noodler's to całkiem dobry producent, szkoda że trafił Ci się felerny egzemplarz pióra. Z tego co piszesz jest spora szansa pozytywny finał (szkoda tylko 'nerw' po drodze).
  15. @Franek, rozumiem Twoją irytację. Sam miałem kiedyś problem z serwisem w Polsce innej marki i dopiero serwis producenta zadziałał bez zarzutu. Wydaje mi się, że problem z gwintem nie jest taki banalny ponieważ może skutkować nieszczelnością, a w konsekwencji szybkim zasychaniem pióra, co praktycznie uniemożliwiłoby jego używanie. Rozmawiałem kiedyś z jednym z pendoktorów z sąsiedniego forum, który powiedział mi, że do naprawy gwintów, np. uzupełniania ubytków stosuje masę modelarską. Nie wiem co postanowisz, czy może będziesz reklamował pióro u producenta (kwestia czy to opłacalne zważywszy na
  16. Mnie osobiście jakiś odcień zielonego w blue-blackach nie odpowiada. Dlatego właśnie odcień Waterman'owskiego B-B po wyschnięciu jest jak dla mnie tragiczny, a po sześciu miesiącach jeszcze gorszy. Verdigris jest tutaj jedynym chlubnym wyjątkiem. Ultra ciemna zieleń (zgniła trawa?) przebijająca z ciemnego B-B jest fascynująca wręcz niepokojąca (nie wszystkie zdjęcia są w stanie to oddać co zrozumiałe). Po pierwszym słoiczku sięgnąłem po drugi i trzeci, co samo w sobie jest sukcesem. Wiele osób które widziały ten atrament na kartce (w różnych piórach) zapytało mnie spontanicznie "o... co to za
  17. Można by jeszcze zaproponować GvFC Garnet. Jest dostępny w nabojach więc można kupić jeden na próbę.
  18. @alrun a wiesz, że nie wiedziałem że takie coś jak parafilm istnieje. Ciekawa substancja - specjalnie spreparowana parafina. Rozciągliwa w temperaturze ciała, kurczy się w temp. pokojowej i co najważniejsze przylega nie pod wpływem kleju. Wcześniej myślałem o użyciu takiej biurowej przezroczystej taśmy klejącej, ale to zły pomysł (uszczelnienie niepewne i zostaną resztki kleju na naboju). Nałożony parafilm można by wzmocnić silikonową gumeczką. Spróbuję tak zabezpieczyć nabój Pilota, który ma dość szeroką końcówkę. :)
  19. No jak open source to wybieram wersję BSD, (ostatecznie Apache), raczej nie GNU (ale nie rozwijajmy tematu). Dzięki za pomysł, coś podobnego chodziło mi po głowie, ale myślałem, że jednak uszczelnienie okaże się za słabe i po jakimś czasie atrament zacznie wyciekać. Bałem się ryzykować, że zapaćkam dokumenty w teczce. Dziecku raczej do tornistra nie dam tego rozwiązania, ale sam może faktycznie skorzystam, chociaż ja na co dzień noszę jakieś 16 piór, więc 'ten, tego...'
  20. @Franek sądziłem, że ta "gąbka" będzie upaćkana atramentem, ale na zdjęciach wygląda to całkiem estetycznie. Czy to pudełeczko, to nie przypadkiem po takiej małej płaskiej pieczątce? @yegr00 pomysł z zatyczką całkiem ciekawy. Jako uszczelkę (na zatyczkę) można by zastosować może takie silikonowe gumeczki stosowane przy aparatach ortodontycznych.
  21. Ja od dawna zastanawiam się nad jakimś uniwersalnym pomysłem tego typu. Sposób pokazany na filmiku sprawdzi się dla pewnego typu nabojów - z zatyczką. Sposób @Franka nie wymaga zatyczki, ale gdy mam 4 rodzaje nabojów (International małe, Pilot, Lamy i Waterman długie), to ciężko by mi było dobrać takie pudełeczka, żeby idealnie ściśle naboje przylegały do gumki. Nie wykluczam, że uda mi się zastosować to rozwiązanie. Najbardziej to bym chciał wyposażyć w te zregenerowane naboje moje dzieciaki. One z reguły noszą zapasowy nabój w korpusie pióra (ten krótki). W pierwszym rzędzie najbardziej zale
  22. @mzobeniak - Czytałem, ze Lamy robi dobre atramenty i jest sporo zadowolonych użytkowników, ale jakoś nie miałem okazji ich przetestować, podobnie z resztą jak Crossa i wielu innych. De Atramentis Pigmentowych używam cztery kolory (brąz, czarny, zielony i czerwony). Ogólnie uważam, te atramenty za bardzo dobre. DeA robi też oczywiście zwykłe (nie pigmentowe) atramenty ale żadnych doświadczeń z nimi nie mam. Kusi mnie strasznie Indigo Blue, ale chyba troszkę ciut drogo wychodzą jak za 35 ml. Póki co zachwycam się Pilotem Blue-Black.
  23. @Bartosz_T, czerwień taka jak potrzebujesz, to może być np. R&K Morinda. Nie pamiętam, ale w słoiczku mam go jakieś 2-3 lata i tyle samo czasu używam w jednym piórze i kompletnie nic się z nim nie dzieje. To są na prawdę bardzo dobre atramenty.
×
×
  • Utwórz nowe...