Jump to content

Cross Townsend Citrine


endoor
 Share

Recommended Posts

Słówko o firmie Cross

 

Firma amerykańska z ponad 150-letnią tradycją. Dziwne, ale dopóki jakoś bardziej na poważnie nie zainteresowałem się piórami nie istniała w mojej świadomości. Oczywiście w necie jest do znalezienia bez trudu sporo informacji o firmie. Ja odsyłam do fajnego tekstu Krzyśka (INAHON) - Historia firmy Cross.

 

DSCN1181_zps5dfec3d1.jpg

 

Parametry pióra

Długość ze skuwką:        149mm

Długość bez skuwki:      132mm

Średnica korpusu w najszerszym miejscu: 11mm

Waga całego pióra: ok. 40g

 

Charakterystyka pióra

 

Zacznę może od tego, że design modelu Townsend sam w sobie jakoś szczególnie mnie nie zachwyca. Zakończenie skuwki przypomina łeb śruby. Razi, jakby ‘złamany’ klips. Niemała waga, jakaś taka prostota, wręcz surowość projektowa. Zatem o co tyle szumu? Skąd te ceny po wiele setek dolarów, a wszystkie modele jak z jednej sztancy różnią się tylko wykończeniem i błyskotkami? Skoro 80% (może nawet 90%) wartości pióra to stalówka, a ogólniej mówiąc sekcja (czyli ten element piszący), to może warto kupić model, że się posłużę parafrazą - z byle jaką karoserią ale z tym samym świetnym silnikiem?

 

Oddajmy zatem głos firmie Cross :

For those who value individuality and impeccable style, Townsend embodies classic American elegance and finesse. Inspired by the graceful lines of 1930’s Art Deco design, with distinctive finishes, precious metals and the signature double band, Townsend delivers a lifetime of smooth, effortless writing. No wonder it’s the pen of choice for several American Presidents. (za www.cross.com)

 

Teraz się pokaże mój słabiutki angielski, bo w moim tłumaczeniu brzmi to mniej więcej tak:

Dla tych, którzy cenią sobie indywidualność i nienaganny styl, model Townsend uosabia klasyczną amerykańską elegancję i finezję. Zainspirowany przez pełne wdzięku linie Art Deco lat 30’tych ubiegłego wieku z wyróżniającymi wykończeniami z metali szlachetnych oraz charakterystycznym podwójnym paskiem na skuwce. Żywotność modelu Townsend zapewnia możliwość długotrwałego, sprawnego i łatwego pisania. Nic dziwnego, że to pióro z wyboru kilku amerykańskich prezydentów.

 

Istotnie, po pierwsze pióra te mają piękną i bardzo dobrą jakościowo stalówkę. Mój konkretny model posiada stalówkę w rozmiarze F wykonaną z 18k złota, rodowaną, z przepięknymi zdobieniami. Zdobienia na prawdę robią wrażenie i moim zdaniem każdy kto choć trochę interesuje się piórami wiecznymi nie pozostanie obojętny na prześliczny design stalówki. Dodatkowo posiada ona wyraźną stosunkowo dużą kulkę irydową, która pomimo rozmiaru ‘europejskie F’ daje piękny, wyrazisty i mokry ślad.

 

DSCN1182_zpsb5e564e0.jpg

 

Całkiem spora końcówka irydowa:

 

DSCN1172_zps457b3346.jpg

 

Po drugie pióra firmy Cross są oficjalnymi ‘narzędziami pisarskimi’ Białego Domu i oczywiście samego Prezydenta Baracka Obamy. Z pobieżnego przekopania Internetu wynika, że Prezydent ‘oba ma’ ;), tzn. pióro wieczne i pióro kulkowe.

 

cross-townsend-obama_zps61e34332.png

(źródło: http://www.1pen.ru/catalog/cross/)

 

 

presidentialpens_zps6dda3345.jpg

(źródło Slash/Politics)

 

Kilka atramentowych doświadczeń

 

Przepiękny atrament R&K Verdigris działa w piórze doskonale, daje ładny mokry ślad i ładne cieniowanie, tak jak lubię. Niestety wyłazi na stalówkę (nib creep) i po całym dniu prób dałem sobie z nim spokój. Szkoda bo obecnie jest on moim podstawowym roboczym kolorem.

 

Zarówno R&K ‘Blau Permament’ jak i ‘Salix’ sprawują się świetnie. Są to atramenty jakby ‘bardziej suche’ (?). W każdym razie w niektórych moich piórach grymaszą i przerywają, ale w tym cross’ie sprawują się idealnie. Wygląda na to, że ‘Slix’ będzie podstawowym atramentem do tego pióra.

