Jump to content

Tuning i korekta stalówki w Reformie 1745


Nicpon
 Share

Recommended Posts

Jakiś czas temu zakupiłem w bardzo okazyjnej cenie 3 sztuki Reforma 1745, jeden był w pełni sprawny, dwa kolejne miały drobne felery (w momencie decyzji o zakupie byłem ich w pełni świadomy). Jak sobie poradziłem z tym tematem. Moim zdaniem rozwiązania te mogą być pomocne jeżeli ktoś rozważa naprawę lub modyfikację własnego pióra wiecznego.

1. Miał ciężko chodzący tłok, strasznie ciężko chodził i coś skrzypiało, po "wykręceniu" pokrętła był na nim widoczny biały pył.

Rozwiązanie:

- wykręcamy stalówkę, jest to standardowy prawy gwint - aby wykręcić kręcimy w kierunku przeciwnym do kierunku ruchu wskazówek zegara.

- nanosimy 2-3 krople gliceryny na tłok (aby mieć pewność że gliceryna dotrze na brzegi tłoka można użyć igły i strzykawki), wykręcamy tłoczek i nanosimy kolejne 2-3 krople na gwint na pokrętle (teraz najlepiej jednak mieć pod ręką tą strzykawkę i wprowadzić glicerynę tak aby maksymalnie wiele jej spłynęło do wnętrza korpusu.

hpim2283.jpg

Gliceryna nie powinna wejść w żadne interakcje z korpusem pióra oraz ewentualnie odbarwić okienka podglądu, miesza się z większością atramentów, jednocześnie jest gęsta, dobrze się rozpływa oraz ma małą prężność pary (bardzo powoli paruje). Pierwsza porcja ma ułatwić początkową pracę tłoka, druga porcja ma nasmarować mechanizm tłoka oraz "zmyć" z gwintów ewentualny pył i kurz który pozostał po procesie produkcji - to on odpowiada za zgrzytanie i ciężkie chodzenie tłoka.

2. Krzywo zamontowano stalówka plus kiepski przepływ.

Po odkręceniu spływaka ze stalówką od sekcji otrzymujemy coś takiego. Akurat tutaj jest to w miarę porządnie założone, ale przyjmijmy że jest to egzemplarz w którym stalówka schodzi z osi spływaka.

stalwkagra.pngstalwkad.png

Można to rozłożyć na coś takiego:

hpim2294.jpg

Ja robię to dwuetapowo, najpierw opieram spływak na podłożu i naciskam pierścień dociskający stalówkę do spływaka, usłyszycie krótkie klik i płaszczyzna pierścienia i spływaka się zrównają.

spywakwypchnity.jpg

Następnie trzeba znaleźć coś niezbyt wysokiego, stabilnego płaskiego, nie posiadającego ostrego czubka oraz przede wszystkim o mniejszej średnicy niż pierścień dociskający stalówkę. Ustawiamy całość i ponownie dociskamy.

wyciskanie.png

Teraz krótka uwaga, kombinerki nie powinny się zaciskać w żadnym wypadku na stalówce oraz spływaku! Wykorzystałem je tutaj ponieważ mogłem dzięki nim równomiernie dociskać pierścień - na zdjęciu jest pokazany docisk jedynie z jednej strony, w rzeczywistości dociskałem równomiernie z obydwu. Jeżeli zaciśniemy kombinerki na spływaku oraz stalówce, w najlepszym wypadku porysujemy stalówkę i/lub spływak, w najgorszym uszkodzimy stalówkę oraz wyłamiemy żeberka. Kombinerki są tutaj jedynie przykładem narzędzia, wcześniej jako docisk wykorzystywałem dwa kawałki sklejki oraz nasadkę od klucza ampulowego jako podstawę (ten zestaw bardziej polecany), ale z racji późnej pory nie chciało mi się już schodzić do garażu, także wykorzystałem kombinerki oraz zasilacz od starej drukarki;)

No dobra, rozmontowaliśmy wszystko, jak już wszystko jest w częściach, to polecam porządnie umyć, można również sprawdzić czy aby na pewno pomiędzy skrzydełkami spływaka nie ma jakiś farfocli, jeżeli są można przeciągnąć przez szczelinę ostrze żyletki. W ten sposób że zaczynamy od dziurki odpowietrzającej i delikatnie przechodzimy w kierunku ziarna. Następnie składamy spływak ze stalówką ten sposób, aby dziurka odpowietrzająca znajdowała się nad kanałem spływaka, na tym etapie spływak oraz stalówkę warto trzymać przez kawałek szmaty (najlepiej takiej grubszej - pozwoli to po pierwsze bardziej równomiernie rozłożyć nacisk, po drugie jak coś się wymsknie, to nie wbijemy sobie końcówki stalówki w dłoń), a następnie nasuwamy pierścień - dobrze go ustawić w takiej samej pozycji jak był wcześniej (kręcąc pierścień na spływaku z założoną stalówką jesteśmy w stanie wyczuć wgłębienie - tam wcześniej była stalówka). Nasuwamy w sumie do oporu.

