Jump to content

Pióra i kolekcjonerstwo ...


Zdzich
 Share

Recommended Posts

  • 2 weeks later...

Nie link, a cytat - z tej książki:

352x500.jpg

Stalówka osadzona w obsadce od początków XIX wieku próbowała za­stąpić gęsie pióro. Po wielu nieuda­nych próbach pierwsze stalówki wy­produkował w 1803 roku angielski fa­brykant Wise, ale uznano je za zbyt twarde. W roku 1809 Anglik Joseph Bramah opatentował maszynę wyra­biającą zaostrzone już kawałki pióra gęsiego, gotowe do wetknięcia w ob­sadkę, co miało oszczędzić piszącym temperowania. Do połowy XIX wieku nadal powszechnie pisano jednak piórami gęsimi; dopiero w 1830 roku wynaleziono w Anglii stalówkę, któ­rą można było wsunąć w obsadkę, a w 1860 pojawiły się w Stanach Zjed­noczonych odpowiednio ukształto­wane, miękkie, zdatne do masowego użycia stalówki.

Stalówki, produkowane w rozmai­tych kształtach i rozmiarach, z różnej jakości surowca, osadzone w obsad­kach - drewnianych, metalowych, porcelanowych, później plastikowych - panowały niepodzielnie przez blisko sto lat. Co prawda w 1884 roku pojawi­ło się wieczne pióro, wynalezione przez Amerykanina Lewisa Edsona Watermana, pióra takie były jednak drogie, nadal powszechnie używano więc piór ze stalówkami - brudzących ręce, zostawiających kleksy, lecz nie­zastąpionych.

"Pół mego życia - wspomina Mel­chior Wańkowicz - spędziłem pod pa­nowaniem stalówki. Najprzód stalów­ka - jako sztubacka moneta obiego­wa. Ileż tam było odmian, różnorako notowanych na giełdzie: dwie krzy­żówki szły za wieżę Eiffla, trzy zaś za jedną złocistą rondówkę, a w przy­padku braku środków płatniczych nawet za bułkę z szynką. Potem na uniwersyteckie wykłady chodziłem z małą teczką, w którą był wszyty fu­teralik na obsadkę frymuśną, bo w środku miała spłaszczenie-tarczkę i pisało się nią, trzymając między palcem wskazującym a serdecznym. Mo­ją zaś przyszłą żonę, która była na hi­storii, nazywano «świętą z kałama­rzem,," (Karafka..., t. II). Zagrożeniem dla obsadki ze stalówką stało się dopiero pióro kulkowe (z ob­racającą się kulką zamiast stalówki), czyli długopis, opatentowane w 1938 roku przez węgierskich wynalazców braci Ladislausa i Georga Biro, i produkowane od początku lat czterdzie­stych. W Polsce pióra ze stalówkami zaczęły wychodzić z użycia dopiero w latach sześćdziesiątych XX wieku. Przetrwały cienkie stalówki, tak zwa­ne piórka, używane przez artystów do rysunku tuszem.

Wraz z nastaniem długopisu skończy­ła się sztuka kaligrafii, czyli piękne­go i wyraźnego pisania. W począt­kach XX wieku sztuki tej uczono do matury; na cenzurze uczeń otrzymy­wał stopień "z obojga kaligrafii" (czy­li z osiągnięć na lekcji tego przedmio­tu i staranności pisma w zeszytach z innych przedmiotów). Uczniowie pierwszych klas uczyli się kaligrafii do lat sześćdziesiątych. Kto dziś pa­mięta, że istniały różne rodzaje (kro­je) pisma odręcznego i odpowiednie do nich stalówki: kursywa, czyli pi­smo pochyłe; rondo - ozdobne, okrą­głe pismo o pogrubionej linii (tu po­trzebna była stalówka zwana rondów­ką); bastarda, nieco podobna do kur­sywy; że rozróżniano pismo grube: średnie, cienkie? Długopisem nie można było modelować i cieniować grubości linii, co nadawało literze odpowiedni, ściśle określony kształt. Ładne pismo było ważne nie tylko w życiu prywatnym (niechlujnie na­pisany list kompromitował nadawcę) ale i zawodowym. W urzędach do cza­su pojawienia się maszyny do pisania dokumenty przepisywano ręcz­nie, a szansę otrzymania posady w biurze mieli ci, którzy mogli po­szczycić się pięknym i czytelnym pi­smem. Dla dorosłych chcących zna­leźć zatrudnienie w urzędzie organi­zowano kursy kaligrafii. Nauczyciele tego przedmiotu licznie ogłaszali się w prasie. Maszyna do pisania odebra­ła chleb pisarzom, zastąpiły ich maszynistki.

W epoce komputerów z drukarkami, SMS-ów i e-maili, które zastąpiły li­sty, a także nauczycieli, którzy już nie uczyli się kaligrafii, uroda pisma odręcznego nie ma wielkiego znaczenia.

Link to comment
Share on other sites

parkercollector jest prawdziwą kopalnią wiedzy o piórach Parkera. Ostatnio Tony nosi się z zamiarem przeniesienia całej zebranej wiedzy na papier w formie książki. Byłoby to naprawdę ciekawe wydawnictwo.

Co prawda w opisach poszczególnych modeli zdarzają się pewne nieścisłości lub nieprawdy, ale w sumie to jedno z najbardziej wartościowych źródeł informacji o piórkach Parkera.

Link to comment
Share on other sites

Ten Renoird to na pewno polska firma?

Dziwnie w tym kontekście brzmi fragment opisu z ich strony:

Kunszt i doświadczenie rzemieślników w połączeniu z europejskimi metodami zarządzania i zapewnienia jakości

dają w wyniku najwyższej klasy produkt, który zyskuje uznanie coraz szerszego grona klientów.

Czyich rzemieślników? :lol:

Link to comment
Share on other sites

Jakiś czas temu zacząłem drążyć temat. Prawdopodobnie model biznesowy taki sam jak Cerruti 1881, ale może być też ciekawiej. W końcu samo Cerruti też nie jest wewnętrznie spójne, bo utorowało drogę dla Labana. Jak się dowiem czegoś konkretnego - napiszę. Obiecuję. :)

Edited by Alveryn
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...