Jump to content

Co wlac do atramentu podobno podatnego na plesn?


filifionka
 Share

Recommended Posts

W zeszlym tygodniu znalazlam dyskusje w jezyku angielskim o niebieskim turkusowym watermana, ktory ma byc podatny na plesn. Komentarze o problemie z kilku lat i roznych krajow, czyli to nie jest jedna trefna partia. Nikt nie wiedzial, czy chodzi o kontrole jakosci, czy o sklad, ale inny odcien niebieskiego nie jest problematyczny. Cos nalezy wlac do atramentu zaraz po otwarciu i po problemie. Pechowo mam ten odcien, jeszcze nie uzyty i dodalam dyskusje do zakladek. Tylko po 2 dniach planowalam skoczyc do chemicznego i do tego nalezalo powtornie przeczytac, jaki srodek kupic. Zakladka nie prowadzi do niczego. No to poszukalam tradycyjnie uzywajac google - nie ma niczego zblizonego do tej dyskusji. Wcielo i tyle. Jakby wywalona, bo robi zle wrazenie na pioromaniakach??? Tak to wyglada.

Teraz nie wiem co dalej, wywalic ten atrament bez otwierania? Sprawdzac chemikalia? Skoczyc do spozywczego po malpke, bo procenty powinny sobie poradzic z grzybkami itd? Co mozna bezpiecznie dodac do atramentu, zeby nie wytruc calego bloku i przy okazji pozbyc sie potencjalnych zarodnikow?

Na pewno nie chodzilo o te "klaki", jakby w skoagulowanym atramencie, ani kalafiory, tylko o autentyczna plesn, uzywano terminu "mould".

Link to comment
Share on other sites

Moim zdaniem szkoda ryzykować - atramenty Watermana nie są jakieś szczególnie drogie, ja bym po prostu wyrzucił i się nie przejmował problemem. Natomiast nie jestem chemikiem - może tacy, obecni tu na sali, będą w stanie coś doradzić.

W ogóle grzyb w piórach to trudny temat, pozbycie się potem tego wymaga niemało zachodu - tak słyszałem.

Link to comment
Share on other sites

Przepraszam, nie mogę już edytować postu, więc dopiszę.

Nie mam żadnych osobistych doświadczeń z pleśnią w atramentach, więc nie mogę stwierdzić, czy podane w podlinkowanym wątku z FPN środki są skuteczne, czy nie.

Zgadzam się z @Mar, że atramenty Watermana nie są na tyle cenne i unikalne, żeby staczać o nie heroiczne boje. Z drugiej strony, jeśli w Twojej buteleczce nic na razie nie pływa, to może szkoda ją od razu wyrzucać. Z Twoich poprzednich wpisów wynika, że nie masz (na razie) jakichś szczególnie cennych piór, więc może można go używać i obserwować, czy coś w nim żyje :)

 

Link to comment
Share on other sites

21 godzin temu, filifionka napisał:

...Teraz nie wiem co dalej, wywalic ten atrament bez otwierania? Sprawdzac chemikalia? Skoczyc do spozywczego po malpke, bo procenty powinny sobie poradzic z grzybkami itd? Co mozna bezpiecznie dodac do atramentu, zeby nie wytruc calego bloku i przy okazji pozbyc sie potencjalnych zarodnikow?....

"weź, zaś, nie strasz"!  Ale z tą małpką to dobry pomysł🙂🥂.  Od zwykłego pisania są długopisy, ołówek to już coś, pięknie rysuje, ale pióra pozwalają "ulatać" na wyższe poziomy. 

https://www.piorawieczneforum.pl/topic/12823-problem-z-piórami-jinhao-leją-po-kilku-dniach/?do=findComment&comment=188870

Nie przejmuj się, że ktoś, coś, gdzieś, a Ty to nieszczęśliwie przeczytałaś.

Link to comment
Share on other sites

Spirytus.  Parę kropel.
Tytułem  wyjaśnienia: z rzeczonym atramentem Watermana nie miałam  styczności, ale kiedyś spleśniał mi orzechowy atrament (używany tylko do maczanek).  Za radą kolegi pleśń zdjęłam,  do atramentu wpuściłam parę kropel spirytusu,  popisałam (maczanką), zakręciłam, obserwuję, pleśń nie wraca.

Link to comment
Share on other sites

10 godzin temu, tom_ek napisał:

A o którego niebieskiego Watermana się rozchodzi? Inspired Blue? Bo mój ma już 4 lata i żadnej pleśni.

Inspired blue mialo byc podatne, a serenity mialo nic nie ruszyc z tego co pamietam.

Link to comment
Share on other sites

Dnia 19.05.2022 o 14:09, Markol napisał:

 Z Twoich poprzednich wpisów wynika, że nie masz (na razie) jakichś szczególnie cennych piór, więc może można go używać i obserwować, czy coś w nim żyje :)

 

Jak mi sie cos stanie z travellerem, to nie wiem co zrobie. Nie chodzi o pieniadze, tylko wartosc emocjonalna. Dostalam od osoby, ktora wiedziala, ze zostalo jej jakies 2-3 lata i z wyprzedzeniem kupila dla rodziny i znajomych rozne pamiatki z uwzglednieniem zainteresowan obdarowanych. Mama dostala ksiazke, ciocia album, a ja pioro. Egzemplarz nie do zastapienia, bo ona juz dawno nie zyje. Ja sie tego piora w ogole nie spodziewalam, bo pani byla dokladnie w wieku pomiedzy moja mama i ciocia, a do tego niespecjalnie czesto sie widywalysmy. Nie z powodu animozji wzajemnej i dlugotrwalej, tylko dorosla osoba nie zawsze ma wspolne tematy z dzieciakiem z podstawowki czy liceum.

Link to comment
Share on other sites

No to po prostu nie używaj tego atramentu w tym konkretnym piórze i tyle.

Trawestując Ockhama, nie należy mnożyć dylematów ponad niezbędną konieczność ;)

Edited by Markol
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...