Jump to content

ink diver

Użytkownicy
  • Content count

    40
  • Joined

  • Last visited

About ink diver

  • Rank
    XXF

Recent Profile Visitors

360 profile views
  1. ink diver

    Ekologiczne pióro bez klipsa

    Kilka uwag na marginesie, przepraszam za ich nieuporządkowaną formę. Można kupić świetnie piszące pióro za mniej niż 100 zł, ale nie sposób celebrować nim czegokolwiek, ukończenia studiów w szczególności. Pisać można nawet długopisem, wieczne pióro to czasem tzw. "wół roboczy" ale często również rodzaj dyskretnej biżuterii - i bardzo dobrze! Warto pamiętać, że podstawową funkcją klipsa / prawie:jak sama nazwa wskazuje - w przypadku chlebaka -:) / jest zapobieganie turlaniu i upadkowi pióra. Namiastką jest np. wielokątna skuwka. Im droższe pióro tym trudniej mu urwać klips - i nie mechanikę mam tu na myśli... Dobrze się zastanów przed zakupem nad wyborem grubości stalówki, przewaga modeli z łatwo dostępną i łatwo wymienną stalówką jest dość oczywista. Kaweco Liliput - jest rzeczywiście ponadczasowe, zawsze będzie wyglądało jak ewenement by nie powiedzieć dziwoląg. Fanów marki i użytkowników modelu przepraszam, ale chyba nie zaprzeczycie, że design tego pióra daleko odbiega od kanonu. I w tym jego siła. Bez podtekstów. No i trzeba mieć trochę szczęścia do stalówki. Supra - niestety okrągła a nie wielokątna skuwka, mało przekonywujący korpus skręcany z kilku kawałków aż prowokujący do pytań o dostępność modeli Suuupra -:) Lamy Safari - jesli już to Vibrant Pink, dla mnie kwintesencja stylu -:) Nie przeczę, że pisze świetnie. Mój typ: Pelikan seria 200, może Parker Sonnet, ale to już mój osobisty sentyment. Warto też pomyśleć nad jakimś vintage. A jeśli ma to być nowe /współczesne/ pióro to może warto sięgnąc półkę wyżej, ale z piórami używanymi? Moja rada: nie żałuj kasy, w końcu między innymi po to kończyłaś studia, by wkrótce zacząć zarabiać jakieś przyzwoite pieniądze /ironia niezamierzona, tak wyszło -:)/, a pioro zostanie z Tobą przez lata. Aspekt ekologiczny pozostaje dla mnie zagadką. P.S. Pamiętaj - kto szybko kupuje, ten drogo kupuje, masz czas, wszystkich piór przez tydzień czy miesiąc nie wykupią. Warto tez porównać oferty cenowe polskich sklepów z konkurencją. Ale to już inna bajka-:)
  2. ink diver

    Pen Show Poland, Katowice 7-8 kwietnia

    Czy ktoś wybiera się z Łodzi na Pen Show do Katowic w sobotę lub niedzielę, ma wolne miejsce w samochodzie i jest skłonny odbyć tę podróż w towarzystwie starszego pana? Jeśli tak, to proszę o informację na priv.
  3. ink diver

    Papier lubiący pióro w ryzach

    .... homo sapiens pisze dość mokro. .... i to niezależnie czy używa akurat viscontiego, watermana czy lamy
  4. ink diver

    KWZ Ink - rozdajemy Prezent Pióromaniaka na PWF

    Spacer Nad Wisłą! Swego czasu zrezygnowałem z niebieskich atramentów ale za sprawą Spaceru i jego efektów wróciłem do mainstreamu
  5. ink diver

    Zamiennik do parkera

    http://allegro.pl/wklad-do-dlugopisu-my-pen-2-szt-herlitz-i6912901205.html Nie wiem, czy jest to wklad atramentowy czy zelowy, wymazywalnosci tez nie sprawdzalem, ale przekonalem się, ze nawet pisanie dlugopisem moze sprawiac przyjemnosc-:-) Wklady Herlitz sa rowniez do kupienia w marketach Auchan, hurtowni Gust-Pol w Lodzi i pewnie wielu innych sklepach, ceny nieznacznie wyzsze niz na allegro. Widywalem je wylacznie w kolorze niebieskim, w akceptowalnym dla mnie odcieniu. Do tradycyjnych, olejowych wkladow do dlugopisu juz nie wrociłem-:) za circa 3PLN/szt. warto sprobowac!
  6. Marka: KWZI Kolor: do uznania producenta, typ Confederation Brown Inne szczegóły: Szczegół nr 1 - szansa by jakiś demokratycznie wybrany kolor do tego z demokratycznie wybranymi bajerami typu cieniowanie, przechodzenie koloru w kolor, połysk, zapach i smak uzyskał ponad 50% zwolennikow jest praktycznie żadna. Prosty wniosek - większość i tak będzie nie do końca usatysfakcjonowana wyborem. Szczegół nr 2 - gdy nie ma czegoś blisko to się szuka daleko. Gdy mamy w naszym gronie jednego z ciekawszych producentów atramentów w Europie albo i dalej to szukanie po świecie jest moim zdaniem nieporozumieniem. Jeśli chodzi o kolor uważam, że lepiej zdać się na sugestie kolegi Nicponia, raczej pod kątem technicznych możliwości stworzenia unikalnego atramentu o ciekawych właściwościach i znakomitych parametrach - taki Confederation Brown /chodzi mi o typ edycji a nie kolor/ dla naszego Forum. Szczegół nr 3 - pozostaje mieć nadzieję, że kolega Nicpoń podejmie wyzwanie - bo właśnie w kategoriach wyzwania i gestu wobec forumowiczów należy rzecz traktować - w biznesową intratność przygotowania kilkudziesięciu kałamarzy wybajerzonego atramentu raczej nie wierzę. Cena: to tylko pieniądze
  7. ink diver

