Skocz do zawartości

Cała aktywność

Strumień aktualizowany automatycznie     

  1. Ostatnia godzina
  2. Miałem okazję pisać Ellipsis, perfekcyjnie wykonane pióro, doskonała stalówka, polecam i sam zaczynam szukać.
  3. Dzisiaj
  4. Pilot Custom 823 odpada ze względu na serwis i stalówki?
  5. Zgadza się, wykluczyłem opcję - przy sformułowaniu oczekiwań ponownie.
  6. @tom_ek Bronię się jak mogę z piórozą też walczę, jeszcze ma nade mną przewagę bo owszem kupuje pióra niekiedy w większych ilościach ale szybko je odsprzedaje. Robię poprawki jeżeli są takowe wymagane i pióra trafiają w inne ręce. Jednak pomału i pióroza ustępuje, przyjdzie taki dzień, znajdę to swoje jedyne pióro i koniec.
  7. Można sobie gdybać, pisać, robić dochodzenie tylko po co? Już tak na poważnie, gdyby każdy miał czepiać się i zwracać uwagę na to co kto sam produkuję to byśmy do tej pory chodzili w w jutowych workach Mamy globalizację, niemal każdy zleca produkcję czy przenosi firmę, oddziały gdzie jest tańsza siła robocza, koszt produkcji jest niższy. Sam śmieję się z tego co sam napisałem na temat Zenitha, swoista hipokryzja, kupuję tanie chińczyki a czepiam się o Zenitha Co drugie pióro musiałbym wyrzucić do kosza bo jest lub było wyprodukowane w Chinach i to dotyczy nawet piór czy długopisów z logo znanych firm. Temat dzisiaj totalnie zepchnięty na margines, ewentualnie można sobie pomarudzić gdy dochodzi do nadużyć, wykorzystywanie wizerunku, słaba jakość dzisiejszego produktu a cena jak za produkt klasy premium, to jest zwykłe oszustwo i na to należało by zwracać uwagę a reszta już traci znaczenie.
  8. Wczoraj
  9. Cóż, skoro nie ma żadnych insiderskich informacji, to pozostaje pisać Ballografem...
  10. Może Cię kiedyś dopadnie, tańsza to choroba niż pióroza
  11. Podziwiam...i na tym poprzestanę. Mam 3, słownie trzy flaszki i paczkę naboi która leży od roku. Atramentoza omija mnie szerokim łukiem
  12. Naliczyłem 17. Za dużo? Eee..., patrz post powyżej 😉. Ja mam ok. 25 i to dla mnie mało, bardzo mało 🤔.
  13. Popieram Talesa. MB robi głównie pióra, nie atramenty. Nie twierdzę, że robi je (atramenty) złe, ale jest takie ich bogactwo, że jeśli ktoś lubi różnorodność, to powinien spróbować inkaustów innych producentów, zwłaszcza tych, którzy się w tym specjalizują, a MB do nich nie należy.
  14. No to może czas na zmianę 😉Tak dla porównania. Może dzięki temu zaczęłabyś lubić je jeszcze bardziej.
  15. Hejka! Piszę piórem wiecznym od dzieciństwa: najpierw to były chińskie: Hero, Jinhao, Baoer, potem przyszedł czas na Parkera, Shaeffera, z czasem dorobiłam się pierwszego Pelikana M200. Teraz mam w zestawie: trzy Pelikany, bo: M400, M600 i M800, ale nade wszystko Montblanc Mesterstuck LeGrand! Poza tym kilka piór japońskch: Sailor (m.in. Ringless Blackout, Standard Burgund/Gold) oraz Platinum Chartres. A także kilka tanich Lamy (np. Safari czy Al-Star oraz Logo). No i kilkanaście atramentów. Czyli fioł i tyle...
  16. Hejka! No niestety, trochę tego mam: - Montblanc: Homer, Antonie de Saint Exupery, The Beatles, Lapis Lazuli, Egyptian Blue i Emerald; - Pelikan Edelstein: Sapphire, Topaz, Smoky Quartz, Star Ruby, Onyx - Herbin: Authentic, Gold oraz Eclat du Saphir - Sailor Shikiori: Sauten i Rikyucha - Visconti: Blue Za dużo, bez wątpienia...
