Jump to content

Drewnem Pisane model Gentleman Large


Recommended Posts

Witam, zapraszam na moją recenzję niedawno kupionego pióra polskiej manufaktury Drewnem Pisane. Przyrząd ten zakupiłem na stoisku firmy, na tegorocznym Penshow w Katowicach. Przykuł moją uwagę pięknym niebieskim kolorem. Po tych paru dniach wciąż tak uważam. Kolor drewna jest taki maksymalnie nie drewniany, pełen drobnych detali i różnych odcieni, aczkolwiek po wzięciu do ręki już czuć, że to nie jest żaden plastik. Materiał, z jakiego zostało ono zrobione to stabilizowana czeczota klonu. Dodatkowo ciemne dodatki metalowe według mnie robią robotę.

ANkObrN.jpg

Pióro jest ciężkie. Waży 59g ze skuwką i 33g bez. Sama waga nie przeszkadza za bardzo w pisaniu, dzięki dość dobremu wyważeniu. Ma natomiast inną ułomność – duży uskok pomiędzy sekcją, a korpusem. Stwarza to dość dziwne wrażenie podczas pisania. Dodatkowo sekcja sama w sobie jest też dość wąska. Osobiście nie za bardzo rozumiem tej decyzji (poza kwestiami technicznymi, o których siłą rzeczy nie mogę mieć pojęcia), bo z jednej strony pióro jest dość duże (prawie 15cm długości), grube (prawie 15mm szerokości) i stosunkowo ciężkie, co promuje duże dłonie, a z drugiej strony sekcja ma raptem 9mm grubości, co jest raczej małą wartością. Nie kupiłem go do długich notatek (od tego mam co innego😋), więc mi to nie przeszkadza za bardzo, ale jeśli ktoś zamierza robić nim notatki na studiach przez dłuższy czas to radziłbym przemyśleć tę decyzję. Bardzo podoba mi się natomiast gwint, który służy do zdejmowania skuwki. Jest taki gruby i podczas odkręcania daje poczucie solidności. Jeśli chodzi o zakładanie skuwki na korpus to w teorii jest to możliwe, ale skuwka siedzi bardzo płytko i niezbyt pewnie. Poza tym pióro w takiej konfiguracji staje się bardzo źle wyważone i zdecydowanie za długie do normalnego pisania. Średnio też widzę na to potrzebę, jako że pióro i bez tego jest dość długie.

xht5I6L.jpg

Na zdjęciu porównanie długości z Pelikanem M200 w formie zamkniętej

hEcivID.jpg

Oraz otwartej

Stalówka to zwykłe IPG #6, czyli raczej bez szału. Na początku były problemy z przepływem, ale po rozebraniu okazało się, że w spływaku jest paproch. Po jego usunięciu i wypłukaniu w Ludwiku wszystko jest ok. Pisze normalnie, nie drapie, ale z wyraźnym feedbackiem. Dodatkowym atutem jest fakt, że cały unit można wykręcić z sekcji, co bardzo ułatwia proces mycia, a dodatkowo stalówka i spływak są montowane w tulejce z gwintem na wcisk, więc jakiekolwiek mniejsze naprawy są jak najbardziej możliwe w domowym zaciszu. Jeśli komuś IPG nie pasuje kupując na stronie producenta możemy wybrać, prawdopodobnie za dopłatą, stalówkę Bocka o interesującym nas rozmiarze. W przypadku Bocka prawdopodobnie też kontrola jakości jest lepsza.

Podsumowując, ogólnie jestem z zakupu zadowolony, ale Pana Tadeusza w jedną noc raczej bym tym piórem nie przepisał. Jest to mocno specyficzny przyrząd dla ludzi o specyficznych upodobaniach, którego zakup trzeba po prostu przemyśleć. Natomiast warto ze względu chociażby na efekt wizualny. Gdybym miał kupować jeszcze raz, prawdopodobnie wybrałbym stalówkę Bocka, żeby uchronić się przed ewentualnymi wpadkami jakościowymi.

Link to comment
Share on other sites

15 godzin temu, Tales napisał:

Gdybym miał kupować jeszcze raz, prawdopodobnie wybrałbym stalówkę Bocka, żeby uchronić się przed ewentualnymi wpadkami jakościowymi.

 

15 godzin temu, Tales napisał:

W przypadku Bocka prawdopodobnie też kontrola jakości jest lepsza.

Nie jest, zdecydowanie nie jest, buble u Bocka zamiast wyjątkiem, były normą. Nie bez powodu część producentów (np. Leonardo, Conklin, nie jestem pewny Kaweco) zmieniła dostawcę blaszek. Ale może coś się ostatnio poprawiło.

Link to comment
Share on other sites

Piękne pióra, artystyczne rękodzieło, a przy tym w przystępnej cenie, adekwatnej do technologii wykonania. Na ten temat wypowiedziałem się przy okazji "opłacalności podróbek":

https://www.piorawieczneforum.pl/topic/15489-kopie-montblanc-budzą-ciekawość-i-zdumienie/?do=findComment&comment=203385

Wracając do tych pięknych piór drewnianych moje wątpliwości budzi duży uskok średnic korpus/sekcja. Wielu osobom to przeszkadza, jak już wspomniał @Tales 

Link to comment
Share on other sites

.

Dnia 8.04.2022 o 16:05, Tales napisał:

Gdybym miał kupować jeszcze raz, prawdopodobnie wybrałbym stalówkę Bocka, żeby uchronić się przed ewentualnymi wpadkami jakościowymi

 

Dnia 9.04.2022 o 09:01, tom_ek napisał:

.....buble u Bocka zamiast wyjątkiem, były normą. Nie bez powodu część producentów (np. Leonardo, Conklin, nie jestem pewny Kaweco) zmieniła dostawcę blaszek. Ale może coś się ostatnio poprawiło.

Jest na to rada. Trzeba kupić kilka garści stalówek IPG, Jinhao, itp. Z tego wybrać co pasuje😄. Nie znaczy to, że są tam kompletne buble, np.:

U59802b7f2fac442ea4a9731e1463a3cfb.jpg

To proszę traktować jako żart z życia wzięty, bo to całe pióro jest żartem😉 

Wystarczy je posortować wg. rozmiarów kreski, niektóre przeszlifować wg. życzenia. Natomiast jest coś czego nie ominiemy: dwukółka Jinhao, a to kłuje w oczy. Ciekaw jestem, czy nadejdą czasy, gdy będziemy z tej dwukółki dumni jak z ptasiej kupy? Co myślicie? 

Link to comment
Share on other sites

Domysły różne, ale odpowiedź w zasadzie jedna. Jakieś dzieciaki montują gdzieś w Chinach, Indiach, Wietnamie, Bangladeszu, Filipinach,..., kto to wie? A wystarczyło wyrzucić wadliwą stalówkę, w to miejsce założyć dobrą (taką jak moja😁), ale dzieciaki nie rozróżniają, a zresztą w tej piwnicy ciemno😵

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...