Skocz do zawartości


Zdjęcie

Zenith 7

Astra

  • Aby odpowiedzieć, musisz się zalogować.
13 odpowiedzi w tym temacie

#1 Admof

Admof

    F

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 127 postów
  • Skąd jesteś?Północ

Napisano 10 grudzień 2016 - 17:26

KVqsgPy.jpg

 

Pamiętam siebie gdy w podstawówce zniechęcony przez tanie pióra szkolne do najlepszego instrumentu piśmienniczego na świecie pisałem długopisami. Najczęściej znienawidzone, pogryzione przez szkolny stres Corviny 51 albo Unixy (chyba najwięcej stron tym badziewiem zanotowałem), gdy trafił się jednorazowy Steadtler, Pentel albo żółty BIC to człowiek był cały szczęśliwy, że pisze czymś co pisze jako tako, a nie przyprawia o palpitacje serca. Czasem gdzieś się dostało od rodziców jakiś długopis automatyczny Zenitha i wtedy to już człowiek czuł różnicę między najtańszą jednorazówką, a Zenithem i się bardzo cieszył.

 

Sam nigdy nie zakupiłem takiego długopisu aż do dzisiaj i jednak miło go wspominam, widzę, że właściciel marki (ASTRA) wziął jakieś korki z marketingu i ciekawie opakował swój produkt, mi się taki retro design pudełka podoba. :)

 

Długopis kupiłem w empiku wydając bajońską sumę 15 złotych, Widzę, że tak opakowany można kupić za 10-13 złotych, cóż trochę przepłaciłem, ale już go mam. A zwykłe edycje można kupić za 7-8 złotych na allegro, nigdy sam sobie Zenitha nie kupowałem, więc nie wiem ile mogły kosztować te 10-20 lat temu.

 

Nostalgia...długopisami teraz piszę rzadko, mam ulubionego Parkera Jottera w stali i jest super, prawdziwy klasyk, czasem na jakimś blankiecie lepiej coś napisać długopisem  niż piórem, z takim zamysłem wziąłem też tego Zenitha do kasy.

 

Pisał ktoś kiedyś takimi długopisami? :)



#2 Juzwa

Juzwa

    XXF

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 44 postów
  • Skąd jesteś?Białystok

Napisano 10 grudzień 2016 - 18:21

Pamiętam jak kiedyś dostałem dwa w prezencie (połowa lat 80). To było coś ! Jakość była dobra i parę zeszytów zapisały. Jak te "nowe"? Nie wiem, nie używam. Może robią z tych samych form wtryskowych? Od razu rzuca się w oczy różnica na klipsie; stare miały nazwę ZENITH w pionowym układzie liter i poniżej numer modelu a teraz tylko nazwa w poziomie.


Użytkownik Juzwa edytował ten post 10 grudzień 2016 - 18:25


#3 Zdzich

Zdzich

    F

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 205 postów
  • Skąd jesteś?Warszawa

Napisano 10 grudzień 2016 - 22:08

Moje wspomnienia z l. 80-tych związane z długopisami były głównie takie, że poprawnie pisały jedynie wkłady zakupione z długopisem. Te dokupowane potem w kiosku zwykle przerywały. Tak więc większość długopisów z PRL to były 'jednorazówki'. Mam tu na myśli te wkłady cienkie. Wkłady typu Zenith były wówczas w Polsce "B" bardzo trudno dostępne.



#4 Kleks

Kleks

    F

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 160 postów
  • Skąd jesteś?Radom

Napisano 11 grudzień 2016 - 19:03

Ja pamiętam, że podstawowym długopisem było takie coś plastikowe, co się nazywało INCO. Zenithy to była wyższa półka. Z drugiej strony, nie jestem entuzjastą wskrzeszania takich produktów, w taki właśnie sposób. Te "korki" z marketingu, to nowy właściciel marki pobierał chyba niestety u kowala, albo szewca, bo mnie nie przekonuje przypadkowe dobranie motywów graficznych, nie mających wiele wspólnego z produktem, poza tym, że pochodzą też z PRLu. To produkt dla ludzi, którzy pamiętają oryginał, a ich się nie da zrobić w konia.



