Skocz do zawartości

p71

Użytkownicy
  • Ilość treści

    70
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez p71

  1. Korpus w starym piórze, to i czystą wodą można zniszczyć Pisałem o tym kiedyś w wątku: To pióro już nie wróciło do stanu sprzed kąpieli...
  2. Parker Duofold z lat 50. z maślaną stalówką OM
  3. @tom_ek Heyahero miał na myśli (tak sądzę) poprzeczne bruzdki widoczne na ostatnim zdjęciu stalówki. Te rowki wyglądają raczej na fabryczne – zostało wspawane zaokrąglone ziarno i potem zeszlifowane z góry i z dołu na płasko. @tom_ek Wątpię, że się ta blaszka zaokrągliła od pisania. Jak wspomniałem wcześniej, w piórach do "zwykłego" pisania ściętych zupełnie na płasko stalówek italic raczej nie uświadczysz, a tego typu stuby (mimo że mogą być nazwane italikiem) były dość częste. No, a zróżnicowanie linii bardzo ładne, moim zdaniem żadnych przeróbek nie potrzeba (ale to rzecz gustu).
  4. Próbka pisma i linie pod różnym kątem: p45nibE_4.jpg Ja jeszcze nic z nim nie robiłem i nie wydaje mi się, żeby ktoś inny przy nim majstrował. Pióro ma ponad 50 lat, jeśli było intensywnie używane, może być po prostu naturalnie zjechane/zaokrąglone. Dlatego interesuje mnie porównanie z innymi egzemplarzami. Ziarna jest jeszcze dużo, można by się pobawić w szlifowanie...
  5. Jakiś czas temu wpadło w moje ręce pióro Parker 45 ze złotą stalówką oznaczoną E – broad italic. Ostatnio zacząłem nim pisać i zastanawiam się, ile w moim egzemplarzu zostało z oryginalnego szlifu tej stalówki i czy nie spróbować jej trochę przeszlifować (teraz jest lekko skośna i mocno zaokrąglona). Czy ktoś z Was ma podobną stalówkę i mógłby porównać jej szlif z tym co widać na zdjęciach? http://chamera.eu/fotki/p45nibE_2.jpg http://chamera.eu/fotki/p45nibE_1.jpg http://chamera.eu/fotki/p45nibE_3.jpg PS. Ponieważ nie mam https na serwerze, zdjęcia trzeba otwierać w nowym
  6. To wygląda mniej więcej tak jak na rysunku. Dziurka nie powinna mieć żadnego wpływu na uszczelnienie skuwki. W moim egzemplarzu Duofolda tak jest – pióro może pozostawać nieużywane tydzień czy dwa i atrament nie zasycha, pomimo że dziurki nie zatykałem. Moim zdaniem, jeśli takie pióro zasycha, to należy szukać innej przyczyny niż ta nieszczęsna dziurka (chyba, że wiemy na pewno, że dany model pióra został wadliwie zaprojektowany). Oczywiście zatkanie dziurki zadziała – uszczelnienie pióra nie następuje w miejscu gdzie powinno, tylko na gwincie skuwki. Tyle że to nie naprawia rzeczywistej wady,
  7. Nie wiem jak w tym modelu, ale mam Duofolda z lat 50-tych i tam ta dziurka niczemu nie przeszkadza – jest umieszczona w takim miejscu, że komora ze stalówką pozostaje szczelna po zakręceniu pióra (w skuwce jest próg, o który opiera się czoło sekcji). Dzięki tej dziurce następuje natychmiastowe rozszczelnienie skuwki, kiedy zaczynamy ją odkręcać. zapobiega to wyciąganiu atramentu do skuwki przez podciśnienie.
  8. Czasem łatwiej jest stalówkę sfotografować, niż obejrzeć przez lupę. Poniższa fotka została zrobiona aparatem kompaktowym w trybie makro (Olympus TG-6), czyli nie jakimś super sprzętem, a wszystko co potrzebne na niej widać: - poprawnie ukształtowane ziarno, bez „pupci niemowlaka” - równo ułożone skrzydełka stalówki - równą, nie za małą i nie zbyt dużą szczelinę Przy diagnozowaniu suchych stalówek warto też spojrzeć przez lupę i pod światło (np. na tle jasnego ekranu) na szczelinę stalówki nie napełnionego pióra. W szczelinie powinno być widać światło na całej długośc
  9. A może Platinum Carbon Desk Pen (do dostania na ebay-u z F lub EF). Mam F-kę DP-1000-AN i jest bardzo cienka, porównywalna z F-ką pilota 78g. Stalowa stalówka nie ma żadnej elastyczności. Pióro sprawdza się z atramentem pigmentowym Platinum Carbon. Można dokupić tłoczek (pasują chińskie podróbki), nie ma dużej pojemności, ale przy tak cienkiej kresce starcza na bardzo długo. A poza tym fajnie się go używa na biurku, z podstawką. Plumixa EF miałem i musiałem go wygładzać, bo drapał koszmarnie. W wersji oryginalnej, to trzeba by na supergładkim papierze pisać, żeby włókien nie wyrywał krawę
  10. Poszperałem w necie i wg właściwości to tworzywo to mógłby być galalit – potrafi spuchnąć w wodzie o ponad 10% i kiedyś robiło się z tego pióra wieczne. Pióro o którym pisałem wyżej, to chyba jakaś francuska produkcja z napełnianiem przyciskiem (button filler).
  11. Zostawiłem stare pióro do odmoczenia na noc w słoiczku z zimną, czystą wodą. Zanurzone były stalówka, sekcja i ok 1,5 cm korpusu. Nieco się zdziwiłem rano, kiedy przy wyjmowaniu z wody, pióro się rozpadło – materiał korpusu tak napęczniał w wodzie, że gwint sekcji przestał trzymać i po prostu wypadła z korpusu. Średnica korpusu wzrosła o ponad 1 mm. Teraz czekam, korpus powoli się kurczy, zobaczymy czy wróci do poprzedniego kształtu... Z czego ten korpus może być zrobiony? materiał na oko niczym nie różni się od sekcji, a ona nie „spuchła”.
  12. Może mógłbyś określić z którego roku są moje pióra? Duofold ma stalówkę oznaczoną liczbami 25 i 4, a Slimfold liczbami 5 i 4 + dwie kropki. Kolekcji nie zamierzam tworzyć, ale Duofold na pewno zostanie ze mną na dłużej – rewelacyjnie się nim pisze. Slimfold jest dla mnie za mały, więc pewnie trafi na targowisko
  13. Wczoraj przyszły – zestaw Parkerów: 2 x 45 oraz Duofold i Slimfold z ołówkami do kompletu. Kupione w ciemno, ale okazało się że stalówki mają fajne, chociaż same pióra mocno używane. Ołówków jeszcze nie uruchomiłem.
  14. Na podstawie zdjęć stalówka wydaje się taka sama jak w moim WS 233 z lat 90-tych, ale czy to ta sama produkcja nie wiem i chyba nikt nie będzie w stanie tego potwierdzić. Stalówka w moim piórze pisze bardzo cienko (EF), atrament podaje w dostatecznej ilości (nie jest sucha), nie drapie, sunie po papierze z lekkim szumem i jest twarda jak gwóźdź. Nie wiem jak to opisać, ale wrażenie sztywności przy pisaniu jest dla mnie unikalne dla tego pióra – cały układ pióro–stalówka jest idealnie sztywny, jakbym pisał jednolitym prętem. Przy pisaniu np. Hero 616 czy Wing Sungiem 601 nie mam tego wraże
  15. A jakie konkretnie masz pytanie? Mam Wing Sunga 601 ze stalówką rurką (jak w Hero 616) i Wing Sunga 233 ze stalówką taką jak montują teraz w 601A (to chyba ta, o którą pytasz).
  16. p71

