Skocz do zawartości
ravenger

Parker Urban Core Muted Black GT T2016 - zatyka się

Polecane posty

Mam problem z piórem z tytułu - Parker Urban Core Muted Black GT T2016 (zdjęcie poniżej).
Dostałem je niedawno, przez pierwsze kilka dni wszystko było ok. Pióra używam rzadko - głównie w pracy, do podpisywania dokumentów. Robię to nieregularnie - czasami kilkadziesiąt podpisów dziennie, czasami wcale. Do tego sporadyczne notowanie na spotkaniach. Pióro niestety się zacina albo wcale nie pisze. Na co dzień noszę je w torbie, stalówką ku górze.
Wcześniej korzystałem z Parkera Vector, nadal je mam i mimo że leżało przez trzy tygodnie nieużywane to działa bez żadnego problemu.


Urban - wczoraj byłem z nim w sklepie gdzie był kupiony, pióro zostało przeczyszczone, do tego nowy nabój i było ok - ale tylko przez kilkanaście godzin, dzisiaj rano pióro znowu nie pisze. Według sprzedawcy - czarny atrament taki jest i najlepiej żebym wybrał inny kolor. Naboje oczywiście Parkera.

Nie wiem co mam dalej robić - wymienić część przednią? Z tego co widzę to kosztuje ok. 50zł, da się przeżyć - pod warunkiem że to pomoże. Kupić inne pióro?

parker_urban_muted_black_gt.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witam. Jak widać na opisanym przykładzie Parker nie wiele poprawił te pióra, problem nadal występuję. Problemem tych piór jest nieszczelność skuwki, pióra wysychają po dłuższej przerwie. Parker dość gorliwie wywiązuję się z obowiązku stosowania otworów umożliwiających oddychanie przy udławieniu się skuwką, taki przepis obowiązuję w USA. Wiem że było to już opisywane, na prawdę mają taki przepis, wszystko co ma zatyczkę musi spełniać ten przepis. W skuwce jest tulejka w której są otwory, powietrze przelatuję przez te otwory i wydostaję się pod klipsem, tuż przy tym zagięciu klipsa. Nad(zagięciem) nim i pod nim jest szczelina którędy wlatuję lub wylatuję powietrze. Pióro zamknięte skuwką, odłożone na dłuższy czas nie jest szczelne, atrament na spływaku, stalówce zaczyna przesychać, po dłuższym czasie wysychać niemal całkowicie. To jest przyczyna problemów w tych piórach, by pozbyć się problemu trzeba uszczelnić skuwkę. Proponuje na początek, bardziej na próbę przykleić taśmę tuż pod tym zagięciem klipsa i małym kawałkiem nad nim. W ten sposób można sprawdzić czy problem dotyczy tylko wysychania, jeżeli będzie poprawa to co należy zrobić jest wszystko opisane na forum. Pozdrawiam 

Zapomniałem napisać, jak ustalić którędy dostaję/wydostaję się powietrze w skuwce, wystarczy nalać do niej wody i zobaczyć którędy wypływa, może lać lub pomału kapać. W ten sposób łatwo dostrzec gdzie jest nieszczelność :)

Edytowano przez syrius

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję za odpowiedź. Faktycznie, w skuwce Urbana widać otwór, o dziwo w posiadanym przeze mnie egzemplarzu Vectora tego nie ma - miałem nadzieję że wyższy model będzie lepszy, a tu taki klops ;) Będę kombinował, zobaczę co z tego wyjdzie.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, syrius napisał:

Parker dość gorliwie wywiązuję się z obowiązku stosowania otworów umożliwiających oddychanie przy udławieniu się skuwką, taki przepis obowiązuję w USA.

