Skocz do zawartości

endoor

Użytkownicy
  • Ilość treści

    1487
  • Rejestracja

  • Ostatnio

O endoor

  • Ranga
    B
  • Urodziny 13.09.1967

Profile Information

  • Płeć
    Male
  • Skąd jesteś?
    Pisarzowice

Ostatnio na profilu byli

905 wyświetleń profilu
  1. Zgadzam się z przedmówcami (@patefonik z ust mi wyjął moją opinię). Lubię duże pióra i na co dzień piszę MB 149 (model z 1984 roku), które ma dodatkowo adjustowaną stalówkę na moje potrzeby przez pendoctora @stickyfinger. Od kilku lat próbuję kolekcjonować wyłącznie pióra prawdziwie "tłoczkowe" (nie mylić z konwerterem), np. Piston Filler, Vacuum Filler, etc. Dlatego z mojego pola zainteresowania odpadły King of Pen, czy Pilot Namiki Custom 845. Aktualnie poluję na Sailora 1911 Realo ze stalówką F 21K. Moim zdaniem to dobra opcja warta rozważenia zamiast MB 146, właśnie ze względu na bardzo do
  2. Rzadko na forum bywam, ale trafiłem akurat na tę dyskusję i rzeczywiście chyba z rozpędu napisałem o atramencie Montblanc Permanent Blue-Black, a takowego nie ma w ofercie firmy i powinienem napisać po prostu Permanent Blue. Rolę blue-black'a spełnia Midnight Blue, ale on nie jest permanentny. Tutaj jest fajny wątek z porównaniami tych atramentów. Ja rzeczywiście przyciemniam nieco ten permanentny niebieski dokładając minimalnie permanentnego czarnego, trochę jak w tym wątku. Tak się składa, że ostatnio oprócz ww Monblanc'a królują u mnie dwa odcienie: "zwykły" Pilot B-B tak mi się spodob
  3. Czarny wszystko-odporny atrament godny polecenia to De Atramentis z serii Document Ink. Zobacz informacje na blogu Liz Steel.
  4. Oprócz wcześniejszych propozycji kolegów, mnie także pomysł @drEvil wydaje się rozsądny. Używam także piór indyjskich typu eyedropper "Airmail" o pojemności na poziomie 6 ml. Pisałem nim przez kilka lat na uczelni. Dwa takie pióra i masz 'hektary pisania'. Tutaj jest taki fajny blog, poczytaj, poszukaj może akurat coś ci się spodoba.
  5. Pierwotnie chciałem zaproponować Platinum Pigmented Blue ze względu na trwałość, ale zważywszy na owo zasychanie stalówki (dyskusja powyżej) i fakt, że stosunkowo nieczęsto chcesz używać pióra moje propozycje są takie: 1. R&K Verdigris - bardzo oryginalny, charakterystyczny odcień, a jednocześnie niezbyt powszechny. 2. R&K Salix - Delikatny IG, dość trwały. 3. Pilot Blue-Black- dobry i stosunkowo tani, również trwały Jeżeli stalówka nie jest złota (ew. platynowa), to galusy bym ze trzy razy przemyślał, albowiem mogą się pojawić wżery (stalówka, spływak). Temat był d
  6. Moim zdaniem umowa sprzedaży jest ważna. Koledze @mrosi zapewne chodziło o zdolność do czynności prawnych os. fizycznych, a nie o zdolność prawną os. fizycznej bo tę akurat mamy od urodzenia do śmierci wszyscy. Zakupy sklepowe są drobną czynnością i mogą je wykonywać nawet osoby całkowicie ubezwłasnowolnione np. z powodu choroby psychicznej. (por. art. 14 par. 2 kc). W tego typu transakcjach występujemy jako konsumenci (odrębne przepisy), a konsument ma całkiem dobrą ochronę prawną (gwarancja, rękojmia). Z tym grożeniem sprzedawcy policją, czy prokuratorem, czyli odpowiedzialnością karną ostro
  7. Może warto zauważyć, że atrament to nie tylko kolor, ale istotny jest także cały szereg innych parametrów, jak choćby przykładowo: przepływ, strzępienie, cieniowanie, czas wysychania, tendencje do wychodzenia na stalówkę tzw. nib creep i chyba najważniejsze bezpieczeństwo dla pióra (osady, przebarwienia, 'korozja' spływaka lub stalówki). Na stronie Richarda Bindera można znaleźć dość obszerny artykuł dotyczący bezpieczeństwa atramentów. Mam nieodparcie skojarzenie z historiami przedstawianymi kiedyś w mediach, a dotyczącymi podrabiania paliw i nieraz smutny koniec żywota silnika po długotrwały
