Skocz do zawartości

ink diver

Użytkownicy
  • Ilość treści

    79
  • Rejestracja

  • Ostatnio

O ink diver

  • Ranga
    XF

Ostatnio na profilu byli

754 wyświetleń profilu
  1. Prawie jak Moonman M800 😉 https://www.ebay.com/itm/2020-New-Moonman-M800-Fountain-Pen-BOCK-Resin-Luxury-Pen-Fine-Nib-Converter/283745383757?hash=item42108af54d:m:mVZ_Hz2oMS2QYLdmmEf7Gfw A poważnie - serdecznie gratuluję zakupu, robi wrażenie świeżością wzornictwa i jakością materiałów, mam nadzieję, że doprowadzisz je do stanu by pisało równie dobrze jak wygląda!
  2. Pytanie do malb0r: czy do CP1 bardziej przekonuje Cię wzornictwo czy to, że jest to najwyżej pozycjonowane Lamy mieszczące się w zakładanym budżecie? Jeśli wzornictwo - i akceptujesz cylindryczne pióra o niedużej średnicy i skromnym wyglądzie- to dobry wybór. Jeśli budżet - to polecam Lamy Studio. Można przyjąć, że wszystkie Lamy między Safari a Studio z uwagi na tę samą stalówkę piszą tak samo choć zdecydowanie różnią się chwytem,wagą i wrażeniem wywoływanym na otoczeniu-:). Obiektywnie Lamy ma wiele zalet /względnie tanie, łatwo dostępne i wymienne przeważnie bardzo dobrze piszące stalówki/, subiektywnie uważam Studio za najciekawszy model pomijając 2000, które jest jednak z trochę innej bajki... A 200 pln powinno akurat wystarczyć na kupno nowego lub prawie nowego pióra na rynku wtórnym. Jeśli będzesz zainteresowany mogę coś podpowiedzieć na priv.
  3. Kolego Listonosz poczytaj sobie posty Syriusa, ile zrozumiesz tyle Twoje, ile nie zrozumiesz zostaw sobie na później ale póki co nie wypowiadaj się, proszę, w swoim ósmym bodaj poście w imieniu całego Forum. Jedno co trafnie napisałeś to: o tempora, o mores!
  4. Zeby nie szalec Koh-i-Noor Rohrer & Klingner
  5. Gratuluję zakupu, myślę, że będziesz trwale zadowolony. To jeden z moich ulubionych modeli, parę razy polecałem go na tym forum osobom poszukującym solidnego pióra za rozsądne pieniądze. Jedyną wadą jest oryginalny klips zapadający nie tylko w pamięć, ale i w strukturę lakieru na skuwce nieładnie ją rysując. Nic to, zwłaszcza gdy się o tym wie zawczasu i nie nadużywa tegoż klipsa, rzeczywiscie intrygującego choćby brakiem jakiegokolwiek uzasadnienia obecności tego lotniczego akcentu. Mam dwa egzemplarze - imperial blue M na który długo chorowałem i piano black ze złotą stalówką, który kupiłem chwilę później tyleż nieoczekiwanie co okazyjnie - powodem bardzo silnej przeceny / poniżej wersji podstawowej była stalówka 14k oznaczona F wyglądająca i pisząca jak soczyste B, czyli dokładnie tak jak lubię. Powtarzalność grubości linii nie jest jak widać mocną stroną stalówek Lamy i to nie tylko stalowych. Lamy Studio jest godnym następcą swojego pierwowzoru, jeszcze jednego z moich ulubionych piór czyli Parkera 75. Znając choć pobieżnie drogę zawodową Josepha Lamy trudno uznać podobieństwo tych modeli za przypadkowe. I bardzo dobrze, jeśli się uczyć i inspirować to na najlepszych! Z oczywistych względów nie należy oczekiwać fleksowania po stalówce o geometrii Z50 bez względu użyty materiał ale przyznaję, że złotą stalówką pisze się zauważalnie przyjemniej. Czy ta subtelna różnica