Czyli ten mały otworek ma umożliwić oddychanie w przypadku udławienia? W jaki sposób?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Umożliwia przepływ powietrza. Nie jestem lekarzem, nie umiem tego fachowo nazwać, wiem że to brzmi śmiesznie ale taki mają przepis. Pierwszy dostosował się do tego przepisu BIC  i to było już lata, dekady do tyłu. Nie wiem może amerykanie mają takie wielkie gardziele że może im tam wpaść taka wielka skuwka, nie wnikam w to. Pisałem w jednym z komentarzu że mam rodzinę we Włoszech, mam, też w Kanadzie i USA(takie obieżyświaty z nas) i stąd wiem że jest taki przepis, jest tego więcej i równie niedorzecznych jak ten ze skuwkami :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@ravenger Posiadasz nowszą wersję Urbana, niestety ja mam starszą wersję, czytałem pochlebne opinie o tych odświeżonych Parkerach że problem z wysychaniem nie występuję ale jak widać jest to losowe zjawisko albo to były komentarze pisane po zbyt szybkim stwierdzeniu że jest dobrze. Myślę że za stan tego wysychania odpowiada trochę przypadkowość, w jaki sposób jest wklejona ta plastikowa tulejka w skuwce, czy dodatkowo nie zwiększa "przepustowość" powietrza przez np.krzywe wklejenie. Zauważyłem że w innych egzemplarzach jest jakby ograniczony przepływ powietrza a w drugich lekko się dmuchnie w skuwkę i prawie gwizda.  Mam trochę Parkerów, starszych i właściwie wszystkie nie są szczelne, Jotter, Vector też nie jest w pełni szczelny i faktycznie nie ma z nimi problemu. Starszy I.M. to "dziurawiec", Urban lepiej ale też ma spore szczeliny, Sonnet to jest wentylator ;) Skuwka w tym piórze jest niemal otwarta. Na forum jest sporo opisów jak uszczelnić skuwki w tych piórach, wybrałem ten sposób z klejem winylowym, to działa i nie ma żadnych problemów z wysychaniem piór. Co do wypowiedzi sprzedawcy którą usłyszałeś ;) można się było tego spodziewać, kupując w jakimś tam papierniczym sklepie wiedza sprzedawcy kończy się głównie na znajomości co sprzedaję że np. Parker to Parker i ma takie naboje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@Marshall Witaj. Tutaj post dotyczył głównie Parkera Urban, mnie spotkało to głównie przy Parkerze I.M. czytając forum i inne opinie, porównując własne doświadczenia zacząłem się bliżej przyglądać problemowi. Wyszło tak, większość piór posiada otwory w skuwce, te otwory są różne, różnie "współpracują" z tulejką tworzącą zatrzask w skuwce. Zauważyłem zależność, gdy skuwka nie ma dużego przedmuchu(pisząc ogólnie), problem wysychania praktycznie nie występuje, gdy tylko ten przedmuch przekroczy jakąś tam granicę, będzie większy, problemy mogą pojawiać się ale nie muszą. Zauważyłem kolejną zależność, ma znaczenie też sam atrament, na jednym nie było żadnych problemów na drugim zaczęło się wszystko przytykać, problemy ze startem, stalówka sucha. U mnie skończyło się na tym że zacząłem uszczelniać niemal wszystkie pióra jakie posiadam. Teraz nie ma żadnych problemów, nie zwracam uwagi na atrament, rekordzista przeleżał 4 miesiące nie używany i wystartował od pierwszego przyłożenia, nic nie chlapie przy ściąganiu skuwki. Często używam a właściwie stale używam piór z krytą stalówką, znane Hero, te pióra są bardzo wrażliwe na to wysychanie, w skrajnych przypadkach wystarczy odłożyć na 15 min.pióro i już jest problem ze startem. Po uszczelnieniu skuwki o piórach można zapomnieć. Na koniec jeszcze taka informacja, jeżeli w piórze nie ma problemów ze spływakiem, pióro ogólnie pisze dobrze, stalówka nie ma tej "pupci niemowlaka" jesteśmy pewni że tu jest wszystko w porządku a pióro mimo wszystko stwarza problemy po dłuższej przerwie w pisaniu to wychodzi winowajca, skuwka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 20.12.2018 o 20:42, syrius napisał:

@ravenger ....  Myślę że za stan tego wysychania odpowiada trochę przypadkowość, w jaki sposób jest wklejona ta plastikowa tulejka w skuwce, czy dodatkowo nie zwiększa "przepustowość" powietrza przez np.krzywe wklejenie. Zauważyłem że w innych egzemplarzach jest jakby ograniczony przepływ powietrza a w drugich lekko się dmuchnie w skuwkę i prawie gwizda.  Mam trochę Parkerów, starszych i właściwie wszystkie nie są szczelne, Jotter, Vector też nie jest w pełni szczelny i faktycznie nie ma z nimi problemu. Starszy I.M. to "dziurawiec", Urban lepiej ale też ma spore szczeliny, Sonnet to jest wentylator ;) Skuwka w tym piórze jest niemal otwarta. Na forum jest sporo opisów jak uszczelnić skuwki w tych piórach....

Jeśli wewnętrzna skuwka po zamknięciu pióra jest idealnie hermetycznie,  szczelna, wtedy nie powinno mieć żadnego znaczenia czy w skuwce zewnętrznej jest dziura czy jej nie ma.
Ale jeśli wewnętrzna skuwka nie trzyma hermetycznie, wtedy pióro będzie szybciej wysychało i  zaczyna mieć znaczenie czy w zewnętrznej skuwce są większe czy mniejsze dziury.  
Szczelności wewnętrznej skuwki  nie sprawdzimy dmuchając w skuwkę zewnętrzną. 
Jej "szczelność" wypadałoby raczej weryfikować tylko we współpracy z sekcją?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie ma w tych piórach czegoś takiego jak wewnętrzna skuwka. Skuwka ma w środku wklejoną odpowiednio wyprofilowaną tulejkę która wraz z profilem sekcji lub jego elementami tworzy zatrzask, to po prostu rurka która posiada wypustki lub ma klinowy kształt, to nie jest hermetyczne. Owszem są pióra które posiadają takie nazwijmy wewnętrzne skuwki, przeważnie japońskie ale jeśli mowa o Parkerach w nich nie ma tego patentu, skuwki w Parkerach są bardzo nieszczelne tak samo korpusy które w wybranych modelach też mają otwory.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
38 minut temu, syrius napisał:

Nie ma w tych piórach czegoś takiego jak wewnętrzna skuwka. Skuwka ma w środku wklejoną odpowiednio wyprofilowaną tulejkę która wraz z profilem sekcji lub jego elementami tworzy zatrzask, to po prostu rurka która posiada wypustki lub ma klinowy kształt, to nie jest hermetyczne. Owszem są pióra które posiadają takie nazwijmy wewnętrzne skuwki, przeważnie japońskie ale jeśli mowa o Parkerach w nich nie ma tego patentu, skuwki w Parkerach są bardzo nieszczelne tak samo korpusy które w wybranych modelach też mają otwory.

