Jump to content

Lamy Joy


Recommended Posts

"Kaligrafia wraca do łask i cieszy się ona coraz większym zainteresowaniem. W tej sytuacji wielu producentów od pewnego czasu stara się odpowiedzieć na zapotrzebowanie, proponując przyrządy pozwalające na coś więcej, aniżeli tylko szybkie sporządzanie notatek. Jednym z takich produktów jest Lamy Joy. Jest to pióro dedykowane do kaligrafii, które nie jest nowością w portfolio producenta, lecz zaczyna być coraz popularniejszym wyborem w kategorii narzędzi do nauki pięknego pisania. Co jest w nim szczególnego? Sprawdźmy.

 

Pierwszym i niezaprzeczalnym atutem Lamy Joy jest … fakt, że to Lamy. Nie mam tutaj na myśli jedynie przywiązania do logo firmy, lecz to, że z uwagi na dobre wyniki sprzedaży pozostałych modeli takich jak na przykład Safari czy Al-Star, wielu klientów posiada w swoich piórnikach już inne wyroby tej firmy. Skuwka, sekcja czy też akcesoria takie, jak stalówki bądź konwerter pasują z wymienionych już modeli (a także wielu innych) właśnie do modelu Joy! To sprawia, że jeżeli mamy inne zapasowe stalówki firmy Lamy, to możemy je wymieniać w Joy do woli tak, by uzyskać interesujący nas efekt, niezależnie od tego czy piórem tym piszemy czy szkicujemy. Jest to o tyle komfortowe, że wszystkie te elementy możemy ze sobą łączyć, bez specjalnego pamiętania „co i do którego pióra pasuje”. Zwalnia nas to jednocześnie z konieczności zakupu dwóch rodzajów akcesoriów -np. tłoczków czy też stalówek „bo jedne pasują do pióra którym piszę, a drugie pasują do Joy, którym kaligrafuję”. Tutaj jest pełna zgodność."

 

Czytaj całość

 

lamy_joy_test_sm-5.jpg

 

lamy_joy_test_sm-9.jpg

 

lamy_joy_test_sm-8.jpg

 

lamy_joy_test_sm-6.jpg

 

lamy_joy_test_sm-15.jpg

 

lamy_joy_test_sm-33.jpg

 

moleskine_sketchalbum_sm-39.jpg

 

moleskine_sketchalbum_sm-43.jpg

 

moleskine_sketchalbum_sm-42.jpg

Link to comment
Share on other sites

Guest Markol

Świetne zdjęcia i fajna recenzja :)

Moim zdaniem najciekawszą częścią Joy'a jest stalówka. Korpus jest odrobinę karykaturalny, ale to rzecz gustu.

Mój egzemplarz miał stalówkę 1.1, ale przewędrowała do Lamy Vista, a reszta pióra na razie spoczywa w szufladzie.

Link to comment
Share on other sites

Wytłumaczcie mi proszę czym w takim razie różni się Joy od Safari dla przykładu?

Ta sama sekcja, ta sama stalówka, mogę użyć tego samego konwertera, plastik taki sam...

Po co mi kolejne Lamy mające dłuższy korpus? Czy jedynym wyróżnikiem pióra do kaligrafii jest dłuższy korpus?

Czy znowu marketing robi nam wodę z mózgu? Przecież jeśli będę miał zapasowe czy dodatkowe stalówki Lamy

to mogę je zamontować do Safari nie dorabiając bajki o "piórze do kaligrafii".

Miało by to sens gdyby były specjalne stalówki np. z fleksem, ekstra miękkie, obrabiane, kształtowane jakoś specjalnie.

Ale tutaj dostępne mamy standardowe gwoździe Lamy i żadnej wartości dodanej.

Link to comment
Share on other sites

@up: dokładnie. za cenę jednej sztuki dżoja, można kupić zestaw manuscript'a z pięcioma stalówkami (osadkami), do tego jeszcze zostanie na jeszcze jedną osadkę ze stalówką lub linijkę. poza tym wydaje mnie się, że manuscript może się pochwalić większą różnorodnością stalówek do kaligrafii. nie widzę zatem sensu płacić za czerwony drucik. aha, podczas pisania niektórych liter trzeba obracać pióro, aby zmienić kąt natarcia, w przypadku pisania lamy z profilowaną osadką widzę to nieznośnie niewygodnym.

