Jump to content

[200 zł] Codzienne pióro dla studentki matematyki


Recommended Posts

Hej! Przeglądam pióro od jakiegoś czasu, dziś doszłam do wniosku, że wypadałoby kupić jakieś porządne pióro. Używałam przez jakiś czas Parkera z niższej półki i nie pisało mi się zbyt wygodnie. Chciałabym pióro do codziennego użytku, którym mogłabym robić notatki, pisać różne wzory matematyczne, czasami nakreślić jakiś prosty rysunek / wykres. Dodam, że lubię pisać listy, do tego wszystkiego potrzebuję jednego pióra.

 

Rozważam zakup Lamy Safari, Pilota 78G lub Hemisphere, koniecznie z jakąś cienką stalówką (EF / F). Byłoby miło, gdyby pióro nie było na wymienialne naboje, tylko... umh... tłoczek? 200 zł to pieniądze, jakie mogę wydać na całość.

 

Wiem, że tematy takie jak te wałkowane były pewnie wiele razy, ale nie znalazłam w nich odpowiedzi na wszystkie pytania i dlatego zakładam nowy.

Link to comment
Share on other sites

Guest Restoration

za 200 mozna kupic lamy al star z tloczkiem (na allegro widzialem za 120-nie wiem czy to drogo, pewnie gdzies kupilby taniej) i zostanie jeszcze na 2 flaszki jakiegos fajnego atramentu.

Link to comment
Share on other sites

Guest nilfein

W takim razie, idealnym wyborem dla Ciebie będzie Pilot Prera. Solidny, z tłoczkiem, w fajnych kolorach i cieniutką stalówką F. Cena oscyluje wokół 200-230 zł. Dostępne m.in. na Allegro.

Link to comment
Share on other sites

do matematyki tylko Piloty, polecam przezroczystego Penmanshipa i napełnianie naboju strzykawką lub zakup tłoczka (który niestety jest w cenie porównywalnej z samym piórem).

 

Stalówka cienka i sucha więc napełnia się raz na ruski rok, polecam.

Link to comment
Share on other sites

Umh, wiele odpowiedzi, spróbuję ustosunkować się do każdej z nich.

  • Rittel, nie mogę znaleźć tego modelu w Polsce, a sprowadzanie z zagranicy raczej nie wchodzi w grę.
  • bosa, spróbuję naciągnać trochę budżet, ale o które pióro dokładnie Ci chodzi? Jest kilka modeli, chyba. Zależy mi na tym, by do pióra dokupić zielony atrament, jest to osiągalne?
  • Inekane, Pelikany to trochę nie ta półka cenowa, a wolałabym nowe, nieużywane pióro.
  • nilfein, czy Prera nie jest trochę... zbyt krótka?
  • pitzmaker, AlStar wygląda ekstrawagancko, ale przynajmniej jest tania. Pomyślę.

Gdybym miała wybierać z tych, to wzięłabym AlStar lub Prelude, muszę się jeszcze zastanowić. W internecie można znaleźć kilka zdjęć tego, jak piszą, ale to są chyba kompletnie różne modele (?), bo jedne mają grubą, a inne wyraźnie cieńszą kreskę: https://fromthepencup.files.wordpress.com/2013/04/p1010831.jpg
http://fromthepencup.files.wordpress.com/2013/02/p1010617.jpg
http://fpgeeks.com/wp-content/uploads/2012/02/20120228-191525-798x598.jpg

 

Mogłabym zobaczyć gdzieś jak piszą i dowiedzieć się, jakie są największe różnice między tymi piórami?

Link to comment
Share on other sites

... dlaczego nie wchodzi w grę?

Nie jestem w stanie zrozumieć oporów przed zakupami za granicą...