@syrius  Posługuję się tłumaczeniem terminu funkcjonującego w j. angielskim  "inner cap" => "wewnętrzna skuwka". Wewnętrzna skuwka czyli coś co jest ukryte wewnątrz zewnętrznej obudowy, wewnątrz "właściwej"  skuwki.  Przylega ona do sekcji blisko spływaka i stalówki i zabezpiecza przez wylaniem się atramentu z sekcji na całą skuwkę. Tak rozumianą wewnętrzną skuwkę tworzy własnie ta wyprofilowana tulejka. Jej krawędzie przylegają dość szczelnie do profilu sekcji i decydują o względnej szczelności pióra.   
Mam parę Urbanów. Sprawdziłem szczelność całych skuwek w 3 egzemplarzach. Dwie nie przepuszczają powietrza, a jeden egzemplarz jest "wentylowany"  - ma dziurę koło klipsa.  Jednak nie wpływa to na pracę "wewnętrznej skuwki"  bo powietrze przepływa na zewnątrz  płaszcza skuwki wewnętrznej. Sama wewnętrzna skuwka jest szczelna.  a kiedy naleje się do nich wody to po wciśnieciu w skuwkę sekcji woda nie wydostaje się  na zewnątrz. Czyli wewnętrzna skuwka jest szczelna. I dotyczy to wszystkich 3 egzemplarzy jakie posiadam.
Może nie jestem dostatecznie  precyzyjny? Może funkcjonuje u nas inna oficjalna terminologia niż w j. angielskim?   :) Może nie używamy tych samych definicji?


Przy okazji pytanie  - czy skuwka w Urbanie jest rozbieralna? Czy jest zanitowana albo zaklejona na stałe?  
 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

W egzemplarzach które posiadam i miałem styczność moje obserwacje są/były dokładnie odwrotne, tulejka vel. skuwka wewnętrzna nie przylega/ła równomiernie do skuwki, szczeliny między tymi elementami były znaczne. Ponadto wewnętrzna skuwka posiada mniej, więcej w połowie swojej długości otwory umieszczone równolegle względem siebie(na przeciw siebie). We wszystkich przypadkach zatrzask działa prawidłowo, nie jestem w stanie sprawdzić czy szczelnie przylega do sekcji pióra. W każdym egzemplarzu(w sumie 5szt.) skuwki bardzo nieszczelne, dmuchając w skuwkę powietrze niemal gwiżdże wylatując na zewnątrz, podobnie próba z wodą, po nalaniu wody do skuwki ta ciurkiem wylatuje ze szczeliny pod klipsem i przecieka na styku ozdobnej "czapeczki" na szczycie skuwki. Opisuje modele nie z tej ostatniej serii 2016 tylko poprzednie, przed "liftingiem". Jak widać zupełnie odmienne obserwacje w 5 egzemplarzach. Podobne mam doświadczenia z innymi modelami, I.M.,Sonnet. Czy skuwka jest rozbieralna, pewnie tak, trudno mi jednoznacznie określić czy jest skręcana czy nitowana, w środku można dostrzec coś na wzór nita lub nakrętki. Nie ma powtarzalności wśród piór nawet z wyższego pułapu cenowego, może trafić się partia piór gdzie ta powtarzalność jest większa lub mniejsza, zakres drobnych wad lub odstępstw może się powtarzać. Parker Urban, I.M. to tanie pióra produkowane masowo w Chinach. Myślę że każdy użytkownik tych piór może dostrzec zupełnie inne wady lub zalety. Co do określeń, terminologi, jak wiadomo Polacy nie gęsi... dlaczego wszyscy mamy posługiwać się terminami angielskimi, już za dużo tych zapożyczeń.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, syrius napisał:

W egzemplarzach które posiadam i miałem styczność moje obserwacje są/były dokładnie odwrotne...

Przeczytałem to co napisałeś @syrius i  muszę się z Tobą zgodzić, mimo, że  niektóre nasze obserwacje się nie zgadzają  :roflmho:
Zgodziliśmy się (przynajmniej roboczo), że mówimy o 2 elementach w starej wersji Urbana (vel Gina Lollobrigida):

  • skuwka -  to co wszyscy potocznie nazywamy skuwką pióra  (ang. "cap") jaka jest każdy widzi
  • skuwka wewnętrzna  (po angielsku "inner cap"") vel tulejka  = część wewnątrz właściwej skuwki, w tym modelu zakończona jest zatrzaskiem 

W żadnym miejscu nie mówiłem, że występuje szczelne przyleganie wewnętrznej skuwki do powierzchni skuwki "zewnętrznej".  Szczeliny są o.k. i w niczym nie przeszkadzają. Nie taka jest istota działania  systemu skuwki wewnętrznej.
Istotą uszczelnienia jest, że skuwka wewnętrzna (poprzez zatrzask) przylega  do sekcji pióra - do pierścienia znajdującego się na końcu sekcji, koło spływaka.  Właśnie to połączenie "na zatrzask"  tworzy barierę chroniącą przed wysychaniem pióra.  Nie jest ono idealnie hermetyczne i raczej lepiej, żeby nie było bo przy zdejmowaniu skuwki powstawałoby podciśnienie i ryzyko wylania atramentu. Ale jest wystarczająco szczelne aby chronić pióro wysychaniem i żeby w razie awarii atrament pozostawał w środku wewnętrznej skuwki, nie wylewał się poza nią.  W tym kontekście nie widzę miejsca na jakieś fabrycznie robione otworki.


