Jump to content

Następca wysłużonej Omegi


Paplo
 Share

Recommended Posts

Witam Was ponownie!

Zapewne mnie nie pamiętacie, bo ostatni raz pojawiłem się rok temu. Forum mi wyparowało z zakładek, krótka pamięć zadziałała i zniknąłem... Mam nadzieję, że mi wybaczycie :}

Do rzeczy. W zakupionej rok temu Omedze, rozszczelniła się sekcja i piórko uparcie brudzi mi rękę przy pisaniu. W związku z tym uznałem, że czas zmienić pióro. Na tymczasowe zastępstwo zakupiłem drugą Omegę, która mnie lekko irytuje. Drapie, przerywa, nie startuje... Czas na nowe, lepsze pióro nadchodzi nieubłaganie. Szukam pióra w okolicach 100 zł, które ma korpus wykonany z metalu, jest ciężkie i grubsze niż Omega. Stalówka F, chciałbym, żeby raczej płynęła po papierze, bo lubię

lekko pisać. Pióro powinno wyglądać prosto, najbardziej odpowiada mi wygląd w stylu Watermana Hemisphere, Sheaffera Prelude albo Parkera IM, którego dzisiaj miałem w ręce i bardzo odpowiada mi grubość i waga. Będzie wołem roboczym w szkole. Mam zamiar dokupić konwerter i lać atrament z buteleczki.

Chyba wszystko opisałem i czekam na odpowiedzi :}

Pozdrawiam, Paplo!

Link to comment
Share on other sites

  • Replies 73
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

> Na tymczasowe zastępstwo zakupiłem drugą Omegę, która mnie lekko irytuje. Drapie, przerywa, nie startuje... 

 

wyciągnij stalówki ze spływakami z obu omeg i zamień. Są montowane na wcisk, wystarczy dość mocno za nie pociągnąć.

 

>  Parkera IM

 

byle dalej od tego pseudopióra.

 

Rozważ chińskie marki - Duke, Baoer, Jinhao. Bardzo dobre pióra w świetnych cenach.

Link to comment
Share on other sites

Rozumiem. A czemu tak odradzacie IM?

 

Każdy ma swoje upodobania. IM zasłużył sobie na miano piszącego gwoździa. I faktycznie po dłuższym użytkowaniu sprawia takie wrażenie, jednak wiele osób sobie ceni to piórko.

Kwestia gustu i preferencji pisarskich.

 

Pięknie suną po papierze pióra wintydżowe ze złotymi stalówkami, przy dobrym wietrze można kupić fajne modele poniżej 100 zł, niestety rzadko mają korpus metalowy.

Pytanie co jest ważniejsze: cena, korpus metalowy czy właściwości pisarskie? A może wszystko na raz?

Link to comment
Share on other sites

Rozumiem. A czemu tak odradzacie IM?

W moim egzemplarzu:

 

- skuwka ledwo się trzyma, wystarczy delikatnie pociągnąć żeby otworzyć pióro;

- pióro ma problem ze startem po kilkunastu godzinach bez używania;

- tuż po zakupie stalówka miała nierówno ułożone skrzydełka;

- stalówka 'F' jest grubaśnym mazakiem;

- atrament ucieka z pióra nawet, gdy nie jest używane - w tydzień poziom atramentu w dlugim naboju Parkera spadł o dobry centymetr, pół tłoczka wypełnionego atramentem Diamine PWF Blue Dream znikło w kilka dni;

- przy dłuższym pisaniu uchwyt się robi niewygodny, ale to kwestia osobistych preferencji.

 

Dopóki używałem go jako jedynego pióra wydawało mi się, że wszystko jest OK. Oczy otworzył mi zakup Hello Kitty za 7zł, które pisze lepiej i startuje bez problemów po kilku dniach leżenia odłogiem.

 

Nie tylko ja miałem większe bądź mniejsze problemy z IMem, więc nie jest to jednostkowy przypadek.

Link to comment
Share on other sites

Zależy mi na wadze, bo lubię czuć, że coś mam, a Omega mi tego nie zapewnia. Okolice 100 zł to górna granica bo ma być to pióro do szkoły, coś się z nim stanie, to nie będzie tak żal. A co do pisania, to ważne żeby nie przerywało, startowało i nie drapało mocno. Wystarczy mi, żeby pisało lekko.

