Skocz do zawartości
visvamitra

Faber-Castell Ambition Coconut

Polecane posty

Model Ambition produkcji Faber-Castell podobał mi się od dawna. Chwilę zajęło mi przekonanie samego siebie, że jest mi naprawdę potrzebny. Tym bardziej, że w interesującym mnie wykończeniu z drewna kokosowego jest to pióro dość drogie. W końcu udało mi się znaleźć dobrą ofertę i kupiłem nowe pióro za ok. 80 % ceny oficjalnej.

 

Pióro dotarło do mnie szybko w mało gustownym tekturowym pudełku, w którym znajdowało się białe etui wykonane z tworzywa sztucznego. Etui nie podoba mi się, ale spełnia swoją funkcję należycie.

 

yo46.jpg

 

klcn.jpg

 

n5nz.jpg

 

76b1.jpg

 

ox9z.jpg

 

Wrażenia

 

Samo pióro wygląda bardzo dobrze. Świetnie układa się w mojej dłoni i, co najważniejsze, wyśmienicie się nim pisze. Zresztą pióro to kupiłem właśnie ze względu na wyjątkowo ciekawy design. Podoba mi się walcowaty kształt modelu Ambition i połączenie drewna z metalem. W moim odczuciu drewno ma ciekawszą fakturę niż tworzywo sztuczne i  jest milsze w dotyku. Co więcej każdy kawałek drewna ma swoją historię i jest niepowtarzalny.

 

Z tego, co wyczytałem wynika, że Faber-Castell eksperymentował z drewnem kokosowca przez trzy lata, zanim udało im się opanować odpowiednią obróbkę tego drewna. Jest to drewno wyjątkowo trwałe i o dobrych parametrach technicznych, ale równocześnie trudne w obróbce.

 

To dobrze, że się zawzięli i znaleźli na nie sposób. Na żywo wygląda bardzo ładnie.

 

wzzg.jpg

 

2zo9.jpg

 

e0dg.jpg

 

4x82.jpg

 

 

Konstrukcja

 

Korpus nie jest wykonany wyłącznie z drewna. Jego szkieletem jest wykonana z brązu tuleja, na której znajduje się walec wykonany z drewna kokosowca. Dzięki temu zabiegowi pióro sprawia wrażenie bardzo solidnego.

 

Skuwka jest ciężka i ściśle przylega do sekcji. Od wewnątrz wypełnia ją plastikowa tuleja, która trochę mnie martwi. Nie sądzę, żeby miała okazać się wieczna. SKuwka nachodzi na sekcję z donośnym kliknięciem i trzyma się jej bardzo mocno. Potrzeba trochę siły, żeby odsłonićsekcję i stalówkę.

 

Klips odchyla się bez problemu. można go użyć do zaczepienia pióra o kieszeń czy też okładkę zeszytu.

 

pzzc.jpg

 

t869.jpg

 

ffxa.jpg

 

 

 

 

Stalówka

 

Produkty Faber-Castell wyróżniają się oryginalną stylistyką. Dotyczy to również stalówek, które wyraźnie odróżniają się od nudnej masowej produkcji stosowanej w piórach konkurencji. Co je wyróżnia? Po pierwsze nie mają otworu odpowietrzającego, dzięki czemu szczelina między skrzydełkami stalówki jest ledwo widoczna. Po drugie mają ciekawą fakturę utworzoną z równomiernie rozłożonych ”zagłębień”, które, w moim odczuciu, nadają stalówce charakteru. W dolnej części stalówki, tuż przy sekcji, wygrawerowano logo firmy i rozmiar stalówki.

 

Zdecydowałem się na stalówkę w rozmiarze F. Jest to efka podająca atrament na bogato. Po papierze przesuwa się płynnie i lekko. Nawet po przerwie w notowaniu nie potrzebuje rozgrzewki, żeby wrócić do akcji.

 

wzzg.jpg

 

a0lw.jpg

 

g7wy.jpg

 

pvgr.jpg

 

f4qe.jpg

 

 

 

System napełniania

Konwerter lub naboje.

 

 

7k33.jpg

 

Wymiary

 

Zamknięte: 139 mm

Otwarte: 122 mm

Średnica: 11 mm

Podsumowanie

 

Model Ambition jest dostępny w kilku wariantach. Najtańszy kosztuje około 150 PLN, najdroższy ok. 450 PLN. Mnie spodobał się niestety wariant najdroższy, wykonany z drewna kokosowego. Model wykonany z drewna gruszy jest tańszy o ok. 100 PLN. Po wizycie  w sklepie stacjonarnym i wypróbowaniu obu wariantów, zrozumiałem, że trzeba będzie odłożyć trochę pieniędzy i poszukać okazji. Nie zrozumcie mnie źle – model z drewna gruszy jest przyjemny, jednak w moim odczuciu wykończenie z drewna kokosowca jest o wiele ciekawsze (faktura drewna) i ładniejsze.

 

Pióro kupiłem za ok. 80 % ceny oficjalnej. Czy było warto? Było. I tyle w tym temacie.

