Jump to content

Pelikan M400 - czy na pewno? Prośba o radę.


Recommended Posts

No więc kupiłam Pelikana M400 na ebay. Oczywiście oślepiające "you're buying item on the photos" rzuciło mi się od razu w oczy. A on the photos było o to:

$_12.JPG

Najpierw przyszedł Pelikan 400 z sekcją która wyglądała jakby ktoś ją spawał. Serio.

Po krótkiej wymianie maili odesłałam dziada. W piątek doszła kolejna przesyłka. Na pewno nie jest ze zdjęć z aukcji - świadczy o tym chociażby stalówka M czy jeden tylko złoty ring przy pokrętle tłoka. Jak pisze? Dobre pytanie. Niby fajnie i gładko ale czasem - zwłaszcza przy kręceniu testowych zawijasów - przerywa i linia robi się brzydko cienka i blada. Chyba napełnił się do końca, ale dopiero za drugim razem i wydawał lekko syczące odgłosy w trakcie. Zalałam go edelstein'em żeby nie było.

 

I teraz mam pytanie do znawców Pelikana: czy to faktycznie jest M400? Czy wszystko z nim w porządku - czy nie jest jakimś kombinowanym składakiem?

I co zrobić żeby przepływ był dobry w 100% a nie w 85?..

 

No i zdjęcia:

PVA2H2C.jpg

 

SNsF1kp.jpg

 

UkR4MFa.jpg

Link to comment
Share on other sites

Korpus z jednym pierścieniem wygląda jakby pochodził ze starego M600 (sprzed 1997 roku); stalówka wygląda na taką z nowego M400. Skuwka też może być z M600, ale tego akurat nie jestem pewien (grawerowane logo było też chyba stosowane przez jakiś czas po 1997 roku). Co do przepływu, można by wykręcić stalówkę ze spływakiem, rozłożyć i odmoczyć, ale jeśli są jeszcze jakieś problemy ze szczelnością tłoka, to chyba faktycznie lepiej będzie pióro odesłać sprzedawcy.

Edited by akmac
Link to comment
Share on other sites

Za "cudo" zapłaciłam niezbyt dużo jak na oryginalnego i działającego Pelikana M400, ale zdecydowanie za dużo jak za kombinowane pióro niezgodne z opisem i do tego przerywające w trakcie pisania.

Założyłam spór ze sprzedającym przez paypal. Napisał że już raz mi wymieniał pióro ze względu na moje "widzimisię" :lol:  i nie zgadza się na zwrot pieniędzy.

Zobaczymy co na to paypal, czekam tylko żeby wysłać im zdjęcia tego co kupiłam i tych dwóch piór które facet mi wysłał.

Link to comment
Share on other sites

Założyłam spór ze sprzedającym przez paypal. Napisał że już raz mi wymieniał pióro ze względu na moje "widzimisię" :lol:  i nie zgadza się na zwrot pieniędzy.

Zobaczymy co na to paypal, czekam tylko żeby wysłać im zdjęcia tego co kupiłam i tych dwóch piór które facet mi wysłał.

...

daj nam znać jak sie sprawa zakończyła, pióro faktycznie wygląda na składak...

Link to comment
Share on other sites

Akurat z PayPal możesz mieć szanse w tym sporze. Oni dość rygorystycznie chronią kupujących. Kluczowym i właściwie wystarczającym argumentem jest niezgodność dostarczonej rzeczy z opisem. Będę zaskoczony, jeśli nie wygrasz.

Link to comment
Share on other sites

Sprzedający stracił nagle umiejętność pisania po polsku i pisze po niemiecku ;)

Co prawda odpowiedział już na moją informację o zaistniałej sytuacji, ale w dwóch zdaniach i stan sprawy informuje że czekają na dalsze wyjaśnienia z jego strony, ma na to najwyraźniej 10 dni... Co dziwne nie widziałam tam nigdzie możliwości przesłania zdjęć przy zakładaniu sporu, a teraz jest tylko miejsce w którym pisze że nie przesłałam jeszcze żadnych plików. Pierwszy raz korzystam z tej opcji i nie do końca ogarniam jak to wygląda ;) A założenie sporu przez Paypal doradziliście mi właśnie na tym forum.

Jak coś się ruszy, będę pisać - może komuś przyda się informacja czy można w ten sposób odzyskać pieniądze.

Napisałam też że odeślę pióro jak tylko zwrócą mi kasę, pomijam już koszt dwukrotnej wysyłki piór do Niemiec  -_-

Edited by infidelity
Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Paypal wreszcie zabrał się za moją sprawę.

Poprosili mnie o przesłanie opinii, cytuję:

 

"Prosimy o przesłanie dokumentu wystawionego przez bezstronną osobę trzecią,
na przykład handlarza, rzeczoznawcę lub inną jednostkę lub organizację
(wyłączając Panią), która posiada kwalifikacje do opiniowania zakupionego
przez Panią towaru. Dokument musi opisywać rozmiar uszkodzeń lub jasno
określać, w jaki sposób otrzymany towar różni się od towaru opisywanego."

