Jump to content

Geha 708 - gehenna z szuflady ;-) uratowana


D@dik
 Share

Recommended Posts

Ostatnio dostałem w całkiem przypadkowych okolicznościach pióro Geha 708.

Przeleżało praktycznie parędziesiąt lat zapomniane i sponiewierane w szufladzie.

geha_708_1.jpg

Porysowane ze zaśniedziałymi złoceniami... i jakimś zaschniętym glutem w zbiorniku

geha_708_2.jpg

i stalóweczką w takim stanie:

geha_708_3.jpg

ale z zacnym logo

geha_708_4.jpg

Postanowiłem więc dać drugą szansę temu wynalazkowi. Na początek poszedł w moczenie w wodzie z ludwisiem ;-) na 24h

Potem rozbiórka w mak i pucowanie:

geha_708_5.jpg

Za śmieszne pieniądze zanabyłem ostatnio parę różnego różnych rozmiarów Wing Flowów i jedną za pomocą "dremelka"

udało się do Gehy zaimplementować

geha_stal.jpg

Po tych zabiegach pióro odżyło i znowu cieszy się funkcjonalnością

geha_final.jpg

Ta Geha jest jednym z modelu, w którym zastosowano taki mały bajerek przy spływaku, który włącza rezerwę atramentu ;-)

Jak Wam się podoba po reanimacji?

Link to comment
Share on other sites

Brawo :).

Geha, to znakomita marka. Pióra tego producenta z bajerkiem "mit Reserve-Tank", były reklamowane jako doskonałe pióra dla szkolnej dziatwy.

Przykład takiej reklamy :

3196360049489b86.jpg

I zasada działania tego "wynalazku".

a210ea4549b0a7b5.jpg

zdrówka

Link to comment
Share on other sites

Właśnie u Ciebie Konis czytałem o tym "Reserve-Tanku". U mnie ten "dzyndzel" do przesuwania ma nieco inny kształt, a czy czy działa (pewno tak, bo się przesuwa w odpowiednich kierunkach) zbadam jak zacznie mi atramentu brakować, bo pióro jest po pierwszym tankowaniu od dziesiąt lat.

Link to comment
Share on other sites

Jak piszą stalówki wing-flow?

Ta, którą wszczepiłem do Gehy fajnie pisze na pograniczu EF/F i dość jest podatna na flexowanie - jednym słowem bardzo sympatycznie jak za 4 zeta.

Link to comment
Share on other sites

  • 4 years later...

Z uwagi na fakt, że w tym dziale są opisywane przygody z naprawą piór marki Geha, postanowiłem podłączyć się pod rozpoczęty wątek. Ale po kolei, okazyjnie nabyłem Gehę, która na pierwszy rzut oka nadawa się jedynie do kosza. Nie wiedziałem co to za model. Była niekompletna, brakowało jej stalówki, klipsa i takiej nakrętki, którą się przykręca klips do góry skuwki - tzw. barrela. Dodatkowo skuwka była z boku szpetnie pęknięta na długości ok. 4cm, oraz pokrętło nosiło ślady zębów od fachowego odkręcania tłoka, który był zapieczony przez zaschnięty atrament. Poniżej zamieszczam fotki jak to nieszczęście wyglądało na aukcji.

92468da4db3749acgen.jpg

6f23ff4c6b8e7253gen.jpg

77720945ce2306dcgen.jpg

8b9ccfb97141e574gen.jpg

   

Link to comment
Share on other sites

Nie wiem dlaczego mnie wywaliło z edycji powyższego postu więc tę historię zakończę tutaj

Pierwszym problem było sklejenie pękniętej skuwki, uwagi na fakt zastosowanego materiału - precious resin, który nie reaguje z większością chemicznych rozpuszczalników, ani z denaturatem, że o acetonie nie wspomnę przez co jest trudno sklejalny, ale poradziłem sobie z tym problemem. Spoina jest trwała, wygładziłem i wypolerowałem ją, tak, że prawie jej nie widać, co można zobaczyć na poniższych fotkach. Drugim problemem był dobór części zamiennych. Dawcą były cztery długopisy i samotna sekcja rOtringa ze stalówką M. Całość została złożona do kupy i powstało całkiem fajnie piszące pióro Geha 726 służące do codziennej pisaniny. 