    Akrylowe pióro wieczne do 200 zł

    Jak już odbierzesz Retro to napisz - prośba - jak się prezentuje na żywo. Na foto wygląda ciekawie, cena też nie jakaś kosmiczna, może to być bardzo fajne pióro. Problemem może być tylko - przy zakupie na prezent - nierozpoznawalność marki.
  8. III to drugi kwartał 1994. Intuicyjne, nieprawdaż? Rok produkcji to jedno a "data pierwszej rejestracji" to drugie-:). Swojego Parkera 25 datowanego na 1980 kupiłem w polskim renomowanym sklepie gdzieś w połowie lat dziewięcdziesiątych. Pojęcia NOS czy internet nie były mi wtedy znane, niby skąd miałem wtedy wiedzieć, ze to model od ponad dekady już nieprodukowany / gdybym wiedział wziąłbym dwa-:)/ Rozumiem troskę o pióro, ale żeby wyprowadzać je na spacer... A serio: szlifowanie stalówki to taki trochę "one way ticket", lepiej się dwa razy zastanowić niż raz coś zepsuć, mnie odwagi starczyło tylko na chińskie stalówki, które można kupować na mniejsze i większe pęczki, a efekty szlifowania były... różne, a całe doświadczenie niewątpliwie pouczające. Znacznie bezpieczniejsze i przeważnie odwracalne zabiegi znajdziesz na filmie https://www.youtube.com/watch?v=1YRnN99412o Link jest akurat do drugiego odcinka o ustawianiu skrzydełek stalowki, warto się tym zająć po wyregulowaniu przepływu /pierwsza częśc tego samego filmu, wpisz na YT "pen adjustment" i pokombinuj. Szlif to część trzecia - tylko dla odwaznych. BTW: Kto by pomyślał że "jaki konwerter do Watermana Hemisphere" okaże się tak nośnym tematem?
  9. Kod powinien byc umieszczony na skuwce, teoretycznie na pierścieniu. W Sonnecie MKI pierscień jest tak wąski, że chyba sobie tę koncepcję odpuszczono. Na moim egzemplarzu kodu nie odnalazłem, jedyne oznaczenia to PARKER SONNET FRANCE wybite w trzech wierszach w osi pióra /rownolegle do klipsa/, zatarte do granicy czytelności z wykorzystaniem silnego szkła powiększającego. Na moich czterech Parkerach kod odnalazłem tylko na modelu "25" - CI, czyli czwarty kwartał 1980, na skuwce, na końcu układającego się w pierścien napisu P PARKER MADE IN ENGLAND QI,"75" to produkcja z wczesnych lat siedemdziesiątych więc za wcześnie na kodowanie / w moje ręce trafił jako używany, w stanie wskazującym na paroletnie używanie w 1976 (!) /, a "15" to budżetowe pióro chyba niewarte stemplowania.
  10. ink diver

    Diamine Earl Grey

    Zdecydowanie moje klimaty! Już jest dostępny w moim ulubionym sklepie, szkoda, że jestem właśnie po zakupach -:( A nazwa - w pierwszym momencie poczułem dysonans między szarością tego atramentu a skojarzeniem przywołanym nazwą. Po chwili refleksja / poparta wikipedią / - pyszna herbata i pyszna zabawa słowem. To też moje klimaty -:). Rescpect! BTW1 Charles, 2. Earl Grey, 1764-1845, premier UK 1830-1834 BTW2 Ciekawe, czy ktoś z producentów atramentów odważy się wprowadzić do oferty Haralda Sinozębego?
  11. ink diver