PODZIWIAM, JAK CI SIĘ  UDAŁO ZAOBSERWOWAĆ TAK PRECYZYJNIE, że "wewnętrzna skuwka posiada mniej więcej w połowie swojej długości otwory umieszczone równolegle względem siebie"?
W moich 3 egz. (a każdy jest z innego roku) w tulejce nie udało mi się zaobserwować otworów w wewnętrznej skuwce  - długo próbowałem, nawet z latarką i nic nie znalazłem. Obserwacja jest dość utrudniona i bez laparoskopu albo bez rozbierania skuwki nie mogę na 100% powiedzieć czy są tam otworki. Jak na moje oko i test to u mnie nie ma otworków. Jak napisałem, woda się trzyma w wewnętrznej skuwce i nigdzie nie przecieka.
OTWORKOM W SKUWCE WEWNĘTRZNEJ MÓWIMY NASZE STANOWCZE "NIE"

Edytowano przez Lodzermensch

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie zgadzam się ze stwierdzeniem "Istotą uszczelnienia jest, że skuwka wewnętrzna (poprzez zatrzask) przylega  do sekcji pióra - do pierścienia znajdującego się na końcu sekcji, koło spływaka.  Właśnie to połączenie "na zatrzask"  tworzy barierę chroniącą przed wysychaniem pióra." W jednym punkcie uzyskamy szczelność ale co z tego jak cała góra skuwki "może" być jak sito. Co do tych otworów w tulejce te są w modelu I.M. i uwidoczniły się przy uszczelnieniu skuwki. Wczoraj trochę rozpędziłem się z opisem, pomieszałem modele piór, największe nieszczelności mają modele I.M. i Sonnet. Urban nie jest pod tym względem zły, jest tylko szczelina przy klipsie(na jego zagięciu przy "czapeczce") i na styku tej ozdobnej czapeczki z korpusem. Przepraszam za zamieszanie, większość moich obserwacji dotyczyła modelu I.M. Takie są skutki pisania o pierwszej w nocy ;) Wracając do Urbana, w jednym egzemplarzu wysychanie było podobnie dokuczliwe jak w I.M. w innym pojawiały się problemy ze startem po dłuższym odstawieniu pióra. Korzystając z patentu opisanego na forum a dotyczącego uszczelnienia skuwki, uszczelniłem wszystkie Parkery jakie posiadam. Nie ma teraz żadnych problemów z wysychaniem czy startem, nie ma też problemów z chlapaniem atramentem przy energicznym ściąganiu skuwki. Ogólnie każdy z nas ma swoje własne doświadczenia z tym związane, każdy na swój sposób ma racje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, syrius napisał:

Nie zgadzam się ze stwierdzeniem "Istotą uszczelnienia jest, że skuwka wewnętrzna (poprzez zatrzask) przylega  do sekcji pióra - do pierścienia znajdującego się na końcu sekcji, koło spływaka.  Właśnie to połączenie "na zatrzask"  tworzy barierę chroniącą przed wysychaniem pióra." W jednym punkcie uzyskamy szczelność ale co z tego jak cała góra skuwki "może" być jak sito. Co do tych otworów w tulejce te są w modelu I.M. i uwidoczniły się przy uszczelnieniu skuwki. Wczoraj trochę rozpędziłem się z opisem, pomieszałem modele piór, największe nieszczelności mają modele I.M. i Sonnet. Urban nie jest pod tym względem zły, jest tylko szczelina przy klipsie(na jego zagięciu przy "czapeczce") i na styku tej ozdobnej czapeczki z korpusem. Przepraszam za zamieszanie, większość moich obserwacji dotyczyła modelu I.M. Takie są skutki pisania o pierwszej w nocy ;) Wracając do Urbana, w jednym egzemplarzu wysychanie było podobnie dokuczliwe jak w I.M. w innym pojawiały się problemy ze startem po dłuższym odstawieniu pióra. Korzystając z patentu opisanego na forum a dotyczącego uszczelnienia skuwki, uszczelniłem wszystkie Parkery jakie posiadam. Nie ma teraz żadnych problemów z wysychaniem czy startem, nie ma też problemów z chlapaniem atramentem przy energicznym ściąganiu skuwki. Ogólnie każdy z nas ma swoje własne doświadczenia z tym związane, każdy na swój sposób ma racje.

Dyskutujemy na przykładzie konkretnego modelu pióra - Parker Urban (vel Gina Lollobrigida)... Nie mieszajmy jego dziur z dziurami w innych modelach, bo nam się dziury namnożą jak króliki.  Rozmawiajmy o sprawnym, normalnym piórze, a nie o jakimś wydumanym egzemplarzu postrzelanym w sito przez faszystów pod Stalingradem. 

