Jump to content

Noodler's Baystate Blue - Kontrowersyjna przygoda


Janmax

Recommended Posts

G8AB4Wn.jpg

Witam w kolejnej recenzji atramentu, tym razem na warsztat biorę Noodlers Baystate Blue, wyprodukowany w USA.
Atrament mocno kontrowersyjny i chyba nie warty swej ceny ze względu na nieprofesjonalne właściwości.
Producent odradza stosowania inkasu w cenniejszych piórach ze względu na zasadowy odczyn atramentu i bardzo mocne przebarwianie.
Nie zalecane też jest mieszanie z innym atramentami.

ydjnUQx.jpg

W sierpniu 2020r (w momencie pisania recenzji) atrament był dostępny w Polsce w 1 sklepie internetowym za ok. 115 PLN, zaś w USA za 21$  (79 PLN). Cena za 1ml w sumie jest całkiem dobra, w dodatku w wersji 4,5oz (133ml) w zestawie jest zawarte pióro. Pióro Noodler's Charlie, jest przezroczyste, wykorzystuje napełnianie przez pipetę (nie obsługuje naboi/tłoczków), stalówka szału nie robi, ale nie jest też najgorsza, oceniam że podobnej jakości chiński odpowiednik można dostać za ok. 10PLN.

RYkUXWF.jpg
Przejdźmy do koloru, kolor jest naprawdę dobrze nasycony i nie przypominający wgl. atramentu, jest bardziej jak cienkopisy, flamastry albo farba. Barwnik wgryza się we wszystko, plamy na palcach ciężko domyć, na ubraniach są nie do sprania, a przezroczyste pióro już nigdy nie będzie przezroczyste, w przypadku gdy zostawisz atrament na kilka dni w piórze wiecznym. Mówią że rozcieńczony wybielacz jest lekarstwem do czyszczenia pola bitwy i pióra po bojowaniu z tym cudem. To prawda pomaga, ale jak już mówiłem przy dłuższym leżakowaniu i to nie pomoże. Zaryzykowałem i wlałem ten atramencik do Parkera CT i pisać pisał, ale z czyszczeniem było ciężko, możliwe że mimo krótkiego kontaktu już na zawsze właściwości tego pióra zostały zmienione, na nieco bardziej suche pisanie (pióro wcześniej było dość suche, a teraz jest nieco bardziej).

AdnNBwA.jpg

 

To nie koniec niebezpieczeństw, atrament przebija niemal każdy standardowy papier, w dodatku strzępi.
Na papierze standardowym wysycha momentalnie, na tych wyższej klasy gładkich (Oxford, Rhodia) można rozetrzeć napis jeszcze 20s później.  
Testowałem w notatniku o grubym papierze 120gsm i tam przebijania już nie było. 

Zapach tego atramentu jest intensywny i dosyć charakterystyczny, przypomina mi medykamenty na bazie alkoholu.  

Z zalet tego inkasu można wymienić totalną odporność na zalania wodą, trwałość, ponadczasowość, niestandardowy dizajn.

8ukHuJh.jpg
iwxN6Dq.jpg

LrR2aow.jpg
odN7qzr.jpg

Podsumowując niby kolor super, ale nie polecam zakupu tego atramentu, zbyt wiele ma przywar i generuje więcej rzeczy o których musimy pamiętać, atramenty za więcej niż 15$ powinny mięć już właściwości bez zarzutu, tego nie można nawet zalać do lepszego pióra bo strach. Ostateczną decyzję oczywiście pozostawiam wam, bo to świetny element kolekcjonerki, starczający na co najmniej 1,5 roku intensywnego pisania w dodatku totalnie wodoodporny. Jeśli masz pióro które chciałbyś przeznaczyć tylko do tego atramentu i w dodatku bardzo często z niego korzystał to może być miłość na  długi czas, pod warunkiem że masz naprawdę świetny papier, dobrany do Baystate Blue. 

Na zakończenie plama na ubraniu po kilku praniach:
XoJI6Gg.jpg

Oraz lista wszystkich atramentów Noodler's załączona w ulotce:

Ida7ac4.jpg

Link to comment
Share on other sites

Fajna recenzja.

Kolor tego atramentu na żywo jest według mnie dużo lepszy niż na zdjęciach, no ale nie wiem czy wart ryzyka, barwi nawet ceramikę łazienkową :)

Jestem szczęśliwym posiadaczem i wlewam tylko do tanich chińczyków. Jeden Wing Sung 3008 wylądował już na śmietniku. Ale dalej uważam, że warto było kupić. Baystate Blue to chyba najbardziej znany atrament Noodlersa z serii "groźne dla otoczenia". Oprócz niego trzeba uważać na całą serie Baystate, Kung Te-cheng i serie VMail. Noodlers odtwarza w nich stare receptury atramentów. Pozostałe atramenty tego producenta są już znacznie bardziej przyjazne lub zupełnie niegroźne. 

Pióro ze zdjęcia poniżej też nie przetrwało ale zostawiłem je nie ruszane przez 2 miesiące :) No i też na tym zdjęciu wygląda jakoś gorzej niż na żywo. Coś ten odcień w sobie ma że nie wychodzi dobrze na zdjęciach ale doskonale na papierze.

Byastate-blue-01.jpg

Co do ceny to ta stówa jest za butelkę 130 mml, wersja 90mml  czyli naprawdę dużo bywa za 60zł.

 

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...