Jump to content

Wymiana listów


piter22
 Share

Recommended Posts

  • Replies 193
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Bardzo dobry pomysł.

Zawsze to dodatkowa okazja żeby odstawić laptopa/tablet/smartfon (czy co tam kto ma), chwycić kilka kartek dobrego papieru, ulubione pióro zatankowane ulubionym tudziesz inkaustem i naskrobać list.

Szkoda, że dzisiaj umiejętność pisania listów zanika, bo po co wysyłać list, skoro można napisać maila, który dojdzie po kilku sekundach...

Edited by elessar
Link to comment
Share on other sites

Popieram pomysła :-) Już nie pamiętam, kiedy list otrzymałem :-)

Najgorsze jest to, że żeby otrzymać list to trzeba najpierw go napisać. I to jest właśnie ten problem :)

Link to comment
Share on other sites

Najgorsze jest to, że żeby otrzymać list to trzeba najpierw go napisać. I to jest właśnie ten problem :)

 

Właśnie próbuję sobie to wyobrazić... Tzn siebie rozpoczynającego i piszącego TAKI list. Zanim go skończę będzie nieaktualny  :lol:

Link to comment
Share on other sites

Ja kiedyś bardzo dużo listów pisałem. Należałem nawet do jakiegoś klubu i korespondowałem z ludźmi z całego świata. Było to dawno temu w czasach liceum. Sporą część kieszonkowego wydawałem wtedy na znaczki... Fajny mieliśmy sposób wymiany adresów. Tworzyło się takie małe książeczki (friendship booki to się nazywało), na stronie tytułowej wpisywaliśmy swoje dane adresowe i wysyłaliśmy z pierwszym listem do dowolnej znajomej osoby. Ta osoba wpisywała się do książeczki i odsyłała to do innego swojego znajomego. Każda osoba po drodze się dopisywała, a ta, której została ostatnia strona, miała obowiązek odesłać frindship booka do właściciela. Czasem taka książeczka po zwiedzeniu dosłownie całego świata wracała po roku albo i dłużej pełna nowych kontaktów. Nikt się wtedy jakoś nie przejmował danymi osobowymi ;) Fajne wspomnienia... Jakoś się to potem urwało w dobie internetu.

Edited by rafzi
Link to comment
Share on other sites

 Fajne wspomnienia... Jakoś się to potem urwało w dobie internetu.

 

Jak cała sztuka pisania listów... Bo dzisiaj faktycznie powstaje pytanie - po co je pisać? Skoro można przekazać informację w ułamek sekundy na drugi koniec świata. 

Link to comment
Share on other sites

Guest Andrew

Nie umiem pisać listów, przyznaję się bez bicia. Moje ścieżki myślowe wiją się jak meandry Biebrzy, strasznie rozwlekam zdania i czytający zdąży usnąć zanim dokończy czytanie. No i o czym pisać? Gdy coś komuś wysyłam to staram się dorzucić jakiś krótki liścik dotyczący tego, co wysyłam, jakieś podziękowanie czy coś, ale rozbudowane formy zamordują adresata :D Myślę, że aby pisać do siebie bardziej złożone listy niż pozdrowienia i gadanie o pogodzie/urywki z pamiętnika, to trzeba jednak wiedzieć coś o sobie nawzajem, mieć jakieś wspólne zainteresowania/pasje (poza piórami, bo w końcu ileż można o nich gadać?) - to pozwoliłoby na znalezienie tematów do rozmów :)

Link to comment
Share on other sites

E tam, list nie musi być bardzo skomplikowany. Gdzieś czytałem anegdotę o tym, jak Hugo po złożeniu "Nędzników" u wydawcy wysłał do niego list z zapytaniem o losy powieści. Zawierał podobno jedynie znak "?". I dostał odpowiedź. Podobno zawierała jeden znak. Jaki?

Link to comment
Share on other sites

Kiedyś uczestniczyłem w takiej wymianie listów. Szczerze mówiąc a raczej pisząc, to ciężko było zacząć korespondencję. Chodziło o temat. Ustaliliśmy, że w pierwszym liście opiszemy odbiorcy to, co chcemy by zobaczył gdy nas odwiedzi. Nawet jeśli mieszkamy w tak bardzo obleganym przez turystów mieście jak np. Kraków czy Wrocław, to wiadomo że to co jest w przewodnikach to jedna sprawa a to co sami znamy i lubimy to coś innego. I tak się zaczynało. Potem rozmowa sama się rozkręcała.

Były też zasady. Każdy kto otrzymał list, miał 7 dni na odpisanie. W przeciwnym wypadku można było czekać miesiącami :)

Można takie wysyłanie rozpocząć od pocztówek. Troszkę miejsca na tekst jest.

Temat jest bardzo fajny, warto go rozkręcić.

Link to comment
Share on other sites

E tam, list nie musi być bardzo skomplikowany. Gdzieś czytałem anegdotę o tym, jak Hugo po złożeniu "Nędzników" u wydawcy wysłał do niego list z zapytaniem o losy powieści. Zawierał podobno jedynie znak "?". I dostał odpowiedź. Podobno zawierała jeden znak. Jaki?

!

Link to comment
Share on other sites

Ustaliliśmy, że w pierwszym liście opiszemy odbiorcy to, co chcemy by zobaczył gdy nas odwiedzi.

Były też zasady. Każdy kto otrzymał list, miał 7 dni na odpisanie.

Warto byłoby ustalić kilka zasad wymiany korespondencji między forumowiczami jak napisał Dexter.

Można nawet raz w miesiacu zebrać propozycje tematów korespondencji dla początkujących, żeby łatwiej było im przełamać pierwsze lody.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share


×
×
  • Create New...