Uparcie twierdzę, że skuwka wewnętrzna  powinna być bez dziur.   A Ty  @syrius  potwierdzasz, że też dziur nie widziałeś w swoich Urbanach. Na  podstawie powyższego,  swoich egzemplarzy oraz logiki podtrzymuje tezę że co do zasady,  skuwa wewnętrzna fabrycznie jest bez dziur. W tym kontekście po wciśnięciu pióra w skuwkę zatrzask "hermetycznie" zaciska się na sekcji ii tworzy barierę chroniącą przed wysychaniem pióra.  I to jest podstawowy mechanizm chroniący pióro przed wysychaniem  :zamykamtemat: .
No chyba, ze wracamy pod Stalingrad.     :roflmho:  Albo gadamy o sitkach w I.M.-ach      :roflmho: 

Możesz sprawdzić swoje Urbany pod kątem szczelności wewnętrznej skuwki. Ja swoje sprawdziłem i nie wykryłem dodatkowych dziur.
Jak to zrobić? Jak sprawdzić czy wewnętrzna skuwka nie ma dziury? 
Wystarczy nalać do jej środka - do środka wewnętrznej skuwki - tak około 0,5 ml wody strzykawką z igłą.  Dlaczego  strzykawka i igła?  Żeby nie zamoczyć osłony wewnętrznej strony właściwej skuwki., żeby mieć wodę tylko w skuwce wewnętrznej.   Dlaczego 0,5 ml - żeby nie przelać i żeby mieć wodę tylko w skuwce wewnętrznej.. Pojemność skuwki wewnętrznej to około 0,75 ml (zmierzyłem). Jeśli przelejemy wodę  poza wewnętrzną skuwkę to sprawdzian nie będzie wiarygodny.
Jak to zrobiliśmy wystarczy solidnie  wcisnąć w tą skuwkę tył korpusu Urbana i odwracamy  wtedy pióro skuwką do góry.
U mnie woda nie poleciała, tył korpusu pióra dobrze się uszczelnił z tulejką. Nie mam perforacji w wewnętrznych skuwkach.
Sprawdź czy Ty masz   :) 

A fenomen uszczelniania dziury czy szczeliny  koło klipsa?   Owszem, nie zaprzeczam, dodatkowo zmniejszy to cyrkulację powietrza w okolicach wewnętrznej skuwki a w konsekwencji też spływaka i  powinno dodatkowo spowolnić wysychanie.

Chlapanie atramentem?  Nie ma ono nic wspólnego z uszczelnianiem lub nie okolic klipsa.. 
Chodzi jedynie o to, że zatrzask nie przylega w 100% szczelnie do pierścienia na sekcji, podczas ściągania skuwki. Mały skok zatrzasku, kształt pierścienia na końcu sekcji oraz naturalna nieszczelność powodują, ze nie występuje efekt  "tłoka w strzykawce" i atrament się nie wylewa.    :)

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dobra kończę temat. W moich Urbanach tulejka vel. wewnętrzna skuwka jest rurką, nie ma dna, nie tworzy czegoś na wzór szczelnego pojemniczka. To stożkowa rura nie sięgająca do dna skuwki zewnętrznej lub jego szczytu(zależy jak na patrzymy). Patrząc pod światło w środek skuwki na dnie widzę nit lub nakrętkę sześciokątną mocującą klips do skuwki i zdobną czapeczkę. Wlewając minimalną ilość wody(jak sięgam pamięcią) ta od razu wyciekała na zewnątrz. Powtórzę jeszcze raz, tak wygląda wnętrze skuwki w moich Urbanach. Skuwke zalewałem od środka klejem winylowym rozcienczonym do postaci emulsji, klej wlany na samo dno skuwki wyciekał na łączeniu ozdobnej czapeczki z korpusem skuwki i z większej szczeliny pod samym klipsem i tym razem pisze o swoich Urbanach. Kończę temat bo staje się już nudny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@syrius :) Dzięki za  wytrwałe,  wspólne zagłębienie się w tuleje skuwek wewnętrznych Urbana.
Wychodzi na to, że mamy różniące się sposobem wykonania skuwki tego samego modelu?  Albo,  że w moich egzemplarzach nity, które zamykają końcówki tulejek robią to  szczelniej niż w Twoich?  tworząc naczynka z których woda nie wypływa.  No chyba,  że nasze metody obserwacji  lub ich interpretacja radykalnie się różnią?  W każdym razie ja nie mam zastrzeżeń co do szczelności skuwek wewnętrznych w Urbanach.

Dzięki za opis metody uszczelniania k. winylowym - kiedyś się przydać może.    🚩
Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@Lodzermensch Cieszę się że natknęło Cię stwierdzenie że ww.pióro może różnić się sposobem wykonania. To pióro jest produkowane od 2009r. a cała seria od 2007r. Ponadto pióra te produkowane są w Chinach a tam rządzi przypadkowość. W Urbanie podobnie jak w I.M. jest śruba, nie nit. Wyczytałem i sprawdziłem, górny element ozdobny skuwki i klips mocowany jest śrubką do skuwki. Tulejka tworząca zatrzask jest wklejana i jakość montażu jest przypadkowa, pewnie są/były partie gdzie całość była mniej lub bardziej szczelna i mamy tego dowody. Takie są pióra, nie ma 100% powtarzalności i nie ma znaczenia jakiej marki, firmy są dane pióra.

