Jump to content

Waterman Hemisphere pomoc w wyborze konkretnego modelu


Recommended Posts

Witam, zdecydowałem się na to pióro, jednak jest ono w minimum czterech wersjach.

Czarny Mat/Błyszczące CT/GT

Stal Mat/Błyszczące CT/GT

Osobiście myślałem by brać Czarny Mat CT, jednak akurat na aukcji się skończyły, a były za skromne 170zł w zestawie z nabojami, pompką, atramentem, w dużym pudełku Watermana.

Rozważam więc wersje GT, ale nie jestem pewien czy jako student i osoba młoda duchem, nie poczekać na ponowne wystawienie wersji czarnej matowej z chromowanymi wykończeniami, co wy sądzicie.

No... chyba że macie inne propozycje w tej półce cenowej.

Ostatnie moje pióro to Parker Vector, ale jestem z niego bardzo niezadowolony, niewygodne, skuwka się nie trzyma na korpusie, a bez niej pióro jest jakieś takie krótkie, do tego stalowa obudowa, czego następstwem jest waga, no i pióro jeździ dosłownie w dłoni jak dostanie odrobinę wilgoci, a mamy aktualnie lato, i nie da się uniknąć tego:)

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Gdybym to ja miał dokonać wyboru, skupiłbym się na poszukiwaniu Watermana Hemisphere w wersji lakierowanej, czarnej i błyszczacej. Na matowych piórach zostają widoczne ślady po dłoniach. CT czy GT? Kwestia gustu. W nowych Hemisphere są problemy ze stalówkami (atrament powoduje korozję - pisał o tym na forum Alveryn).

Jako alternatywę dla Hemisphere proponuję, abyś zerknął na Parkera Sonneta lub starszego Pelikana (np. Pelikan 140).

Powodzenia w poszukiwaniach :)

Link to comment
Share on other sites

A w kwestii cen? Bo czytałem recenzje Sheaffer Prelude

Cena:

cały zestaw czyli pióro + długopis + etui = 99,99 zł

(czyli samo pióro wyceniam na 50 zł)

W chwili obecnej te pióra kosztują lekko 200zł, coś jest na rzeczy tymczasowo i warto się wstrzymać, czy może ja znajduje takie aukcje?

Link to comment
Share on other sites

Byłem w sklepie, trzymałem

Duke Classic Shiny

Duke Shark - zgrubienie przed uchwytem wyklucza ten model

Sheaffer Gift 300

i Sheaffer Prelude - wersje czarną.

Powiem że decyzja trudna, Duke bardzo fajnie leży ale zdaje się że bardziej nadałoby się do podpisów a nie jako jak to wy określacie wół roboczy:)

Chyba zdecyduje się na tego Prelude, do jutra jeszcze rozważę propozycje

Link to comment
Share on other sites

Fajne te pelikaniki, ale nie mam gdzie zrobić przymiarki. Fajna sprawa ze stalówką i prostotą wymiany. Inna sprawa to to że ładne, ale z tego co się czyta to trochę lekkie, i krótkie.

Szkoda że w Warszawie nie ma nigdzie takowego:)

Sheaffer Prelude zostaje nadal chyba.

Link to comment
Share on other sites

Dostępnego i "macalnego" Pelikana M150 widziałem w pewnym małym sklepie papierniczym przy ul. Grochowskiej w Warszawie (między ul. Garwolińską a Pl. Szembeka).

Można tam również dostać konwertery do piór różnych marek - 'niefirmowe'. Ktoś sobie taką niszę produkcyjną znalazł.

Oryginalne stalówki do M150, M2xx kosztują poniżej 100 zł, są dostępne w niektórych internetowych sklepach.

Edited by Zdzich
Link to comment
Share on other sites

Duke (...) bardziej nadałoby się do podpisów a nie jako (...) wół roboczy

W rzeczy samej.

Przy "afrykańskich" rozmiarach wielu modeli tej marki, konwerter Duke ma rozmiar zdecydowanie "azjatycki" ;)

Hojne u Duke'a dozowanie atramentu, przy intensywniejszym pisaniu wymaga tankowania co 1, max.2 dni.

Okienka podglądu tam nie uświadczysz, więc "Zonk" byłby co i raz.

Link to comment
Share on other sites

Guest nilfein

słyszałem ze w pelikanie m150 łatwo wymienić stalówkę? A co z innymi modelami, m200, m215, m205 i innymi w tym przedziale. Oraz czy łatwo dostać zamiennik takowej stalówki?

Stalówkę wymienia się po prostu ją delikatnie wykręcając. Banalnie proste i znacząco ułatwia okresowe czyszczenie pióra. Mam M150 i dwie stalówki do niego (F i EF). Nowa, oryginalna stalka kosztowała mnie jakieś 60 zł. Zamówiłem ją po prostu w lokalnym papierniczym. Doszła po 3 tygodniach od zamówienia. Samo pióro kupowałem na AlleDrogo. Wyniosło mnie jakieś 160 zł.

Duke nie polecam, ale to moje subiektywne odczucie. Pióra wyglądają solidnie, ale to nadal "Chińczyk" przystrojony w europejskie piórka. Z jakością u nich bywa różnie. Miałem dwa egzemplarze i jakoś żaden dłużej u mnie nie zagościł. Jeden po prostu rozpadł się po upadku na podłogę, a drugi miał felerną stalówkę (przerywał, wylewał, haczył, zasychał...). Żadne płukania, czyszczenia, dmuchania nie pomagały.

Do tego zgodzę się ze Zdzichem - apetyt na atrament mają niesamowity...codzienne tankowanie było standardem.

Reasumując - lepiej dołożyć kilka dyszek i zainwestować w Pelikana. M150 jest fajny, lekki, kompaktowy, a do tego ma sporą pojemność zbiorniczka na atrament, jak na swoje gabaryty (ja przy intensywnym użytkowaniu tankowałem go 1-2 razy w tygodniu). Tylko nie zdziw się, bo pióro NA PRAWDĘ jest leciutkie i małe!

Link to comment
Share on other sites

A do Hemisphere wracając - najsolidniejszy, najbardziej odporny na eksploatację (rysy, przetarcia) wydaje się stalowy mat, bez żadnych malowanek.

Koleżanka dostała na Gwiazdkę jakiegoś Watermana w emalii ciemnozielony marmurek - i już są na korpusie widoczne ordynarne przetarcia całej grubości malowania. A włascicielka raczej delikatnie z rekwizytami się obchodzi.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...