 

Chcą też żeby dokument był podpisany, miał adres i telefon osoby która go wystawiła.

I teraz powstaje pytanie: czy mam szukać rzeczoznawcy? Czy np osoby obeznanej w piórach Pelikana?

To są tak drobne niuanse że obawiam się że tylko ekspert w sprawie Pelikanów mógłby to opisać, poza tym obawiam się że rzeczoznawcy (jeśli znajdę jakiegoś w Szczecinie który zechce podjąć się oceny pióra...) skroją mnie jak za zboże i nie będzie się to opłacało  :mellow:

A może ktoś z forum podjąłby się wykonania takiej oceny (oczywiście nie za darmo:))?

Link to comment
Share on other sites

Guest nilfein

Problem może polegać w kwestii określenia kwalifikacji (nie wiem, czy to nie powinien być certyfikat, czy coś podobnego). A może oficjalny serwis Pelikana w PL? Nie jestem pewien (posiałem gdzieś wizytówkę), ale to chyba może być to:

http://www.piorapenco.pl/

 

Możesz zawsze zadzwonić i zapytać, czy dałoby się zidentyfikować precyzyjnie Twoje pióro i czy facet by się podpisał pod opinią.

Link to comment
Share on other sites

Piszą też o handlarzu, czyli osobie handlującej piórami, możliwe, że wystarczy opinia kogoś, kto pióra naprawia i nimi handluje i będzie potrafił precyzyjnie wksazać różnice pomiędzy tym, co było oferowane, a tym, co dotarło.

Link to comment
Share on other sites

Handlarz lub kolekcjoner. Kolekcjoner akurat ma dużą wiedzę i wiarygodność.

Łi. Nie ma co wywoływać nikogo do tablicy w wątku, bo to niezręczne, nie każdy ma i czas i ochotę. Parę osób na forum z dużą wiedzą jest. Można wybrać i zapytać o przysługę na pw.

Link to comment
Share on other sites

Dziękuję za rady. Wysłałam już jedno PW, może uda mi się "zorganizować" rzetelną opinię. Już nawet nie chodzi o pieniądze (większość i tak poszło lub pójdzie na przesyłki), ale żeby oszust zobaczył że coś takiego nie uchodzi na sucho...  <_<

Link to comment
Share on other sites

No dziwi mnie to że zdjęcia nie są dla nich dowodem, świadczy to o tym że jednak nie są aż tak nastawieni na ochronę kupujących, poza tym spór trwa już ponad 3 tygodnie...

Byłam wczoraj w szczecińskiej "Skali" - chyba jedyny porządny papierniczy tutaj, udało mi się złapać właściciela. Ustaliliśmy że w poniedziałek przywiozę nieszczęsnego Pelikana i szef wspólnie z przedstawicielem handlowym który ma wtedy być zrobią mi taki "papier" że nie będzie żadnych wątpliwości. 

W związku z tym odpuszczę sobie kłótnie z Paypal-em - nie mam na to sił i czasu.

Link to comment
Share on other sites

To że Skala świetnym sklepem jest to chyba każdy zaznajomiony w temacie szczecinianin wie, sama zostawiłam tam sporo gotówki począwszy od pierwszego "poważnego pióra" kupionego w okolicach 2002 roku. Ale teraz stwierdzam że pan Szef jest super miły i pomocny, to był zupełny przypadek że na niego trafiłam (szukając niedrogiego pióra kulkowego na prezent). Ale żeby nie zapeszyć, bo z Pelikanem jestem umówiona dopiero na poniedziałek ;)

Będę sprawozdawać jak idzie z Paypal'em, może komuś przyda się informacja jak to u nich przebiega.

Link to comment
Share on other sites

W końcu mnie wkurzyli, dziady borowe. Opierdzieliłam pisemnie (bo uniemożliwiali mi skutecznie dodanie plików z opinią i zdjęć - z aukcji i tego co przyszło), i to nie przebierając w słowach, po 12h znalazłam na mailu instrukcje jak oszukać system i przesłać pliki, po 3 (słownie: trzech!) godzinach od wysłania plików dostałam maila.

 

"Po starannym zbadaniu szczegółów tej sprawy ustaliliśmy, że będzie Ci
przysługiwać zwrot pieniędzy (w tym opłat manipulacyjnych i kosztów
wysyłki) po zwróceniu odpowiednich towarów sprzedającemu."

 

Da się? Da się. I po co było mnie wkurzać, nie można tego było od razu sprawnie załatwić?

Obiecałam że ich obsmaruje gdzie tylko się da jak nie załatwią szybko sprawy, ale chyba się jednak powstrzymam ;)

Link to comment
Share on other sites

Po 3 godzinach? Matko jedyna, co Ty im napisałaś?? oO W każdym razie gratulacje. Teraz pamiętaj, żeby dobrze udokumentować wysyłkę, upewnij się, co uznają za skuteczny zwrot, na wszelki wypadek, gdyby sprzedający utrzymywał, że nie dostał tego co wysłałaś, lub nie odbierał.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...