 

Najprościej przyjść na spotkanie forum w przyszłym tygodniu, tam możesz większość z propozycji zobaczyć na żywo i popisać nimi :)

Link to comment
Share on other sites

Zwróć uwagę na parametry stalówki. Do pisania cienką kreską służą stalówki EF lub F. Jako była studentka matematyki bardzo dobrze wspominam pisanie notatek z wykładów kilkoma kolorami, więc jedno pióro to stanowczo za mało moim zdaniem ;)

Link to comment
Share on other sites

Grubość kreski zależy od rodzaju zamontowanej stalówki, zwykle producenci oferują kilka(-naście) opcji, więc wyszukiwanie próbek pisma jedynie po modelu da nieco losowe wyniki. Do bardzo cienkiej suchej kreski dobry jest np. Pilot 78G ze stalówką F. Sheaffer Prelude też rysuje cienką linię, ale dość mokrą.

Link to comment
Share on other sites

Pióro dla studentki matematyki z założenia powinno legitymizować się jak najwyższą ceną. Po pierwsze wyższa cena, to większa liczba. Większa liczba, to zawsze możliwość przeprowadzenia większej ilości działań matematycznych na danej liczbie. Dodatkowo wyższa cena pióra daje psychologiczną przewagę na innymi studentkami matematyki, posiadającymi mniej wartościowe pióra. 

 

Podsumowując: najlepszy z tego wszystkiego będzie model Sheaffer Prelude, prawdziwy wół roboczy, a jeśli będzie on dodatkowo posiadał dwukolorową pozłacaną stalówkę, może stanowić również kartę przetargową w nawiązywaniu znajomości z innymi studentami.

 

Idealny byłby model 337:

 

337_0_fountain.jpg

Edited by INAHON Sp. z o.o.
Link to comment
Share on other sites

Pióro dla studentki matematyki z założenia powinno legitymizować się jak najwyższą ceną. Po pierwsze wyższa cena, to większa liczba. Większa liczba, to zawsze możliwość przeprowadzenia większej ilości działań matematycznych na danej liczbie. Dodatkowo wyższa cena pióra daje psychologiczną przewagę na innymi studentkami matematyki, posiadającymi mniej wartościowe pióra. 

 

Podsumowując: najlepszy z tego wszystkiego będzie model Sheaffer Prelude, prawdziwy wół roboczy, a jeśli będzie on dodatkowo posiadał dwukolorową pozłacaną stalówkę, może stanowić również kartę przetargową w nawiązywaniu znajomości z innymi studentami.

 

Idealny byłby model 337:

 

337_0_fountain.jpg

 

Normalnie wąż (kusiciel) a nie forumowicz :D  Oczywiście Prelude bardzo fajne piórko ;)

 

Osobiście polecił bym wspomnianego wyżej Pilota 78G, bo mam podobne zboczenie jak Ty - nie cierpię grubej linii i wciąż szukam najlepszego rozwiązania ;) z 78G jest tylko jeden problem (ja mam) - mianowicie, nie mogę znaleźć odpowiedniego atramentu, bo on pisze strasznie sucho i czy to czarny Parker Quink, czy Blue-Black od Pelikana wygląda bardzo blado, szczególnie w notatniku w ciemną kratkę :(

 

Mam również Sheaffer'a Intensity z F'ką - bardzo płynna stalówka, super wykonanie, ale krechę robi mokrą, niezależnie od papieru i atramentu - jak dla mnie do małych liter odpada, mimo, że jest to najpłynniej piszące pióro w mojej kolekcji.

 

Faber-Castel Basic z F'ką - godny polecenia, solidny produkt - pisze naprawdę cienko (nawet, jak na moje wymagania).

 

Waterman Hemisphere i Parker Sonnet - mam oba z F'kami, w obu zmieniłem sekcje na EF'ki i..............................czarna d*** - oba pióra, mimo wizualnej różnicy w grubości stalówki piszą grubiej niż z F'ką :D  Hemi właśnie wraca z Nowell'a z reklamacji - zobaczymy, co z niej zrobili, bo lała i drapała.