Link to comment
Share on other sites

Link to comment
Share on other sites

Mój brat ma I.M. Ja, po świetnej recenzji atuziego skusiłem się na Faber Castell Basic. Wprost nie ma porównania, choć cenowo podobnie Faber Castell bije I.M. na głowę. Nie zasycha po dniu nieużywania, startuje od razu no i bardzo przyjemnie prowadzi się stalówkę tego pióra po papierze. Atuzi w recce miał rację, Faber Castell robi bardzo dobre stalówki. :)

 

Choć może akurat brat trafił na jakiegoś niedorobionego I.M.a. Kiedyś jeden kolega miał to pióro i byłem bardzo zdziwiony bo śmiagało po papierze jak po maśle. No, ale skoro jest taki rozrzut właściwości pisarskich to hmm, warto ryzykować?

 

W budżecie do 100 zł możesz popatrzyć jeszcze na Watermana Graduate bądź WM Apostrophe, albo spróbuj np. na allegro upolować używanego Hemisphere.

 

PS. Co do Lamy, mam dwie i obie bardzo dobre. Jedynie design pióra to kwestia gustu. Może być, ale do pracy raczej ich ze sobą nie noszę. ;)

Link to comment
Share on other sites

Guest nilfein

@Uczeń Czarnoksiężnika - to mi się trafiły 2 niedorobione na 3, które mi się przewinęły przez łapy...Pierwsze wyśliznęło mi się z reki na panele i coś tam w skuwce pękło. Od tej pory zdejmowała się sama. Drugie w ogóle pisać nie chciało mimo wielokrotnych kąpieli. Olałem procedurę reklamacyjną. Za dużo zachodu jak na pióro z przeceny za 60,00 zł. Trafiło do kumpla, który zmusił je do współpracy (diabli wiedzą jak), ale ciągle walczy z zasychaniem. Trzecie było nawet znośne, nawet nie flamastrowate zanadto, a do tego w zestawie z długopisem, ale atrament wyparowywał z niego po dwóch-trzech dniach. Czwartego nie kupię, choć design nawet mi się podoba (oprócz obrzydliwej stalówki z blachy falistej).

 

@Paplo:

 

Lamy - jest super i niezniszczalne. Serio. To przykład na to, że pióro nie musi mieć pancernego korpusu z żeliwa, żeby znieść BARDZO wiele. U mnie walało się luzem po teczce, szurało po podłodze, było dawane do podpisów długopisowym troglodytom, a ostatnio zaginęło w czeluściach szuflady z miesiąc temu. Wczoraj odnalazłem z resztką Iroshizuku w konwerterze. I co? I startuje od razu. Chapeau bas! Tylko linię kreśli dość obfitą (F wygląda jak M, a M to zakreślacz już prawie). Ale i tak lepiej, niż w budżetowych Parkerach.

 

WM Graduate/Allure - bardzo fajne pióro za bardzo niską cenę (na Alledrogo za 60-70 zł dorwie się bez problemu, do tego konwerter za 30 zł i przy odrobinie szczęścia na piwo...ahem...atrament Pelikana zostanie ;)) Tu linia F jest jak F. Hemi jest super, ale to już wydatek rzędu 150 zł (ja za tyle upolowałem nówkę pierwszej generacji). I to, prawdopodobnie, bez konwertera.

 

Faber-Castell nie pisałem, ale mnie przedmówcy zachęcili do wypróbowania ;)

Link to comment
Share on other sites

AlStar trochę grubszy, ale czy jakaś wyraźna różnica w wadze...? raczej niewielka, a że mam AlStara krótko, to niewiele mogę powiedzieć o ryskach itp, dbam o niego i śladów póki co nie widać ;) za to stalówka F jest już dość obfita, mokra i naprawdę przyjemnie pisze :)

Link to comment
Share on other sites

Jeżeli tak się Tobie podoba IM to jest jego sobowtór Baoer 3040.

 

http://firma-aris.pl/produkt/pioro-wieczne-baoer-3040

 

Z Lamy moim zdaniem Alstar (22g)jest pożądniejszy od Safari (16g) i jak dla mnie ładniejszy.

 

W Arisie masz tych piór tysiące i możesz sobie coś z nich wybrać. Moge polecić Picasso 998, Baoer 100 czy Jinhao 321;325. Jest tam tego multum na parę godzin przeglądania, metalowe i nie drogie.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share


×
×
  • Create New...