Jump to content

Przechowywanie atramentu


Billy Kid
 Share

Recommended Posts

Tak, jak to w zasadzie jest z tym przechowywaniem atramentu. Czy ma to wpływ na jego stan? Kupiłem sobie ostatnio mój pierwszy atrament w butelce, (zawsze korzystałem tylko z naboi) florida blue, a po napełnieniu pióra, butelkę odstawiłem na biurko. Tak się zastanawiam czy nie zaszkodzą mu warunki, w których prawie cały czas jest oświetlony i stoi niedaleko (20cm) kaloryfera. Czy istnieje ryzyko, że szybko zacznie się w środku dziać coś nieciekawego, zblednie, czy zgęstnieje? Czytałem o trzymaniu atramentu w lodówce czy piwnicy, ale takie patenty już trochę zakrawają o absurd. Nie zużywam tego atramentu zbyt szybko, tankuję nim tylko exceptiona slim, który raczej na co dzień ze mną nie podróżuje. Jakie macie doświadczenia z tymi atramentami, wolałbym żeby w kałamarzu nie rozwinęło się jakieś bujne życie...

Link to comment
Share on other sites

No właśnie podobnie się nad tym zastanawiałem, z kolei na chłopski rozum i atrament zniknął z biurka. Ehh nie mogę się nim nacieszyć. Chyba kupię jakiś najtańszy atrament i go trochę pomęczę na różne sposoby. Zobaczę co z niego zostanie...

Link to comment
Share on other sites

przy kaloryferze zimą może ciut odparować, tak na moją babską logikę. dostałam ostatnio naboje pelikana, czarne, nieużywane, a atramentu w nich jest tak na 7 mm wysokości naboju :unsure:

Jak może odparować atrament w zamkniętym (oryginalnie, jak zakładam) naboju? Anihilacja?

Link to comment
Share on other sites

Ten temat to chyba wraca jak bumerang. :) Atramenty, ponieważ zawierają w swoim składzie preparaty organiczne, potrafią spleśnieć niestety. Dlatego zamknięte ale suche pomieszczenie powinno być właściwie ok. Ciekaw jestem opinii speców.

Link to comment
Share on other sites

Heh, może wraca, jednak przeglądając forum nic konkretnego nie znalazłem. Stąd moje pytanie, głównie o Wasze doświadczenia, bo jakaś ogólna zasada raczej nie istnieje...

Ja swoje atramenty trzymam w drewnianej skrzynce, a ta z kolei znajduje się w szafce ;) Chłodno i sucho razem z brakiem dostępu do światła to chyba podstawa ;)

Link to comment
Share on other sites

Tak, było coś takiego, ale ile w tym prawdy, nie wiadomo... Z punktu widzenia producenta to o tyle korzystne, że nie można zrobić dużego zapasu, powiedzmy przed podwyżką cen. No i kolejna kwestia ile atrament stoi w sklepie... Widziałem ostatnio w Bazarniku (a to chyba jeden z najlepszych sklepów w Warszawie)na wystawie Watermana jeszcze z poprzednią etykietą, a to już trochę czasu minęło od tych zmian...

Link to comment
Share on other sites

36 miesięcy to może od otwarcia, przyjmujemy że butelki dobrych atramentów są szczelne w takim wypadku są chronione od największego zagrożenia - to znaczy tlenu. Nie ma tlenu i światła - nie ma degradacji.

Problem pleśnienia dotyczy chyba tylko atramentów opartych na bardzo naturalnych składnikach, np skrobi i naturalnych barwnikach. Nie słyszałem o bakterii która byłaby w stanie rozwijać się w stężonym roztworze zawierającym środki powierzchniowe czynne, barwniki azowe a to wszystko doprawione jakimiś przeciwutleniaczami i nie wiadomo czym jeszcze.

Większość atramentów przechowywana w warunkach które jakoś szczególnie wyczerpujące dla atramentu nie są powinna przetrwać dziesięciolecia, jak ktoś twierdzi że atrament nie wytrzyma 36 miesięcy, to albo ściemnia, albo zrobił specjalnie atrament który po tych trzech latach się zacznie sypać.

Link to comment
Share on other sites

Ja miałem bardziej na myśli to, że może rozwinąć się pleśń. Ktoś już też opisywał przypadek pleśni która rozwinęła się w piórze, więc można wyobrazić sobie ewentualne zaszczepienie pleśni do atramentu przy nabijaniu takiego piórka. Dlatego pomyślałem, że dobre warunki dla przechowywania atramentu to takie, które nie sprzyjają rozwojowi grzybów, czyli nie wilgotno i nie ciepło, jak mniemam.

Link to comment
Share on other sites

Hmm, ale głównym rozpuszczalnikiem, barwników jest chyba właśnie woda, więc jak tu chronić atrament przed wilgocią. :ph34r: Brak światła i niska temperatura faktycznie wydają się najistotniejsze. Są specjalne pompki do wypompowywania powietrza z butelek otwartego wina, może zastosuję to do atramentu... A tak swoją drogą to właśnie podejrzewam, że atrament produkowany jest mniej odporny niż jest to możliwe. W końcu producenci muszą napędzać rynek. To niestety tyczy się nie tylko piór...

Link to comment
Share on other sites

Gdyby nie twój podpis, to bym pomyślał że mieszkasz koło mnie ;P

Też kupowałem w Ikei, ale nie chciałem im robić kryptoreklamy pierwszy ;) Dużo zapłaciłaś, u mnie kosztowało chyba 20 złotych na promocji, jestem ciekaw czy wszędzie dają taką samą cenę, czy się to różni?

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...