Jump to content

Lamy Crystal T53 - Topaz


Janmax

Recommended Posts

X9M8Q7F.jpg

Witam Serdecznie, w recenzji niemieckiego atramentu Lamy Crystal - Topaz (seria T-53)
 

Firma Lamy zajmuję się produkcją artykułów biurowych klasy "premium" po za notatnikami produkują przede wszystkim pióra, długopisy i akcesoria do nich. 
Seria atramentów T-53 to atramenty sprzedawane w pojemnikach o pojemności 30ml,  oficjalna cena na stronie producenta to 9,5 Euro,
niestety w Polsce atrament jest droższy i kosztuje zazwyczaj w przedziale 50-60zł (początek 2020r).

W skład serii wchodzi aktualnie 10 atramentów, nazywanych jak kamienie szlachetne używane w jubilerstwie. 
r8wDcXI.jpg

Pojemnik atramentu wygląda tak:

fQ6LG5O.jpg

Recenzja właściwa:

Lamy Topaz to atrament o kolorze brązowym, nie byle jakim bo intensywnym i mimo to jasnym o świetnym nasyceniu.
Piszę się nim bardzo dobrze, na każdym testowanym przeze mnie papierze, czasy wysychania jest standardowe, nie super krótki i nie schnący wieki. 

 

Parametry techniczne:

Przepływ: bardzo dobre

Lepkość: doskonała

Przebijanie: nie

Cieniowanie: zauważalne

Strzępienie: nie

Nasycenie: Jasny brąz

Wysychanie : Standardowe ok. 7s/ na papierze Xero



5Lbn7mS.png
Próba pisma na papierze Xero 80gsm Smart Line:
TfFy1X8.jpg
Próba pisma na papierze Rhodia No. 85 80gsm:

xQSd3jI.jpg

Rysunek:
gYATRv5.jpg



Porównanie odcieni (Po lewej Kaweco Carmel Brawn, po prawej Pelikan 4001 Brilant Brawn)
2DOxTXw.jpg

Jak widać na załączonym obrazku, kolor @Topaza jest jaśniejszy niż Carmel Brawn od Kaweco i ciemniejszy od Pelikana.



Test wytrzymałości na zamoczenie:
IaZ4tjk.jpg

juWPRFi.jpg

Podsumowując, uważam że atrament jest bardzo udany, kolor bardzo przypadł mi do gustu i jest to chyba najlepszy brąz jakim do tej pory pisałem. Do testów używałem Hero 1501 z stalówką M oraz pióra z stalówką 2,9mm.

Link to comment
Share on other sites

W recenzję wkradł się błąd, nie wszystkie nazwy określają kamienie szlachetne, powinienem użyć słowa "minerały". 
Ani bentonit, ani obsydian nie są wykorzystywane w jubilerstwie.
W serii są kamienie szlachetne (rubin) czy półszlachetne (agat) i zwykłe skały osadowe (bentonit). 

Dzięki za uwagę od @Wieczny wagarowicz

Link to comment
Share on other sites

1 minutę temu, Janmax napisał:

W recenzję wkradł się błąd, nie wszystkie nazwy określają kamienie szlachetne, powinienem użyć słowa "minerały". 
Ani bentonit, ani obsydian nie są wykorzystywane w jubilerstwie.
W serii są kamienie szlachetne (rubin) czy półszlachetne (agat) i zwykłe skały osadowe (bentonit). 

Dzięki za uwagę od @Wieczny wagarowicz

Ależ bardzo proszę... Cała przyjemność po mojej stronie. 

A w ogóle - to szacun, że się nie obraziłeś. Jak powiedział Cycero: Cuiusvis hominis est errare, nullius nisi insipientis in errore perseverare - każdy człowiek może zbłądzić, uparcie trwać przy błędzie - tylko głupi. 

