Jump to content

Pióro do codziennego pisania - budżet ~300PLN


Recommended Posts

Witam wszystkich.

 

Szanowne Koleżanki i szanowni Koledzy. Jestem właśnie na etapie użytkowania Waterman'a Hemisphere (F) i przyznam szczerze, że nie bardzo potrafię się z nim porozumieć  ^_^ Nie ma między nami chemii, która jest tak ważna do pełnego zadowolenia obu stron.

Pióra używam w różnych warunkach, na różnego rodzaju papierze i być może tu leży problem, że pióro drapie, przerywa po chwili nieużywania, itp., ale z drugiej strony można powiedzieć, iż jest to sztuczny powód do zrobienia jakichś nowych zakupów  ;)

Piszę dużo, w pochyle i w dodatku ciasne/ostre litery i przez to F'ka od Waterman'a jest dla mnie zdecydowania za gruba. Poczytałem troszkę forum i zwróciłem uwagę na kilka modeli - spodobały mi się Sheaffer'y i Pelikany, ale szczerze powiedziawszy nie trzymałem żadnego w łapce  <_< Do codziennego użytkowania widziałem pochlebne wypowiedzi na temat F-C Basic - dodam, że przy okazji cen/jakość wyglądają bardzo przyzwoicie  :)

 

Poszukiwania zatem rozpoczęte, wg następujących wytycznych:

1. Cienka stalówka - może być cienko pisząca eFka, może być EF, itp.

2. Raczej metalowa konstrukcja, miłym akcentem będzie zakręcana, bo mój obecny Hemi lubi się czasem otworzyć.

3. Cena w okolicach +/-300PLN

4. Mogą być np. 2 szt. w sumarycznej cenie - oby były dobre i się sprawdziły. Zależy mi przede wszystkim na płynności pisania.

 

Z góry dziękuje za podpowiedzi  :rolleyes:

Jeśli jest gdzieś podobny temat, a przegapiłem, to wybaczcie.

 

Mariusz

 

 

Link to comment
Share on other sites

Szanowne grono - siedzę od kilku ładnych dni i wertuję wszelkie sklepy z piórami i Wasze podpowiedzi i moje preferencje prowadzą mnie na następującą drogę:

 

1. Opcja bardziej budżetowa (podobno wszystkie cieniutko i ładnie piszą) :

 

KAWECO AL/Classic/ICE Sport

PILOT MR

PILOT 78g - ale tego znalazłem tylko jednego rodzynka na alledrogo

DUKE - jest trochę tego, ale niestety nie wiem, co jest godne polecenia, więc proszę o poradę  :rolleyes:

Platinium Plaisir - mało niestety znam to pióro

 

2. Opcja bardziej kosztowna:

 

Sheaffer 100/300/Prelude

PILOT Prera

Cross - również jest tego sporo w cenie do ~200PLN

Faber-Castell poszedł w zapomnienie - mam Basic'a i najpierw muszę go dogłębniej poznać

 

Ogólnie posiłkuję się stroną:

 

http://sklep-scryba.pl/index.php

 

jako, że w weekendy jestem we Wrocławiu i mogę ich odwiedzić osobiście, żeby pióro odebrać/zobaczyć.

 

Poradzicie coś na w/w dylematy?  :)

Jeśli nic z w/w nie spełni moich oczekiwań (a Wy przerabiając podobne tematy już zapewne wiecie co dobre) to proszę o jeszcze jakieś alternatywne propozycje, ale żebym nie musiał ściągać zza wielkiej wody, itp.  :D

Ogólnie zasada jest taka - płacimy jak najmniej, wymagamy jak najwięcej  :lol:  jeśli w budżecie ~300PLN zmieszczą się 2-3 pióra, to będzie świetnie - jeśli 5 piór, to też będzie super i płakał nie będę.

Link to comment
Share on other sites

Ogólnie zasada jest taka - płacimy jak najmniej, wymagamy jak najwięcej  :lol:  jeśli w budżecie ~300PLN zmieszczą się 2-3 pióra, to będzie świetnie - jeśli 5 piór, to też będzie super i płakał nie będę.

 

Pierwsze objawy piórozy :).

Lepiej kup 2 dobre pióra ew. zwiększając budżet a nie 5, z których po pewnym czasie będziesz niezadowolony.