jest warta niemałej ceny złotej stalówki to już każdy musi sobie sam odpowiedzieć, podpowiem tylko, że chyba taniej jest kupić na niemieckim eB Studio Palladium ze złotą stalówką niż samą taką stalówkę, zwłaszcza, że Palladium uzbrojone w stal też nowemu właścicielowi ujmy nie przyniesie. A wykonanie Olive? Moim zdaniem wygląda rewelacyjnie, zwłaszcza, gdy ktoś tak jak ja lubi i używa taką tonację atramentów. Chyba wiem, jak to się skończy - wybacz Franek, zauważyłem, że nie lubisz, gdy się wplata zapożyczenia językowe -ale... Boh trojcu lubit -:) A zakres znaczeniowy słów wizerunek i "dizajn" /wolę i stosuję pisownię design/ nie do końca się pokrywa, widzę nawet subtelną różnicę miedzy designem a wzornictwem i w tym między innymi upatruję siłę neologizmów i zasadność celnych zapożyczeń. Ale to już inna bajka-:)
  6. W Warszawie jest przedstawicielstwo i salon firmowy Koh-i-Noor, Al.Rzeczypospolitej 10 /Wilanów/ tel. 734 468 362. Kiedyś szukałem niebieskiego a mieli tylko czarny, uprzejma i kompetentna obsługa, obiecali specjalnie dla mnie sprowadzić jeden kałamarz (!) -:) W międzyczasie gdzieś wyczytałem, że te atramenty są mocno agresywne, ktoś się skarżył jaką krzywdę mu zrobiły w piórze. Wolałem na sobie nie sprawdzać, odpuściłem temat, zadzwoniłem, podziękowałem i zrezygnowałem. Sugeruję kontrolne zatankowanie jakiegoś pióra testowego na dłużej i zachowanie czujności.
  7. Kolega Visvamitra jakieś dwa lata temu napisał: Olive Brown to ciekawy atrament o niecodziennym, przygaszonym i ziemisto-błotno-niewiadomojakim odcieniu. Końcowy efekt kolorystyczny jest w dużej mierze uzależniony od papieru, po którym sie pisze i hojności, z jaka pióro podaje atrament. W suchych F-kach Olive Brown bedzie wyglądał smutno i blado. W piórach mokrych, z dobrym przepływem kolor zaczyna wyglądać całkiem zacnie. Tym, co zasługuje na uznanie są, bez dwóch zdań, właściwosci tego atramentu. Ma doskonały przepływ, nie strzępi nie przebija praktycznie na żadnym papierze, nawet na takim badziewiu, jak Moleskine. Czas wysychania uważam za bardzo rozsądny. Brakuje mu trochę lubrykacji, ale w mokrym piórze nie odczuwa się tych niedostatków zbyt silnie. Skłamałbym pisząc, że jest to odkrycie roku, ale w mojej ocenie atrament ten ma mnóstwo zalet i jedynie kolor / jego średnie nasycenie mogą powodować brak zainteresowania tym inkaustem. Swoją drogą atrament ten mozna stosować do "płukania" piór wiecznych Jakis czas temu zalałem Watermana Experta atramentem Noodler's King Philip's Requiem i za nic nie mogłem pióra wyczyscić. Olive Brown w pierwszej nabitce wymył to świństwo ze spływaka. Respekt. .................. Od siebie dodam, że takie własciwości myjące ma prawdopodobnie każdy atrament Daytone/Glare bez względu na kolor, indyjski producent informuje o dodatku środka myjącego w składzie atramentu i być może nie jest to tylko chwyt marketingowy. Daytone i Glare to ten sam atrament, pierwszy jest nalewany do butelek 500 ml, drugi do plastikowych kałamarzy 60ml, na ebayu odpowiednio 19,99 i 8,75 $, przesyłka gratis. Gdyby ktoś z Koleżeństwa zdecydował się na zakup dużej butelki Olive Brown ze względu na kolor bądź domniemane wlasności myjące chętnie bym partycypował w połowie czy choćby ćwiartce butelki. Pół litra we czterech. O tempora, o mores -:)