a25f677993e63446gen.jpg

7a5fff4e35e36493gen.jpg

18ebbdbf234fe836gen.jpg

23e5e889e0f3a495gen.jpg

a238c82da0e0b3efgen.jpg

79fbf20e33a18d4fgen.jpg

864f808397888642gen.jpg

66ae16418d257a47gen.jpg

 

Edited by H2O_MAN
uporządkowanie wstawianych zdjęć
Link to comment
Share on other sites

Dziękuję widzę, że wzbudziłem podziw wśród szanownych koleżanek i kolegów, ale to co zrobiłem to naprawdę nic wielkiego. Po prostu szukałem pióra, które będzie miało tłokowy system zasilania w atrament, ładnie wyglądało i nie będzie kosztowało tyle co nowy Pelikan M200. Po kolei postaram się odpowiedzieć na wszystkie pytania. Precious resin jest tworzywem sztucznym stosowanym w latach 70 głównie przez Montblanca. Jest bardzo ładne, ale pęknięcia łatwo się nie sklejają. Ja do klejenia użyłem takiego kleju, na bazie polychloride:

2a7acb6cea0df7adgen.jpg

ale wcześniej klejone powierzchnie przesmarowałem higienicznym patyczkiem zwilżonym w acetonie technicznym, który wnikając w szczelinę i stanowił rodzaju primera, który spowodował to, że klej poradził sobie z rozpuszczeniem klejonych powierzchni i w rezultacie je połączył  jak spaw. Klej jest wolnowiążący i całkowitą wytrzymałość osiąga po 24 h. Następnie wygładziłem spoinę papierem ściernym o gradacji 800, 1200, i 3000. Drobne nierówności na obrabianym materiale wypełniłem cyjanoakrylem przed ostateczną polerką. A następnie wypolerowałem mikromeshem 6000 i 8000, a na końcu wypolerowałem pastą polerską tempo K2. Pióro jak wcześniej napisałem jest tłokowe i zaciąga atrament poprzez tłok, który jest poruszany za pomocą pokrętła z tyłu korpusu. W tym egzemplarzu mechanizm był sprawny, więc nawet tam nie zaglądałem, bo i po co? A tak pisze:

1a0330ded7720c50gen.jpg

           

Edited by H2O_MAN
literówki
Link to comment
Share on other sites

Obserwowałem tą aukcję @H2O_MAN, ale jak poczytałem o licznych problemach, a że majsterkowiczem nie jestem, zrezygnowałem Teraz widzę, że szczęśliwie dla pióra. Gratuluję cierpliwości i pomysłów w odratowaniu pióra. Mam kilka piór Geha i z wszystkich jestem zadowolony. Mimo, że to w większości pióra "szkolne" piszą bardzo dobrze i mają ciekawe, ponadczasowe wzornictwo. Fajnie, że podzieliłeś się doświadczeniem.

Link to comment
Share on other sites

Też podoba mi się praca włożona w odnowienie i samo pióro. Tak w ogóle, to przyszło mi do głowy, że można by założyć wątek (ale gdzie?) o piórach właśnie szkolnych. Mamy pióra tanie niesłychanie, ale to nie to. Chodzi mi o pióra, które zostały zaprojektowane i wyprodukowane specjalnie dla szkolnej dziatwy. Ja mógłbym zacząć ze swoim Walkerem :D  Często się zdarza, że ktoś pyta - Jakie pióro dla dziecka - więc tam mogłyby się znaleźć te wszystkie Pelikano, Scribolino i inne. Również te dziadowskie, żeby każdy wiedział, jakiego pióra dla dziecka NIE kupować...

Link to comment
Share on other sites

Ta Geha to typowy przykład pióra studenckiego. Charakteryzuje się długimi przebiegami między tankowaniami, dodatkowo posiada taki dziwny patent, że jak się kończy atrament np. w czasie wykładu, lub kolokwium to wystarczy wcisnąć widoczny pod spływakiem wichajster i można pisać dalej. Nie wiem jak to nazwać, ale takie rozwiązanie najbardziej kojarzy mi się ze zbiornikiem rezerwowym, który jest w razie potrzeby otwierany.     

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...