#5 Admof

Admof

    F

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 127 postów
  • Skąd jesteś?Północ

Napisano 12 grudzień 2016 - 09:45

Nie wiem czy do końca można nazywać to wskrzeszaniem, skoro długopisy Zenith były w sprzedaży długo po '89 roku...fakt, że jakiś czas temu zakład plajtnął, ale zdaje się, że produkcja odbywa się w tym samym miejscu co zawsze. To nie jest więc IMHO typowy skok na kasę na bazie sentymentow jak ostatnio zegarki Błonie czy chińskie maszyny do szycia Łucznik.

#6 ArielN

ArielN

    Administrator

  • Administratorzy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 3811 postów

Napisano 12 grudzień 2016 - 13:10

Zenith 7... ech :). Też uległem, tyle, że sięgnąłem po wersję ze stalówką:

 

DSC_4734.jpg

 

DSC_4737.jpg

 

Teraz najlepsze. Spodziewałem się jakości... no, Zenitha Omegi :). Niespodzianka! Pisze, tak po prostu, świetnie!


Pozdrawiam,
Marcin

Dwie osoby, dwie idee, jedna pasja. Pióromaniak.


#7 zmechu

zmechu

    F

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 232 postów

Napisano 12 grudzień 2016 - 14:52

Ta sekcja jest identyczna jak w piórach IPG kupowanych w firmach w ramach przetargu na wyposażenie biurowe :-)



#8 Admof

Admof

    F

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 127 postów
  • Skąd jesteś?Północ

Napisano 12 grudzień 2016 - 17:29

To firmy robią przetargi na tanie pióra wieczne ze stalowkami IPG?

#9 zmechu

zmechu

    F

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 232 postów

Napisano 12 grudzień 2016 - 20:12

Robią przetargi na dostawę wszelakiego dobra, jak firma zażyczy sobie gadżetów reklamowych typu długopis+ołówek lub długopis+pióro to takowe będą, łącznie z logo firmowym.

 

Z IPG żartować sobie można, ale pióra reklamowe które miałem pisały nadzwyczaj dobrze :-)



#10 Admof

Admof

    F

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 127 postów
  • Skąd jesteś?Północ

Napisano 12 grudzień 2016 - 20:26

A, jak gadżety reklamowe to rozumiem, zrozumiałem w pierwszym momencie, że chodziło i mat. biurowe dla pracowników, co mnie zdziwiło bo obstawiałbym raczej długopisy w tej roli.

Użytkownik Admof edytował ten post 12 grudzień 2016 - 20:26


#11 Creonix

Creonix

    XXF

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 4 postów

Napisano 31 grudzień 2016 - 07:16

Mam i stare długopisy Zenith i mam te nowe, wyglądem się wiele nie różnią ale niestety tusz który był w latach 80 a ten dzisiejszy już tak. te dawne nie przebijały, te dzisiejsze po paru miechach robią się jakby hmm.. wodniste i przebijają przez kartkę. Dlatego chyba zrezygnuję z pisania Zenitami dopóki znajdę lepsze wkłady. Ale sentyment mam.


Użytkownik Creonix edytował ten post 31 grudzień 2016 - 07:16


#12 Kleks

Kleks

    F

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 160 postów
  • Skąd jesteś?Radom

Napisano 31 grudzień 2016 - 18:18

Admof... Chińskie maszyny "Łucznik", to temat dla mnie szczególnie drażliwy. Jak być może zauważyłeś, jestem z Radomia :D Co do długopisów... No cóż... Nie dziwi mnie, że jakieś biznesmeny od siedmiu boleści chcą zarobić parę złotych i myślą, że PRL i jego produkty można wykorzystać w kampanii reklamowej, ergo - żerować na czyichś wspomnieniach. To ja wam biznesmeny dam (choć wątpię, żebyśta zechcieli skorzystać, bo niewielu z was potrafi używać rozumu) parę rad:

