Jump to content

Stalówka / sekcja a płyn do mycia szyb


m.a.g
 Share

Recommended Posts

Wczoraj kupiłem sobie drugiego L'Etalona ze stalówką M. Jest to moja ulubiona stalówka, nie za cieńka i bardzo miękka. Przetestowałem, pióro pisało dobrze (kreska taka sama jak w egzemplarzu który mam od jakiegoś czasu), za to sekcja i skuwka były bardzo brudne i pełne zaschniętego atramentu. 10 godzin namaczania w wodzie i przepłukanie pomogło, ale nie do końca, więc zdecydowałem się dolać do wody trochę płynu do mycia szyb, którego wcześniej wielokrotnie używałem do czyszczenia innych piór i nigdy nie miałem problemu. 

 

Godzina namaczania w płynie rozpuściła resztki atramentu, wizualnie wszystko jest idealnie, natomiast po zalaniu atramentem pióro pisze wyraźnie grubiej niż poprzednio, i wyraźnie grubiej i mokrzej niż mój drugi L'Etalon. Powiedzmy zrobił się wariant pośredni pomiędzy M a B.

 

Zastanawiam się czy to ja przez swoją ignorancję zniszczyłem sekcję, czy po prostu po dobrym wyczyszczeniu jest lepszy przepływ i to normalne że pióro ma grubszą kreskę?

 

 

Link to comment
Share on other sites

Wszystko to prawda. Na szczęście nie ma żadnych zacieków czy zmatowień, a kwestia grubszego pisania była kwestią atramentu. Tzn. pióro cały czas pisze grubiej niż pisało przed odmaczaniem, ale to dlatego że nie mam już starego atramentu używanego wcześniej, a moim obecnym atramentem Iroshizuku yu-yake zalałem dwa inne pióra (L'etalona Extra Fine i Parkera Duofolda Fine), oba piszą wyraźniej grubiej i mokrzej niż na standardowych nabojach waterman / parker.

 

Wasze uwagi wezmę sobie do serca i nie będę już używał płynu do mycia szyb, nawet rozcieńczonego- przejdę na płyn do naczyń.

 

Pozdrawiam,

Link to comment
Share on other sites

Na początek przejdź na zwykłą wodę. Może nie jest to najlepszy pomysł, ale ja napełniam pióro (jeżeli jest w stanie nabierać) wodą i stawiam pionowo w jakimś pojemniku na warstwie chusteczek higienicznych. Staram się, aby wszystko wyciekło na papier. I tak do skutku. Jak nie pomaga, albo całkiem nie ma przepływu, to wtedy moczenie, ale najpierw woda, później Ludwiś.

 

Piloty mają doskonałe przepływy. Spróbuj zalać na próbę Aurorą (tylko podstawowe kolory) albo może Visconti. Wydaje mi się, że też powinien być gęstszy.

 

(literówki jakieś usunąłem)

Edited by marwis
Link to comment
Share on other sites

Piloty mają doskonałe przepływy.

Zgadzam się w całej rozciągłości tego stwierdzenia. Cokolwiek samuraje tam leją, to każde pióro (do tej pory) pisze lepiej z ich atramentami.

 

Jeżeli chodzi o płukanie, to ja uwielbiam zostawiać pióra/sekcje w szklance ciepłej wody stalówką w dół. Przeważnie sekcja, która wydaje się już wypłukana, puszcza farbę bardzo konkretnie. No i to bezcenne spojrzenie żony...

Link to comment
Share on other sites

  • 2 months later...

Dużo bezpieczniejszy - i bardzo skuteczny - jest zwykły Ludwik.

 

Tylko Ludwik albo coś z rodziny Ludwika!! Ponadto : czyszczenie spływaka : jeżeli zminia sie atramenty bez dokładnego płukania to moga powstać gumowate osady doskonale zatykające kanaliki.

Obracając w palcach możemy natłuścic kanaliki i kupa wtedy.

Hej!

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...