Jump to content
Sign in to follow this  
Turbo061199

Pilot MR cieknie/kapie

Recommended Posts

Dziś zakupiłem upatrzonego od dawna Pilota MR. Tłoczek zaadaptowałem z Jinhao 321 i napełniłem atramentem Hero Black. Trochę pisałem i w pewnym momencie zauważyłem, że kapie z stalówki jak trzymam pióro pionowo. To wina pióra czy atramentu? Krople lecą wolno jedna po drugiej :/ 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Możesz spokojnie wyjąć spływak ze stalówką, tutaj wychodzą bez problemu. Wystarczy pociągnąć.

Nie jestem pewien, ale chyba spływak ze stalówką nie są dopchnięte do końca...

Edited by refal

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oczywiście, że spływak ze stalówką nie są dopchnięte do końca!

Problem zdaje się być rozwiązany - wepchnij spływak :)

Tylko proszę, nie trzymaj za koniec stalówki tylko za jej boki :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale dopchnąłeś do końca? Bo koledzy mają rację, na zdjęciu wyraźnie widać, ze nie jest do końca dopchnięty. Złap od góry palcem stalówkę od dołu spływak i razem z wyczuciem wpychaj

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zdjęcie by się przydało, inaczej nic nie poradzimy. Na pewno dopchnąłeś do końca?

Widzicie taką smugę/pręgę/cokolwiek na spływaku? To do tego miejsca musi być dopchnięty spływak :)

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przede wszystkim rób to bez atramentu, do puki nie osiągniesz takiego efektu jak Ziemniaczek wkleił bo tylko paluchy brudzisz i atrament marnujesz. Swoją drogą dziwna sprawa, gdyż w tym modelu stalówkę wyciąga się i wkłada bez żadnych problemów, nie ma tam żadnych wypustek do ustawiania jak w niektórych piórach, można stalówkę ze spływakiem dowolnie obracać... 

Edited by Bartosz_T

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki za to foto bo nie wiedziałem,  że tak musi to być włóżone. W moim egzemplarzu nie chce dalej wejść. Wkładam sam spływak, dochodzi do tego momentu i słychać taki klik i koniec dalej ani rusz. Pewnie trafił mi się feler :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli kolega ma Coocona, to sprawa ciągnie się dalej :)

Przepraszam, cały czas miałem obraz właśnie MRa - tamtejszy spływak wygląda dokładnie tak samo. Różnica wynika z różnicy w trzpieniu spływaka, który przez to, że jest projektowany do innej szerokości szyjki naboju, ma inne wymiary, co wpływa na wysokość wejścia spływaka. Streszczenie: przez inną wersję (nie polską, a japońską)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kupiony w Polsce więc chyba wersja europejska a nie japońska. Stalówka M. Jak patrzyłem na inne zdjęcia w internecie to też spływak podobnie ustalony co w moim. Tak więc chyba pozostaje mi tylko reklamować w sklepie.  

Share this post


Link to post
Share on other sites

W takim razie sklep miał na stanie model japoński.

Reklamuj z powodu zbierania się atramentu na dole stalówki i brudzenia się. 

Zdjęcia już masz :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z moich spostrzeżeń odnośnie takich "płaczliwych" piór zawsze był jeden wniosek - powstała nieszczelność między nabojem / konwerterem, a sekcją. Podobny efekt jest kiedy tłok w konwerterze jest troszkę luźny. Nie wytwarza się podciśnienie potrzebne do odpowiedniego dawkowania atramentu, tylko występuje efekt "rynny" - ile na dachu tyle pod domem. Ponieważ Ty stosujesz nabój - w/g mnie powietrze dostaje się do niego (naboju) poprzez nieszczelność w połączeniu z sekcją. Zakładam, że nie trafiłeś na całą paczkę wadliwych naboi, tylko być może coś uniemożliwia prawidłowy, szczelny kontakt naboju z końcówką sekcji. Tamtędy wchodzi powietrze, a atrament zostaje uwolniony i wycieka. (Brak podciśnienia). 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

×