 

Pióro jest znakomicie i starannie wykonane, wyróżnia się stylistyką i doskonale się nim pisze. Polecam.

 

PRÓBKA PISMA (atramentem Hazelnut Brown Graf von Faber-Castell w notatniku Franklin-Christoph)

 

edlb.jpg


You can't stop the waves but you can learn how to surf.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Na Twoich zdjęciach to pióro wygląda dużo lepiej niż w sklepach internetowych na fotografiach studyjnych :) Też mocno zastanawiam się nad kupnem tej wersji. Faktura tego drewna jest piękna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ma straszne przejście z obsadki (sekcji) do rączki pióra. Pewnie na palcach zostaje odcisk.

Skuwka wygląda jakby miała spadać.

 

Widziałem dziś podobny model - Initio - i tam skuwka spada jak pióro nosi się w kieszeni.


Powieki Bodhidharmy. Kolorowy świat herbaty.

Atramentopedia. Każdy atrament ma swojego kleksa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ano tak wygląda jakby place miały na uskok trafiać... bo sekcja jakaś taka króciutka...

 

Ale tak sobie imaginuję, że visvamitra zanim kupił, to pomimo okazyjnej ceny sprawdziła jak się nim pisze...

 

Przecież do pisania a nie do oglądania pióro służy...

 

A kokosik w rzeczy samej zacnie się prezentuje...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wbrew pozorom AMbition pisze się bardzo wygodnie - można chwycić za korpus albo za wąską sekcję. Dla mnie jest OK.

 

Co do skuwki - wieść niesie, że Faber-Castell miał duży problem z jej "wyrabianiem się" - po roku zaczynała zsuwać się z korpusu. Podobno problem został rozwiązany. Zobaczymy. Paragon zachowałem, w razie potrzeby od razu będę reklamował :)


You can't stop the waves but you can learn how to surf.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bardzo efektownie prezentuje się to piórko. Rzeczywiście, jak ktoś wspomniał powyżej, wygląda lepiej niż na fotkach firmowych. Wersja kokosowa zdecydowanie jest najciekawsza w serii. Niech się dobrze sprawuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

słychać strzały!

wybaczcie, przez tę brzozę nie mogłem się powstrzymać.


“I don’t want to belong to any club that would accept me as one of its members.” Groucho Marx

biorę udział w wymianie listów?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

O, akurat się przymierzam do któregoś pióra z serii Ambition.

 

Ono jest z tych cięższych prawda? Martwi mnie tylko ta krótka sekcja... Wszystko inne odpowiada, czegoś takiego właśnie szukam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zero

Czy ja wiem, nie wygląda zbyt ufnie, sprawia wrażenie takiego z którego pióro może się wysunąć łatwo. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Pióro jest rewelacyjne. Można trzymać za sekcję lub za korpus. Jest wygodnie.

 

Etui nie używam więc nie ocenię. 


You can't stop the waves but you can learn how to surf.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nilfein

@visvamitra - jak zwykle, konkretna recka i super fotki. Chapeau bas!

Co do samego pióra - mi się design bardzo podoba, zwłaszcza w drewnie. Miałem wersję czarną (najprostszą), więc podzielę się paroma uwagami:

 

Na plus:

- pióro sprawia wrażenie bardzo solidnie wykonanego i takie jest. Materiały - bez zarzutu.

- stalka - bez uwag. Solidna, cienka F-ka, choć dla mnie ciut za twarda.

- sekcja stalki łatwo się rozbiera do czyszczenia i takoż składa. To może być istotne zwłaszcza dla osób, które często zmieniają kolor atramentu.

- klips na skuwce jest bardzo praktyczny - trzyma mocno i ma lekko "karbowaną" końcówkę, dzięki której pióro pewnie trzyma się np. w kieszeni koszuli, ale jednocześnie nie kaleczy materiału - super patent.

- cena (przynajmniej modeli "niedrewnianych") - moim zdaniem - adekwatna do jakości.

- pióro lekkie, minimalistyczne, po prostu fajne.

 

Na minus:

- sekcja stalówki bardzo krótka, z małym uskokiem w stosunku do korpusu. Kombinowałem, kombinowałem i nie mogłem znaleźć wygodnego chwytu. Przy dłuższym pisaniu - palce mnie bolały...

- skuwka strasznie mocno się trzyma. Faktycznie, trzeba użyć sporej siły, żeby odsłonić stalówkę. Denerwujące, jeśli musisz często otwierać i zamykać pióro.

- gwint łączący sekcję i korpus ma denerwującą tendencję do luzowania się i rozkręcania. Kiepskie połączenie z bardzo mocno trzymającą się sekcji skuwką. Efekt? Kilka razy zdarzało mi się wyjąć z kieszeni marynarki pióro BEZ korpusu...

- skuwka jest diablo ciężka w porównaniu do reszty pióra. Osoby o większych dłoniach bądź lubiące nakładać skuwkę na korpus podczas pisania będą miały problem - skuwka przeważa i pisze się po prostu niewygodnie.

- wspomniana już plastikowa tuleja wewnątrz skuwki. Na moje kaprawe oko, podejrzana jest...sądzę, że przy dłuższym użytkowaniu może się wyrobić, a przy upadku pęknąć (pióro ze skuwką ma swoją wagę).