    Hypercolors

    Może coś się przez te kilka miesięcy zmieniło, ale ja na Pen Show zakupiłem Au i jestem zawiedziony jego właściwościami. Po wstrząśnięciu i odstawieniu drobinki całkowicie osiadają w ciągu 2 minut, może maczanką da się tym pisać, ale w moich wiecznych piórach się nie sprawdza – drobinki osiadają w konwerterze i spływaku, a piszemy czystą bazą.
  17. W tym wątku wrzuciłem kiedyś próbkę pisma i fotki stalówki po kilkunastu latach intensywnego używania przez jedną osobę. Widać, że kulka irydowa starła się na płasko. Pióro pisze grubo, podejrzewam, że znacznie grubiej niż na początku, ale jeśli trzyma się to pióro tak jak osoba, która je ukształtowała, to pisze niesamowicie gładko
  18. Pod marką Esquisse w Leclerc pojawiły się ostatnio zeszyty wyprodukowane w Polsce przez Scanmark i te mają papier beznadziejny do pióra. Natomiast te produkowane we Francji rzeczywiście mają bardzo dobry papier, ale nigdy nie spotkałem ich w linie, zawsze tylko kratka...
  19. Dziś w Leclercu kupiłem zeszyty Esquisse (francuska marka) – na okładce mamy: FR - cahier 100 pages, PL - zeszyt 100-kartkowy itd. w jeszcze kilku językach, a zeszyt ma 100 stron czyli 50 kartek – już w fabryce źle to przetłumaczono. Swoją drogą, zeszyty bardzo dobre – papier 90 g/m2, atrament nie przebija i nie strzępi, a cena przyzwoita – 3,99 zł za szt.
  20. Dorzucę jeszcze link do strony (po angielsku) z porównaniem wodoodporności atramentów: https://www.jetpens.com/blog/the-best-waterproof-fountain-pen-inks/pt/829
  21. Chemik pewnie wytłumaczyłby to lepiej, ale w uproszczeniu: atrament pigmentowy to zawiesina drobno zmielonego barwnika w jakimś medium (barwnik się nie rozpuszcza w medium), a atrament barwnikowy to roztwór (barwnik rozpuszcza się w medium, składniki mieszają się na poziomie cząsteczek). Atramenty pigmentowe mogą mieć tendencję do rozwarstwiania się i osadzania się barwnika w trudno dostępnych miejscach pióra. Tusze rysunkowe/kreślarskie to właśnie zawiesiny pigmentów, zwykle o stosunkowo dużych ziarnach barwnika, który łatwo się osadza, dlatego zwykle nie nadają się do pisania piórem.
  22. Mogę polecić Platinum Carbon Ink – używam w jednym z piór stale od ponad roku. To atrament pigmentowy, ma dobry przepływ i jeszcze mi nie zasechł, chociaż zdarza mi się nie używać tego pióra przez dłuższy czas (pióro to Platinum DP1000AN).
  23. Jeśli śrubę odkręca się w lewo, to ma normalny prawy gwint (przykręca się w prawo, zgodnie z ruchem wskazówek zegara). Chyba, że czegoś w powyższym zdaniu nie zrozumiałem...
  24. Prawdopodobnie będą pasowały stalówki z Pilota MR, 78G, Plumixa i WingSungów 698, 659 (te ostatnie można tanio nabyć na ebay)
  25. Problem w tym, że w tej cenie (ok. 100 zł) chińskie „no name” zwykle jest lepsze niż równie chińskie „name” Parkera
×
×
  • Utwórz nowe...