Jump to content

Czarodziej Piór


kerad
 Share

Recommended Posts

Najtragiczniejsze w całej opowieści jest to, że ten człowiek chyba nikomu nie przekaże swojej wiedzy i jeśli umrze, wszystko to co wie, co potrafi, pewnie przepadnie.. No chyba, że w materiale filmowym nie wspomniano ani słowem o kimś, kto przejmie zakład i uratuje ten piękny zawód.

Link to comment
Share on other sites

Tradycyjnie w takich chwilach przypomina mi sie próbka tej "magii" zastosowana w przypadku pewnego sheafferowskiego plunger-fillera. Kto zna tą historię, ten rozumie. :D

Fakt, że przez te lata człowiek zgromadził gigantyczną bazę szczątków części zamiennych.

Edited by Alveryn
Link to comment
Share on other sites

Tradycyjnie w takich chwilach przypomina mi sie próbka tej "magii" zastosowana w przypadku pewnego sheafferowskiego plunger-fillera. Kto zna tą historię, ten rozumie. :D

Fakt, że przez te lata człowiek zgromadził gigantyczną bazę szczątków części zamiennych.

Hahahaha historię znam..... :thumbup:

Link to comment
Share on other sites

Najtragiczniejsze w całej opowieści jest to, że ten człowiek chyba nikomu nie przekaże swojej wiedzy i jeśli umrze, wszystko to co wie, co potrafi, pewnie przepadnie.. No chyba, że w materiale filmowym nie wspomniano ani słowem o kimś, kto przejmie zakład i uratuje ten piękny zawód.

Kolego nie przesadzajmy…. Naprawianie piór, to nie specjalizacja w rodzaju powiedzmy konstruowania napędów atomowych łodzi podwodnych. Jak dla mnie, w tym materiale za dużo jest takiego dziennikarskiego zadęcia, szukania patosu, tam gdzie go nie ma bo sam bohater jest człowiekiem zwyczajnym i skromnym… Tadeusz Boy Żeleński określał to jako „Brązownictwo” hahaha :). Podobny materiał widziałem o panu Wardeckim, zrealizowany przez jakieś licealistki bodajże. Po obejrzeniu go to nie wiedziałem co się z nami stanie jak umrze ostatni Mohikanin co umie pióra naprawiać. Chyba nastąpi koniec świata, a ostatni z nas zgasi światło i zamknie drzwi… To tyle, zapas ironii mi się skończył... :P

Edited by endoor
Link to comment
Share on other sites

[...] Naprawianie piór, to nie specjalizacja w rodzaju powiedzmy konstruowania napędów atomowych łodzi podwodnych.  :P[...]

Jak odejdzie ostatni, [konstruktor] będziemy pływać pod żaglami... :ph34r:

 

Naprawa piór bywa sztuką wymagającą ogromnej wiedzy, żelaznych nerwów i dobrego ubezpieczenia od następstw nieszcześliwych wypadków ;), ale tylko bywa. Na co dzień to po prostu zawód pozwalający zarobić na życie.

Aby naprawiac pióra nie trzeba ich nawet specjalnie lubić. Ciekawe, czy pen doktorzy (zawodowi) mają duże kolekcje piór?

Link to comment
Share on other sites

Kolego endoor - w obecnych czasach tych konstruktorów podwodnych łodzi atomowych, podejrzewam, że wcale nie tak trudno znaleźć.

 

Historia może i przesadzona, mająca wywołać nutkę zadumy nad profesją "naprawiacza piór", ale mnie za serce chwyciła i powiem szczerze, że nigdzie nie spotkałem się z osobą, która pióra naprawia, jak np. szewc buty. Nie jestem koneserem piór, a z ich rozbieraniem mam doświadczenia tyle ile nabyłem przy rozkręceniu w celu uzupełnienia atramentu :lol:

 

Nie każdy jest pen-ekspertem, więc i ironię można troszkę pohamować ;)

Link to comment
Share on other sites

@Marakessh Ironia skierowana była wyłącznie w stronę dziennikarskiego zadęcia  i jest z mojej strony trochę naśladownictwem „Boya”, którego teksty bardzo lubię (dałem odnośnik), a które moim zdaniem jak ulał pasują do sposobu realizacji filmiku. Przypomina mi się wywiad z Tadeuszem Kantorem, wiele lat temu jak go dziennikarka zapytała ilu jest malarzy w Paryżu, odpowiedział – kilka tysięcy, ale Artystów…. może pięciu. Hahaha :D

 

Parafrazując Kantora powiedziałbym, że jest to zapewne prawda ogólna, że w każdej dziedzinie jest jakiś tłum rzemieślników i niewielu (kilku) artystów.  Chętnie powtórzę za @Thayem, że naprawa piór bywa sztuką i do tej elitarnej grupy artystów w swoim zawodzie niewątpliwie należy bohater filmu. :) Co do ilości konstruktorów, jednak zachowam odmienne zdanie,  to zresztą miał być tylko przykład, :) można wymyslić jakąś jeszcze bardziej wyspecjalizowaną grupę zawodową, ale przecież nie o to chodzi.... :P Tak na marginesie to moim prywatnym zdaniem jednym z takich artystów młodego pokolenia jest @Alveryn.

Link to comment
Share on other sites

To prawda, artystów pośród rzemieślników jest bardzo niewielu i niech to będzie najlepszym podsumowaniem tego wątku. Chociaż i rzemieślnicy w dzisiejszych czasach zanikają. Wszechobecna chińska masa, której nie opłaca się naprawiać (nie mówię tu akurat o piórach, choć i ich to nie omija), wśród młodszych pokoleń kształtuje zachowanie "wyrzuć --> kup nowe --> wyrzuć --> kup nowe".. inna sprawa, że wielu rzeczy faktycznie nie opłaca się naprawiać, a wielu po prostu naprawić się nie da bez wymiany 3/4 części - z resztą to celowy zabieg producentów.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...