Jump to content

Sailor Epinard


visvamitra
 Share

Recommended Posts

W ramach przygotowań do Wielkiego zestawienia zieleni zrecenzuję około 50 atramentów. Później zestawię je wszystkie w jednej recenzji.  

 

A później, przez parę lat, nie będę mógł patrzeć na zieleń  ;)
 
Próbkę Sailora Epinard otrzymałem od użytkownika forum . Dziękuję za pomoc.

 

pm0h.jpg

 

RECENZJA:

 

Wielu osobom szpinak kojarzy się z metalową łyżką wypełnioną zieloną breją, którą babcia starała się wepchnąć do dziecięcej buzi w imię zdrowia i uzupełniania niedoborów żelaza. Jeśli jesteście w tej grupie – nie czytajcie dalej ;)

 

Mnie szpinak kojarzy się dobrze. Jako dziecko uwielbiałem szpinak. Miałem nawet z bratem umowę, na mocy której oddawałem mu kotleta a on oddawał mi szpinak. 

 

Z tym większym zainteresowaniem nabiłem swoje jinhao szpinakiem sailora. Wrażenia? Kolorem atrament ten zdecydowanie nie przypomina świeżych liści szpinaku, raczej barwę szpinaku z mrożonki. Kolor ten uważam za całkiem interesujący, intensywne i gustowne cieniowanie dodaje mu charakteru.

Właściwości atramenty są wzorowe, na piątkę z plusem.

 

INFORMACJE / PARAMETRY
 
Producent: Sailor
Kolor: Epinard
Opakowanie: szklana butelka o pojemności 50 ml
Cena: ok. 50 PLN
 
Nasycenie: świetne
Przepływ – rewelacja
Cieniowanie: wyrażne, intensywne
Jakość linii: wysoka, utrzymuje poziom na papierach różnej jakości 
Osadzanie się na stalówce – nie zauważyłem
Wpełzanie na stalówkę: nie zauważyłem
Rozruch: natychmiastowy, mokra linia od początku
Przebijanie - brak
Strzępienie – brak
Wysychanie: znośne

 

Inne: Kolor to całkiem ciekawy i przyjemny
 
 
SKANY (Pismo + cieniowanie):

 

vsny.jpg

 

z62n.jpg

7mes.jpg

 

 

 

 

 

 

 

57sy.jpg

 

 

 

 

Link to comment
Share on other sites

No, wiecie co... Szpinak lubiłem i lubię, ale od zielonych atramentów ja, miłośnik szarości wszelakich, raczej trzymałem się z daleka. A tu - niespodzianka. Ten kolor jest nawet do przyjęcia. Dzięki za recenzję. :)

Czy po wyschnięciu Sailor Epinard zmienia jakoś barwę i jak zachowuje się pod wpływem wilgoci?

Link to comment
Share on other sites

Co do zielonych atramentów z wypowiedzi @Thaya zgaduję, że mamy chyba zbliżone upodobania, ale ten zielony „szpinakowy” jest naprawdę całkiem, całkiem. Sam szpinak z dzieciństwa raczej nie pamiętam za to obecnie akceptuję go jedynie w postaci tarty ze szpinakiem. Dzięki za recenzję. :)

Link to comment
Share on other sites

zaiste, kolor szpinaku na następny dzień...

 

znalazłem ostatnio mocarny przepis na kluski ze szpinakiem, ale nie mogę sobie teraz przypomnieć co to było konkretnie.

o! mam!

potrzebny będzie makaron tagliatelle, duża cebula, 3 ząbki czosnku, 500g szpinaku mrożonego, puszka fasoli konserwowej i ser ricotta. sól, pieprz i gałka muszkatołowa do smaku.

makaron gotujemy al dente.

posiekaną cebulę podsmażamy na oliwie z czosnkiem, dodajemy mrożony szpinak i dusimy razem do miękkości. następnie dodajemy puszkę fasoli, dusimy. ma koniec dodajemy pół opakowania ricotty doprawiamy solą, pieprzem i startą gałką. kiedy wszystko się zemulguje dodajemy makaron i jemy.

smacznego!

Link to comment
Share on other sites

Atrament wygląda świetnie, wygląda na dobrą alternatywę dla nudnych niebieskich do codziennych zapisków. Teraz muszę uważać żeby nie zbliżać się do warszawskiego sklepu, w którym jest dostępny, bo kupię zanim sobie przypomnę że i tak mam za dużo atramentów. A już sam kałamarzyk Sailora kusi:

img0520kr.jpg

zdjęcie pożyczone z FPN

Edited by Rittel
Link to comment
Share on other sites

w przepisie zapomniałem o pieczarkach i bazylii. pieczarki dodaje się przed szpinakiem, a bazylię po szpinaku, a przed fasolą.

 

ja to się cieszę, że mieszkam na prowincji. u mnie w sklepach prócz bohaterów ChRL są tylko ptasiory, szuwarki, strzałki. no w jednym są kropki, ale i tak tylko w kartuszach.

Link to comment
Share on other sites

  • 10 months later...

zaiste, kolor szpinaku na następny dzień...

znalazłem ostatnio mocarny przepis na kluski ze szpinakiem, ale nie mogę sobie teraz przypomnieć co to było konkretnie.

o! mam!

potrzebny będzie makaron tagliatelle, duża cebula, 3 ząbki czosnku, 500g szpinaku mrożonego, puszka fasoli konserwowej i ser ricotta. sól, pieprz i gałka muszkatołowa do smaku.

makaron gotujemy al dente.

posiekaną cebulę podsmażamy na oliwie z czosnkiem, dodajemy mrożony szpinak i dusimy razem do miękkości. następnie dodajemy puszkę fasoli, dusimy. ma koniec dodajemy pół opakowania ricotty doprawiamy solą, pieprzem i startą gałką. kiedy wszystko się zemulguje dodajemy makaron i jemy.

smacznego!

Chcesz żebym umarł z głodu:-D

Link to comment
Share on other sites

Nie przemawia do mnie ten kolor. Zielonym Graalem pozostaje dalej Moss Green GvFC.

Może to sugestia nazwą - nie toleruję szpinaku. Jakby pióro miało po nim robić to co ja... lepiej nie ryzykować ;)

Link to comment
Share on other sites

  • 4 years later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...