Juzwa

Kto chętny do testowania papierów?

122 posts in this topic

 

 

Clairefontaine Triomphe 90

 

Mój numer 1. Znam ten papier i bbardzo go lubię. Nie mam mu nic do zarzucenia. Papier idealny.

Cześć,

oni mają bardzo wiele serii. Orientujesz się czy jakość papieru jest podobna w zeszytach klejonych i w "zwykłych" blokach?

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Topaz - no i cała Japonia. Japońskie papiery są fantastyczne (Maruman, Campus, Tsubame, Life, Apica, Tomoe River).

@Musicman - znam tylko serię Triomphe. O innym nie mam zdania.

@Vermis - w odpowiedniej stalówce Inti wygląda pięknie. W suchych zaś może wyglądać płasko.

PS: irytuje mnie brak możliwości wyboru czcionki w nowej forumowej skórce.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niestety, obecnie głównym konsumentem papierów są drukarki a nie pióra. Jako, że mają one inne od piór wymagania pod względem wielu parametrów... cóż. Produkcja papieru przystosowanego do użytku z piórami wiecznymi jest dopasowana do liczby ich użytkowników. Wątpię, by producent takiego Pol JET'a uznał za opłacalne przeznaczanie maszyn do produkcji czegoś lepszego, jeśli może za niższą cenę wyprodukować więcej papieru, na który popyt jest gigantyczny. Efekty widać na świetnych zdjęciach @visvamitry.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dla mnie jest to zrozumiałe, choć dziwi w przypadku notesów i kalendarzy, bo wiele z nich absolutnie nie nadaje się do pisania po nich piórem i tylko cieniutkie F-ki ratują sytuację.

Share this post


Link to post
Share on other sites

... Co dziwi, bo przecież kalendarz, czy notes jest raczej trudno włożyć do drukarki :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

@emrzet@Kleks, Fakt. Tylko na tym polu wygrywają (w kwestii popularności) z kolei długopisy wszelkiej maści, które też jednak radzą sobie z papierem typu ksero lepiej od piór wiecznych. Chciałem o tym napisać powyżej, ale mi umknęło  gdy wszystko musiałem wyklepywać od początku, gdyż na nowym silniku forum, kiedy wciskam alt + a (czyli "ą"), to efekt jest jak przy ctrl + a (zaznacz wszystko). Jak się zapomnę, to usuwa mi cały tekst. :P

Edited by Fiamat

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fiamat HA! Dzięki wielkie bo myślałem, że to tylko mój dziwny przypadek, w niektórych wątkach, bo nie zawsze (np. teraz wszystko jest ok ąąąąą) kombinacja alt+a oprócz ą zaznacza cały tekst, jak człowiek tego nie zauważy kasuje sobie całość wypowiedz - podpowiadam ja się ratuję wtedy kombinacją klawiszy ctrl+z, ale to proteza. Jest to o tyle dziwne że tak się dzieje tylko w niektórych wątkach, przez pewien czas problem ten występował u mnie w pryzpadku postów w temacie "Oxford - moje refleksje nt "doskonałego" papieru" i tylko tam.

 

To prawda że długopis i pióro kulkowe mają swoje zalety, w końcu powstały ze względu na pewne wady piór wiecznych, ale jednak mimo tych wad piór wieczne ma w sobie to coś. Choć muszę przyznać że piór kulkowe ma wiele zalet ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Też się tak ratuję, tylko kiedy mam cały akapit nowego tekstu, to już sobie odpuszczam ([ctrl + z] leci po jednej literce). ;) W tym wątku w tej chwili też nie mam problemów.

Share this post


Link to post
Share on other sites

e tam jak masz już nowy akapit to znowy alt+a a potem ctrl+c, następnie przy pomocy ctrl+z wracasz do tego coś utracił i potem ctrl+v ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czy mógłbyś opisać jakiego dokładnie typu jest to oprawa? Podoba mi się, zrobiłbym sobie taki zeszyt.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oprawa tegoż notatnika to nic innego jak okładka kanałowa, których zatrzęsienie w sklepach papierniczych, oferujących od razu oprawę na miejscu. Problem tylko jeden - niestety, nigdzie nie znalazłem okładki w formacie A5. Dostępne różne rozmiary (grubości) tylko w A4.

Share this post


Link to post
Share on other sites

"Dziki Orzeł" wylądował! ;)

Odebrałem z małym poślizgiem. W awizo był dopisek "przesyłka uszkodzona". Ale było to powierzchowne zadrapanie, bez znaczenia dla zawartości przesyłki. Przystąpię więc do programu. Proszę jednak o wyrozumiałość bo chwilowo jestem bardzo zawalony robotą.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cześć. Z góry najmocniej, szczerze i pokornie przepraszam, ale zawaliłem, to jest przetestowałem 4 papiery z dziesięciu i utknąłem w obowiązkach służbowych i innych takich. W związku z tym nie mam usprawiedliwienia i składam oficjalną samokrytykę. Zadanie ukończę w tym tygodniu i przekażę notes kolejnej osobie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

BTW atrament standardgraph pokonuje jak na razie każdy z testowanych papierów, masakra, a szkoda bo zielony mają bardzo ładny.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ach, przepraszam. Czytając post Ryarda zapomniałem, że do niego szedł dodatkowy zestaw (nie skorelowałem tego z listą uczestników). Zdawało mi się, że notes jest obecnie u niego.