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
22 godziny temu, syrius napisał:

... W Urbanie podobnie jak w I.M. jest śruba, nie nit. Wyczytałem i sprawdziłem, górny element ozdobny skuwki i klips mocowany jest śrubką do skuwki. Tulejka tworząca zatrzask jest wklejana i jakość montażu jest przypadkowa, pewnie są/były partie gdzie całość była mniej lub bardziej szczelna i mamy tego dowody

@syrius Czy jesteś w stanie wskazać źródło mówiące o tym, że skuwka starego Urbana jest skręcona "na śrubę"?  Poproszę o link - jak to zrobić dla Parkera Urbana.  Albo potwierdzenie, że ją z powodzeniem rozkręciłeś?  
Nie trafiłem na taką informację, szukałem... szukałem....  ale może za płytko? W paru miejscach trafiłem na wołania o pomoc osób którym się np. pokrzywiły klipsy ale i tam nie było słowa o rozkręcaniu skuwek Urbana, co sugerować może, że dyskutujący nie byli obeznani z tematem, nie słyszeli o możliwości rozkręcania albo, że się nie da? Nawiasem mówiąc nie widziałem tez tego jak chodzi o I.M.  Nie wiem, może tematy zbyt niszowe? Może słabo szukałem.
Szczęśliwie obecnie nie mam powodu by się dobierać do moich skuwek ALE w przyszłości może to być użyteczne. Dobrze jest wtedy mieć pewność, że coś jest wykonalne albo nie tracić czasu na próby z góry skazane na porażkę (kiedy nie jest).  

Mam następujące wydania Urbana i wnętrza skuwek wydają się być bliźniacze i powtarzalne  jak chodzi o szczelność i  to co zaobserwowałem w środku skuwki:

  • Q - rok 2010? - stalowy CT - skuwka przepuszcza powietrze koło klipsa ale wewnętrzna jest szczelna; plastiki wewnątrz skuwki bezbarwne
  • III U - rok 2011? - lakier czarny mat GT - szczelna zarówno wewnętrzna i zewnętrzna skuwka - plastiki wewnątrz skuwki czarne
  • II T - rok 2015? - lakier czarny mat CT - szczelna zarówno wewnętrzna i zewnętrzna skuwka - plastiki wewnątrz skuwki czarne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@Lodzermensch Bardzo dużo informacji jest na tej stronie https://parkerpens.net/index.shtml

W chwili obecnej posiadam 2szt. Urbana z 2011r. czarne plastiki w środku, obie wersje czarny połysk CT i w obu bardzo duże nieszczelności. Pisząc te słowa trzymam pióra przed sobą, w obu na dnie widoczna sześciokątna nakrętka na dnie skuwki, nakrętka srebrna, błyszcząca. Obecnie nie mogę sprawdzić czy da się odkręcić, od ponad roku pióra zostały uszczelnione klejem winylowym, przez bardzo cieniutką warstwę kleju przebijają te nakrętki. Część wypowiedzi to wcześniejsze obserwacje, po prostu sięgam pamięcią wstecz. Nie miałem potrzeby odkręcać czy nawet próbować rozbierać skuwki. W moich piórach ta nakrętka jest bardzo dobrze widoczna, jak pisałem wcześniej tulejka wewnętrzna nie tworzy zamkniętego, szczelnego "pojemnika" jest to dosłownie plastikowa rurka, otwarta po obu stronach, zwęża się na dole tworząc stożek. Do tego jest nierównomiernie wklejona, po jednej stronie bardziej przylega do wnętrza skuwki a po drugiej odstaje na blisko 1mm. Wszystkie obserwacje miały miejsce w trakcie uszczelniania skuwek, robiłem to prostym sposobem, oklejając na zewnątrz skuwkę taśmą klejącą, głównie pod klipsem i wokół ozdobnej czapeczki na szczycie skuwki. Klej winylowy klasy D, rozrzedzałem do konsystencji  przypominającej kefir, wlewałem do środka skuwki klej i czekałem aż zacznie przesiąkać na zewnątrz przez papierową taśmę klejącą. Po ok.30min. wylewałem nadmiar kleju, zostawiałem jeszcze na godzinę. Po odczekaniu wycierałem wnętrze skuwki papierowym ręcznikiem, odklejałem taśmę papierową i obserwując pod lupą skuwkę dostrzegłem którędy wypływał klej, uwidoczniły się wszystkie nieszczelności. W międzyczasie wilgotnym ręcznikiem wycierałem nadmiar jeszcze nie zaschniętego kleju który wyciekł na zewnątrz. Temat poboczny ale wiąże się z obserwacjami ogólnymi skuwki. Trochę jestem ździwiony Twoją dociekliwością, Urbany to pióra tanie, produkowane masowo i nie należą do jakiś wyrafinowanych modeli. Te pióra nie są warte pieniędzy za które trzeba u nas zapłacić, temat tym bardziej marginalny bo od 3 lat jest nowa seria tych piór. Temat jest niszowy bo mało kto będzie tak wnikliwie badał P.Urbana i jego pobratymców. Nowej serii nie miałem w rękach więc nie wiem jak to wygląda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@syrius  Parę miesięcy temu to właśnie pióro otrzymałem jako podarunek. Od pierwszego przyłożenia zrobiło na mnie dobre wrażenie (co nie trudne w przypadku osoby korzystającej niegdyś z piór z PRL i s-ka). Tak, wiem, że to relatywnie niedrogie pióro, że weszła nowa seria. Wrażenie jednak było i jest, na tyle dobre, że  ponownie zainteresowałem się piórami i dzięki temu tutaj rozmawiamy.  Trochę ociera się to o obsesję?  To chyba typowe na tym forum?  Liczę na wyrozumiałość.
Lubię "ogarniać" obsługę przyrządów jakie posiadam, a to pióro posiadam  - to kolejny powód mojej wnikliwości.