 

Jeśli chcesz woła roboczego, który pisze sucho, cieniutko i świetnie, to kup sobie Pilot'a PLUMIX'a EF - nie wygląda, nie jest reprezentacyjny, ale jak dla mnie pisze rewelacyjnie. Kreska nasycona, cieniutka - jestem pod wielkim wrażeniem, ile dostałem przy zakupie za 26,50PLN :wub: Noszę do pracy i na uczelnie 8 piór, a sięgam tylko po niego, bo mi leży najbardziej. Co mnie zdziwiło najbardziej, że na tym samym atramencie pisze znacznie wyraźniej i płynniej, niż 78G z F'ką - nie wiem jednak dlaczego...

Edited by xcentric
Link to comment
Share on other sites

Guest Zero

Pióro dla studentki matematyki z założenia powinno legitymizować się jak najwyższą ceną. Po pierwsze wyższa cena, to większa liczba. Większa liczba, to zawsze możliwość przeprowadzenia większej ilości działań matematycznych na danej liczbie. Dodatkowo wyższa cena pióra daje psychologiczną przewagę na innymi studentkami matematyki, posiadającymi mniej wartościowe pióra. 

 

Co proszę słucham?

Link to comment
Share on other sites

Miałam zamiar zamówić wszystko w poniedziałek i chyba będzie to Prelude. Którą wersję dokładnie wybrać? (Czym one się różnią?) Czy ktoś mógłby polecić do tego zielony atrament? Wiem, że Sheaffer produkuje takie, ale czytałam gdzieś na forum, że coś z nimi jest nie tak...

Link to comment
Share on other sites

Tutaj masz opisane wersje: 

http://www.sheaffer.com.pl/klasyczne-piora-sheaffer/prelude.html

 

co do zielonego atramentu - wybór jest spory, zależnie czego wymagasz;) forumowy chemik Nicpoń także miał w ofercie coś zielonego. Recenzje jego atramentów także znajdziesz w odpowiednim dziale. 

 

tu jedna z jaśniejszych opcji: 

 RK40530050-2T.jpgimg_2540.jpg?w=625&h=468

 

przejrzyj dział z recenzjami atramentów.

Link to comment
Share on other sites

@Shoemaker_levy

Prelude jest dobry (mam zielonego z F) i jak wyczytałem ma dożywotnią gwarancję  :rolleyes:

Ewentualnie zobacz jeszcze Lamy Cp1, (lub tańsze Logo i Linea) nie są tak ekstrawaganckie  jak AlStar.

Mam Cp1 ze stalówką M, jest długie jak Prelude, ale grubości ołówka, kreska umiarkowana, Tobie powinna wystarczyć stalówka F a są jeszcze EF.

 

A na koniec zrób tak jak chyba większość z nas.

Zrób listę "życzeń" i kupuj po kolei w miarę możliwości finansowych. ;)

 

udanych zakupów :)

Link to comment
Share on other sites

Jeśli o atramenty chodzi Alt-Goldgrun jest ok, ale jak chcesz zielony, tani, dobry i łatwo dostępny to polecam Pelikana. W moim mieście flaszka kosztuje ok. 12zł, a przez internet zawsze to drożej. To taka mocno nasycona zieleń. Jest jeszcze np. Parker Green równie łatwo dostępny i tani (22-24 zł), atramentu jest więcej niż w pelikanie a zieleń bardziej spokojna, mniej żarówiasta.

 

Co do piór to ja bym brał Hemisphere. Dużo wersji kolorystycznych no i jest to chyba jeden z najbardziej szanowanych wołów roboczych. Jak chcesz mieć dodatkowe pióro z jakimś innym atramentem to zawsze możesz dokupić jakieś tanie Jinhao, czy Baoera. Zawsze to jakieś zabezpieczenie na wypadek braku atramentu, a ceny są śmieszne i piszą bardzo fajnie. Ze swojej strony polecam Jinhao 101 bardzo cieniutka kreska i całkiem ładnie wygląda.

Aha, do Hemisphere trzeba dokupić tłoczek w większości przypadków. Można jakiś czas napełniać naboje strzykawką, a później dokupić konwerter.