 

Po pierwsze, w PRLu produkowało się rzeczy tak, żeby były dobre. I choć podstawowym motywem była chęć pokazania "Zachodowi", że w Polsce Ludowej też się potrafi, to jednak działało. Dlatego wiele naszych wyrobów (mniej, lub bardziej przemysłowych) słynęło na świecie ze swojej dobrej jakości. Dlatego, jeżeli chceta robić np długopisyy Zenith, kredki z misiem, mortadel, albo cokolwiek, to postarajta się kierować zasadą jakości, a nie zysku za wszelką cenę.

 

Po drugie - Jak chcecie zareklamować swój towar, to skończcie z bezmyślnym kopiowaniem peerelowskich plakatów propagandowych. Kopiujecie je byle jak, używacie w kontekście nie mającym wiele wspólnego z reklamowanym towarem, czym tylko drażnicie ludzi z pokolenia, które pamięta te czasy, a więc waszą podstawową grupę docelową.

 

Po trzecie - Nie myślcie o tym, co możecie produkować, ale o tym, czego ludzie mogliby chcieć (co się wiąże z zasadą pierwszą). Jeśli nie możecie zrobić porządnego tuszu, to lepiej w ogóle nie bierzcie się za produkcję długopisów. A co z zabawkami? Byłem ostatnio w Tesco, które reklamuje się, jako ekspert od zabawek. No i co? Półki zawalone jakimiś podejrzanymi "Herosami" z durnych amerykańskich kreskówek, uzbrojonymi po zęby, postaciami ze Star Wars, Minionkami i yyy... Wojowniczymi żółwiami. Wszędzie tylko kupa broni, czołgów, granatów, mięśni, które nigdy nie występują w naturze (są tak absurdalnie rozdęte) i postaci z filmów, które zostały nakręcone wyłącznie po to, żeby zaraz zawalić sklepy tonami figurek z tych filmów. A co z grami, z klockami, z zestawami do konstruowania różnych rzeczy? I jeszcze jedno. Jak chcecie robić zabawki z drewna, to wbijcie se w te swoje puste marketingowe łby, że kiedyś je robiono z tego materiału, bo tak było najtaniej i najprościej. Nie myślcie, że zrobicie "ekskluzywna serię" składającą się z zestawów po pięć klocków i będziecie je sprzedawać po siedemdziesiąt złotych. Bo nikt tego ie kupi, z wyjątkiem paru snobów.

 

Po czwarte... A zresztą... To temat o długopisach. A ja tu o zabawkach... Krótko mówiąc, jak miałbym wybierać między starym oryginalnym Zenitem (albo czymkolwiek), a czymś wyprodukowanym dziś, to o tym dzisiejszym nie chcę nawet słyszeć. Bo wiedząc, na jakich zasadach jest to robione i co kieruje cwaniakami, którzy biorą się za tzw "wskrzeszanie marki", wolę już całkowicie współczesne, tanie chińskie badziewie, które przynajmniej nie udaje, że jest czymś innym.

 

Sorry za offtop



#13 grzeg

grzeg

    XXF

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 17 styczeń 2017 - 21:28

Pamiętam zenity z dzieciństwa, ale widząc "eklektyczną" ulotkę reklamową muszę zaprotestować przeciw bezmyślemu użyciu motywów z zupełniej innej epoki i miejsca - bojowa pani z roku 1985 pokazująca biceps nie pochodzi nawet z PRL :huh:  lecz jest przedstawicielką zgniłego amerykańskiego imperializmu https://pl.wikipedia...i/We_Can_Do_It! !



#14 Kleks

Kleks

    F

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 160 postów
  • Skąd jesteś?Radom

Napisano wczoraj, 21:45

No... Choć jeden zauważył. Nawet padło tu (właściwe) słowo "eklektyczny". Toż i o to mniej więcej mnie chodziło :D







Wątki oznaczone tagami: Astra

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych