Jump to content

Kaweco Brass Sport - blask czy patyna


rafzi
 Share

Recommended Posts

Trudno to nazwać recenzją, ale chciałem się z Wami podzielić kilkoma zdjęciami jednego z moich ulubionych piór z serii Kaweco Sport. Chodzi o model Brass wykonany z mosiądzu. Nie będę się rozpisywał nad moimi subiektywnymi odczuciami w użytkowaniu, ponieważ szczegółowych recenzji piór firmy Kaweco jest mnóstwo, a sama stalówka będąca sercem pióra, jest identyczna jak w innych modelach tej firmy. Powiem tylko, że odczucia podczas pisania są moim zdaniem wyśmienite. 

 

Jak zapewne wiecie, mosiądz to stop metali - miedzi i cynku głównie, natomiast to co go charakteryzuje to dość szybki proces korozji miedzi widoczny w postaci patyny. I to chciałem Wam pokazać na podstawie własnych obserwacji pióra.

 

Tak wygląda nasz bohater po około miesiącu od ostatniego czyszczenia:

 

18049712730_f9c05f6718_c.jpg

 

17614799854_ecf7d3ba05_c.jpg

 

A to wygląd piórka po wizycie w salonie piękności - kilka zabiegów pielęgnacyjnych przy użyciu miękkiej szmatki i odpowiedniego preparatu wydobywają z niego niepowtarzalny blask...

 

18233716072_21a7c9af44_c.jpg

 

18238704121_c568f0cab4_c.jpg

 

Piękniś... prawda? Nie zdecydowałem jeszcze czy bardziej podoba mi się wypolerowany i błyszczący, czy zaśniedziały i trochę zaniedbany... Uważam, że w obu odsłonach wygląda interesująco. Co myślicie?

 

Dodam jeszcze, że pióro jest ciężkie jak na mosiądz przystało i ma charakterystyczny metaliczny zapach. I bardzo jestem z tej jego zmienności zadowolony - to polerowanie, głaskanie i nabłyszczanie stało się już weekendowym rytuałem. Jak widać pióro nie tylko do pisania służyć może...

 

No nic - może bym jednak coś tam napisał tym piórem... Pozdrowienia serdeczne i dziękuję za uwagę :)

Edited by ArielN
Dodanie zdjęcia na prośbę autora.
Link to comment
Share on other sites

A ja tak w związku z zamiłowaniem numizmatycznym - nigdy nie usuwam patyny. Patyna dla mnie jest piękna sama w sobie. Ja bym osobiście nie polerował. Ale na szczęście nie mam Kaweco mosiężnego :)

Link to comment
Share on other sites

Guest Andrew

Ja właśnie z powodu szybkiego patynowania nie lubię miedzi i mosiądzu jako materiału na przedmioty użytkowe :/ Ale przyznam, że taki "postarzony" patyną Kaweco prezentuje się ładniej niż wypolerowany ;)

 

BTW, zajmujesz się genealogią?

Edited by iAndrew
Link to comment
Share on other sites

Ja właśnie z powodu szybkiego patynowania nie lubię miedzi i mosiądzu jako materiału na przedmioty użytkowe :/ Ale przyznam, że taki "postarzony" patyną Kaweco prezentuje się ładniej niż wypolerowany ;)

 

BTW, zajmujesz się genealogią?

 

Za dużo powiedziane, że się zajmuję genealogią. Amatorsko spisuję historię swojej rodziny, zbieram pamiątki, zdjęcia itp. Mam konto na MyHeritage.com i znalazłem dzięki temu nawet kilkoro dalekich krewnych... Po prostu interesuję się własną historią. Ale uznanie za spostrzegawczość :D

Link to comment
Share on other sites

Odpowiadając na tytułowe pytanie - PATYNA!  Zdecydowanie! Jak już tego Brass Sporta nabędę to na pewno nie będę go z patyny oczyszczał, tak samo jak nie robię tego z mosiężnym Liliputem. Takie spatynowane pióro nabiera indywidualnego charakteru, każde wygląda troszkę inaczej od pozostałych.