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@nilfein. Dziękuję za trafne i rzeczowe uwagi. Zgadzam się z nimi, do niektórych podpunktów będę mógł odnieść się dopiero za jakiś czas, wtedy na trzeźwo ocenię, jak to piórko znosi próbę czasu. A jest intensywnie używane.


You can't stop the waves but you can learn how to surf.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Następne na "wish list" :/ Krótka sekcja - to dobrze, ja lubię trzymać pióro "wysoko".

Patrząc na to pióro mam nieodparte wrażenie, że widzę arystokratycznego brata Parkera Vektora :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dzięki za recenzję. Bardzo ładne piórko. Dobry wybór atramentu, osobiście lubię kiedy atrament jest sparowany kolorystycznie z wykończeniem pióra. 

Edytowano przez elessar

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Postanowiłem odświezyc część swoich recenzji i dodać do nich spostrzeżenia na temat piór po dłuższym okresie ich użytkowania lub rozstaniu z nimi. Model Ambition F-C uważam za bardzo ciekawy, jednak jakiś czas temu postanowiłem sprzedać swój egzemplarz. Zbierałem na Omasa. Pióro wysłałem za granicę. Niestety do kupującego dotarło pęknięte na pół. Kokos nie poradził sobie z naprężeniami. OCzywiście pieniądze straciłem. Zgłębiłem temat i okazuje się, że mimo nioeprzeciętnej urody drewniane modele Faber-Castell pękają niekiedy znienacka. Wieczorem coś sobie skrobiecie, odkładacie pióro, zasypiacie. Rano dzwoni budzik. Kawa, herbata, pióro do plecaka a tu niespodzianka. Drewno pękło. Wysłałem do FC maila z pytaniem czy problem został rozwiązany, ale nie dostałem póki co odpowiedzi.

 

Być może z moim egzemplarzem to poczta obeszła się niełaskawie, ale wątpię w to. Pióro wysłałem za granicę zapakowane w firmowe plastikowe etui FC. Nikomu nie życzę podobnych niespodzianek, ale jeśli komuś z was również pękł drewniany korpus w tym modelu dajcie znać. Warto zwrócic innym uwagę na takie ryzyko. Zwłaszcza po ostatnich podwyżkach cen, które czynią z modelu Ambition w wersji Coconut pióro dosyć drogie (580 PLN za zasilane konwerterem pióro z nasuwaną skuwką to, w mojej ocenie, za dużo).


You can't stop the waves but you can learn how to surf.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nilfein

No to mnie zmartwiłeś, Łukaszu. Wprawdzie mój Kokosal nie zdradza tendencji do pękania, ani też nie zaobserwowałem żadnych innych przypadłości tego typu, ale strzeżonego...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Kolega na dniach kupił grubszą wersje tego pióra - emotion pearwood (jakos tak) i powiem szczerze, że w moim odczuciu cena/jakość wypada bardzo dobrze. Jakość i sam wygląd - wygląda na droższe. Pisze ok, trochę twarde ale to chyba teraz taki std. Miałem okazję obejrzeć pozostałe pióra tej firmy i na żywo wiele zyskują. Niby proste ale maja w sobie coś ciekawego - to lubie.

 

Drugi wkrcony przeze mnie w pióra - 2 miesiace = 2 pióra i kilka atramentów :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

W przypadku tego modelu, mamy do czynienia z wydrążonym walcem drewna (o niespełna dwumilimetrowej grubości), przytwierdzonym klejem (który wydaje się dość elastyczny) do mosiężnego korpusu. W przypadku skrajnych sytuacji termicznych, nadmiernego wysuszenia drewna mogą oczywiście pojawić się naprężenia, ale pęknięcie wskazuje na "wyjątkowe" traktowanie, bądź nierozsądną zabawę, jak w moim przypadku.

 

Mam małe pęknięcie drewna w okolicach sekcji stalówki. Szczęśliwie, nie powiększa się. Powstało podczas zbyt szybkiego nasuwania (bardzo wysuszonego) drewnianego walca na mosiężny korpus (jak został odseparowany, to już inna historia). Samo drewno wydaje się jednak być bardzo wytrzymałe, więc bez dostarczania wyjątkowych atrakcji - coś takiego nie powinno się stać :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

kurr zapiał. 

swoją drogą ciekawostka. jak patrzyłem na jutubie jak toczą pióra i długopisy z drzewna, to zawsze do środka dawali mosiężną rurkę. tu nie dają?


“I don’t want to belong to any club that would accept me as one of its members.” Groucho Marx

biorę udział w wymianie listów?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Markol

kurr zapiał. 

swoją drogą ciekawostka. jak patrzyłem na jutubie jak toczą pióra i długopisy z drzewna, to zawsze do środka dawali mosiężną rurkę. tu nie dają?

 

Trudno się dopatrzeć, ale widzi mi się, że tylko gwint mosiężny siedzi w korpusie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Wklej jako zwykły tekst

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.


×
×
  • Utwórz nowe...