Skocz do zawartości

Cała aktywność

Strumień aktualizowany automatycznie     

  1. Ostatnia godzina
  2. Bardzo serdecznie wszystkim Wam dziękuję za tak wiele życzliwych odpowiedzi, podpowiedzi i porad... Może poproszę o Platinum 3776, tylko jeszcze nie wiem w jakich barwach, tym bardziej, że jak się trafi okazja to mój potomek pewnie wlezie na Fuji 😉
  3. Tak. Jest bardzo istotna różnica - SF to miękka F-ka. Obejrzyj sobie porównania w Internecie jak pisze. Ja sam będe taką miał za jakiś czas.
  4. Dzisiaj
  5. Czy ktoś może coś powiedzieć na temat różnicy pomiędzy F i SF w Platinum 3776? Mam już Bourgogne M i Chartres Blue F. Niestety nie pisałem nimi gdzieś od roku i pamiętam tylko, że F jest bardzo cienkie, jak igła i wyraźnie szumi ale pisało mi się nim znakomicie, szybko i wygodnie. SF jest po prostu pomiędzy F i M czy może ma jakieś inne cechy?
  6. Sailor ze stalówką od Nagahary, np. Naginata-Togi albo coś jeszcze bardziej szalonego.
  7. Bardzo mi Monteverde Moonstone przypomina...
  8. Odnoszę wrażenie, że nie ma atramentu bardziej wybrednego na stalówki i papier niż Visconti. Myślałem, że to tylko u mnie - ale widzę że u Ciebie jest podobnie - ale z Diamine...
  9. Dziś spróbowałem trzech innych papierów Pigna (poprzednio był to zeszyty z serii Flowers Pigna Nature, 60 g/m2): mały notatnik w kratkę (także 60g), zeszyt w linię z serii Monocromo (80 g/m2) papier kancelaryjny (także 80 g) - na szczęście nie były drogie. Mam wrażenie, że najlepiej z piórami radził sobie papier z makulatury w zeszycie Flowers Pigna Nature (zdjęcia i skany u góry tego wątku). Na papierze osiemdziesięciogramowym (zeszyt i arkusze kancelaryjne) atrament wyraźnie strzępi, znika cieniowanie, występuje prześwitywanie i przebijanie. Z mokrymi fleksami sobie nie radzi, nie dla mnie. Papier kancelaryjny (skan): Zeszyt (skan):
  10. To jedna z najpiękniejszych zieleni, jaką zdarzyło mi się wlać do pióra... (kliknij w zdjęcie)
  11. A wiesz, że ten biały (Chenonceau White, to ten?) całkiem ładny. Wart uwagi. Co do stalówek, to ja się pewnie odważę na UEF (lub SF).
  12. Właśnie o nim myślę, haha na zmianę z wersją czerwona (Bourgouge).i moze... wersja białą? (lekko kremową?). Muszę się wybrać do sklepu na oględziny i przymiarki, bo co innego zdjecis, co innego rzeczywistość. Jeśli dobrze pamiętam to Laurel Green jest bardzo ciemny, prawie czarny. No i rzecz równie ważna jeśli nie ważniejsza - stalówka! F, SF czy M? Oto jest pytanie...
  13. Może Platinum 3776 Century Laurel Green - dość nowy kolor, dość ładne pióro (i chyba w Twoim Nikaa guście).
  14. Zgadzam się Ale stalówki mają swietne. Mnie teraz korci i ciekawi Platinum 3776....
  15. No niestety tak to wygląda. Z ciekawszych są jedynie celluloidowe 3776 oraz marmurkowy Custom 74.
  16. I mnie ostatnio bierze na japońskie, tyle że te 1911, 3776 i Custom - wszystkie takie do siebie podobne i nudne. Ale stalówki ponoć ciekawe... Może się kiedyś na Sailora Pro Gear skuszę (jedyny japończyk z tej trójki, który jako tako jeszcze w moich oczach ujdzie).
  17. Ah! Jeszcze jedno słowo na temat atramentów. Kobe to można zamówić w sieci (kolory sa dostępne okresowo), ja bym polowała na atramenty BunGuBox Więcej o nich np tu: https://vanness1938.com/collections/bung-box-inks
