Jump to content

Niemiecki "NO NAME" z lat 50-tych.


konis
 Share

Recommended Posts

Firma – nieznana

Model – No Name

Data produkcji – nieznana. Na podstawie zastosowanych materiałów na wykonanie tłoka piston fillera, oraz spływaka, można ostrożnie pokusić się na datowanie pióra – koniec lat 50, początek lat 60.

Kupiłem kiedyś to pióro za jakieś nędzne grosze. Na zdjęciach dołączonych do aukcji nie wyglądało zachęcająco, ale skusiło mnie czyściutkie, jakby nieużywane transparentne okienko podglądu atramentu. Pióro też miało taki zachęcający kształt. W tym czasie w Niemczech było jeszcze na rynku trochę małych firm, które produkowały wieczne pióra.

Wszystkie je w latach 60 zmiotło wejście na rynek nowego instrumentu piśmienniczego – długopisu. Ale powróćmy do czarnego no name.

-ióro średniej wielkości.

Długość zamkniętego – 134 mm

Otwarte – 122 mm

Ze skuwką zatkniętą na tył – 155 mm

Średnica – 12 mm

Waga – 13,5 grama

Klasyczne czarne niemieckie pióro z tamtego okresu. Skuwka nakręcana na korpus, klasyczne półtora obrotu wystarcza do otwarcia i zamknięcia pióra. Szczyt skuwki zakończony półkulą jak u Pelikana 400 NN, ale beż żadnego logo, gładką. Półkula trzyma obręcz masywnego klipsa, posiadającego charakterystyczne zdobnictwo. W miejscu umieszczenia wewnętrznego gwintu, skuwkę wzmocniono trzema ringami. Dwa zewnętrzne, cienkie gładkie i środkowy, szeroki na 4 milimetry, stylizowany na ceglany mur. Mnie się to tak kojarzy, ale co designer miał na myśli, to tylko on chyba wie. Korpus jest jednolicie czarny oprócz zupełnie transparentnego okienka podglądu poziomu atramentu. Prosa lekko stożkowa sekcja ma około 15 mm długości. Pokrętło tłoka nie jest schowane pod ślepą skuwką, lecz jest integralną częścią korpusu jak u Pelikana. Uszczelka tłoka jest podwójna, a cały system piston fillera wygląda fachowo i jest wysokiej jakości. Działa sprawnie, jest szczelny i potrafi pobrać sporą porcję atramentu.

09388e87e2b0df15.jpg

41a75e3577705b0c.jpg

7636d6e91087e940.jpg

f7cdfea1d304ad99.jpg

61d529979d2e29fb.jpg

241f5125e6e06091.jpg

Stalówka jest stalowa. Kiedyś było złocona, ale po powłoce złota zostały tylko wspomnienia.

Ma w trzech wierszach napis : EDELSTAHL, 12, GLEITSPITZE.

Zachowuje się poprawnie, choć jak na mój gust pisze zbyt sucho i rachitycznie, Kreska jest pomiędzy EF a F. Kiedyś pokuszę się wymienić ją na bardziej mokrą i grubszą.

d7bf274b23f5de65.jpg

Pora popisać trochę tym pisadełkiem. Pióro w kałamarz. Nabiorę niebieskiego atramentu Sheaffera.

65d4dfc620a55a0f.jpg

cd337458a3fa38ca.jpg

Ze skuwką na plecach, to nawet spore pióro.

8aaf3585a781f248.jpg

Porównanie wielkości z Pelikanem M250.

a8a463a57578efee.jpg

Próbka pisma.

3d2be27fae1e3107.jpg

Małe podsumowanie.

Pomimo, że nie wiadomo kto był producentem, jaki to model, pióro spełnia swoje podstawowe zadania – pisze. Na mój gust trochę za rachitycznie, ale ja mam zamaszyste dość pismo. Dla ludzi którzy piszą drobno, to takie piórko akurat. Ma zresztą ono jeszcze trochę innych zalet. Do najważniejszej mogę zaliczyć bardzo wydajny i prosty system napełniania z możliwością stałej kontroli poziomu atramentu. Jak dla mnie piórko to jest bardzo ładne, ale to sprawa czysto indywidualna dla każdego. Jeszcze jedno chciałbym podkreślić. Za dosłownie kilkadziesiąt złotych można mieć fajne piórko vintage, pióro posiadające duszę, pióro, o którym mało kto może powiedzieć, że też takie posiada.

zdrówka

Link to comment
Share on other sites

  • 4 years later...
Dnia 15.04.2012 o 19:56, konis napisał:

09388e87e2b0df15.jpg

Za dosłownie kilkadziesiąt złotych można mieć fajne piórko vintage, pióro posiadające duszę, pióro, o którym mało kto może powiedzieć, że też takie posiada.

 

To chyba jestem ten "mało kto" :). Właśnie dzisiaj przyszło. Po mikrośladach i szczególikach sadzę, że to inny egzemplarz. Moje jest mokre o grubszej kresce, takie M i faktycznie świetnie pisze.

 

075610753417d222.jpg

 

4b88ee1a52df4b50.jpg

 

Zaskakująca dla mnie jest stalówka, na jej końcu nie ma wbrew pozorom ziarna, końcówka jest po prostu zakręcona ! Może słabo to widać na zdjęciu, ale skrzydełka zagiete są jak baranie rogi, tworząc mikro tulejkę, brubości włosa, w której zbiera się atrament.

 

1f93b0ad6a6157ef.jpg

 

Ma rację @konis - to pióro z duszą.

Link to comment
Share on other sites

Oooo... Bardzo fajne piórko. No i kolejny raz potwierdza moją tezę (o ile ktoś nie jest fanem wyłącznie współczesnych piór - "bo tak!"), że niejednokrotnie vinage'owy, tani NoName przewyższa współczesną produkcję budżetową.

No dobra, niby są taniutkie pakistańskie i indyjskie tłokowce, ale nie z takim klipsem! O duszy nie wspomnę.

Topazik, gratulejszyn. ;)

 

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...
  • 1 year later...

Zabiorę głos w sprawie niemieckich piór nieznanych marek.

Charakterystyczny klips, który niektórym kolegom kojarzył się anatomicznie, naprowadził mnie na trop. Oto jedno z moich piór wiecznych produkcji NRD. Jest to pióro Prinzess z lat 60 tych i zarówno ring jak i klips stylistycznie jest taki sam jak prezentowanych przez kolegów piórach.

IMG_2019-03-18b.jpg

IMG_2019-03-18c.jpg

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...