Trudno szczegółowo wejrzeć do wnętrza skuwki bez demontażu.  No ale jednak da się to zrobić z użyciem lupy i dziennego światła.
I jak mówimy o tej tulejce wewnątrz, która robi za skuwkę wewnętrzną, to:

  • wewnątrz metalowej skuwki jest dość dobrze do niej przylegająca plastikowa koszulka, która przechodzi skokowo w  walcowatą rurkę (właściwa skuwkę wewnętrzną),  a stożka nie widzę
  • do dyspozycji jedynie oko i lupę mając nie jestem w stanie zaobserwować innego zwężania niż to skokowe przejście z plastiku jako wyściółki w końcową walcowatą tulejkę (skuwkę wewnętrzną),
  • kąt obserwacji jest na tyle niewygodny, że nie mogę nawet przyjrzeć się  jak wygląda zatrzask na bliższym końcu tej tulejki
  • wydaje się że cały ten plastik wewnątrz właściwej skuwki  to jedna całość bo jest szczelny ale głowy nie dam, a śrubokrętem wwiercać się nie mam powodu
  • na dalszym końcu zamyka go coś zbliżone kształtem do złocistego okrągłego nita - w żaden sposób nie potrafię w nim doszukać się kształtu sześciokątnej nakrętki/śruby (a dość dobrze go widzę z użyciem lupy)
  • nie mogę na podstawie swoich obserwacji ocenić (bez rozebrania) czy całość jest wklejona ALE w mojej ocenie raczej wygląda to na przymocowane na końcu tym "nitem", który zdaje się też tworzyć szczelne zamknięcie końca tej tulejki, czapeczki czy jak to nazwiemy
  • w "nieszczelnym" srebrnym egzemplarzu wewnątrz tego całego plastiku stoi wlana woda,  a kiedy dmucham powietrze dość swobodnie przelatuje koło klipsa - wniosek - opływa ono  ten plastik dookoła (czyli plastik odstaje od metalu). Plastik w środku skuwki de-facto sam jest skuwką (u mnie szczelny jest)  z zewnątrz jedynie chronioną przez metalową obudowę.

 Nie znalazłem instrukcji demontażu skuwki Urban na https://parkerpens.net/index.shtml  albo jej tam nie ma  albo  nie potrafię szukać.  Znalazłem tam natomiast info, ze od lat 80-90tych np., że Sonety sa nitowane, co nie rokuje dobrze dla skręcalności Urbanów.

Edytowano przez Lodzermensch

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@Lodzermensch Strona którą podlinkowałem jest tylko stroną opisującą modele Parkera a nie jak rozłożyć skuwkę, to taka "encyklopedia" opisująca modele. Każdy widzi na swój sposób, używa dostępnych narzędzi, ponadto pióra same w sobie mogą różnić się konstrukcyjnie. Parker nie istnieje dzisiaj, to marka nie firma, wszystko nastawione na masową produkcje i szybki zysk. Proces technologiczny może się zmieniać. Opisujemy ten sam model pióra w którym dostrzec można różnice w wykonaniu bo to tanie, masowo produkowane pióro. Nie porównuj Sonneta do Urbana, to zupełnie inna liga. Ponadto w obu piórach skuwka rożni się konstrukcyjnie. Nie przyznam Ci racji tak samo jak Ty nie przyznasz mi bo mamy przed oczami różniące się pióra choć te same. Widzę co mam, mam narzędzia umożliwiające dojrzenie tego co jest w środku i tak opisuję, podobnie jak Ty. Tym sposobem do niczego nie dojdziemy. To tylko Urban, nie Duofold za grube pieniądze. W swoich miałem problem z wysychaniem, uszczelniłem i problemu już nie ma, pióro startuje po miesiącu nieużywania i o to mi chodziło. PS. Sonnet nie mógł przechodzić zmian w latach 80-90 bo nie istniał, model ten miał premierę z końcem 1993r. a oficjalnie wszedł do sprzedaży w 1994r. Sonnet pamięta jeszcze dobre czasy Parkera i to pióro klasy średniej-wyższej. Seria Vector, I.M., Urban to budżetowa seria piór już po fuzjach Parkera(wg.ogólnych informacji), w 2008r.całość produkcji została przeniesiona do Chin, Jotter został we Francji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 28.03.2019 o 13:07, syrius napisał:

@Lodzermensch Wyczytałem i sprawdziłem, górny element ozdobny skuwki i klips mocowany jest śrubką do skuwki.

@syrius  Ponieważ napisałeś, ze wyczytałeś, to poprosiłem o link do źródła w którym "wyczytałeś",  że w Urbanie jest używana śrubka.   Taki link byłby dla mnie (i może dla kogoś jeszcze?) wielce przydatny.  Nie wiem po co mi podałeś link, który nic w tej sprawie nie rozstrzyga??
Sonneta wspomniałem tylko dla tego, że w jego kontekście własnie trafiłem na informacje, że od około 30-tu lat Parker nie używa śrubek, a nity. Zostawmy nitowanego Sonneta.. Trzymajmy się tematu Urbana.