Link to comment
Share on other sites

Guest Markol

Po co nam aluminiowa wersja Safari?

Po co przezroczysta?

Po co w ogóle sprzedawać je w innym kolorze niż czarny?

 

Status Joy'a jest jednak trochę inny niż kolejna wersja kolorystyczna istniejącego modelu. Producent sugeruje, że jest to pióro do kaligrafii, bo ma... No właśnie, co ma? Stalówki italic? Ale te stalówki można dokupić osobno i założyć do innych piór Lamy. Wydłużony kuper? Efekt pisma kaligraficznego akurat od tegoż kupra nie zależy. 

Oczywiście, jeśli komuś się taki odwłok podoba, to może go sobie kupić, a nawet dostać ode mnie w prezencie (tyle, że bez stalówki bo tej używam), ale jest to trochę wciskanie na siłę przedmiotu, który nie ma w zasadzie żadnych istotnych cech wyróżniających go spośród gamy dotychczas oferowanych produktów. To trochę tak, jak tworzenie "sportowego" auta z malutkim silniczkiem, za to w oczojebnie jaskrawym kolorze.

Edited by Markol
Link to comment
Share on other sites

Po co nam aluminiowa wersja Safari?

Po co przezroczysta?

Po co w ogóle sprzedawać je w innym kolorze niż czarny?

 

czy w lamy joy jest spływak umożliwiający używanie czarnego atramentu do kaligrafii produkcji manuscript'a? jeśli nie, to to jest pływanie, a nie pióro do kaligrafii. to jest właśnie to żółte CC sporting, o którym pisał @Markol.

Edited by rbit9n
Link to comment
Share on other sites

czy w lamy joy jest spływak umożliwiający używanie czarnego atramentu do kaligrafii produkcji manuscript'a? jeśli nie, to to jest pływanie, a nie pióro do kaligrafii. to jest właśnie to żółte CC sporting, o którym pisał @Markol.

Honda Civic Sport z silnikiem 1.0  :)

 

Wracając do piór - Jeśli komuś się podoba Joy to niech go sobie kupi, używa i chwali. Określanie tego pióra mianem "do kaligrafii"

to zdecydowane nadużycie w mojej skromniej ocenie.

Link to comment
Share on other sites

 

Oczywiście, jeśli komuś się taki odwłok podoba, to może go sobie kupić, a nawet dostać ode mnie w prezencie (tyle, że bez stalówki bo tej używam), 

ja bardzo chętnie przytulę i nawet jakąś stalówkę znajdę...

 

ale ja takich piór używam do rysowania. szkicowania i temu podobnych działań plastycznych....

jak dla mnie to doskonałe pióro do takich celów... żadnych innych... 

 

ma już kilka Artpenów.. i ciągle mi mało takowych - nowe kolory atramentów/tuszy i szerokości stalówek...  nigdy takich za mało... 

:)

pod tym względem to piórko podoba mi się bardzo...

Link to comment
Share on other sites

Po co nam aluminiowa wersja Safari?

Po co przezroczysta?

Po co w ogóle sprzedawać je w innym kolorze niż czarny?

Moim zdaniem jednak powyższe wyjaśnienie jest dobre.

 

Niezależnie od tego czym się różni - czy też nie różni Joy od Safari uważam, że jego istnienie na rynku ma sens. Pióro to jest w praktycznie tej samej cenie co Safari więc trudno tutaj mówić o robieniu komuś z mózu wody przez marketingowców bo nie musimy dokupywać tańszego czy droższego pióra, ale wybrać je np zamiast Safari. Ja powiem szczerze też byłem przeciwnikiem Joy'a dopóki nie zagościł u mnie na dłużej. Wcześniej po takim pobieżnym zapoznaniu się też twierdziłem, że skoro różnice są tak małe to po co to kupować. Natomiast powiem, że do szkicowania czy też długiego kaligrafowania moim zdaniem ten pociągły korpus jest wygodniejszy niż tradycjne proporcje Safari, które znowu lepiej spisują się w codziennym "biurowym" użytkowaniu, więc moim zdaniem sens istnienia obu modeli jednak jest :)

Link to comment
Share on other sites

Moim zdaniem jednak powyższe wyjaśnienie jest dobre.

