Jump to content

Podróbek kupowanie...


Wąsaty
 Share

Recommended Posts

Niektórzy świadomie kupują podróby.

Ok, ale nie na Allegro. Świadomie to się kupuje na Ali, za 13 $ :)) kupiłem ostatnio MB Boheme i cieszę się, ze zapłaciłem 13 $ a nie 1k :) Żona by mnie zamordowała normalnie :) Za takie gó...ko zapłacić 4 koła. Normalnie byłbym trup :(

Link to comment
Share on other sites

  • Replies 111
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Czyli kupienie podróbki pióra MB na Allegro to głupota, a poza granicami kraju to okazja?

Kupienie na Allegro podróbki myśląc ze to oryginał to głupota. Okazji nie ma i nikt nie sprzedaje pióra wartego 1000 zł za 300.

To sprzedawane za 300 ma wartość 30 zł. Reszta to chęć zrobienia w balona i chęć skorzystania z OKAZJI z drugiej strony.

Link to comment
Share on other sites

Nie widzę nic złego w tym, że ktoś chce skorzystać z okazji. Jeśli kupiłam notesy od atuzi za 60 zł, chociaż warte są trzy razy tyle, to nie czuję się z tego powodu jakimś godnym nagany cwaniakiem. Tak samo nasze zamówienia grupowe są korzystaniem z okazji. Tak samo forumowy Wiland za połowę normalnej ceny... Jeśli ktoś w dobrej wierze kupuje coś taniej, to jest to być może naiwność, ale nie ma w tym nic nagannego.

Kwestia sprzedawania i kupowania replik jest też niejednoznaczna. Jeśli kogoś nie stać na brylanty, to nie znaczy, że musi sobie odmówić pierścionka z cyrkonią, czyż nie? Istotne, by nie udawał, że cyrkonia to brylant, bo to już jest buractwo. Chociaż wciąż jeszcze nie jest naganne. Natomiast, gdyby próbował sprzedać cyrkonię za cenę brylantu, byłoby to już niewątpliwie naganne.

Link to comment
Share on other sites

A ja nie pochwalam kupowania podrób. Jakkolwiek jestem w stanie zrozumieć to, że komuś podoba się jakieś pióro, kupi za grosze podróbę w Chinach i ma zabawkę, która mu pasuje wizualnie. Dopóki otwarcie przyznaje, że to podróba, to jest okej, CHOCIAŻ nie jest to fair wobec producenta oryginału.

Link to comment
Share on other sites

Podróbka, to...

 

podróbka...

 

i nic tego nie zmieni...

 

można to też nazwać falsyfikatem...

 

może jestem ortodoksyjny ale jedyne co dopuszczam to produkty inspirowane innymi z jasno podaną własną marką...

Link to comment
Share on other sites

Guest Dziku

A we mnie budzą mieszane uczucia produkty typu Montblancokształtne Jinhao czy Sheafferokształtny Baoer.

Niby sprzedawane pod marką własną, klips z innym logo... stalówka w porównaniu z oryginałem raczej tandetna, zdobienia troszke inne.

Kopia czyjegoś projektu opatrzona własnym logo nie jest własnym projektem.

Kilka chińczyków kupiłem. Firm Baoer i Jinhao. Dwa do dziś służą obdarowanym nimi Osobom, piszą poprawnie. Jednym pisać się nie dało - poszło do kosza. Dwa zostały u mnie. Jedno po rozebraniu i naprawie spływaka zaczęło nawet pisać, ale wylądowało w pudelku. Drugie służy jako tester atramentów.

Link to comment
Share on other sites

Nie chodzi mi o okazyjne kupowanie oryginalnych przedmiotów po niższej cenie. Takie okazje bywają - vide liczne oferty Inahona.

Cyrkonia nie jest podróbką diamentu ;)

Mnie chodzi o świadome kupowanie podróbek. Piór też. Z jednej strony raportujemy pojawiające się na Allegro kopie, z drugiej strony takie same kopie są kupowane na innych portalach (bo taniej). Dziwne postępowanie.

Link to comment
Share on other sites

Niższa cena Inahona nie oznacza 10% wartości a zdecydowanie więcej i wynika z tego, że zwykle sprzedawane pióro ma swoją historię 

i nie można go zaoferować jako nowe w standardowej cenie w sklepie czy do dalszej odsprzedaży jak dystrybutor.

Ja świadomie kupuje podróbki tam, gdzie najtaniej. Kupuje po to, żeby czegoś się nauczyć i umieć odróżnić podróbkę od oryginału.

Zdjęciami i spostrzeżeniami podzieliłem się niejednokrotnie na forum - jeśli komuś ta wiedza się przydała czy chociaż skłoniła do zastanowienia

nad licytacją i wtopieniem kilkuset złotych to świetnie.