 

Diamine PWF Blue Dream (mam jeszcze ok. połowy buteleczki) sprawuje się bardzo dobrze i w szczególności nie wyłazi na stalówkę, ale tak przyjemnego cieniowania jak ‘Salix’ nie daje.

 

Poniżej zdjęcie próbki tekstu:

 

DSCN1190_zps79d30f18.jpg

 

(Ps. mała prośba do Administracji, może trzeba by dodać tag: Townsend)

Edited by endoor
Link to comment
Share on other sites

Świetna, wyczerpująca recenzja!

Cross Townsend to wybór najlepszej jakości w tej cenie (w kategorii pióro z salonu:) - 18k stalówka w piórze o MSPR poniżej 800 zł. Trzeba jednak dokładnie obejrzeć stalówkę, produktu Cross nie są sobie równe (zresztą, czyje są?).

Link to comment
Share on other sites

Ten Obama skutecznie mnie zniechęcił  :cry:

Zresztą, to obciach, że Prezydent USA reklamuje produkty wyprodukowane w Chinach. Oczywiście, to amerykański obciach, nie nasz. Jednak jest tyle niezłych piór, których myśl i produkcja nadal zostają w USA.

Link to comment
Share on other sites

Większość światowych producentów wytwarza swoje produkty w Chinach. Inaczej nie byliby konkurencyjni i przegraliby z innymi markami wyraźnie wyższą ceną. Cały proces produkcji piór marki Cross przebiega pod ścisłym kierownictwem menedżerów z USA. Nie wiem, czy to aż taki obciach...Volvo też jest obecnie "chińskie", a jednak dla wielu to nie jest obciach...

Link to comment
Share on other sites

To nie obciach dla Crossa, Obciach polega na tym, że w kraju, ktorego problemem jest znikanie miejsc pracy, i którego prezydent obiecał zmniejszenie bezrobocia (i nie dotrzymuje slow od pięciu lat), ten sam prezydent promuje wyroby wytwarzane za granicą. ale tak, jak wspomniałem, nie nasz problem.

 

A co do chińskiego Volva, to jednak obciach.  :roflmho:

Link to comment
Share on other sites

Dla odmiany Prezydent Bill Clinton używał piór firmy Platinum, model(?), a jakże by inaczej – President. :) Akurat na wyroby japońskie są w USA duże cła, ale to jednak nie przeszkodziło panu Prezydentowi używać pióra japońskiego. Można zobaczyć np. tutaj :)

Link to comment
Share on other sites

Clintonowskie Platinium w tym czerwonym kolorze wygląda, przynajmniej na zdjęciach, dość tanio czy może zabawkowo - na pierwszy rzut oka bardzo podobnie do Pilota 78g. Pewnie na żywo dzięki rozmiarowi różnica jest większa.

 

Zdjęcia reklamowe Aurory już tu na forum były - dobrze ktoś wtedy zaznaczył, że tylko część z pokazanych na nich osób faktycznie używa pióra/długopisu a pozostałe są po prostu uchwycone w momencie przyjmowania prezentu.

Link to comment
Share on other sites

Idąc tym tokierm myślenia, dojdziemy do zresztą słusznego wniosku, że Clinton i Obama, jako prawnicy, musza dobrze i dużo kłamać

była taka miniatura dźwiękowa wytwórni a'yoy na ten temat. niestety nie mogę jej znaleźć teraz w internetach, jak to mawiał Dżordż Busz Junior. (wytwórnia trrrt, słuchowisko pt. polityk).

Link to comment
Share on other sites

Idąc tym tokierm myślenia, dojdziemy do zresztą słusznego wniosku, że Clinton i Obama, jako prawnicy, musza dobrze i dużo kłamać

nie  " muszą"  ...robili to dobrowolnie  , a wręcz zawodowo.....uczciwość to zostaw nam.." prostaczkom"..

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

Świetna recenzja, fajne zdjecia :) Sama mam pioro Crossa Townsend i potwierdzam, ze pisze swietnie, jest tez dobrze wywazone. Barack Obama z tego co sie zorientowalam pisze piórem kulkowym (jest praktyczniejsze dla osób leworęcznych), zreszta podoba mi sie ze promuje mimo wszystko wyroby amerykańskie, czy kojarzące się z USA, podobnie jak zegarek Jorg Gray, ktory mimo mechanizmu Miyota (Citizen) jest wytwarzany przez amerykańską firmę. A czy Cross nie został,jako odrębny brand, sprzedany do Clarion Capital Partners?

Ale wracając do meritum - dzieki raz jeszcze za recenzję i miłego pisania :)

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...