Link to comment
Share on other sites

To 5 to było bardziej w przenośni niż dosłownie - kurna mam już kilka zboczeń i po co mi kolejne  :blink: ale nic nie poradzę - pióra podobały mi się od zawsze, tylko do wszystkiego trzeba dorosnąć niestety. 

Na chwilę obecną, żebym moje zboczenie "cienkiej kreski" postępowało, piszę cienkopisami  kreślarskimi UNI /OHTO - 0,05mm - stąd ta gonitwa za jak najcieniej piszącą stalówką.

Link to comment
Share on other sites

Romii - dzięki za podpowiedź i próbkę pisma - daje to jakoś do myślenia. Można rzeczywiście spróbować się pobawić tym Dikawenem - stracić nie stracę na takim wydatku  :)

A coś z tych pozostałych, które wymieniłem się nada do przyzwoitego pisania?

Link to comment
Share on other sites

Guest nilfein

Szanowne grono - siedzę od kilku ładnych dni i wertuję wszelkie sklepy z piórami i Wasze podpowiedzi i moje preferencje prowadzą mnie na następującą drogę:

 

1. Opcja bardziej budżetowa (podobno wszystkie cieniutko i ładnie piszą) :

 

KAWECO AL/Classic/ICE Sport

PILOT MR

PILOT 78g - ale tego znalazłem tylko jednego rodzynka na alledrogo

DUKE - jest trochę tego, ale niestety nie wiem, co jest godne polecenia, więc proszę o poradę  :rolleyes:

Platinium Plaisir - mało niestety znam to pióro

 

2. Opcja bardziej kosztowna:

 

Sheaffer 100/300/Prelude

PILOT Prera

Cross - również jest tego sporo w cenie do ~200PLN

Faber-Castell poszedł w zapomnienie - mam Basic'a i najpierw muszę go dogłębniej poznać

 

Ogólnie posiłkuję się stroną:

 

http://sklep-scryba.pl/index.php

 

jako, że w weekendy jestem we Wrocławiu i mogę ich odwiedzić osobiście, żeby pióro odebrać/zobaczyć.

 

Poradzicie coś na w/w dylematy?  :)

Jeśli nic z w/w nie spełni moich oczekiwań (a Wy przerabiając podobne tematy już zapewne wiecie co dobre) to proszę o jeszcze jakieś alternatywne propozycje, ale żebym nie musiał ściągać zza wielkiej wody, itp.  :D

Ogólnie zasada jest taka - płacimy jak najmniej, wymagamy jak najwięcej  :lol:  jeśli w budżecie ~300PLN zmieszczą się 2-3 pióra, to będzie świetnie - jeśli 5 piór, to też będzie super i płakał nie będę.

No, to lecimy z wykładem :P

 

1. Kaweco jest fajne, miłe, ekscentryczne, ale ma kilka wad, obok których trudno przejść obojętnie:

- nie przyjmie żadnego sensownego konwertera (za mało miejsca w korpusie), więc jesteś skazany na naboje lub pseudokonwertery - aerometryczne wynalazki, których wadą jest pojemność (mam ostatniego "hiciora" pod nazwą squeeze converter - 10 zeta na Alledrogo - nie umiem się do niego przyzwyczaić i napełnić go zgodnie ze sztuką/zamiarem projektanta), niewygodne napełnianie (CAŁE palce miałem upaprane atramentem) oraz to, że z niewiadomych przyczyn pióro lubi sobie rzygnąć atramentem do skuwki.

- stalówka F nie jest zbyt cienka - będzie podobna do tej w Hemi, ale znacznie gładsza. EF nie miałem, więc się nie wypowiem.

- mało reprezentacyjne - taki gadżet do kieszeni. Po prostu dobrze pisze. Jeśli o to chodzi, to śmiało.

- plastik, z którego wykonane jest pióro jest wprawdzie miły w dotyku, ale miękki i szybko się rysuje - jak masz nosić w kieszeni z kluczami (a do tego to pióro stworzono), to zainwestuj też w ochronne etui.

 

Na uwagę zasługuje fakt, że stalówki - czyli "serce" pióra - we wszystkich modelach Kaweco są identyczne (ja poprzestałem na Classic Sporcie za 80 zł, bo nie widzę sensu płacenia prawie 400 zł za Dia2, skoro nie zauważę różnicy w pisaniu...). AL i ICE to mutacje Classica, w nieco droższych (przy AL wersjach). Ale zasada pozostaje ta sama. Generalnie, pióra dobre, ale bez szału... No, chyba że zapolujesz na vintage model, z tłokowym systemem napełniania, wówczas szał się pojawi...