  17. Hejka! Kupiłam dzisiaj dwa w salonie Montblanc: Egyptian Blue oraz Antonie de Saint Exupery/Encre du Desert. Uwielbiam atramenty Montblanc. Mam: Ultra Black, Homer, The Beatles, Emerald oraz Lapis Lazuli. Używam wszystkich, ale najczęściej Ultra Blac oraz Homer.
  18. Z ciekawości sam poświęciłem całe przedpołudnie by wyszukać jakichkolwiek informacji na temat działalności Częstochowskiej spółki. Nie ma żadnych informacji o procesie produkcji wyrobów marki Zenith. Dane które przytoczył kolega Franek to stare informacje które ukazały się w latach 2002-2004 i były powielane kilkukrotnie w późniejszych artykułach dotyczących ogólnej działalności zakładu. Przepraszam że nagminnie używam określenia marketingowy bełkot ale nie mogę znaleźć innego określenia które mogło by zastąpić to co jest dostępne na temat działalności zakładu. Można znaleźć opinie o firmie Astra, wypowiedzi pracowników, na marginesie nie są to przychylne wypowiedzi. Nie ma nic na temat produkcji, użytych materiałów etc. Przytaczanie tylko historii i ogólne informacje typu " produkujemy legendarne długopisy, pióra Zenith, staramy się wprowadzać nowe modele, bla bla itd." nie znajdę innego określenia jak marketingowy bełkot. Ten sam zabieg jak przy reklamowaniu smartfonów, telefonów myPhone czy wynalazków Manta itp. Ten marketing jest tak sprytnie zorganizowany a przy tym tak nachalny że można uwierzyć lub po prostu wierzyć w to, że wszystko co ma logo Astra, Zenith itd. jest faktycznie produkowane w naszym pięknym kraju Poddaje się, z mojej strony to wszystko na temat Zenitha. Osobiście wolę już zatrzymać się przy starych piórach, długopisach z logo Zenith, przynajmniej tu jest mniej wątpliwości dotyczących pochodzenia
  19. Myślałem, że Franek coś wie na temat pochodzenia półproduktów...
  20. Dopiszę w tym wątku - stare plakaty Pelikana ze zbiorów muzeum w Hamburgu. https://sammlungonline.mkg-hamburg.de/en/search?s=Pelikan&h=0&sort=scoreDesc&f[]=workType%3APlakat Autorem plakatu prezentowanego w tym wątku wcześniej jest Matejko
  21. Przypadki rdzewienia to nie jest reguła, to nie dotyczy ogółu. Jednym może zardzewieć innym nie. Koleżanka kupuje te długopisy bardziej z sentymentu, nauczycielka i widząc co wyciąga z etui widziałem cały przegląd rożnych wad tych długopisów. Ma tam Zenithy 7, 10, 25 i te dzisiejsze plastikowe wynalazki. To pewnie zależy też od użytkowania i samego przechowywania. Nosi konkretne etui mieszczące 10 czy więcej upchanych do granic możliwości długopisów. Na jednych widać łuszczenie czy odpryski chromu czy niklu(cokolwiek to jest), na innych ślady najzwyklejszej rdzy. U mnie rdza pojawiła się na przycisku i w górnej części klipsa, na tym oczku(okręgu). Z obręczy i samej końcówki zszedł powiedzmy ten chrom. Porównywanie Zenitha do Ballografa pod względem wykonania, użytych materiałów jest niepotrzebne, dzisiaj nie ma to nic wspólnego. Oba produkty łączy tylko podobieństwo i nic więcej. Co może mieć wspólnego Ballograf z Zenithem choć z drugiej strony kto wie czy dzisiaj Szwedzi tak samo nie składają tych długopisów z zamawianych półproduktów. Stary Zenith materiałowo przypomina bardziej Ballografa, plastik jest bardzo podobny, metalowe elementy wyglądają jakby były niczym nie powlekane, surowa blacha. To się matowi, rysuje ale nie łuszczy, odpryskuje, podobne cechy ma plastik. Tu jest główna różnica w jakości i to praktycznie wszystko co łączy i dzieli starego i nowego Zenitha. Co do dochodzenia dotyczącego półproduktów nie ma nic, nawet jednej wzmianki, przecieku,. Od strony Astry nic się nie dowiemy to tylko marketing, krótka historia i zachwalanie o jakości dzisiejszych produktów.