 

Niezależnie od tego czym się różni - czy też nie różni Joy od Safari uważam, że jego istnienie na rynku ma sens. Pióro to jest w praktycznie tej samej cenie co Safari więc trudno tutaj mówić o robieniu komuś z mózu wody przez marketingowców bo nie musimy dokupywać tańszego czy droższego pióra, ale wybrać je np zamiast Safari. Ja powiem szczerze też byłem przeciwnikiem Joy'a dopóki nie zagościł u mnie na dłużej. Wcześniej po takim pobieżnym zapoznaniu się też twierdziłem, że skoro różnice są tak małe to po co to kupować. Natomiast powiem, że do szkicowania czy też długiego kaligrafowania moim zdaniem ten pociągły korpus jest wygodniejszy niż tradycjne proporcje Safari, które znowu lepiej spisują się w codziennym "biurowym" użytkowaniu, więc moim zdaniem sens istnienia obu modeli jednak jest :)

 

Zwróciłem uwagę na jeden aspekt - nakręcenie dłuższego korpusu nie robi z Lamy Safari pióra do kaligrafii - co niestety wmawia usilnie

marketing. Brakuje stalówek przeznaczonych do kaligrafii, brakuje spływaka, który poradziłby sobie ze zwiększonym przepływem, z atramentem

o większej gęstości, nie wspominając już o ecoline dla przykładu. 

Nie jestem przeciwnikiem tego pióra - jeśli komuś się podoba lub będzie się nim wygodnie pisało niech używa do woli.

Jestem przeciwnikiem przypisywania mu właściwości "pióra do kaligrafii", którym ewidentnie nie jest.

Nazwa Joy też nie przez przypadek :-) - po raz kolejny można sprzedać to samo w innym opakowaniu i zarobić. Joy na całego :-).

18KGP na chińskich stalówkach też sugeruje złoto.

Link to comment
Share on other sites

Zwróciłem uwagę na jeden aspekt - nakręcenie dłuższego korpusu nie robi z Lamy Safari pióra do kaligrafii - co niestety wmawia usilnie

marketing. Brakuje stalówek przeznaczonych do kaligrafii, brakuje spływaka, który poradziłby sobie ze zwiększonym przepływem, z atramentem

o większej gęstości, nie wspominając już o ecoline dla przykładu. 

Nie jestem przeciwnikiem tego pióra - jeśli komuś się podoba lub będzie się nim wygodnie pisało niech używa do woli.

Jestem przeciwnikiem przypisywania mu właściwości "pióra do kaligrafii", którym ewidentnie nie jest.

Nazwa Joy też nie przez przypadek :-) - po raz kolejny można sprzedać to samo w innym opakowaniu i zarobić. Joy na całego :-).

18KGP na chińskich stalówkach też sugeruje złoto.

Czy ja wiem czy ono nie jest piórem do kaligrafii? Może i nie poradzi sobie z bardzo gęstym tuszem, ale ja używam wyłącznie atramentów do piór wiecznych i nie odczuwam potrzeby używania średniowiecznych receptur. Stalówki posiada faktycznie tylko ścięte. Jeżeli ktoś takimi kaligrafuje to mu to wystarczy moim zdaniem spokojnie, natomiast faktycznie fajnie gdyby producent rozszerzył ofertę o stalówki np elastyczne itd. Nie chodziło mi o to że sam dłuższy korpus wyszstko zmienia, ale faktycznie długie kaligrfowanie jako takie jest moim zdaniem wygodniejsze przy tym kształcie korpusu. Oczywiście masz sporo racji - nie jest to pióro do kaligrafii w 100% użyteczne do każdej metody i do każdego tuszu/ atramentu. Pytanie tylko ile osób potrzebuje wyspecjalizowanego pióra przypominającego narzędzie skryby, które jest maczane w tuszu o oryginanej 400 letniej recepturze... :) Pewnie niewiele osób jest aż tak zapalonymi pasjonatami kaligrafii. W dodatku plusem Joy'a jest możliwość wrzucenia go do torby i pisania nim jak normalnym piórem, natomiast trudno to samo powiedzieć o stalówkach w obsadce, które maczamy w kałamarzu ;)