 

2. Sheaffer 100/300/Prelude to w gruncie rzeczy również podobne (jeśli nie te same) stalówki, ale różne wykończenia i wagi piór (w kolejności od najlżejszego: Prelude, 100, 300). W zasadzie tu również możesz pozostać przy najniższym modelu z tych trzech (100 kosztuje jakieś...100 zł ;)). Mi osobiście przypadła do gustu solidna konstrukcja tych piór (takie trochę "pancerniki"), trochę mniej stalki (niby gładkie, ale dla mnie za cienkie - skoro piszesz 0,5 mm rapidografem, to Ci się spodoba). Miłym gestem producenta jest dorzucanie konwertera do wszystkich modeli (Sheaffer ma swój standard naboi - albo firmowe, albo nic), co uniezależnia Cię od fatalnego atramentu tego producenta...

 

3. Piloty. Hmmm...temat rzeka. Ja osobiście bardzo lubię. Kaligraficzny Plumix jest najsolidniejszy w swojej klasie cenowej (mam ze stalówką B stub i sobie bardzo chwalę). MR kupisz na każdym rogu, ale traci przy bliższym poznaniu (na żywo jest lekko tandetny). Oba chodzą na standardowe naboje "international". Prera już chyba nie, a do tego w Polsce jest strasznie droga (200 i w górę), ale bardzo solidna i dobrze wyważona. 78g pojawia się cyklicznie na Alledrogo i E-bay. Cena śmieszna, ale pióro całkiem poważne, choć zdania co do jego urody są na Forum podzielone (mi pasuje - używam jako highlighera :P). Wszystkie Piloty mają bardzo zacne stalówki (nic nie drapie, nie przerywa, po prostu pisze). Aha, no i to azjatyckie pióra, a zatem ich stalówki są o rozmiar cieńsze od europejskich (F to EF, M to F, itp.). Jeśli czujesz się baaardzo ekscentrycznie i nie masz co z kasą zrobić, to możesz pójść w kierunku Justusa 95 z regulowaną twardością stalówki, chociaż ja te 1500 zł z okładem wolałbym raczej zainwestować w jakiegoś Sailora...

 

4.DUKE - chińczyk w niemieckich barwach. Mnie nie przekonują, choć ludzie tu sobie chwalą niektóre modele. Ja miałem dwa - Sharka i jakiś z numerem. Oba flamastry i oba szlag trafił momentalnie. Kasa w błoto. Osobiście nie polecam. Weź raczej Baoer'a - przynajmniej nie udaje, że nie jest z Chin i dostaniesz go poniżej 30 zł...

 

5. Faber-Castell. Przyzwoite pióra, a przy Twoim budżecie można już powybrzydzać. Masz Basica, to co Ci będę opowiadał ;)

 

6. Cross - swego czasu mnie zafascynował. Zmacałem lokalnie ATX-a. Czterech liter nie urwało i zniechęciło nieco do innych piór tej marki w tym przedziale cenowym (design nie z mojej bajki, wykonanie mocno takie sobie, materiały takie sobie). A na ich flagowego Townsend'a aktualnie mnie nie stać...

 

7. Platinum Plaisir - design do mnie w ogóle nie przemawia. Taki trochę rapidograf. Po co Ci drugi? ;) Platinum zaczynają się od 600 zł. Kropka.

 

8. Pelikan może być dla Ciebie ciekawą opcją. W okolicach 300 zł złowisz już M200. Pióro klasyczne do bólu, a przy tym jako jedyne w zestawieniu ma tłokowy system napełniania, tzw. piston-filler, na stałe wbudowany w korpus. Ja mam i sobie chwalę, choć mój egzemplarz zalicza się do tych pechowych (2 razy w ciągu kwartału lądował na ziemi stalówką w dół). Na szczęście - można toto wyklepać, względnie po prostu zamówić zapasową stalkę (koszt nowej - ok. 100 zł). Pióro praktycznie całkowicie rozbieralne, wykonane z miłego w dotyku tworzywa. Bardzo lekkie, ale nieźle wyważone. Pisze nieco obfitszą kreską niż Hemi, ale za to mięciutko i przyjemnie. Alternatywnie - możesz wziąć EF zamiast F (bardziej drapie, ale jest cieniutka). Z minusów - pozłota czasami lubi obłazić, z reguły na stalówce (mnie to nie trafiło, ale ludzie się skarżyli...). Trochę się rysuje przy intensywnym użytkowaniu. Lekkie (nie każdy lubi). Mogą się też zdarzać problemy z przepływem, drapiące stalówki (zwłaszcza w wersjach CT, nie wiedzieć czemu), ale to sprawa do reklamacji lub forumowych pendoctorów.