I klops, pióro nadal kiepsko pisze, przerywa i w ogóle jest be.

Przyczyny generalnie chyba są dwie, albo zbyt wąska szczelina na stalówce (rzadziej spotykane) lub spływak dostarcza zbyt mało atramentu, ewentualnie sprawdźmy jeszcze raz czy na pewno nigdzie nie ma żadnego pyłku itp. Kanał na spływaku ma trochę bardziej skomplikowaną konstrukcję niż się może wydawać na pierwszy rzut oka, na bokach tego dobrze widocznego kanału znajdują się głębsze, jednak o wiele węższe kanaliki, zwiększając wcięcie tych kanalików (z głową) można delikatnie zwiększyć ilość atramentu dostarczaną na stalówkę.

hpim2298j.jpg

Jednak zanim przystąpimy do prac inżynieryjnych sprawdźmy czy w kanalikach nie znajduje się czasem jakiś syf, najlepiej po prostu przeciągnąć żyletką po obu kanalikach (robimy to delikatnie, nie chcemy ich na razie pogłębiać), w sumie to można zrobić to przed pierwszym montowaniem stalówki. Po zmontowaniu, napełnijmy i opróżnijmy pióro z raz czy dwa, miejmy pewność że atrament doszedł wszędzie tam gdzie powinien, nie spieszmy się również z ponowną rozbiórką pióra, spróbujmy pióro najpierw chwilę rozpisać - wymaga to trochę cierpliwości. Jeżeli nadal nie jesteśmy zadowoleni z ilości atramentu, rozmontowujemy, przeciągamy żyletką od podstawy spływaka do jego czubka po obu stronach, czyścimy z ewentualnych wiórów i montujemy ponownie, czynność powtarzamy do momentu w którym uzyskany efekt nas zadowoli i pióro będzie pisać jak należy.

Przed rozpoczęciem inwazji na pióro sprawdźmy jak się będzie sprawować z innym atramentem i/lub papierem! Być może jest to kwestia nie dopasowania pióra do danego atramentu i papieru!

Powyższe porady można zastosować praktycznie do dowolnego pióra wiecznego w którym da się rozmontować stalówkę. Jak mi się coś jeszcze przypomni to dopiszę ;) Czekam na ewentualne komentarze ;)

Link to comment
Share on other sites

  • 1 year later...

Przyznam, że to czasem jest problem. Takie cuda lubia się zdarzać zwłaszcza w starszych piórach, ale różnie to bywa. 

Można spróbować pogłębić gwint na korpusie (najprostsze, choć nie zawsze skuteczne), albo zrobić rodzaj nalewki na gwincie skuwki.

O ile pamiętam Alveryn bawił się w coś takiego.

Link to comment
Share on other sites

  • 5 weeks later...

Znowu mam problem. W moim Reformie wygięła się stalówka. Tam gdzie na wierzchu jest taka pionowa linia jedną prawa część wygieła się ku górze przez co pióro pisze grubiej i gdy dotykam nim papieru to "klika" Co zrobić? :/

Kupić Pelikana? 

Dobra nie będę złośliwy, jeżeli dobrze rozumiem jedno skrzydełko jest wygięte ku górze względem drugiego, i są tak bardzo zbliżone do siebie że przeskakuje w momencie kiedy dociskasz stalówkę do papieru. Może spróbować dogiąć paluchem jedno skrzydełko a żeby je rozszerzyć trochę to jest taki fajny filmik S. Browna na yt: http://www.youtube.com/watch?v=Ig5cTFv4lXo (od 2:00 technicznie jak). Jest to dość tanie pióro więc możesz spokojnie poeksperymentować bo jak nie wyjdzie to wiesz - kup Pelikana  :ph34r:

Link to comment
Share on other sites

A ja dziś zainspirowany wątkiem kupiłem własnego Reforma 1745 NOS, jestem ciekawy czy jest taki fajny jak piszą :D Z chęcią bym kupił niebieskiego Pelikana M200, ale ciut drogo jak dla mnie  :unsure:

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...