Skocz do zawartości

endoor

Użytkownicy
  • Ilość treści

    1487
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez endoor

  1. Atramenty Montblanc w zasadzie nie strzępią. Oczywiście wszystko ma swoje granice. Kiedyś, dosyć dawno temu kiedy to atramenty Montblanc były droższe od GvFC na przykład, tak, tak był taki czas. @Pomidorium z sąsiedniego forum opisywała testy różnymi atramentami Montblanc na różnych papierach. Wniosek był właśnie taki, że w porównaniu z atramentami przeciętnymi atramenty Montblanc bardzo mało strzępią.
  2. Odnośnie Twojego Pióra, to korzystam z ich oferty od lat i nigdy nie było problemów z komunikacją. Jeszcze wczoraj rozmawiałem z obsługą sklepu i zrobiłem zamówienie, które w ciągu 2 godzin zostało do mnie wysłane. Proponuję Ci najpierw do nich zadzwonić, ewentualnie kontaktować się na adres e-mail podany na stronie. Ja nigdy nie kontaktowałem się przez formularz, może tu jest jakiś problem. Moim prywatnym zdaniem ekipa Twojego Pióra robi nawet więcej niż trzeba dla klienta (nie płacą mi za reklamę) - na przykład zdarzyło mi się zgłosić uszkodzenie pióra już po gwarancji i... wymienili pióro n
  3. Całkiem zgrabna zmiana designu, aczkolwiek osobiście zostawiłbym żebrowaną buteleczkę, natomiast zmiana nakrętki, kartonika i naklejki jak dla mnie jest zupełnie do zaakceptowania.
  4. Można by jeszcze wspomnieć o Sheaffer'ze Scrip Blue-Black, dobry jakościowo i ekonomiczny zakup oraz R&K np Salix - świetny do notatek. Atramenty R&K można dostać w cenie poniżej 20zł/50ml.
  5. Myślą, że @MarcinEck ma rację. Teoretycznie wszystko jest możliwe. Zakładając, że byłoby możliwe nagwintowanie korpusu, to jakimś cudem w skuwce należałoby nadłożyć nieco materiału (może masa modelarska) żeby też go nagwintować i żeby pasował do gwintu z korpusu. Zapewne operacja 'symetrycznie odwrócona' także byłaby możliwa. To pokazuje moim zdaniem, że nie warta skórka za wyprawkę zważywszy na cenę tego typu piór oraz szczególnie, że chińskich piór zakręcanych nie brakuje na rynku.
  6. Ależ oczywiście, recenzja na tym blogu jest dość pozytywna chociaż zdjęcia pokazują, że próbka pod działaniem wody ulega pewnemu rozmyciu. Sam to ocenisz, proponuję zrób sobie kilka testów zanim go użyjesz zawodowo. Ja chyba trochę źle skonstruowałem zdanie i odnośnik do tego bloga umieściłem w złym kontekście - po przecinku, a nie po kropce. Nie 'doktoryzując się' z tematu można powiedzieć, że ogólnie atramenty Noodler's są trochę kontrowersyjne. Na sąsiednim forum jest cały wątek 'moje przygody z Noodler'sami', czy coś takiego - daje do myślenia. Jeżeli dobrze trafisz i będziesz zadowol
  7. Nie namawiam tylko informuję - intencją było szersze spektrum wiedzy (co z resztą napisałem w poście) , a Noodler's nie za bardzo jest w porządku - nie ma miejsca żeby przytaczać obszerne dyskusje w tym temacie, ale na właściwości Brązu 41 można popatrzeć choćby tutaj. Osobiście obstawałbym przy pigmentowych brązach np. Platinum Sepia (jak wspomniałeś), albo R&K z serii dokumentus, który nota bene mam od Ciebie i sobie chwalę.
  8. @paww, ja potrzebowałem atramentów 'pancernych' ze względu na notatki z wykładów, nie raz zalane herbatą, kawą tudzież inną cieczą , albo zwyczajnie 'opalcowane'. Ostatecznie zdecydowałem się na Montblanc Permanent Black. Nie strzępi, nie przebija, nie zasycha, nie jest IG (Iron Gall) i nie jest pigmentowy. Natomiast jest to prawdziwie trwała (oprócz testów które widziałem na fpn trochę się nim sam pobawiłem - trzymałem kartkę w misce z wodą ponad 24h i na parapecie rok - zero zmian), a także głęboka czerń. O dziwo w tej klasie atramentów jedna z tańszych. Dlaczego Toffee Brown taki nie jest!?