  18. W takim razie zachęcam, by się syn wybrał do sklepów Itoya albo Maruzen, japońskie firmy produkują czasem linie specjalne piór dla tych sklepów (i dla Maruzen chyba też atramenty). Kiedy moi znajomi byli w Tokyo sama ich poprosiłam o kupienie mi Sailora 1911 czarnego (chciałam klasyka, to moje pierwsze japońskie pióro i od niego się moja miłość do japońskich piór zaczeła... swoją droga, Ci sami znajomi przy okazji kolejnej wycieckzi, tym razem do USA, kupili mi "na zlecenie" w kultowym FountainPenHospital w Nowym Jorku - Pilota Falcona ). Co ciekawe, czasem ciężko dostać najbardziej 'klasyczne' Sailory w Japonii, przynajmniej tak było wtedy, i faktycznie pare osób na różnych forach wspominało o tym, ja pisałam do kilku sklepów, znajomi tez kilka sklepów odwiedzili w poszukiwaniu tego pióra... Finalnie czarny Sailor czekał na znajomych w Itoyi (mailowałam z kimś z tego sklepu). Opakowanie inne niż typowe, bo w pudełku oprócz pióra było jeszcze etui (ale uwaga, zestaw nie zawierał konwertera) Nie wiem czy atramenty Kobe będą dostępne w sklepach w Tokyo czy tylko w sklepie firmowym... Chyba najszybciej w Maruzen. Oczywiście można jeszcze się skusić na jakąś matchę i inne herbaty, ja osobiście dostałam tez kiedyś te herbatę z ryżem, ale mnie wybitnie nie smakuje i wydałam ją dalej EDIT: Wychodzi na to, że Kobe robi rowniez atramenty dla sklepów Itoya. patrz tu (mój Sailor był w podobnym opakowaniu i z podobnym etui) :
  19. Tak naprawdę to pomimo że miałem stalówkę Montblanc na awatarze, to nigdy nie miałem na własność żadnego pióra od nich. Szukałem po prostu zdjęcia na awatar, gdzie byłby ładna stalówka i wybrałem właśnie to zdjęcie. Z kolei kilka miesięcy temu kupiłem właśnie Sailora z dwukolorową stalówka i wczoraj tak sobie pomyślałem czy nie zrobić go awatarem, bo w sumie też jest bardzo ładna. Tak też zrobiłem jej zdjęcie i zmieniłem tą stalówkę MB. Nie ma to związku ze zmianą upodobań, choć bardzo lubię pióra z Japonii odkąd kilka lat temu kupiłem pierwszego Sailora.
  20. Ja bym brał pędzel do urushi. Albo Nushiya-kogatana - taki nóż/dłuto ale to moje zboczenie
  21. Marcinie, Kobe jest produkowany dla sieci sklepów Nagasawa-Kobe, to jej strona (niestety po japońsku): https://kobe-nagasawa.co.jp/blog/original-2/ @Aventador13 Zmiana awatara - zmiana upodobań (z niemieckich na japońskie)?
  22. Wziąłbym pod uwagę Platinum 3776 - slip&seal to świetna sprawa. Do mnie akurat leci zielony ze stalówka SF - soft fine. Pióro występuje w bardzo wielu kolorach; niektóre z celluloidu.
  23. Wczoraj
  24. Coraz gorzej nabiera się z tego kałamarzyka atrament, jednak płytkie konstrukcje są niepraktyczne. Nawet przechylanie, przy większych stalówkach, niewiele daje. A taki był ładny, niemiecki. ;(
  25. Poczęstowałbym Cię - ale też mi się skończyła...
  26. To się pije. Ryż jest w jakiś specyficzny sposób przypiekany na patelni i dodawany do herbaty. Nadaje to naparowi niepowtarzalnego smaku. Próbowałem cos takiego w domu zrobić - ale kupa: nawet w 1/10 nie smakowało jak oryginał. Ja miałem taką herbatę z Chin akurat, ale w Japonii też to robią.
  1. Załaduj więcej aktywności
×
×
  • Utwórz nowe...