Skocz do zawartości

TopikSH

Użytkownicy
  • Ilość treści

    659
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez TopikSH

  1. Ja uzywam tych: Do polerowania nadaje się nr 2 i 1.W tej kolejności. 3 i 4 mają za grube ziarno.
  2. Mój ulubiony, ale chyba kupie odpowiednik z metalową bransoletą, też poniżej stówki do wyrwania
  3. A ja czytając ten wątek pomyślałem sobie, że fajnie byłoby robić notatki czarnym Lamy 2000 mając na lewym nadgarstku Junkersa. Nie wiem tylko na jaki temat miałyby być, żeby pasowały do tego połączenia. Na pewno proste, rzeczowe i czytelne Lamy Studio Lx All Black to świetny pomysł na pióro za 350zł.
  4. @kriis88 o widzę kolejny update, ciekawe na czym się skończy? 😄
  5. Świetne opis. Właśnie patrze na ten kolor i mam ważenie, że to jasny i ekstremalnie zimny zielony, tak zimny, że aż robi się niebieski. Ja czekam teraz na przesyłkę z Lamy Turmaline, sądzę że będzie pasował do mojego nowego Lamy Al-Star.
  6. Będzie Pan zadowolony, Panie Kierowniku Niebieski to nie jest, zielony co prawda też nie ale wpływ zieleni jest wyraźny.
  7. Dorzucę coś od siebie o Kaco Edge. Pióro nie próbuje być podróbką Lamy 2000, Chińczycy po prostu, swoim zwyczajem użyli kilku elementów gotowego rozwiązania. Wynik jest całkiem fajny. Makrolon wygląda dobrze i jest przyjemny w dotyku. Pióro nie wygląda na drogie ale też nie jest tandetne. Mi pasuje do używania np. w warsztacie Miałem czarną stalówkę Bocka z połamanego Kaco Sky II, różni się tylko kolorem, w Kaco Edge prezentuje się znakomicie. Klips służy tylko do tego żeby pióro nie toczyło się po stole. Patent z klikającą tak jak w Lamy 2000 skuwką i "szczotkowany" makrolon to zalety tego pióra. Można kupić też za rozsądne pieniądze w Polsce w Luxpen. Jest tam też w cenie niewiele wyższej niż na Ali Kaco Retro. Podobnie jak Edge fajne pióro w cenie takiej że nie boisz się zgubić czy połamać a używasz z przyjemnością. Oba nie pasują do gabinetu, słabo nadają się do składania podpisów czy pisania pamiętnika ale są fajne (zwłaszcza Edge) i dobre żeby je mieć pod ręką.
  8. Kupisz pierwszego Pelikana, to pewnie później kolejnego. No i w końcu się okaże, że pióro wcale nie musi wytrzymać zakręcania i odkręcania tysiące razy rocznie bo się to na kilka sztuk rozłoży Ja się martwię, żeby mi nie pozasychały pióra tak żeby musiał je długo czyścić a nie czy gwinty im wytrzymają. Miałem już pióra porysowane czy powycierane, czasem zdobienia śniedzieją ale gwint trudno załatwić.
  9. Chyba wszystkie czerwienie mogą potencjalnie zakwitnąć. Od kiedy mam zasadę, że czerwonym atramentem mam zalane tylko jedno pióro nie miałem problemów.
  10. Fajnie napełnić konwerter do pełna ale później w miarę wypisywania atramentu i tak będzie w nim coraz więcej powietrza, aż zostanie same powietrze Problem z brakiem przepływu z powodu bąbla powietrza w konwerterze nie da się zlikwidować dla niektórych kombinacji atrament - konwerter. Jakoś mnie ostatnio nie dotyka ale wydaje mi się, że kiedy trzymałem pióra odłożone poziomo pojawiał się rzadziej. "Pstryknięcie" w pióro raz na parę dni też powinno załatwić sprawę, ale trzeba uważać żeby nie przesadzić bo można zrobić kleksa albo atrament pojawi się w skuwce.
  11. Używanie octu, spirytusu i rozpuszczalników do czyszczenia pióra to fatalny pomysł, praktycznie gwarantowane uszkodzenie, w najlepszym wypadku oszpecenie. Woda z płynem do mycia naczyń to jedyne bezpieczne rozwiązanie.
  12. Co jakiś czas trafiam na dyskusje o podobnych problemach w różnych pióra. Często idzie w stronę jakiego dziwnego voo-doo Fragment o odtłuszczeniu / natłuszczeniu wnętrza konwertera ma chyba sens, pewnie to zmienia napięcie powierzchniowe. Miałem ten problem z kilkoma konwerterami, wyrobiłem sobie wtedy nawyk "pstrykania" w pióro przed rozpoczęcie pisania. Na szczęście już mi przeszło Chyba jedynym 100% rozwiązaniem jest konwerter z kulką albo sprężynką. Dziwne, że akurat dotyka CON70, im większy konwerter tym mniejsza szansa, że wystąpi.