Jeśli to dziwne postępowanie to trudno - najprościej zaszufladkować i pokazać jakie to złe.

Czy nie dziwne jest kupowanie ciągle nowych piór? nowych atramentów? w ilościach hurtowych, które zaspokoiły by potrzeby całej rodziny na 3 pokolenia do przodu?

Link to comment
Share on other sites

Kasiu, nie piję do niczego, nikogo. Sytuacja z Lamy jest trochę inna. Po wycofaniu się firmy z kraju małych dłoni, pozostawili tam wszystko co możliwe do produkcji. Poza tym są różnice w prawie itp. itd. To nie to samo. Firma Hero produkuje pióra o nazwie Hero, nie Lamy. A że używają dokładnie tego samego wzoru - to inna bajka.

Produkcja kopii produktów dodatkowo z użyciem logotypu danej firmy na produkcie, opakowaniu oraz instrukcji to jest to o czym chciałem pisać. Innym tematem jest właśnie świadome kupowanie takich produktów. Bez znaczenia na fakt, czy chcemy porównać z oryginałem, nauczyć się czegoś (o kopii?) czy też chcemy posiadać pióro prawie MB. Bo skoro pisze i wygląda podobnie to jest ok?

Link to comment
Share on other sites

Dexter - zależy Ci na tym, żeby ludzie kupowali podróbki żyjąc w błogiej nieświadomości? Żeby płacili za te podróbki

"okazyjne" ceny na portalach aukcyjnych nabijając cwaniaczkom kieszenie? Żeby nie umieli odróżnić podróbki od oryginału?

Żeby nie mieli pojęcia że podróbki w ogóle istnieją?

Link to comment
Share on other sites

Romii - jeśli ktokolwiek ma nadzieję, że kupi przedmiot o wartości rynkowej 2500 czy więcej, na portalu aukcyjnym za 1/10 ceny, to znaczy że możesz też takiemu komuś sprzedać fiolkę wiatru jaki wiał w stajence w Betlejem.

Co zatem proponujesz? Masowe wykupywanie podrobionych produktów celem sprawdzenia ich i porównania z oryginałem? To właśnie każdy z kupujących jest tym małym ogniwkiem, dzięki któremu całe koło się toczy.

Od walki z podróbkami są same firmy tym zainteresowane, czyli producenci i dystrybutorzy tych marek. Oni sobie gonią sprzedawców oferujących podrobione produkty. My jako zwykli użytkownicy, jedyne co możemy zrobić, to nie kupować podróbek. Brak popytu - brak podaży.

Jak pisałem wcześniej - nieświadomy zakup podróbki to jedna sprawa. Zawsze kupujący może się zorientować co i jak. Mało jest pytań na obu forach o pochodzenie pióra? Czyli da się wycisnąć odrobinę wysiłku i dopytać. Jak nie na forum, to są salony np. MB czy dystrybutorzy.

Inną sprawą jest celowe kupowanie podróbek. W tym także piór. No niech będzie już to wałkowane MB. Ok, za 13$ kupisz kopię pióra z limitowanej serii. I co dalej? Cieszymy się że w etui wystaje śnieżynka? O jakości nie wspomnę. Czy taką popularnością będą się cieszyły kopie MB pozbawione logo? Chyba nie.

Jeszcze raz napiszę - jestem całkowitym przeciwnikiem świadomego zakupu podrabianych piór.

Każdy może mieć inne zdanie. W wolnym kraju żyjemy. Chyba.

Link to comment
Share on other sites

W takim razie pozostawmy walkę z podróbkami "zainteresowanym firmom i dystrybutorom".

Możemy też patrzyć z politowaniem na licytacje na kwoty przewyższające 500 zł - sami sobie są winni.

Do tej pory żyłem w świadomości, że zakup podróbki, jej dokładne opisanie, pokazanie i nagłośnienie tematu spowoduje,

że nie sprzeda się kolejne 100 szt. To tylko moje zdanie. Jak widać po powyższym wpisie błędne.

Link to comment
Share on other sites

Guest nilfein

Właśnie mi łeb urwało na widok posta @wąsatego. Przetarłem oczy, przeczytałem jeszcze raz i wychodzi mi na to, że Kolega @wąsaty raczył wygłosić pean pochwalny na cześć wałka za 13$, który nabył z pełną świadomością na AliExpress. To jeszcze nie byłoby najgorsze w mojej nomenklaturze, gdyby nie stwierdzenie sugerujące, że ci wszyscy, którzy kupują oryginały za cenę sklepową to, delikatnie mówiąc, frajerzy. No, bo przecież wydają koszmarne pieniądze na takie tam "gó….enko". Przynajmniej ja tak to zrozumiałem, mogę być w błędzie.

