Jump to content

Pióro wieczne Parker IM


James

Recommended Posts

Zapraszam do przeczytania mojej recenzji Parkera IM!

Kupiłem Parkera IM kiedy dopiero rozpoczynałem moją przygodę z piórami wiecznymi. Uznałem, że na początek kupię sobie pióro nie drogie, ale przyzwoite. Wybrałem wersję zwykłą, lakierowaną niebieskim lakierem. Opisywany Parker IM to wersja sprzed transformacji, do której nawiązywałem w recenzji Parkera Urbana Premium w odnowionej wersji.

Zacznę od tego co najlepsze w tym piórze. Muszę bardzo pochwalić jakość wykonania pióra. Sprawia wrażenie solidnego. Wygląda moim zdaniem ładnie i elegancko. Chromowane elementy nie ścierają się. Na lakierze pojawiają się drobne ślady użytkowania. Są to głównie drobne rysy. Przyznam się, że zamknięte pióro spadło mi chyba 3 razy i żadne pęknięcia nie powstały. Parker za powłokę pióra zasługuje na ocenę bardzo dobrą. Skuwka nawet po 3 latach trzyma się dobrze. 

Stalówka Parkera IM sprzed transformacji w 2016 roku to element, który wielokrotnie został już skrytykowany. Ja powiem tak, ta stalówka nie jest zła, ale jest przeciętna. Jest twarda do tego uważam, że za mała i za mało ozdobna. Pisze się nią w porządku. Nie drapie, można nawet pisać odwróconą stalówką. Mój Parker IM ma stalówkę F i niestety nie jest tak cienka jak bym tego chciał, przypomina bardziej rozmiar M. Mój największy zarzut wobec tego pióra to problem z zasychaniem atramentu. Próbowałem różnych atramentów i nic nie pomagało. Pewnego dnia napełniłem go resztką czarnego Hero Ink i stał się cud. Pióro zaczęło startować natychmiast. Od tej pory napełniam go tyko czarnym Hero Ink, skoro tak dobrze ze sobą współgrają. 

Pióro moim zdaniem ma za krótką i wąską sekcję, jednym może to przeszkadzać innym nie. Jest dobrze wyważone i odpowiednio długie. Podsumowując mogę powiedzieć, że Parker IM to pióro przeciętne, ale dobre dla osób początkujących w pisaniu piórem. Jest dobrze i elegancko wykonane. Stalówkę spuentowałbym wyrażeniem,,ok''. Ma kilka wad, ale idzie z nimi żyć. Jeżeli ktoś nie chce wydać zbyt dużo na pióro, a chce mieć coś w miarę dobrze piszącego to Parker IM będzie dobrym wyborem.  Ja po zakupie Parkera IM zapragnąłem czegoś więcej, ale nie żałuję tego zakupu.

Link to comment
Share on other sites

  • 2 years later...

Zasychanie starych IMów jest wynikiem dziwnej decyzji w konstrukcji. Chodzi o to, że pod klipsem jest niewidoczny na pierwszy rzut oka podłużny otwór długi na jakieś 8mm.

I teraz patent na to jest taki, żeby ten otwór zatkać. Najprostsza metoda jaką sam zastosowałem to nakapać tam trochę roztopionego wosku, tqk żeby cały zakryć, nadmiar zeskrobać zapałką i viola. Pióro zyskuje nowe życie, nagle atrament przestaje tak szybko wyparowywać i nie zasycha

Link to comment
Share on other sites

  • 4 months later...
On 1/3/2020 at 7:51 PM, James said:

ale przyzwoite

Nie wiedzieć czemu Parker IM nadal nie ma tutaj opinii pióra przyzwoitego. Wersja podstawowa jest przecież tania, a przy tym bardzo zgrabnie wykonana. Wersje 'na bogato' oczywiście warte tych 2-3 stów nie są, ale za bazową wersję ta stówka z okładem jest według mnie kwotą adekwatną. Moje pióro ani nie zasycha, ani nie grymasi przy pisaniu. Stalówka w rozmiarze M podaje atrament równo, gładko przy tym sunąc po papierze, nawet tym najgorszej jakości. Nie mam absolutnie żadnych zastrzeżeń do tego modelu. Nawet skuwka ma przyjemny, miękki opór na zatrzasku. 