Kolejnym, małym piórem na które ostrzę sobie zęby od wczoraj :) jest Kaweco Sport. Można je sobie przerobić w łatwy sposób na tzw. eyedropper i zmieścić naprawdę dużo atramentu. Chodzi tu o to że lejesz atrament do pióra bez żadnego naboju, konwertera wprost do korpusu i zakręcasz, tylko najpierw trzeba posmarować gwint wazeliną lub najlepiej smarem silikonowym. Koszt takiego pióra to 85zł na allegro, a jest dobre i też dużo kolorów i typów do wyboru. Wersje pozłacane i stalowe też są, albo też  z nieco wyższej półki ok.150zł, ale o tamtych się nie wypowiem bo nie znam, jednak Kaweco robi dobre produkty i można im zaufać. Tak więc w budżecie 200zł można sobie kupić dwa takie pióra i mieć spokój na jakiś czas :)

Link to comment
Share on other sites

Zielony Pelikan to najbardziej sztuczny zielony jaki w życiu widziałam. Dla mnie osobiście przy innych zieleniach to paskudztwo jest. Za to jak dodać kilka kropel czarnego i zrobić z tego taki mech to w sumie może być.

A na przykład Sailor Suwayama...? a jak nie to De Atramentis (dostępne w Polsce) robi wyśmienite atramenty pod względem kolorów i właściwości - zieleni jest kilka, do wyboru do koloru. Zapachowe chyba też są.

Link to comment
Share on other sites

Wyjątkowo nie zgadzam się z przedmówcą.

Zielony atrament Pelikana to kolorowa woda. Jest mało nasycony, nudny, nie cieniuje, nie nadaje się do codziennych notatek. Być może comodsuda trafił na wyjątkową buteleczkę; wiele recenzji potwierdza moje - niestety negatywne - obserwacje.

Hemisphere ze stalówką F używam na co dzień, jest w porządku. Jedyne zastrzeżenia po ponad 3 latach mam do słabej pozłoty i zatrzasku skuwki, która trzyma nieźle, ale czuć różnicę w porównaniu z nowym.

Przez krótki czas używałem w nim oryginalnego tłoczka Watermana. Mimo wielokrotnego płukania przepływ atramentu był fatalny, po chwili pisania przestał płynąć i trzeba było dokręcać tłoczek. Wiele osób używa tłoczków z powodzeniem, ale i u wielu występuje taki problem. Ja napełniam naboje strzykawką, przepływ jest bez zarzutu, a i pojemność znacznie większa.

Link to comment
Share on other sites

Wyjątkowo nie zgadzam się z przedmówcą.

Zielony atrament Pelikana to kolorowa woda. Jest mało nasycony, nudny, nie cieniuje, nie nadaje się do codziennych notatek. Być może comodsuda trafił na wyjątkową buteleczkę; wiele recenzji potwierdza moje - niestety negatywne - obserwacje.

Hemisphere ze stalówką F używam na co dzień, jest w porządku. Jedyne zastrzeżenia po ponad 3 latach mam do słabej pozłoty i zatrzasku skuwki, która trzyma nieźle, ale czuć różnicę w porównaniu z nowym.

Przez krótki czas używałem w nim oryginalnego tłoczka Watermana. Mimo wielokrotnego płukania przepływ atramentu był fatalny, po chwili pisania przestał płynąć i trzeba było dokręcać tłoczek. Wiele osób używa tłoczków z powodzeniem, ale i u wielu występuje taki problem. Ja napełniam naboje strzykawką, przepływ jest bez zarzutu, a i pojemność znacznie większa.

Link to comment
Share on other sites

Poszukując zieleni, warto poszukać wśród produktów Diamine, szalenie spodobał mi się Woodland Green. Taki żywy, ładnie nasycony zielony, który nie sprawia problemów. A co do pióra, które cienko pisze - sprawdź Lamy, np. Vista ze stalówką EF - u mnie pisze cienko, chyba cieniej od cienkopisów.  

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...