 

Ja ostatnio pasjami katuję pióra marki LAMY. Dziś dotarł do mnie model Studio i...bardzo mi przypadł do gustu. Ale za krótko się z nim znamy, abym wydał względnie obiektywną opinię...

Link to comment
Share on other sites

nilfein - w końcu coś, co rozłożyło mnie na łopatki  ;)

 

To dodam teraz i ja coś od siebie:

 

KAWECO - bardziej z ciekawości i przez wzgląd na stalówkę EF - dziś sprzedawca/właściciel we wrocławskiej "stalówce" zasugerował mi KAWECO Student EF zamiast maluszków  ;)

SHEAFFER - bo przyzwoite, chwalone i mają stalówkę F, która ponoć pisze cieniej niż normalne eF'ki. Wadą za to są dedykowane naboje i konieczność napełniania atramentem (o ile to dla kogoś problem)

PILOT - 78g ze względu na stalówkę i cenę/jakość. MR jakoś do mnie nie "gada" a Prera dość droga to fakt, ale może japońska jakość to niweluje.

CROSS & DUKE - tych nie znałem kompletnie, ale skoro nie ma na co się czaić, to dam sobie spokój.

PLATINIUM - podobnie jak pilot - ze względu na EF'kę - tu w kwestii wyjaśnienia  - moje zboczenia cienkiego pisania sięgnęło zenitu już dawno, ale nie zeszło do 0,5 mm, tylko do 0,05 mm Na szczęście zaczynam się nawracać  :D

PELIKAN  - właśnie ta prosta i klasyczna forma do mnie przemawia, ale jego zakup odłożę sobie na później, bo:

 

1. Podniecony rządzą posiadania czegoś nowego i zasugerowawszy się opinią Romii'ego, zamówiłem sobie dzisiaj chinola pełną gębą - DIKAWEN'a 829  :P  Zjeżdża dzisiaj z Wrocławia i jak się nada, to będzie miłe zaskoczenia, a jak nie to będę się miał czym w uchu drapać  :lol:

2. Postanowiłem dziś odkopać moje pióra, które zapodziały się dawno temu i tak odnalazłem 3 szt. WATERMAN'y (dwa jakieś damskie, wzorzyste i jeden ze stalką M), PARKER'a z autografem James'a Dean'a  :P , jakiegoś 'no name', w Cr-Ni na wysoki połysk i dwie perełki, z których jedna zrobiła mi tak dobrze, że się nie mogę przestać cieszyć:

 

https://drive.google.com/file/d/0B0fS60dtokKdVjRhU2Zhdk5TRmFiM0FCRVN1ZDBmXzl0U3hF/edit?usp=sharing

 

Dwa Parkery SONNET'y, z czego ten czarnuszek pisze tak cieniutko, że aż się zacząłem w pewnym momencie zastanawiać, czy nie robię błędu szukając jak najcieńszych stalówek  :huh: Wyczyściłem wszystkie dokładnie i już są zasilone nabojami, gotowe do dnia dzisiejszego  :rolleyes:

Mam tylko pytanie - czy one chodzą na jakichś specjalnych parkerowskich nabojach i czy można do nich kupić jakiś konwerter/tłoczek? W jednym spokojnie wszedł nabój waterman'a a w drugim wyciągnąłem nabój rozkręcając pióro  :rolleyes:

Link to comment
Share on other sites

Szanowne grono - a podpowie mi ktoś co oznaczają skróty na poszczególnych Sonnet'ach:

 

Srebrny: ma na skuwce Parker Sonnet  France U.I

Czarny: Sonnet France P.III

 

Przy okazji mycia obu piór, nie wiem, czy nie zamieniłem sekcji  :rolleyes:  Jak przeglądam tematy, to P.III powinien mieć chyba tą złotą stalówkę 18K, a U.I zwykłą - dobrze myślę? To w sumie żadna różnica, bo oba mam ze sobą, ale "ordnung muss sein"  :D

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...