Skocz do zawartości

Tales

Użytkownicy
  • Ilość treści

    236
  • Rejestracja

  • Ostatnio

O Tales

  • Ranga
    F
  • Urodziny 23.03.1998

Profile Information

  • Płeć
    Male
  • Skąd jesteś?
    Legionowo
  • Zainteresowania
    Lubię pióra wieczne, zegarki, nowe technologię i grafikę 3D. Interesuję się też ogólnie obróbką filmów. Lubię grać w siatkówkę, w ping-ponga i jeździć na rowerze.

Ostatnio na profilu byli

1036 wyświetleń profilu
  1. To dziwne, bo na tej stronie http://parkerpens.net/codekey.html Mówią, że od 1950 wprowadzono system w którym liczby oznaczały tylko datę i tak liczba 54 oznaczała rok 1954. Z kolei w latach 1938-49 stosował system cyfr i kropek, w którym kropki oznaczały kwartał. W twoim przypadku to byłby trzeci kwartał. Także mamy tutaj dziwny miszmasz, połączenie dwóch różnych systemów.
  2. Co prawda nie dziś, ale kupione niedawno. Sheaffer 444 z supergładką stalówką inlaid w rozmiarze M. Sprzedawany był z oryginalnym konwerterem gumkowym, z lat 70-tych, ale niestety podczas pierwszego napełniania konwerter pękł kolorując moją całą rękę na kolor turkusowy, dlatego teraz zamontowałem mu współczesny konwerter Sheaffera.
  3. Nie jestem w stanie jej wyciągnąć, więc mniemam, że siedzi ciasno.
  4. Właśnie to się dzieje najbardziej gdy leży poziomo przez dłuższy czas. Przenosiłem je tylko w rękach z pokoju do pokoju. Dzięki, spróbuję je trzymać stalówką do góry. Może to coś da.
  5. Sekcja jest cała. Poza tym ona nigdy nie budziła rąk. Tylko gwint. Mam taką teorię, że to może przez brak otworu odpowietrzającego w skuwce. Atrament paruje ze stalówki i osadza się. Nie wiem tylko czemu nie osadza się na sekcji. W takim przypadku dodanie otworów odpowietrzających rozwiązałoby sprawę. Dodam, że skuwka ma nawet miejsce, takie jakby wgłębienie, gdzie ten otwór powinien być, ale to wgłębienie nie jest na wylot.
  6. Witam, mój problem jest taki, że mam pewne ebonitowe pióro no name z drugiej dekady XX wieku. Problem w tym, że zawsze jak zdejmuję skuwkę to na stalówce są ślady atramentu. Dodatkowo gwint, który trzyma skuwkę także mocno brudzi palce. Dodam, że pióro nigdy nie spadło ani nie było poddawane żadnym wstrząsom. Nie było też moczone. Jeśli poleży powiedzmy ok. dzień nieużywane, wtedy problem się nasila. Wtedy czasami i sekcja jest brudna, a za gwint to lepiej w ogóle nie łapać. Szkoda, że jest jak jest bo pióro pisze naprawdę świetnie, ale zawsze jak biorę je do ręki mam całą rękę brud
  7. Fajna stalówka. Otwór odpowietrzający przypomina mi zmrużone oko chińczyka 😉. Jednakże chyba sam bym go sobie nie kupił. Jakoś nie trafiają do mnie pióra z przezroczystym korpusem, ale normalną skuwką. Mimo wszystko gratuluję zakupu.
  8. Ten czerwony cuś na spływaku to jest coś a'la ink shut off?
  9. Może to po prostu kwestia przyzwyczajenia, a nie jakaś skaza pokoleniowa. Albo stalówka wymaga dziwnego kąta przyłożenia.
  10. Wczoraj przyszło. Wing Sung 601. Trochę mnie to zdziwiło, bo myślałem, że zamknięte granice są także dla przesyłek. Muszę przyznać, że za lekko ponad 50 zł dostajemy całkiem sporo. Pióro posiada przyciskowy system napełniania i pisze zaraz po wyjęciu z pudełka. Co prawda gwint łączący ślepą skuwkę z korpusem chodzi dość szorstko, ale tego się przecież nie czuje podczas pisania. Pisze dość gładko, z wyraźnym szumem. Mimo wszystko raczej jest to moje pierwsze i ostatnie pióro z zakrytą stalówką, bo zauważyłem, że mam problem z odpowiednim ustawieniem jej względem papieru.
  11. Strzelam, że to Visconti Homo Sapiens, a system zamykania skuwki to połączenie systemu klikowego i gwintowego. W środku jest sprężynka, zakładanie polega na dociśnięciu i przekręceniu o ok. 1/4 obr.
  12. To chyba na razie mam szczęście. Albo mniejsze wymagania.
  13. Chodziło mi o to, że porównujesz pióra pięćdziesięcioletnie do współczesnych. Nie twierdzę, że te starsze są gorsze od współczesnych, ale jednak nie ma sensu porównywać ich na tych samych warunkach. Te starsze przeważnie piszą lepiej, bo gdyby pisały źle to nie dotrwałyby do naszych czasów, bo wcześniej ktoś by je wyrzucił. Dlatego raczej unikam porównywania piór starych i nowych pod względem niezawodności.
  14. A skąd wiemy, że piór 50-letnich też nie trzeba było umyć przed pierwszym ruszeniem 50 lat temu?
×
×
  • Utwórz nowe...