 

Z racji tego, że lekko mi ciśnienie skoczyło, to parę słów Koledze powiem. Otóż, Kolego @wąsaty. Nikt nie wytyka tu nikomu jego zamiłowań, zawartości portfela, czy gustu. Wielokrotnie wychwalałeś chińską myśl techniczną i masz do tego pełne prawo (nawet w takich wątkach, jak pióro forumowe - przyznaję, rozbawiłeś mnie i chyba nie tylko mnie). Ja nie gustuję, więc się nie wypowiadam. Kupowanie chińskiej produkcji to nie grzech ani wstyd, bo nikomu nie szkodzi.

 

Natomiast kupowanie z premedytacją chińskich podróbek, chamskich fejków, dziadostwa udającego markowy produkt to, Drogi Kolego, już jest powód do wstydu. Tu się nie ma czym chwalić, bo to poniekąd coś na kształt paserstwa - kupujesz przedmiot pochodzący z przestępstwa (wykorzystywanie zarejestrowanego znaku towarowego bez zgody jego właściciela i wprowadzanie tego typu towarów do obrotu JEST przestępstwem). Niejednokrotnie też zyski pochodzące z takiego procederu wykorzystywane są do finansowania innej, dużo groźniejszej działalności przestępczej. Gratuluję zatem dojrzałości i świadomości.

 

Swoją wypowiedzią odnośnie tak niesamowicie cwanego posunięcia, jakim był zakup szajsu z Ali udającego MB doszczętnie się chłopie pogrążyłeś. Przynajmniej w moich oczach...

Link to comment
Share on other sites

Natomiast kupowanie z premedytacją chińskich podróbek, chamskich fejków, dziadostwa udającego markowy produkt to, Drogi Kolego, już jest powód do wstydu. Tu się nie ma czym chwalić, bo to poniekąd coś na kształt paserstwa - kupujesz przedmiot pochodzący z przestępstwa (wykorzystywanie zarejestrowanego znaku towarowego bez zgody jego właściciela i wprowadzanie tego typu towarów do obrotu JEST przestępstwem). Niejednokrotnie też zyski pochodzące z takiego procederu wykorzystywane są do finansowania innej, dużo groźniejszej działalności przestępczej. Gratuluję zatem dojrzałości i świadomości.

 

Kupił w Chinach. Wątpię żeby w świetle ichniejszego prawa produkcja i handel podróbkami były przestępstwem.

Link to comment
Share on other sites

Guest nilfein

W naszym jest, a jako, że się obracamy w polskich realiach, to chińskie prawodawstwo mnie nie interesuje. To, że gdzieś coś nie jest zabronione nie oznacza, że mamy to tolerować u siebie, gdzie ewidentnie jest. Niektóre grupy w różnych częściach świata dopuszczają poligamię i małżeństwa z małymi dziećmi. U nas - to ma swoją nazwę i paragrafy w kk.

 

Reasumując, nie zamierzam pobłażać cwaniactwu dlatego, że gdzieś być może jest sankcjonowane...

Link to comment
Share on other sites

Wow, asienarobiło :)Dobrze, że stosy wygaszono jakiś czas temu, bo bym się pewnie sfajczył :)

Kolego nilfein, nie musisz dorabiać ideologii do tego co zrobiłem. Kupiłem w legalnym sklepie, nikogo nie oszukałem, nie będę tego "gó..ka" sprzedawał na allegro jako oryginału, i kogoś oszukiwał. To jest przedmiot tylko dla mnie. I ciesze się się, ze mam taką możliwość. Nie jestem kolekcjonerem i naprawdę nie rusza mnie, że nie mam oryginału tylko podróbkę, która jest fajna i pisze fajnie. 

A jeżeli ktoś chce mieć podróbkę za 500 zł, to jego sprawa.

A teraz co do "marki". Nie robi na mnie wrażenia Twoja tyrada.Nie jestem prokuratorem. Albo ministrem sprawiedliwości. Tak przy okazji - zauważyłeś, jak się zachowują ci, którzy mają na ustach piękne słowa, takie jak Twoje? Popatrz sobie chociaż na ministra sprawiedliwości ;) Byłego zresztą. Więc miej litość i nie rozśmieszaj mnie, bo ja stoję z drugiej strony barykady. To ja jestem niszczony i tępiony przez te "marki" Pracuję w takiej, trzecie miejsce na świecie więc,się przez kilkanaście lat napatrzyłem. Więc nie pisz mi tzw.'markach" i "znaczkach", proszę. Poza tym, nie jestem Targetem, więc firma na mnie nie straci- nie zyska.. 

Poza tym, ja tego systemu nie ustawiałem, i nie ja go będę zmieniał. Za stary jestem, za dużo widziałem i jestem zniechęcony. Może lepiej by nawet było, gdybyś mnie w imię "prawilności" spalił na tym stosie?

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share


×
×
  • Create New...