Jump to content

J. Herbin Rouge Hematite 1670 Anniversary Ink


Mariusz888
 Share

Recommended Posts

"Nie będę owijał w przysłowiową bawełnę, że atrament ten był jednym z najmocniej interesujących mnie inkaustów w ostatnim czasie. Z tego też względu figurował na szczycie „listy zakupów”. Długie zwlekanie z zakupem wiązało się także z faktem, że atramenty J. Herbin nie są specjalnie popularne w naszym kraju. Właściwie to sprzedają je nieliczne sklepy, a i pomimo to nabycie ich nie zawsze jest proste. Dzięki uprzejmości jednego z użytkowników strony piorawieczneforum.pl nadarzyła się okazja zakupu inkaustu w kraju z którego (atrament – nie użytkownik ;)) pochodzi, a mianowicie z Francji.

 

Opakowanie:

Prostopadłościenne pudełko wykonane z białego (trochę „łamanego” odcieniem ecru) kartonu, którego powierzchnia jest delikatnie przetłaczana. Dzięki temu papier sprawia wrażenie eleganckiego i dobrego jakościowo. Bordowe jak i złote napisy łączą się tutaj ze sporą ilością przeróżnych wzorów. Poza logo producenta jak i podkreśleniem daty 1670 – widnieje tutaj napis „Edition anniversaire”. Świadczy to o fakcie, że nie jest to atrament należący do kolekcji bazowej.

 

Butelka:

Butelka to tak naprawdę wykonany ze szkła sześcian (nie mierzyłem dokładnie, ale myślę, że wiele nie odbiega od takiego założenia). Metalowy korek pokryty czymś mającym imitować lakę robi dobre wrażenie, aczkolwiek moim zdaniem o ile butelka jest wykonana naprawdę bardzo dobrze, to korek mógłby być lepszy. Metalowa zakrętka jest jednak trochę lekka po odkręceniu i sprawia wrażenie ciut plastycznej. Pomimo pełnienia swojej roli bez zarzutów, widziałbym tutaj coś masywniejszego. Całość wieńczy złoty sznurek wraz z odciśniętym na zwór lakowej pieczęci logo seri czyli cyfry 1670. Ogólna prezencja tego elementu stoi na wysokim poziomie. Do wad butelki można zaliczyć jedną rzecz, a mianowicie średnicę szyjki butelki. Właściciele grubych piór mogą mieć problem z wetknięciem ich stalówek do wnętrza butelki. Także cała reszta nabywców będzie miała problem z wydobyciem ostatnich porcji atramentu, gdyż możliwości manewru są jedynie minimalne. Myślę, że w obu tych przypadkach może niezbędnym okazać się przelanie zawartości do innego kałamarza."

 

Czytaj całość

 

jherbin_rougehematite_sm-10.jpg

 

jherbin_rougehematite_sm-1.jpg

 

 

jherbin_rougehematite_sm-13.jpg

 

jherbin_rougehematite_sm-17.jpg

 

jherbin_rougehematite_sm-14.jpg

 

Link to comment
Share on other sites

Z dużym zaciekawieniem przeczytałem całość, super recenzja, fajne zdjęcia - gratulacje! Tak trzymać! :thumbup:

 

i mam jeden komentarz,...

 

moja wersja, a jest to pierwsza, która uległa modyfikacji, nie posiada żadnych drobinek,... :hmm1: - tak jak widoczne są w sztormiaczku...

 

ale cieniuje na całkiem intensywną połyskującą zieleń

Link to comment
Share on other sites

Guest Markol

Ja nabyłem ostatnio Blue Ocean z tej serii Herbina. Pomimo energicznego wstrząsania drobinki złota pozostają przyklejone do dna buteleczki.

Szczególnie mi to nie przeszkadza, ale...

Link to comment
Share on other sites

Guest Restoration

Akurat piszę teraz tym atramentem, gdyż dostałem próbkę od pewnej przemiłej forowiczki  :lol:. Dodam tylko, że gdy odłożymy pióro na kilka sekund to drobinki "złota" od razu lądują na ściance. U mnie wygląda to tak. Zdjęcie robiłem pralką.                                                                                                              WP_20150306_003.jpg

Link to comment
Share on other sites

te wąskie wylewki w kałamarzach J. Herbin to jakaś porażka. i faktycznie, ta metalowa zakrętka sprawia wrażenie, że przy lekkim ściśnięciu się spłaszczy. bez sensu.

 

a co do przebijania i strzępienia, to ciekawe jak by się ten inkaust zachował na papierze moleskine. na nim byle suchotnik przebija, także tego.  

Link to comment
Share on other sites

a co do przebijania i strzępienia, to ciekawe jak by się ten inkaust zachował na papierze moleskine. na nim byle suchotnik przebija, także tego.

Sprawdziłem na Moleskine i stwierdzam, że ów atrament prześwituje ale nie przebija. Atrament był zalany do Sheaffera GC 100 ze stalówką F (nie orientuję się czy to mokre pióro czy też nie).

Link to comment
Share on other sites

Sprawdziłem na Moleskine i stwierdzam, że ów atrament prześwituje ale nie przebija. Atrament był zalany do Sheaffera GC 100 ze stalówką F (nie orientuję się czy to mokre pióro czy też nie).

Mam trzy takie seteczki, wszystkie suszki...

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...