Jump to content

tom_ek

Użytkownicy
  • Posts

    1,088
  • Joined

  • Last visited

Profile Information

  • Skąd jesteś?
    z Krosna
  • Zainteresowania
    Kaktusiarstwo

Recent Profile Visitors

1,702 profile views

tom_ek's Achievements

B

B (5/6)

  1. Trudno się z tym zgodzić, jest wręcz przeciwnie, chyba że poprzedni właściciel(e) nie wiedzieli, jak pisać piórem. Czterdziestoletnie piór to jeszcze nie vintage, tak myślę. Stare pióra w dobrym stanie nie muszą być drogie. Te same zresztą pytania może sobie zadawać człowiek kupując pióra współczesne, w tym chińskie. Mało tego, przy starych człowiek ma nawet mniejszy wybór - stalówki prawie zawsze złote, napełnianie prawie zawsze gumkowe (dla mnie to zawsze była rzecz drugorzędna, ważne, żeby się napełniało - jak, to nieistotne).. No i nikt tu nie pisał, że chodzi o początkującego.
  2. Spróbuj na eBay'u, wyrzuca dużo wyników, cena niektórych przekracza trochę 150 zł, ale jest też sporo w tej kwocie.
  3. O właśnie, Manuscript Sepia z serii Calligraphy Ink dobrze kryje, słabo cieniuje. Ale bardzo ciemny jest...
  4. Jeśli nie boisz się piór używanych - to sprawdź Sheaffera 330 lub 440 (to samo, różnią się skuwką): lekkie (ale też małe), pasują do nich współczesne konwertery, dobre stalówki, oryginalne i ładne.
  5. W odniesieniu do Pilotów 78G często pojawiały się narzekania na ostre, skrobiące stalówki. Zresztą tego modelu już nie kupisz, jest 78G+, w zasadzie to samo, z jakimiś nieistotnymi różnicami, ale czy stalówki lepsze? Stalówki WingSung EF z klonów tego Pilota - w większości drapią, można trafić takie z przyjemnym feedbackiem, ale trzeba mieć szczęście (miałem ich osiem lub dziesięć, ze dwie może były ok). Gdybym był na Twoim miejscu, brałbym Lamy, jeśli nie przeszkadza Ci wygląd pióra i kształt sekcji. Rozmiar EF, bo ziarna stalówki Lamy mają dość grube. Są łatwo dostępne, więc jeśli mieszkasz w jakimś większym mieście, to możesz przetestować.
  6. Olbrzymia większość piór jest z plastiku, również tych drogich i bardzo drogich.
  7. Panowie, Kolega szuka brązu, który nie cieniuje, a Wy mu cieniujące polecacie. Ale swoją drogą to brązu bez cieniowania ze świecą by szukać.
  8. Ładne, Krzyśku, gratuluję. A jak oceniasz stalówki? I u kogo kupiłeś?
  9. Jeśli uzupełniasz tym samym atramentem, to nie widzę żadnego problemu. Jeśli innym, to i tak piszesz "zanieczyszczonym" atramentem, więc co za różnica. Jeśli po 2-3 dniach masz połowę konwertera, to może popisz kolejne 2-3 dni i wtedy uzupełnij.
  10. Po prostu zamiast w kałamarzu opuść tłoczek przed zanurzeniem pióra. A najlepiej umyj pióro przed tankowaniem nowego (innego) atramentu.
  11. No właśnie, a kilkadziesiąt razy droższy. Dlatego - po co przepłacać? Dlatego - cena ma znaczenie. Ha, no chyba ważne, bo jak kosztuje piątkę, to spodziewam się, że będzie drapać, jak kosztuje pińcet - to nie powinno, jak 5 tysiączków - to nie ma prawa. I znów cena ma znaczenie. Numerek na spływaku masz na oznaczenie nie wielkości stalówki, lecz formy wtryskowej służącej do wytwarzania spływaków. Jeśli obejrzysz inne takie spływaki (a robi się je chyba w milionach) to prócz piątek znajdziesz trójki, siódemki, ósemki...
  12. Lubię te pióra, całkiem przyzwoicie wykonane (o ile nie gmerać nadmiernie przy spływaku, bo może się tulejka z sekcji wykleić - mocowana na szelaku, czasem na symbolicznej kropelce, wiec ostrożnie z myciem pod zbyt ciepła wodą), waga półciężka, dobrze leży w dłoni, stalówki różne się jednak trafiają (moja emka była dość cienka, trafiały się też stalówki dość szorstkie). I stalówka to jednak szóstka, nie piątka. A cena w ocenie musi grać rolę
  13. Ten jest całkiem udany, ale używam wyłącznie w bardzo mokrych piórach, wówczas pokazuje pazur. W umiarkowanych i suchych - bladawiec...
  14. To prawda. Ale połyskuje na biało, więc ma tym bardziej symboliczną wymowę
×
×
  • Create New...