Nie rozmawiam tutaj by kogokolwiek do "swojej racji" przekonać. Nie, nie, nie. 
Dzielę się swoimi spostrzeżeniami i weryfikuję je z użytkownikiem tego samego modelu pióra.  Może dowiem się czegoś użytecznego. 

 

Pokusiłem się o fotki wnętrza 2 skuwek  Przepraszam, ze marnej są jakości, lepszych raczej nie dam rady zrobić.  Może się to komuś przyda jako punkt odniesienia do porównań. Może coś wniesie do rozmowy? 
W każdym razie jako tako widać na nich plastiki w środku skuwki i metalowy okrągły element w jej szczycie.  

IMAG0904.jpg

IMAG0905.jpg

IMAG0924.jpg

IMAG0925.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@Lodzermensch Nie posiadam żadnego aparatu, na prędko zrobione zdjęcie tym co było pod ręką, dowód marny ale coś tam można dostrzec. Zgodnie z moim wcześniejszym opisem, po zalaniu klejem wnętrza skuwki wystaje tylko grzbiet sześciokątnej śrubki lub nitu, już nie będę się dochodził co to dokładnie jest bo nie rozbierałem skuwki. Na dnie można dostrzec na tej marnej fotce błyszczący okrąg, jest to płaska krawędź tej śrubki, gołym okiem można dostrzec sześciąkatny zarys który przebija się przez cienką warstwę wyschniętego kleju.

Kb88bEP.jpg

Na drugim zdjęciu zaznaczony fragment gdzie pada słowo śrubka, jak znajdę dokładniejszy opis to prześlę. Przy okazji muszę edytować datę swoich Urbanów, są z 2010r. a nie z 2011 jak pisałem wcześniej.

AOcwtSn.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@syrius Dzięki za wskazanie konkretnego źródła w sprawie śrubki wieńczącej skuwkę. Co prawda nie odnosi się to wprost do pióra ale kontekst i logika sugeruje, że powinno mieć taką samą jak "roller ball". 👈    Nie mamy pewności czy to nie jest potoczne określenie zwieńczenia skuwki (bo dawniej Parker miał ozdobną śrubkę na końcu skuwki) i czy chodzi na pewno o element, który da się rozkręcić? Ale piszą śrubka, to fakt.

Powiem tak.... Trudno zaglądnąć do końca skuwki. Żeby gołym okiem cokolwiek tam zobaczyć (poza ciemnością i grą świateł) trzeba się postarać, a widzi się marnie.
Etap #1. Kiedy zrobiłem to pierwszy raz, zobaczyłem na końcu coś metalicznego ale jakość widzenia była znikoma - obiekt bardzo mały. Patrząc z odległości kilkudziesięciu cm nie byłem w stanie jednoznaczne ocenić czy widzę refleksy świetlne na krawędzi nita, czy tam jest okrągła śrubka czy sześciokątna i jak się do niej dobrać, żeby to rozkręcić. 
Etap #2 Wziąłem lupę. Przyłożyłem do wylotu skuwki i dopiero to pozwoliło jednoznacznie wyeliminować  złudną grę świateł i domniemane nakrętek czy innych łbów od śruby. A szkoda - fajnie byłoby mieć możliwość rozebrać skuwkę bez niszczenia.
Etap #3 Foto bez lupy -żeby jakoś podzielić się tym co widzę - ale mało tam widać
Etap #4 Foto z lupą (tu kończą mi się domowe możliwości techniczne). Zrobiłem ostatnią fotkę, użyłem 5x lupy położonej na wejściu od skuwki i aparatu z komórki. Doświetliłem wszystko zwykłą lampą  biurkową. Trochę zabawy z uchwyceniem znośnego ujęcia to kosztowało (tak bywa improwizowany sprzęt + operator amator)  Jakość marna  ale chyba udało mi się wyeksponować sam kapsel - element zamykający skuwkę. Żółty metalowy kapsel, którego krawędź tak jakby zawija się na zewnątrz - czyli jest to nit. W każdym razie w żaden sposób nie da się na tej fotce dopatrzeć niczego kanciastego czy innych wielokątów.  Pogrobowcy  G.S. Parkera nie dają szans na rozkręcenie tej rzeczy.

Dodatkowo dokonałem pomiaru (użyte narzędzie - patyczek) - porównałem długość skuwki i jej głębokość. Różnica miedzy jednym, a drugim to ok. 1 mm. Wniosek może być tylko jeden - na mojej  fotce widzimy spodnią cześć kapsla wieńczącego skuwkę. Element wydaje się być maszynowo drążony - widać ślady obróbki tokarskiej - cieniutkie linie tworzące koncentryczne okręgi. Drążony. żółtawy cienkościenny nit.

Na Twojej fotce widzę jedną różnicę - coś białego i niewyraźnego. Nie wiem czy to nakrętka czy klej czy odbicie żyrandola. Nie potrafię się do tego odnieść przy tej jakości zdjęcia. Jeśli gołym okiem lub z użyciem lupy jesteś w stanie jednoznacznie zidentyfikować to jako nakrętkę to nie mam nic do dodania.

IMAG0945.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Wklej jako zwykły tekst

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.


×
×
  • Utwórz nowe...