Jump to content

Używane pióro do codziennego użytku - dobry pomysł?


Guest
 Share

Recommended Posts

Mam teraz W. Hemisphere i nie za bardzo się pokochaliśmy. Nie pisze mi się nim zbyt wygodnie. Odłożyłem je jakiś czas temu, pewnie dziś trafi do wody żeby przywrócić je do służby. Niemniej, rozglądam się za piórem, którego mógłbym używać na codzień, z mniejszą lub większą intensywnością, ale jednak powiedzmy "na roboczo", nie tylko do podpisywania czegoś. Nowy nabytek ma być moim światecznym upominkiem. Mam mały budżet, na dobre pióro 150 zł. to tyle co nic, wiem. Jednak nie tylko z tego powodu zaczynam coraz poważniej zastanawiać się nad piórem nie-nowym, używanym.

Lubię stare przedmioty, lubię rzeczy z historią, mam wrażenie, że używając czegoś sprzed lat, trochę oszukuję czas. Inną sprawą jest to, że rzeczy sprzed lat mają zupełnie inną jakość, przynajmniej w moim hobby (fotografia) tak jest. Zamarzyło mi się więc pióro nie-nowe, z racji budżetu zapewne nie będzie to jakieś cudo. Chciałbym jednak, by towarzyszyło mi w codziennym pisaniu. To, na czym mi zależy to łatwość pisania, choć może bez przesady i brak tendencji do "lania" itp. niespodzianek. Nie znam się na piórach zupełnie, ale mam takie poczucie, że pasują mi do aparatów.:)

Poradzicie coś?

Ps.

Ostatecznie poszukam czegoś nowego, jeśli używane to zły pomysł... Marka nie ma znaczenia większego, bardziej zależy mi na charakterze i funkcjonalności.

Link to comment
Share on other sites

Moim zdaniem, ale zaznaczam - moim (inni forumowicze mogą się ze mną nie zgodzić) pomysł jest doskonały.

Pióra mają to do siebie, że są... wieczne. ;)

Na Twoim miejscu, poszukałbym jakiegoś Montblanca z lat 60. (np. 32, 34...). Na aukcjach można je dorwać za stosunkowo niewielkie pieniądze, nawet do 200 pln, a jakość tych narzędzi w stosunku do ceny jest rewelacyjna.

Innym rozwiązaniem jest np. angielski Parker Duofold - dobra jakość, przystepna cena i - co ważne - duża łatwość potencjalnej naprawy.

Można też rozejrzeć się za jakimś Watermanem np. z serii L.

Bacz jeno na stalówkę - to najtrudniejszy w regeneracji element. Ważne, by była w dobrym stanie.

Link to comment
Share on other sites

W pełni zgadzam się z Thayem.

Sam używam na codzień trzy angielskie Duofoldy.

Ale prawdą też jest, że można źle trafić, a gwarancji na te pióra nie ma.

Za to jak trafisz, a szanse w przypadku wymienionych przez Thaya piór są duże, to pisze się doskonale.

Edited by adamon
Link to comment
Share on other sites

Dziękuję za odnośniki. Pasjonująca lektura, nie sądziłem, że to taki kawał historii i tak wiele niuansów. Przeczucie mnie nie myliło, pióra mają wiele wspólnego z aparatami fotograficznymi sprzed lat. Teraz rozjaśniło mi się wiele wątpliwości co do Duofoldów znalezionych na ebay`u.

Link to comment
Share on other sites

Jestem w trakcie poszukiwań. I pozwolę sobie tutaj od czasu do czasu pytać o konkretne przypadki. Tym razem, Duofold Junior i taka stalówka:

parkerduofoldjunior.jpg

Czy dobrze oceniam, że to dobry stan? Ogólny stan pióra jest wizualnie dobry, nie jest zniszczone, wg sprzedawcy jest w pełni funkcjonalne. Myślę o Juniorze, bo nie sądzę, żebym w moim budżecie dorwał Maxima czy nawet Seniora w dobrym stanie. Jakiej kwoty nie przekraczać kupując to pióro Waszym zdaniem? Pytam niezobowiązująco o Wasze subiektywne odczucia...

Link to comment
Share on other sites

Janykiel - a czy mógłbyś napisać dlaczego nie polubiliście się z Hemisphere? Może wtedy będziemy mogli lepiej doradzić - wiedząc jakich cech piór nie lubisz? Czy to był kolor ;), czy grubość/rodzaj stalówki, czy grubość/kształt pióra....?

Może tak, stawiało opór przy pisaniu. Powiedziałbym nawet, że nie pisało się nim płynnie, co więcej, po dniu-dwóch bezczynności start był cierpieniem. A chciałbym mieć pióro piszące płynnie, miękko, choć niekoniecznie grubą kreską.

A kolor... hmmm... swoją drogą:)

Link to comment
Share on other sites

Jestem w trakcie poszukiwań. I pozwolę sobie tutaj od czasu do czasu pytać o konkretne przypadki. