Jump to content

p71

Użytkownicy
  • Posts

    76
  • Joined

  • Last visited

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

p71's Achievements

XF

XF (2/6)

  1. Użyłem pojęcia „papier ścierny” w sensie ogólnym – Micromesh to też jest rodzaj papieru (a właściwie płótna) ściernego, jakiegoś konkretnego producenta, i też trzeba wybrać odpowiednią gradację. Mikromeshem 60MX bym raczej ziarna stalówki nie szlifował, natomiast papierem innego producenta o gradacji oznaczonej P3000 wstępnie, czemu nie...
  2. Ten „iryd” to takie uproszczenie – wszyscy mówią o irydowym ziarnie i wszyscy wiedzą o co chodzi, a jaki to jest naprawdę metal/stop jest mało ważne (zapewne każdy producent ma inny i o różnej odporności na ścieranie). Ważna jest rola jaką spełnia, czyli utwardzenie szczytu stalówki, żeby mniej się ścierała (ale nie znaczy to, że nie ściera się wcale). @heyahero Poniżej fotki stalówki, o której pisałem. To niemieckie pióro Reform, prawdopodobnie z lat 70-tych, używane regularnie przez jedną osobę do połowy lat 90-tych (to pióro babci mojej żony, miała tylko jedno i regularnie je używała, przeszło bezpośrednio w moje ręce). Te stalówki miały standardowe, okrągłe ziarna w rozmiarze około M. Tak stalówka wygląda teraz (jak ją dostałem była ścięta dokładnie na płasko, lekko skośnie w stosunku do osi pióra i była idealnie wypolerowana): http://chamera.eu/fotki/reformnib1.jpg http://chamera.eu/fotki/reformnib3.jpg
  3. „Wyrabiają sią”, ale w stalówkach z irydowym ziarnem jest to proces bardzo powolny, ja zaobserwowałem to wyraźnie tylko raz – dostałem pióro od starszej osoby, która przez kilkanaście lat używała tylko tego jednego pióra. Z okrągłego ziarna zrobiło się płaskie, zjechane po skosie, dopasowało się do kąta trzymania pióra przez piszącego. Początki takiego procesu docierania stalówki można też czasem zaobserwować, kiedy nowe pióro lekko drapie – po dłuższym używaniu stalówka się wygładza (papier jest w pewnym stopniu materiałem ściernym), ale jest to proces bardzo długotrwały. Czasem lepiej przyspieszyć poprawiając stalówkę na drobnym papierze ściernym.
  4. Gorzej jest, kiedy dopada cię złość po zakupie, do którego doszło. Tak było w moim przypadku, a kupowałem od osoby z dużym stażem na forum, która sprzedała tu wiele piór. Zadałem przed zakupem kilka pytań, które przy rzetelnej komunikacji powinny wyjaśnić wątpliwości. Niestety otrzymałem odpowiedzi na tyle mylące, że do zakupu doszło. Nie były to wady nie do naprawienia, pióro jest już sprawne i nawet fajnie się nim pisze, ale niesmak pozostał. Dlatego uważam, że temat jest ważny i potrzebny. Nie znamy się osobiście. Nasze wzajemne zaufanie buduje się poprzez nasze wypowiedzi na forum. Każda nieuczciwość w tej komunikacji uderza rykoszetem w zaufanie do wszystkich...
  5. Trzy i pół roku temu kupiłem Cross Botanica Czarny Pierwiosnek – moim zdaniem bardzo ładne i dobrze piszące pióro, ale ma wadę (powiedziałbym że fabryczną) – barwnik blednie po czasie. Po półtora roku od zakupu wymieniałem korpus i skuwkę w ramach rękojmii (wymiana bez problemów), ale teraz znowu jest wyblakłe. Przed zakupem warto by poczytać, czy nadal mają ten problem, czy może już to poprawili, oraz czy inne modele Botaniki też takie są... Po dwu latach od wymiany znowu wygląda to tak jak na fotce http://chamera.eu/fotki/botanica2.jpg Przy piórze za ponad 300 zł taka wada jest wkurzająca...
  6. Tak wygląda cieniowanie przy trochę szerszej i umiarkowanie mokrej stalówce (zdjęcie nie oddaje dobrze koloru): http://chamera.eu/fotki/liquid words 2021, parker 45, stalówka E.jpg
  7. Korpus w starym piórze, to i czystą wodą można zniszczyć Pisałem o tym kiedyś w wątku: To pióro już nie wróciło do stanu sprzed kąpieli...
  8. Parker Duofold z lat 50. z maślaną stalówką OM
  9. @tom_ek Heyahero miał na myśli (tak sądzę) poprzeczne bruzdki widoczne na ostatnim zdjęciu stalówki. Te rowki wyglądają raczej na fabryczne – zostało wspawane zaokrąglone ziarno i potem zeszlifowane z góry i z dołu na płasko. @tom_ek Wątpię, że się ta blaszka zaokrągliła od pisania. Jak wspomniałem wcześniej, w piórach do "zwykłego" pisania ściętych zupełnie na płasko stalówek italic raczej nie uświadczysz, a tego typu stuby (mimo że mogą być nazwane italikiem) były dość częste. No, a zróżnicowanie linii bardzo ładne, moim zdaniem żadnych przeróbek nie potrzeba (ale to rzecz gustu). Chodzi mi o ten efekt, że nie zawsze od razu łapie pełną szerokość linii (widać na fotce p45nibE_4a.jpg). Jak zaczyna sucho, to linia jest czasem na początku węższa, jak już poda dużo atramentu (albo skrzyżuje się z inną, jeszcze mokrą, kreską), to łapie szeroką i dalej już tak ciągnie. I nie jest to zmiana kąta przyłożenia stalówki. @tom_ek Jaki to atrament? Parker Quink Czerwony, może zmieszany z jakimiś niewypłukanymi do końca resztkami innych atramentów z pióra (jak je kupiłem, to były w nim resztki jakiegoś czerwonego, płukałem ale coś starego może jeszcze wyłazić)
  10. Próbka pisma i linie pod różnym kątem: p45nibE_4.jpg Ja jeszcze nic z nim nie robiłem i nie wydaje mi się, żeby ktoś inny przy nim majstrował. Pióro ma ponad 50 lat, jeśli było intensywnie używane, może być po prostu naturalnie zjechane/zaokrąglone. Dlatego interesuje mnie porównanie z innymi egzemplarzami. Ziarna jest jeszcze dużo, można by się pobawić w szlifowanie...
  11. Jakiś czas temu wpadło w moje ręce pióro Parker 45 ze złotą stalówką oznaczoną E – broad italic. Ostatnio zacząłem nim pisać i zastanawiam się, ile w moim egzemplarzu zostało z oryginalnego szlifu tej stalówki i czy nie spróbować jej trochę przeszlifować (teraz jest lekko skośna i mocno zaokrąglona). Czy ktoś z Was ma podobną stalówkę i mógłby porównać jej szlif z tym co widać na zdjęciach? http://chamera.eu/fotki/p45nibE_2.jpg http://chamera.eu/fotki/p45nibE_1.jpg http://chamera.eu/fotki/p45nibE_3.jpg PS. Ponieważ nie mam https na serwerze, zdjęcia trzeba otwierać w nowym oknie (przynajmniej w niektórych przeglądarkach).
  12. To wygląda mniej więcej tak jak na rysunku. Dziurka nie powinna mieć żadnego wpływu na uszczelnienie skuwki. W moim egzemplarzu Duofolda tak jest – pióro może pozostawać nieużywane tydzień czy dwa i atrament nie zasycha, pomimo że dziurki nie zatykałem. Moim zdaniem, jeśli takie pióro zasycha, to należy szukać innej przyczyny niż ta nieszczęsna dziurka (chyba, że wiemy na pewno, że dany model pióra został wadliwie zaprojektowany). Oczywiście zatkanie dziurki zadziała – uszczelnienie pióra nie następuje w miejscu gdzie powinno, tylko na gwincie skuwki. Tyle że to nie naprawia rzeczywistej wady, likwiduje tylko jej skutki.
  13. Nie wiem jak w tym modelu, ale mam Duofolda z lat 50-tych i tam ta dziurka niczemu nie przeszkadza – jest umieszczona w takim miejscu, że komora ze stalówką pozostaje szczelna po zakręceniu pióra (w skuwce jest próg, o który opiera się czoło sekcji). Dzięki tej dziurce następuje natychmiastowe rozszczelnienie skuwki, kiedy zaczynamy ją odkręcać. zapobiega to wyciąganiu atramentu do skuwki przez podciśnienie.
  14. Czasem łatwiej jest stalówkę sfotografować, niż obejrzeć przez lupę. Poniższa fotka została zrobiona aparatem kompaktowym w trybie makro (Olympus TG-6), czyli nie jakimś super sprzętem, a wszystko co potrzebne na niej widać: - poprawnie ukształtowane ziarno, bez „pupci niemowlaka” - równo ułożone skrzydełka stalówki - równą, nie za małą i nie zbyt dużą szczelinę Przy diagnozowaniu suchych stalówek warto też spojrzeć przez lupę i pod światło (np. na tle jasnego ekranu) na szczelinę stalówki nie napełnionego pióra. W szczelinie powinno być widać światło na całej długości i nie powinno być w niej żadnych śmieci ani złogów starego atramentu. Jeśli stalówka ma być mokra i pisać swobodnie bez nacisku, to połówki ziarna nie powinny się stykać – na całej długości nacięcia powinno być widać prześwit.
  15. A może Platinum Carbon Desk Pen (do dostania na ebay-u z F lub EF). Mam F-kę DP-1000-AN i jest bardzo cienka, porównywalna z F-ką pilota 78g. Stalowa stalówka nie ma żadnej elastyczności. Pióro sprawdza się z atramentem pigmentowym Platinum Carbon. Można dokupić tłoczek (pasują chińskie podróbki), nie ma dużej pojemności, ale przy tak cienkiej kresce starcza na bardzo długo. A poza tym fajnie się go używa na biurku, z podstawką. Plumixa EF miałem i musiałem go wygładzać, bo drapał koszmarnie. W wersji oryginalnej, to trzeba by na supergładkim papierze pisać, żeby włókien nie wyrywał krawędziami. Poza tym sporo szerszy od powyższej F-ki – to w końcu italik.
×
×
  • Create New...