Link to comment
Share on other sites

13 minut temu, Janmax napisał:

zwykłe skały osadowe (bentonit)

- zwykłe skały osadowe. Ha, co za brak szacunku... Toż to podstawa uprawy moich kaktusów północnoamerykańskich (no, nie bentonit, ale inne osadowe), zatem, w moim  odczuciu, skały jak najbardziej szlachetne :)

Edited by tom_ek
Link to comment
Share on other sites

Rebucje, sulki, parodie (poza P. horrida), większość lobivii i medio mam w głębokim poważaniu, bo to kwiatki głównie, a ja w ciernie idę (kolekcję Blaczkowskiego pewnie znasz?). Gymno - kiedyś pogardzałem tymi plackami, ale z roku na rok coraz więcej nasion tego rodzaju wysiewam, jednak mają coś w sobie. Ale skupiam się na piękniejszych chilijczykach, głównie na niedocenianym i mało u nas popularnym rodzaju Copiapoa - te dopiero maja korpusy i cierniska 😁 (mam sporo siewek wysianych z nasion ze stanowisk naturalnych). Słowem, południowcy u mnie dominują. Ale mam też niezły zbiorek drobnych, białych i rzadkich meksykańczyków. I to hobby nigdy (mam nadzieję) mi nie przejdzie. Jeszcze inaczej - pióra i atramenty sa u mnie nadrugim miejscu, na pierwszym - sierściuchy ;).

Spytam jeszcze, gdzie u Ciebie mieszkały: parapet, balkon/taras, szklarnia, foliak czy inspekt? U mnie siedzą na inspektach, pod chmurką, rewelacyjne warunki dla uciernienia.

PS. Miło spotkać kaktusiarza (choćby byłego) ot tak, z przypadku...

Edited by tom_ek
Link to comment
Share on other sites

@tom_ek,

pochodzę z Łodzi, a tam - jak wiesz - jest siedziba główna PTMK (chyba że coś się zmieniło). 

Moje żyły sobie w szklarni. Był moment, że mi się tu zachciało kaktusów - bo klimat temperaturowo nawet nawet. Tyle że wilgotności nie przeskoczę. 90% - to wilgotność na storczyki, a nie kaktusy... 

Copiapoa znam oczywiście. A północnoamerykańskie zainteresowały Cię z uwagi na Lophophora williamsi? :rechot:

45 minut temu, tom_ek napisał:

Jeszcze inaczej - pióra i atramenty sa u mnie nadrugim miejscu

U mnie na trzecim-czwartym. Po fotografii (głównie na średnim formacie 6x7, 6x6 i 6x4,5) - choć i po cyfrze także, żeglarstwem i ex aequo z kolekcją monet. 

Edited by Wieczny wagarowicz
Link to comment
Share on other sites

20 minut temu, Wieczny wagarowicz napisał:

pochodzę z Łodzi, a tam - jak wiesz - jest siedziba główna PTMK (chyba że coś się zmieniło)

No tak, zmieniło się jakiś czas temu w kierunku południowym, teraz Śląsk (PTMK Katowice) przewodzi.

 

22 minuty temu, Wieczny wagarowicz napisał:

Tyle że wilgotności nie przeskoczę. 90% - to wilgotność na storczyki, a nie kaktusy...

A widzisz, i tu wkracza uprawa inspektowa. Szklarnie, tunele = wysoka wilgotność, co daje duże przyrosty i obfite kwitnienia, ale ciernie niekoniecznie imponujące.

 

24 minuty temu, Wieczny wagarowicz napisał:

A północnoamerykańskie zainteresowały Cię z uwagi na Lophophora williamsi? 

Nie, za stary jestem na takie rzeczy. Zresztą u nas, ze względu na niskie wysokości bezwzględne za mało jest promieniowania UV, aby się wiadome substancje nagromadziły w wystarczającym stopniu. A że to kaktus w pewnym sensie bezcierniowy, to nigdy mnie nie pociągał.

Link to comment
Share on other sites

6 minut temu, Wieczny wagarowicz napisał:

Pada za to przez 15 minut - tyle, że co kwadrans. 

:)

 

Na zakończenie wątku kaktusowego dodam, że blisko Ciebie, w Pabianicach, znajduje się jedna z najlepszych w Europie kolekcja kaktusów, Grzegorza Matuszewskiego - facet ma niesamowite warunki, okazy, doświadczenie, wiedzę, charyzmę i estymę; to kaktusiarz znany i ceniony na całym świecie, mający własne numery polowe, co roku odbywający wyprawy kaktusiarskie do obu Ameryk, swego czasu prezeses PTMK.

Link to comment
Share on other sites

7 minut temu, Janmax napisał:

od razu mi się przypomina Jim Morrison z zespołu the Doors

Byłem na jego grobie, na Perre Lachaise...

2 minuty temu, tom_ek napisał:

że blisko Ciebie, w Pabianicach

Jeśli jakieś 1900 km w linii prostej to jest blisko - to faktycznie niedaleko... 

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...