  9. Noodler'sa z pewnych względów należałoby moim zdaniem odradzić (na prawdę sporo negatywnych opinii na różnych forach). Atrament IG brązowy (a także zielony, niebieski i inne) będzie działał tak, że po ewentualnym zamoczeniu lub zalaniu dokumentu barwnik się rozpłynie (będzie brzydka plama) natomiast zostanie zupełnie czytelny szaro-czarny napis. Domyślam się, że raczej nie o to Ci chodzi. Pewną alternatywą są atramenty pigmentowe, których żadna siła nie rusza (może nawet wybielacze i kwasy ). Osobiście przetestowałem kilka kolorków w tym brązy i zielenie trzech producentów, (które ułożyłem
  10. Edelsteiny, to świetne atramenty. Akwamaryna akurat kolorem mnie nie przekonuje, czekam na "kwarc dymny". Tak się jakoś ostatnio porobiło, że te atramenty Pelikana w porównaniu do Sailora, czy Pilota, nie mówiąc już o GvFC całkiem nieźle cenowo wychodzą. Na co dzień piszę sporo Edelstainowym Tanzanitem, który jest znakomity i bardzo bezpieczny dla piór, tak na marginesie.
  11. Ja w swoim Wing Sung-u 590 wymieniłem stalówkę oryginalną na Labana (by Bock) i... faktycznie piórko jakby dostało nowe życie. Nic ne stoi na przeszkodzie chyba aby dobrać jakąś elastyczną stalówkę.
  12. @Pawel88 - także nie jestem jakimś szczególnym fanem tej marki, a wzornictwo Art Deco nie przemawia do mnie, ale zakochałem się w stalówkach Crossa, które wizualnie i 'technicznie - że się tak wyrażę' są genialne. Czarny Townsend, to takie moje jeszcze niezrealizowane marzenie.
  13. @Wąsaty, świetnego Crossa ustrzeliłeś, gratulacje. Pisałeś, że pióro otwarte dość długo wytrzymuje bez zasychania, dla mnie cecha bezcenna. Zdradź proszę jakiego atramentu używasz?
  14. Oczywiście, zgoda. Warto dodać, że faktycznie na sam koniec można nieco przyspieszyć naturalny proces ścierania ziarna irydowego i wygładzić tak "jak się pisze" dla własnej wygody i nawet zetknąłem się z tym na którymś PenSHow Poland. Stąd może wzięło się Twoje skojarzenie, ale to jest czynność sam koniec procesu, którego początek jest taki jak w cytowanym przeze mnie poście. To w ogóle nie jest łatwa operacja (wygładzanie stalówki), bo zasadzie nieodwracalna. Na przykład stalówki pilota 743 rozmiar japońskie F w ogóle nie odważyłbym się dotykać i "zrobił" mi ją swego czasu mistrz @Alve
  15. Znakomity atrament, a kolor wymiata. Niestety nie udało mi się go na razie namierzyć i nabyć (w jakiejś rozsądnej cenie, nie tej z Amazona).
  16. @Smash - o wygładzaniu stalówki było już na forum kilka razy, na przykład tutaj. Stalówki nie wygładza się "tak jakbyś pisał" bo ją tylko popsujesz. Stalówkę wygładza się jakby "na okrągło". Jest trochę materiałów w internecie np na YT.
  17. Wygląda wspaniale. Piękna klasyka, nic dodać nic ując.
  18. Lubię takie ciemne brązy, ten wygląda bardzo fajnie.
  19. FC Basic, to pióro na prawdę duże i z wymienionych przez ciebie najcięższe. Dla mnie najważniejszym wyznacznikiem jest - długość bez skuwki - 133,8 mm, sporo moim zdaniem. Teoretycznie nie występuje ze stalówką EF (w każdym razie nigdzie nie znalazłem). To raczej pióro dla osoby dorosłej. FC Loom, mniejsza i lżejsza nieco wersja Basic'a. Moim zdaniem dobra dla dziecka na przykład, fajna do noszenia z notesem i takiego codziennego pisania. Ciekawostka, występuje ze stalówką EF. Dla mnie za małe jednak. Ambition, nieco wyższa półka cenowa od Basica. Jest sporo odmian tego modelu. Długoś
×
×
  • Utwórz nowe...