  8. Atrament owszem ciekawy, choć cena i warunki sprzedaży, zwłaszcza jak na firmę dopiero wchodzącą na rynek - nieakceptowalne. Prawdziwą rewelacją jest natomiast - dla mnie dzięki linkowi Alrun przed chwilą odkryty - anglojęzyczny blog Martixx ! Kawał solidnej roboty, a jak rozumiem, to dopiero początek.
  9. Używałem smaru silikonowego do skutecznego uszczelnienia przeciekającego tłoka w nowym felernym Wing Sungu 3008, problem zniknął od ręki i dotąd - przez ponad rok - nie powrócił. Kiedyś uszczelniłem też tym smarem lekko wyrobione mocowanie konwertera - atrament przestał kapać. Logika wskazuje a fountainpennetwork wprost potwierdza, że bezbarwny, nieagresywny i hydrofobowy smar silikonowy znakomicie się do tych celów nadaje. I na Tajwanie o tym wiedzą -:) A smar jest do kupienia w każdym sklepie nurkowym, tyle, że zwykle trochę drożej i w mniejszym opakowaniu niż w sklepie chemicznym czy motoryzacyjnym.
  10. Choćby "Uszczelka", Łódź, ul. Kasprzaka 7/9. Adres adresem, ale firmę znajdziesz na dalekim zapleczu hotelu Borowiecki, gdzieś pośrodku między hotelem a "Art-Polem" od strony Srebrzyńskiej.
  11. Myślę, że pióro dobrze wybrałaś. Niezły wybór atramentów / tusz to troszkę coś innego, raczej nie do wiecznego pióra/ czy pełną rozmiarówkę stalówek Lamy w dobrych cenach znajdziesz np. w thewritingdesk.uk Polecam podstawowe serie Rohrer&Klingner 4,25 Ł/50ml i Diamine 2,35Ł/30ml. Droższe też są-:) Na forum dzięki pasji, staraniom, pracy i wiedzy kilku Koleżanek i Kolegów - podziękowania i szacunek - znajdziesz wyczerpujące omówienia większości z nich. Lamy 2000 to swego rodzaju ikona. Makrolon jest podobno bardzo wytrzymałym tworzywem, Samsonite stosuje go z powodzeniem w swoich walizkach. Niestety często widuję na ebay.de oferty L2000 z pękniętym korpusem lub skuwką co trochę jednak daje do myślenia. Wersja stalowa u większości użytkowników tego i innych forów raczej nie znalazła uznania. Do mnie nie przemawia też koncepcja zasłaniania największej ozdoby każdego pióra - zakryta stalówka. No i tanio nie jest. A jeśli celebrujesz sukcesy swojego sklepu internetowego mierzone ilością zamówień to chyba gdzieś po drodze przegapiłaś Pelikana P1000😀
  12. Niebieskie, a właściwie granatowe czy "navy" K356 to matowo lakierowany metal. Pisze bardzo dobrze ale, przynajmniej w moim egzemplarzu, zamknięcie i otwarcie pióra wymaga sporej siły, taki "twardy klik", dla mnie to wada. Mimo sentymentu do Kaigelu / mam K316 amber i jestem nim zachwycony/ wolę jednak stalowe Hero 5020.
  13. Jeśli zdecydowałaś się na Lamy Studio a podoba Ci się stalowy Sonnet to możesz śmiało iść za ciosem i dokupić stalowe Hero 5020 - 5$ na ebay.com - to bardzo fajne pióro, dobrze piszące mokrą kreską gdzieś między F a M. Solidnie wykonane, moim zdaniem to dobry wybór na pióro numer 3. Wyższe numery będą Ci jeszcze łatwiej przychodzić😀 No i nie zapomnij podzielić się na forum wrażeniami z użytkowania nowych nabytków! Powodzenia!
×
×
  • Utwórz nowe...