 

IMG-20221005-093348372-1.jpg

Edited by NimnuL
Link to comment
Share on other sites

@NimnuLCześć. Widzisz z Parkerem dzisiaj jest taki cyrk, to kiedyś była firma która wnosiła coś nowego w świecie piór. Dzisiaj to tylko marka/brand należący do gigantycznego koncernu którego portfolio trudno spisać w paru zdaniach. Model I.M. który posiadasz to nowa wersja która wyszła w 2016r. "Nowa" dzisiaj brzmi już trochę śmiesznie bo latka lecą. Poprzednia wersja I.M. najbardziej rozpoznawalna, zasłynęła z dwóch powodów. Było to pióro bardzo uniwersalne, można nawet określić dość urodziwe, niestety miał swoje drugie oblicze, był piórem sprawiającym problemy przez rozwiązania które w nim zastosowano. Temat znany, można o tym napisać książkę. Jeszcze żeby tego było mało, pióra te produkowane w Chinach(zakład Waterman w Szanghaju) nie były(są) powtarzalne, jakość wykonania nie była powtarzalna, na tym samym poziomie. Opinie były skrajnie podzielone, jednym trafił się dobrze wykonany egzemplarz, drugim bubel który doprowadzał do furii bo pióro przyciągało uwagę, podobało się. Po liftingu starej serii modelowej, poprawiono te pióra. Wiadomo im bardziej popularny produkt tym większa ilość opinii a opinie mogą na stałe przypiąć odpowiednią łatkę, adekwatną do tego co trafiło się klienteli.

Na koniec taka ciekawostka. Historia modelu I.M. sięga lat 2004-2008, oficjalnie pojawił się w 2009r.pod nazwą I.M. ale ten model wywodzi się z serii Vector XL/ Vector 3 in 1. To była ciekawa seria "pisadeł" taki multitool wśród przyrządów do pisania, w jednym korpusie mieścił się długopis i ołówek, lub pióro i ołówek, rysik do ekranów. W 2009r. przeprowadzono lifting całej serii, wprowadzono wspólną nazwę I.M. co znaczyło pierwotnie Instant Message, nieoficjalnie I'm czyli bardzo osobisty długopis/pióro. Ten model przecierał nowe szlaki po upadku Parkera. W 2010 zamknięto fabrykę Parker Newhaven, topowe modele zaczęto produkować w zakładzie Waterman w Nantes a niższe serie w tym cała seria Premium modeli Jotter, Vector, I.M., Urban trafiła do Chin.

Link to comment
Share on other sites

16 hours ago, Syrius said:

Widzisz z Parkerem dzisiaj jest taki cyrk,

Kłaniam się nisko za nakreślenie historii tego modelu jak i producenta. 

Pamiętam, że - w czasach mojej młodości - Parker i Waterman byli postrzegani jako producenci porządnych, wręcz luksusowych, piór wiecznych. O Montblanc wówczas nikt nie mówił, bo albo w ogóle nie słyszał, albo koszt tychże był zaporowy. Właściwie do dzisiaj widzę, że jeśli ktokolwiek wśród znajomych podnosi temat pióra wiecznego, patrzy wyłącznie na Parkera i Watermana. 

Link to comment
Share on other sites

30 minut temu, NimnuL napisał:

Kłaniam się nisko za nakreślenie historii tego modelu jak i producenta. 

Pamiętam, że - w czasach mojej młodości - Parker i Waterman byli postrzegani jako producenci porządnych, wręcz luksusowych, piór wiecznych. O Montblanc wówczas nikt nie mówił, bo albo w ogóle nie słyszał, albo koszt tychże był zaporowy. Właściwie do dzisiaj widzę, że jeśli ktokolwiek wśród znajomych podnosi temat pióra wiecznego, patrzy wyłącznie na Parkera i Watermana. 

Jak przejdziesz się do pierwszego lepszego sklepu papierniczego to właśnie te dwie marki głównie królują na wystawkach. A jak ludzie nie chcą/nie potrzebują zgłębiać tematu to się nawet nie dowiedzą ile więcej jest lepszych marek.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...