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Czy ja wiem czy ono nie jest piórem do kaligrafii? Może i nie poradzi sobie z bardzo gęstym tuszem, ale ja używam wyłącznie atramentów do piór wiecznych i nie odczuwam potrzeby używania średniowiecznych receptur. Stalówki posiada faktycznie tylko ścięte. Jeżeli ktoś takimi kaligrafuje to mu to wystarczy moim zdaniem spokojnie, natomiast faktycznie fajnie gdyby producent rozszerzył ofertę o stalówki np elastyczne itd. Nie chodziło mi o to że sam dłuższy korpus wyszstko zmienia, ale faktycznie długie kaligrfowanie jako takie jest moim zdaniem wygodniejsze przy tym kształcie korpusu. Oczywiście masz sporo racji - nie jest to pióro do kaligrafii w 100% użyteczne do każdej metody i do każdego tuszu/ atramentu. Pytanie tylko ile osób potrzebuje wyspecjalizowanego pióra przypominającego narzędzie skryby, które jest maczane w tuszu o oryginanej 400 letniej recepturze... :) Pewnie niewiele osób jest aż tak zapalonymi pasjonatami kaligrafii. W dodatku plusem Joy'a jest możliwość wrzucenia go do torby i pisania nim jak normalnym piórem, natomiast trudno to samo powiedzieć o stalówkach w obsadce, które maczamy w kałamarzu ;)

Ale zdjęcia robisz piękne  :thumbup:

Link to comment
Share on other sites

Powiedzmy sobie szczerze, jak często w amatorskiej kaligrafii potrzebujemy coś ładnie napisać? Raz, góra dwa razy w roku, a jeszcze może jakaś jedna kartka okazjonalnie. Najczęściej używanym piórem do takiej kaligrafii jest Pilot Plumix, lub Parallel i nie ma w tym nic dziwnego, bo są w miarę tanie i dobre.

Lamy Joy jest wyraźnie droższy od w/w piór japońskich i gdybym miał je kupić to bym nie kupił, ale dostałem w prezencie i trzymam na stanie. Jak mnie najdzie ochota na wypisanie jakiegoś tekstu gotykiem, lub italiką to Lamy Joy z najszerszą łopatką 1,9 mm napełniony czarnym atramentem Parker Quink  w zupełności mi wystarcza.

Link to comment
Share on other sites

Powiedzmy sobie szczerze, jak często w amatorskiej kaligrafii potrzebujemy coś ładnie napisać? Raz, góra dwa razy w roku, a jeszcze może jakaś jedna kartka okazjonalnie.

Jak to raz,dwa? Za każdym razem gdy odpisujemy na list ;) a tak na serio to masz rację. Są inne rewelacyjne pisadła - jak wspomniane przez Ciebie Parallele (tu jednak najmniejsza blaszka to 1.5 a dla niektorych osób to może być za grubo). Ale gdy ktoś dostał/kupił najpierw Lamy to też nie kupi Pilota bo przecież "mam już pióro do kaligrafii".

Link to comment
Share on other sites

Mam i Parallele i od niedawna Joy'a.... 

oba są świetne i oba do czego innego...

co prawda nie kaligrafuję - ale sprawdzają się świetnie w rysowaniu, szkicowaniu lub pisaniu...

osobiście nie umiem rozstrzygnąć które lepsze.....

:)

Link to comment
Share on other sites

W moim piórniku jest miejsce dla kompletu Paralleli i dla Lamy ale Safari ze stalówką 1.1 i ten zestaw odpowiada mi najbardziej :) Na szczęscie każdy może pisać czym chce ale nie co jest w sklepie i innego wyboru nie było :)

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

Mam i Parallele i od niedawna Joy'a.... 

oba są świetne i oba do czego innego...

co prawda nie kaligrafuję - ale sprawdzają się świetnie w rysowaniu, szkicowaniu lub pisaniu...

osobiście nie umiem rozstrzygnąć które lepsze.....

:)

Mam 2 Al-Stary do codziennego pisania (EF+F) i zastanawiam się na zakupem Joy/Joy Al, którym chcę sobie szkicować i ćwiczyć niezobowiązująco ładne pismo. Obawiam się, że stalówka 1.5 będzie za szeroka. Orientujesz się jakie są różnice pomiędzy Joy i Joy-Al? Z jakim atramentem pracujesz?

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...