  22. Ostatni tydzień
  23. Mam kilka Zenithów współczesnych i szczerze mówiąc na żadnym nie zauważyłem rdzy. Starego Zenitha nie mam, ale w porównaniu z Ballografem Epoca współczesny Zenith jest lżejszy i bardziej plastikowy. Podtrzymuję też pytanie o rodzaj półproduktów.
  24. Kupione w środę : Pióro Kaweco Sport Ice, stalówka B, papier MUJI.
  25. Kolego kup dzisiejszego Zenitha 7, przekonasz się sam, nie uszczupli to zbytnio portfela. Wystarczy Ci to co jest, po temacie, wygląda to jak Zenith i właściwie tyle na ten temat. Zenith prawdziwy to stary Zenith z pionowym napisem na klipsie, dzisiejszy to takie figo-fago, niby z zewnątrz to samo ale jednak... Stary Zenith ma lepszej jakości plastik, ten jest bardziej zwarty, sztywniejszy, elementy metalowe są mniej podatne na korozje i nie rozlatują się przy częstym używaniu. Tyle w prostych słowach o różnicy między starym a nowym.
  26. Do mnie trafił też (kolejny) stary znajomy, po części nawiązujący do zaprezentowanej Lamy, Hero 52. Bardzo dobre pióro. dosłownie i w przenośni transformer. Pióro łączące cechy Sheaffer,Parkera i Lamy. Z wyglądu ogólnego przypomina jeden z modeli Sheaffer, stalówka i spływak to Parker 75. Stalówka z Hero 52 pasuję do spływaka Lamy ale już Lamy nie wejdzie na spływak Hero. Stalówki Parker 75, Hero 52 są wypukłe a Lamy jak wiadomo płaskie na "grzbiecie". Pióro należy do mniejszych, jest smukłe, klasyczny cygarowaty kształt korpusu i skuwki. Zasilane dołączonym konwerterem, klasyczna gumowa pompka którą da się wypiąć z pióra. I tu kolejne nawiązanie do piór Parker lub Lamy. Pasują konwertery od Parkera i naboje, wejdą też naboje Lamy z lekkim oporem ale bez obaw o uszkodzenie sekcji czy króćca który przebija nabój. Naboje Lamy dzieli tylko 0,1mm różnicy między średnicą naboi Parkera. Do piór Parkera wejdą naboje Lamy i na odwrót z tym że Parker ma o 0,1mm większą średnicę króćca który przebija nabój. Parker zrobi większy otwór w nabojach Lamy. Podobnie jest w Hero 52, pasują idealnie naboje z obu wymienionych piór. Spływak w Hero 52 przypomina spływak Lamy, jednokanałowy, bardzo dobrze wykonany, gładki jak porcelana, jest wkręcany w sekcje. Stalówka również z precyzyjnie wyszlifowanym ziarnem, szlif klasyczny bez żadnych kombinacji, pióro pisze pomiędzy EF a F, mokre EF takie tłuściejsze lub chudsze F. Świetne pióro choć kwestia średnicy, wyglądu sekcji może być już dyskusyjna, ma specyficzny wygląd. Pióro jest metalowe z plastikowymi wykończeniami, sekcja równiej plastikowa, pióro lekkie.
  27. @ Franek. A wiadomo jakie to półprodukty? Korpusy i szyjki, a produkcja ogranicza się do nałożenia klipsa, włożenia wkładu, sprężynki i skręcenia? Czy np mają jakieś wtryskarki i robią na nich części plastikowe długopisu?
  28. W dłoni leży świetnie. Jak dla mnie idealne wymiary i masa.
  1. Załaduj więcej aktywności
×
×
  • Utwórz nowe...