  13. drEvil, zaczynam podejrzewać genezę tej ksywki 🤣
  14. No to proszę o rezerwacje tego Kaweco i Lamy do wieczora.
  15. Czekaj chwile zanim użyjesz młotka Jak grubo piesze ta F'ka? Mi klips nie przeszkadza. Jestem tez potencjalnie zainteresowany Lamy Al-Star. Możesz podesłać jakieś zdjęcie tej Lamy?
  16. Atramenty galusowe są potencjalnie szkodliwe dla stalowych i przezroczystych elementów. Twoje pióra mają złote stalówki wiec jeśli nie boisz się ryzyka lekkiego zabarwienia okienka to możesz ich używać bez obaw. Ostatnio moje ulubione zielone to Edelstein Olivine i Edelstein Aventurine a sepia to KWZ Stare złoto. A może spróbujesz połączenia jednego i drugiego? R&K Alt-Goldgrun
  17. Wygląda świetnie. Kiedyś na pewno kupię, mimo że piszę raczej cienkimi stalówkami. Może jak mi się skończy atrament w Moonman T1. Jak na moje standardy gruba i dość mokra stalówka.
  18. Moje tez bardziej M niż F. Fajnie się nim pisze, nie zasycha. Jak ktoś znajdzie pasujący do niego unit EF na Ali to proszę o info.
  19. Przypomniał mi się jeszcze jeden atrament, Hypercolors Tlen. Nie miałem z nim kontaktu ale ten test wygląda obiecująco: https://zegarkiipiora.com/2019/06/06/hypercolors-8o-tlen-test/ Ktoś już próbował atramenty Hypercolors?
  20. Mi się podoba Pelikan Edelstein Sapphire, ale on jest raczej nudny. Ocena wyglądu to kwestia gustu, bo jeśli chodzi o właściwości to obiektywnie jest perfekcyjny. Polecam też Pelikan Edelstein Topaz i Tanzanite, przy stalówce B efekt może być ciekawy, zwłaszcza Topaz. Generalnie przyjrzałbym się serii Pelikan Edelstein. Nie bez powodu Pelikan uważa je za atramenty premium. No i kałamarz jest naprawdę fajny. Pojawiają się opinie, że są nieco za drogie ale wszyscy są zgodni że właściwości tych atramentów są doskonałe. No i dla równowagi proponuje KWZ Sheen Machine. Skoro mamy Pelikana M400 ze stalówką B to dlaczego nie pójść na całość? Atrament jest bezpieczny dla pióra, może czyszczenie będzie wymagało więcej czasu. Za to efekt będzie spektakularny https://zegarkiipiora.com/2019/09/17/kwz-ink-sheen-machine-test/ PS. Właśnie mi się przypomniało jaki był najładniejszy niebieski atrament jaki miałem: Noodler's Baystate Blue. No ale jest z nim jeden problem, jego właściwości są naprawdę tragiczne. Zniszczył mi jedno pióro, trwale plami ubrania i meble. Plami nawet ceramikę łazienkową! Ale zlew można uratować jakimiś żrącymi środkami. Chyba że to marmurowa umywalka. Więc mimo wszystko nie polecam
  21. Nie pasuje. W Vicoh jest mniejsza, mają podobny kształt ale w Balance jest dużo szersza.
  22. Na zdjęciu u góry Platinum PLT-5000 poniżej #3776 Century Pióro jest małe, rozmiarami chyba rzeczywiście przypomina Vectora. Cała reszta to Platinum Złota stalówka, mam F, kreska jest prawie tak cieniutka jak w #3776 Century. Chciałem brać EF bo wygląda podobnie do stalowej stalówki w Platinum Balance a tam F jest mokra i gruba jak europejskie Fki. Dobrze, że nie brałem EF bo w PLT-5000 rozmiar stalówek to japoński standard. Pióro jest fajnie, dobrze wygląda i ma złotą stalówkę. Problemem może być rozmiar, jeśli pasują ci pióra podobne do Vectora to bierz. Tylko warto wiedzieć, że przy #3776 Century wygląda biednie Na dole jeszcze jedno porównania ale zdjęcia nie oddają tego, że to inna liga. Pióro występuje an eBay pod kilkom nazwami Platinum Vicoh, PTL-5000 a jak kupiłem w niedawno tego czarnego ze zdjęć jako Platinum "Standard" za 58$ z konwerterem i przesyłką. Poniżej porównanie z Platinum Balance, to pióra z tej samej półki. Podobna cena, Balance ma stalową a nie złotą stalówkę ale za to lepiej pasuje mi do ręki, ale PLT-5000 też jest spoko.
×
×
  • Utwórz nowe...