Jump to content

Pilot Maki-e Urushi - prezentacja wideo


atuzi
 Share

Recommended Posts

@And, jak zwykle wspaniała recenzja. Widzę, że rozwijasz fabułę, przez co sama prezentacja pióra zyskuje ciekawy kontekst kulturowy. :) Z rozmysłem wybrałeś stalówkę F? Nie chciałeś iść w kierunku stalówek typu soft?

Link to comment
Share on other sites

nie byłabym sobą nie pytając o coś innego, czy ten lakier już nie jest trujący jak jego półprodukt?

Jakoś mnie do tej pory nie poparzyło, więc nic dalej się pewnie nie wydarzy. :) Dodam, że lakier bezwonny.

Link to comment
Share on other sites

Jak to mówią na dwoje babka wróżyła. Jednemu mleko zaszkodzi, innemu pomoże.

Zastanawiam się jak reaguje lakier pod wpływem temperatury rąk i potu, a także samej temperatury w upalne dni. Czy jakieś opary trujące nie unoszą się?

Tak tylko dywaguję, bowiem żywność i niektóre specyfiki się bada, a nie wiem czy przeprowadzono dokładne badania takich piórowych lakierów?

Link to comment
Share on other sites

Wracając do kancerogenności urushiolu, możliwe, że jest zupełnie na odwrót: http://link.springer...1007/BF02975339

Bardzo ciekawy komunikat. Dawka 4 μg/ml cytotoksyn wyizolowanych z "lakieru" zachamowała wzrost komórek rakowych na poziomie 50% w stosunku do wzrostu komórek bez udziału preparatu, jak się domyślam. W necie można znaleźć nawet zdjęcia osób "poparzonych" przez roślinę. Natomiast kiedy lakier zastygnmie jest chyba zupełnie obojętny dla materii organicznej.

Link to comment
Share on other sites

Podejrzewam, że jeśli nie podrażnia skóry, stężenie jest śladowe.

Natomiast ciekawa jest inna właściwość urushi: laka nie twardnieje w wyniku odparowania jakiegoś medium, ale pod wpływem wilgoci i w sprzyjającym zakresie temperatur. Podobno zbytnio przesuszona potrafi się reaktywować (zmięknąć?); przydałoby się znaleźć jakieś fachowe opracowanie na ten temat.

Inna sprawa, czy zastygnięta, odpowiednio wcześniej nałożona laka zawiera jeszcze urushiol, czy jakąś pochodną reakcji?

Poszperam.

Edited by Alveryn
Link to comment
Share on other sites

No dobra, jest takie coś: http://www.getty.edu...pdf/urushi3.pdf

Czy ktoś to potrafi przełożyć na język łopatologiczno-jaskiniowy? :D

W sekcji 1.7 jest zdawkowa wzmianka nt. toksyczności/nietoksyczności zaschniętej laki i jej oparów: http://books.google.pl/books?id=rp5JklFUpacC&pg=PA10&lpg=PA10&dq=dried+chinese+lacquer+allergy&source=bl&ots=7FQeobWnl3&sig=Yh5iykXDHC1aR1WU9SK72PKo1BY&hl=pl&sa=X&ei=hTTAUfeoBM7NsgbOzoHIBQ&ved=0CFYQ6AEwAw#v=onepage&q=dried%20chinese%20lacquer%20allergy&f=false

Edited by Alveryn
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...