    Akrylowe pióro wieczne do 200 zł

    ...nie pochodzić z ChRL... - zdaje się, że właśnie wykluczyłeś z gry paru renomowanych producentów piór kojarzonych zwykle z zachodnią Europą czy USA-:) ...do 200 zł... ...być osiągalne w Polsce... proszę bardzo - Conclin Duragraph! Przecież nie pisałeś, że to w PL ma kosztować poniżej 200 PLN A serio: w PL jest oferowane w granicach 280 PLN, ale pewnie mozna cos poszukac, ponegocjować albo zwiększyć zakładany budżet, na eBay spokojnie się zmiescisz poniżej 50$, z Europy czy np. Izraela. Ciekaw jestem, czy znajdziesz coś lepszego od Conclina co będzie spełniało wyznaczone kryteria. BTW Jak to jest, ze oplaca się sprzedać pióro za 50$ firmie ze Stanów, EU czy Izraela, a nie opłaca się firmie polskiej. Może mamy zbyt wysokie płace w porównaniu do wspomnianych krajów i to one ciągną koszty i ceny w górę?
  12. I jeszcze słowo na koniec, bo coś za szybko kliknąłem - z Agio też mam same dobre wspomnienia. Bardzo zacne cygara
  13. http://parkerpens.net/sonnet.html Cienki pierscien -pierwsza seria, MK1, 1994-2003. Jak już kupisz, to jest szansa dokładnie ustalić rok produkcji, Parker stosuje wlasny kod oznaczania roku produkcji. Można o nim wszystko powiedzieć, tylko nie to, że jest intuicyjny. Google, albo ktoś z forum Ci pomoże. Kiedyś miałem namiary na klucz do tego kodu, ale gdzieś mi wcięlo. Czy M nadaje się do normalnego pisania? Moim zdaniem nadaje się i to z definicji, IMHO. Srednia grubość stalówki = normalne pisanie. W pierwszym przybliżeniu - F dla piszących drobniejszym pismem od normalnego, B dla piszących pismem większym od normalnego. Grubość kreski powinna być pochodną wielkości litery, bądź odwrotnie-:) Oczywiście od tej reguły, jak zresztą od każdej, są wyjątki. Ale to już zupełnie inna bajka, podobnie jak wybór atramentu. Litera na stalówce oznacza tylko grubość linii. Bywają mokre F-ki i suche M-ki. To jeszcze inna bajka. Nawiasem mówiąc kreska pióra z ogłoszenia wydaje się jakaś skromna jak na M. Jeśli masz ograniczony budżet a nie brzydzisz się niebieskim to polecam atrament Koh-i-Noor, circa 3 PLN, przyzwoite właściwości i - dla mnie - fajny odcień. W Warszawie i Czechach można kupić czarny i jeszcze podobno parę innych smaków. Pelikan 4001, 30ml powinien kosztowac 10 PLN max, powyżej przepłacasz. Ale nawet za 12 jest to ciągle bardzo dobry stosunek jakości do ceny. Jak kupisz to się pochwal!
  14. Panowie, więcej wiary...sonnet na foto to na 99,99% oryginał. Po pierwsze podróbki sonneta oferowane w sieci to zwykle pióra nowe. Po drugie to jest starsza wersja sonneta, mniej atrakcyjna dla producentów podróbek. Po trzecie pioro nosi drobne slady uzywania, ale takie normalne, a nie np. prawie nowy korpus i oblazłe ze szczętem złocenie, charakterystyczne dla wielu podróbek w drugim miesiącu użytkowania. Po czwarte - pióro ma jakąś historię o czym świadczy grawer na korpusie "project interga.. coś tam.". Ktoś je zapewne kiedyś kupił w większej partii, kazał wygrawerować logo i budował w oparciu o to pióro wizerunek swojej firmy. Raczej nie wybrał podróbki. Po piąte - warto popatrzeć na pozostałe przedmioty sprzedającego. Akurat ten nie oferuje sonneta pośród wielu innych typowo chińskich przebojów rynku ale w całkiem zacnym towarzystwie paru innych fajnych piór. To też o czymś świadczy. Po szóste - nie znam oferenta, ale od dawna widuję jego ogłoszenia na olx, zwykle wyglądają rozsądnie. Zwracałem na nie uwagę, bo to moje okolice a i oferowane pióra czasem ciekawe i w rozsądnych cenach, widać że sprzedający się na nich zna i nie sprzedaje jak leci co na strychu znalazł. Nie byłbym zdziwiony, gdyby się okazało, że to jeden z forumowiczów. A ten 0,01% - jak ktoś ma pecha to i w drewnianym kościele cegła w głowę dostanie-:) Podsumowywując - jeśli akceptujesz stalowy korpus i pogodzisz się z grawerem, który moim zdaniem uzasadnia bardzo atrakcyjną cenę to możesz za niewielkie pieniądze kupić bardzo dobrze rokujące pióro, które powinno Ci długo i niezawodnie służyć. Mam sonneta w czarnej lace od dwudziestu paru lat, przez kilkanaście lat był moim podstawowym piórem, przez niejedno razem przeszliśmy... i mamy się dobrze.
  15. By język giętki powiedział co pomyśli głowa... musiałem sięgnąć do źródeł i poduczyć się budowy ptasiego pióra i stosownej terminologii. A głowa pomyślała, że świetnie pomyślany i wykonany klips powinien chyba być zamocowany na skuwce odwrotnie - dutką bliżej czubka skuwki a chorągiewką skierowaną w stronę metalowego pierścienia. Bardziej intuicyjne, anatomicznie poprawne i chyba przyjemniejsze dla oka. Przy okazji pytanie - drewniana sekcja zapewne daje pewny chwyt i może się podobać, ale moje wątpliwości budzi tankowanie takiego pióra. Drewniana sekcja jest fajna póki wygląda jak drewniana, unurzana w atramencie i zaplamiona już niekoniecznie. Czyżby użytkownik był skazany tylko na naboje?
×