  8. Co do drobinek w atramencie to niestety się nie wypowiem bo żadnych doświadczeń nie mam. Używam natomiast regularnie atramentów pigmentowych i z nimi problemów jakichś szczególnych nie zanotowałem. Wracając jeszcze do twojego pierwszego postu odnośnie tego, że pióro ze stalówką stub ciężko startuje. Zastanawiam się czy to nie jest cecha tych stalówek od TWSBI. Na przykład ja przytrzymywałem 1-2 sekundy stalówkę przyłożoną do papieru aż zebrała się w miejscu styku kropka atramentu i dopiero wtedy stalówka dawała szeroki równy ślad. Ta przypadłość w stubie Lamy w ogóle nie występuje. Stalówka da
  9. Miałem dwa stuby TWSBI 580 1,1 i 1,5. Jeden z nich miał objawy podobne do opisanych przez Ciebie. Ja pióro rozebrałem, dokładnie wyczyściłem spływak. Trochę pomogło, ale nie do końca. W ogóle te stuby u mnie kiepsko pisały, jakby pióro nie nadążało podawać atramentu. Pisały nierówną grubością kreski. W końcu wymieniłem je oba na stalówkę rozmiaru F i dobrałem atrament o dobrym przepływie. W moim przypadku jest to De Atramentis. Pióra piszą bez zarzutu obecnie. Natomiast jako stuby używam Lamy Joy 1,5 i 1,9 i są o niebo lepsze od tych TWSI, które mi się trafiły.
  10. Herlitz MyPen odradzam, rozpadł się bardzo szybko, ale teraz może robią jakieś odporniejsze nie wiem. Stąd właśnie wzięło się u mnie Lamy Safari bo jest wykonane z bardzo trwałego ABS-u. Mam egzemplarz Safari noszony w piórniku córki luzem, codziennie eksploatowany pewnie ponad 10 lat i jest w stanie idealnym. Widzę, że ciekawie wygląda też Pelikano, ale doświadczeń nie mam. Atrament zmazywalny zmazikiem to także Camlin Camel Royal Blue (dostępny np. na Allegro, koszt minimalny wręcz). Tylko, że jak atrament zmaże się zmazikiem to w tym miejscu pisać już nie można piórem, a właśnie tym drugim
  11. 1. Lamy Safari - przystępne, trwałe, wymusza prawidłowe trzymanie pióra i przećwiczone na moich dzieciach i znajomych. 2. Sheaffer Blue-Black lub Rohrer&Klingner (Permanent Blue)- tym pisały moje dzieci w szkole. Najtańsze jest chyba Hero, ale nie każdemu pasuje zapach. Obecnie piszą atramentem Pilota Blue-Black. Oczywiście Pelikan robi dobre atramenty i spokojnie można ich używać podobnie jak Waterman czy Parker, czy też Lamy. Ja akurat użyłem tych wcześniej wymienionych.
  12. @Franek, @syrius, nie przekonaliście mnie ale w celu zaspokojenia zbiorowej ciekawości pozwolę sobie na taki oto komentarz. Są firmy (sprzedawcy/osoby), które wg. mnie mają wzorcowe podejście do klienta (uwaga, to moja prywatna opinia i jestem świadom, że ktoś może mieć odmienną, czyli tzw. TOMBI). Nawet nie chodzi tu o jakiś spektakularny efekt (finansowy, techniczny), ale o poczucie odpowiedzialności za sprzedaż i takie swoiste "zaopiekowanie klientem", tak bym to ujął i to przebijało z postów @Franka. Moi osobiści faworyci to np.: Twoje Pióro, F-Pen, Pióroteka, Inahon; a pendoktory to np:.
  13. No cóż, "przygoda" @Franka trochę wygląda jak zdarzenie w stylu "oczekiwania vs rzeczywistość". Niestety mam podobne doświadczenia ze sprzedawcami czy serwisami w Polsce. Może faktycznie jesteśmy małym rynkiem, ale czy jako klienci jesteśmy gorsi od klientów z rynków priorytetowych dla producenta? Kiedy wreszcie skończy się ta mentalność "Ruki po szwam"? Ot takie pytania retoryczne cisną się na usta. Sprawiedliwie trzeba by nadmienić, że są i pozytywne przykłady (nie podam firm żeby nie być posądzonym o kryptoreklamę).
×
×
  • Utwórz nowe...