Nic nie zawaliłeś. Przecież wszyscy wiemy, że istnieje coś takiego jak priorytety w życiu. Co się odwlecze... ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

@emrzet - o której zieleni piszesz? Mają chyba trzy. Zakładam, że chodzi ci o Moss Green, ale chciałbym się upewnić.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niecierpliwość widzę :) tak moos green, choć reed green nie jest wiele lepszy w mojej ocenie. Jak na razie Moos green to istny killer strzępi chętnie i rozlewa się potężnie niezależnie od jakości papieru. Już zbliżam się do końca, mam nadzieje że dziś zakończę pracę, ale nie obiecuję ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Miało być sprawnie, szybko elegancko. Miało ale nie wyszło. Niestety haniebnie przetrzymałem notes przez cały miesiąc, za co bardzo przepraszam. Test zrobiłem, wczoraj skończyłem, okazało się, że jest z tym znacznie więcej pracy, niż mi się wydawało. Samo oglądanie i czytanie tego co zrobili moi poprzednicy zajęło mi co naj mniej dwa dni. Swój test musiałem, niestety rozłożyć w czasie, co ma też swoje dobre strony.

Zupełnie przypadkowo wyszedł mi z tego również test piór i atramentów. Wyniki okazały się dość zaskakujące, choć może nie dla wszystkich.

Do przeprowadzenia testu użyłem trzech piór:

– Graf von Faber-Castell Intuition, stalówka w rozmiarze M

– Fosfor Islander, stalówka Schmidt w rozmiarze F (zdecydowanie cieńsza niż typowa „europejska F-ka”)

– Lamy Safari, stalówka w rozmiarze F (zdecydowanie typowa „europejska F-ka”)

Oraz cztery atramenty, trzy w ramach testu, jeden jako specjalny dodatkowy test:

– Pelikan Edelstein Sapphire (zatankowany do Grafa)

– J. Herbin Vert Empire (zatankowany do Islandera)

– Lamy Black (nabój do Lamy)

I ten specjalny pacjent Standardgraph moosgrun, specjalista od przebijania i strzępienia. Do jego aplikacji użyłem pióra nieznanej proweniencji wyposażonego w stalówkę stalówka Schmidt w rozmiarze M.

 

Tyle od strony technicznej.

 

Część z materiału testowego okazało się, nie tyle testem dla papieru, co raczej torem przeszkód dla piór. Niekwestionowanym faworytem i liderem w pojedynku, z kiepskim papierem, okazał się tandem Lamy Safari + Lamy Black. Ten zestaw pozwala pisać, w miarę komfortowo, nawet na bardzo kiepskim papierze xero, strzępienie i inne nieprzyjemności, są w jego przypadku najmniej dostrzegalne. Natomiast im lepszy papier, tym większa przyjemność z pisania lepszymi piórami ;).

Wniosek do papieru xero polecam duet Lamy Safari + Lamy Black, zdecydowanie ogranicza nieprzyjemności związane z pisaniem po złym papierze. Co ciekawe papier xero, nie jest tym co może być najgorsze, jako powierzchnia do pisania piórem. Ku mojemu zaskoczeniu tym co okazało się być, tym co misie lubią najmniej, jest papiero-karton 160g. Powiem krótko, grrr: Nie.

 

Zwycięzcą testu, jest moim zdaniem i chyba nie będzie tu zaskoczenia, papier Clairefontaine Triomphe 90 g. Zdecydowany faworyt. Drugie miejsce Rhodia Dotpad 80g, tu pewne zaskoczenie, mam notes Rhodia 80g dot Pads (rozmiar coś koło A5) i w mojej ocenie, są to dwa różne papiery, z przewagą tego w notesie dot Pads. Przyjemnym zaskoczeniem okazały się papiery Navigator 90g i Ballet Premier 80g, nie jest to żadna rewelacja, ale pisanie po tych papierach nie jest szczególnie uciążliwe, dość dzielnie znoszą traktowanie atramentem. Natomiast, w mojej subiektywnej ocenie, żaden z testowanych papierów, nie zachowuje się tak dobrze jak zwykły Oxford. Nawet zwycięzca testu, miał pewne problemy ze strzępieniem atramentu – bardzo nielubiany przeze mnie efekt – natomiast w przypadku zeszytów Oxford nie mam takich problemów. Natomiast, co jest logiczną konsekwencją, na wszystkich testowanych papierach atrament schnie szybciej, niż na wspomnianym papierze Oxford. Tyle tytułem wstępu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now