Jump to content

Pelikan Taylorix


Alveryn
 Share

Recommended Posts

Uczę się, doskonalę technikę, trochę się bawię... I zapominam, jak zwykle, porobić zdjęcia "przed". :wallbash:

Ale trudno się mówi.

 

Taylorix1.jpg

 

Pelikan Taylorix. Podobno złamany dawno temu, sklejony jakąś "kropelką", używany przez kilka lat i rozklejony po niedawnym upuszczeniu. Przy okazji pierwszego klejenia "przyspawało" nib unit do sekcji, więc o rozkręcaniu można zapomnieć. Dobrze, że nie zaklajstrowało spływaka.

Aktualnie znów się lepi, tym razem w oparciu o pelikanowski celuloid. Oryginalne tworzywo jest w kiepskim stanie (podłużne pęknięcia na wewnętrznej powierzchni), ale może jeszcze tym razem nie trzaśnie przy zastyganiu. Za kilka dni wypoleruję i zrobię wodowanie.

 

Kilka zdjęć pęknięcia.

Taylorix2.jpg

Taylorix3.jpg

 

Też w trakcie naprawy. Raczej długo to jeszcze potrwa. :P

Morda.jpg

Edited by Alveryn
Link to comment
Share on other sites

Klejenie przejrzystych códóf to już wyższa szkoła jazdy.

Cudów nie ma, pęknięcie podeszło atramentem i było wcześniej pobrudzone klejem, musi być widoczne. Oby tylko trzymało i było szczelne...

Edited by Alveryn
Link to comment
Share on other sites

Było złamane, potem sklejone (podejrzewam, że przez obecnego właściciela), trzymało, a ostatnio upadło i znów skończyło w dwóch kawałkach. CA lubi puścić przy uderzeniu, taka jego uroda. Trwalej brudzi, niż wiąże.

Spoina jest wypukła, bo nie wystarczy nadtopić krawędzi i złożyć - przez jakiś czas trzeba dociskać. Lepiej dać za dużo wypełniacza i potem szlifować, niż przypadkiem zostawić dziurę.

Zabrudzenia z atramentu wniknęły w tworzywo, nie da się ich usunąć delikatnymi metodami. Już widziałem, jak zdrowy celuloid, zbyt obficie potraktowany acetonem, zaczyna trzaskać. I to dopiero po kilku dniach od klejenia. Wolę tego nie powtarzać na tym piórze.

Edited by Alveryn
Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

Witam,

 

Chciał bym się dowiedzieć czy ktoś może posiada jakieś informacje na temat pana Alveryn-a, pióro z tematu należy do mnie, pióra nadal nie dostałem z powrotem a kontaktu nawiązać nie mogę. 

Na początku było wszystko jeśli chodzi o kontakt w porządku aż tu nagle cisza, nie wiem czy mam się martwić o pióro czy o samego Alveryna.

Link to comment
Share on other sites

aż tu nagle cisza, nie wiem czy mam się martwić o pióro czy o samego Alveryna.

Ani o pióro, ani o Alveryna. Niestety, ostatnio muszę wyłączać telefon, "normalna" praca zrobiła się bardzo zazdrosna o moje życie prywatne i wlazła z butami w popołudnia, weekendy i noce. Odbija się to m.in. na mojej aktywności na forum (a szkoda, bo mam napoczętych kilka dłuższych tekstów).

Rozpuszczalnik wymaga czasu, a każda poprawka ten czas wydłuża.

Link to comment
Share on other sites

Ani o pióro, ani o Alveryna. Niestety, ostatnio muszę wyłączać telefon, "normalna" praca zrobiła się bardzo zazdrosna o moje życie prywatne i wlazła z butami w popołudnia, weekendy i noce. Odbija się to m.in. na mojej aktywności na forum (a szkoda, bo mam napoczętych kilka dłuższych tekstów).

Rozpuszczalnik wymaga czasu, a każda poprawka ten czas wydłuża.

To przedzwoń do mnie w wolnym czasie albo napisz sms-a, bo pióro by mi się już bardzo przydało.

Telefon wierzę, że posiadasz do mnie, więc chyba nie ma problemu. Jakby co, to na pw.

Link to comment
Share on other sites

  • 5 weeks later...

Wrzucam kolejną fotkę z naprawy.

Taylorix4.jpg

 

Prawdopodobnie będę zmuszony przywrócić pióro do stanu pierwotnego (tzn. z momentu otrzymania do sklejenia). Szkoda, ale widocznie nie sprostałem oczekiwaniom. W sumie to było do przewidzenia przy mojej aktualnej wydajności.

 

BTW, dla ciekawych: cyjanoakryl tworzy w głębszych załamaniach warstwę, przez którą nie mogłem "aktywować" celuloidu - nie da się tego dobrze (czyt.: szczelnie) skleić oryginalnym tworzywem, wykrusza się, a dłubanie szpilką to zabawa na lata. Znalazłem inny sposób, wydaje się wystarczająco szczelny, ale jeszcze nie wiem, na ile trwały.

 

A spływak jak siedział, tak siedzi...

Edited by Alveryn
Link to comment
Share on other sites

Właściciel nie będzie się niecierpliwił, ja nie będę miał moralniaka, że oddałem nie do końca zrobione ("pocące się" atramentem) i szybciej pokończę inne rzeczy, które u mnie zalegają. Wszyscy zyskają.

Link to comment
Share on other sites

Właściciel nie będzie się niecierpliwił, ja nie będę miał moralniaka, że oddałem nie do końca zrobione ("pocące się" atramentem) i szybciej pokończę inne rzeczy, które u mnie zalegają. Wszyscy zyskają.

Właściciel się niecierpliwił bo nie wiedział co się dzieje, (sporo czasu to trwa, niema sprawy, ale jak się nie wie co się dzieje to wiadomo jak to jest) jeśli ma być zrobione dobrze i na długo ale oznacza to czekanie z mojej strony to ja z chęcią poczekam.

 

Chodzi tylko o minimalny kontakt.

Tak więc ja ze swojej strony deklaruję chęć naprawy i osiągnięcie jak najlepszego efektu.  

Od czasu do czasu sms-a albo pm-a jak to wygląda czasowo i co udało się osiągnąć.

 

Pozdrawiam.K

Link to comment
Share on other sites

Problem polega na tym, że mam ostatnio bardzo wąskie "okienko" w ciągu tygodnia, kiedy mogę się zajmować piórami, a tych telefonów w którymś momencie zrobiło się naprawdę dużo. Od jakiegoś czasu ostrzegam, że trzeba będzie czekać, zwłaszcza, że skumulowało się kilka rzeczy do lepienia.

Prawdopodobnie i tak będę musiał jeszcze raz złamać to pióro i wygrzebać mechanizm tłoka; nie mogę wyjąć tego spływaka (nie wolno mocno kręcić, bo w Pelikanach są kruche), a trzeba będzie wypolerować od środka.

 

Pytanie tygodnia: czy po sklejeniu cyjanoakrylem na klejonym odcinku tłok poruszał się normalnie, czy miał dodatkowy opór? I czy przypadkiem atrament nie przeciekał ponad uszczelkę?

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...