Link to comment
Share on other sites

A ja tak w związku z zamiłowaniem numizmatycznym - nigdy nie usuwam patyny. Patyna dla mnie jest piękna sama w sobie. Ja bym osobiście nie polerował. Ale na szczęście nie mam Kaweco mosiężnego :)

  

Dziś polerowałem, bo chciałem pokazać różnicę - ale pewnie dam mu trochę zaśniedzieć... przez jakiś miesiąc albo dwa ;)

 

 

Myślę, że zrobiłbym z tego mieszankę czystego/brudnego :D

 

Nie wygląda to dobrze - próbowałem nawet jakieś wzorki wykompinować ;)

 

Najlepiej dokupić drugie. Jedno polerować, a drugiego nie ;)

 

Kolejne będzie Al-Sport Raw ze złotą stalówką i złotym klipsem - coś w rodzaju negatywu względem Brassa... Tak sobie kolekcję umyśliłem...

 

Fajne zdjęcia.

Jak dla mnie ten "brudniejszy" zdecydowanie ładniejszy :D

 

Dziękuję. Jak wspominałem - trudno mi się zdecydować który mi się podoba bardziej... Ale fajne jest to, że nie muszę stawać przed wyborem, bo oba stany są osiągalne dość łatwo :D

Link to comment
Share on other sites

Odpowiadając na tytułowe pytanie - PATYNA!  Zdecydowanie! Jak już tego Brass Sporta nabędę to na pewno nie będę go z patyny oczyszczał, tak samo jak nie robię tego z mosiężnym Liliputem. Takie spatynowane pióro nabiera indywidualnego charakteru, każde wygląda troszkę inaczej od pozostałych.

 

To prawda, nadaje to indywidualnego charakteru. A poza tym patyna stanowi naturalną powłokę zabezpieczającą dla mosiądzu - tak gdzieś wyczytałem...

Link to comment
Share on other sites

Guest Dziku

Jak będziesz tak polerował to się po latach dorobisz oryginalnej wersji liliputa ;)

Przyznam, że wolałbym to pióro w wersji z takim klipsem

0_0_productGfx_6a0f44b3c1c46777432504c44

Link to comment
Share on other sites

Guest Andrew

Za dużo powiedziane, że się zajmuję genealogią. Amatorsko spisuję historię swojej rodziny, zbieram pamiątki, zdjęcia itp. Mam konto na MyHeritage.com i znalazłem dzięki temu nawet kilkoro dalekich krewnych... Po prostu interesuję się własną historią. Ale uznanie za spostrzegawczość :D

 

Zwróciłem uwagę na to, bo sam gmeram w historii swojej rodziny :D Ile się nasiedziałem w archiwach, ile namęczyłem aby móc zajrzeć do ksiąg parafialnych, to tylko ja wiem ;) Powodzenia życzę, bo to praca na lata (albo i całe życie), niezwykle ciekawe zajęcie.

Link to comment
Share on other sites

Brass gości tyko  dwa tygodnie, już pokrył się lekką patyną, nie będę go czyścił, coś mi sie zdaje, że tak będzie piękniej i bardziej tajemniczo. W końcu lakierowanych, plastikowych i żywicznych piór mamy w bród. Ten mimo, że nowy wygląda na 100 lat.

pozdr. Ch.

Link to comment
Share on other sites

Jak będziesz tak polerował to się po latach dorobisz oryginalnej wersji liliputa ;)

Przyznam, że wolałbym to pióro w wersji z takim klipsem

0_0_productGfx_6a0f44b3c1c46777432504c44

 

ale ten klip nie pasuje do logo na topie jak i stalówki...

 

ja w moim dałem właśnie wersję w kolorze srebrnym...

 

no i rozkoszuję się patyną... :wub:

Edited by Ender
Link to comment
Share on other sites

Mam liliputa brass (ten falowany) i fajnie się odkłada patyna w zagłębieniach a w innych miejscach w miarę utrzymuje się blask. Nie taki blask nowości jak po polerce, ale w miarę.

A powyższe piórko bardzo mi się spodobało i chyba po takie sięgnę. Jedynie co mi przeszkadza to zapach tej patyny. Dłonie po pisaniu przesiąkają aromatem "armatury" :)

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Nie za bardzo wiedziałem gdzie zapytać - jakie grubości stalówek ma Kaweco? F jest typowym F czy raczej M? Waham się nad wyborem stalówki; pisze najczęściej w zeszytach w linie. Myślałem nad M. Podzielacie zdanie?

 

Ja akurat mam w lilipucie M-kę i w porównaniu do Watermanów (hemisfera F i centurion M) to grubość jest tak raczej pomiędzy F a M.

Link to comment
Share on other sites

Guest Andrew

Więc tak. F Kaweco jest jak M Sheaffera, ale dość suche. M Kaweco jest jak B w niektórych piórach - taki mazak, ale za to soczysty i hojnie podający atrament ;)

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...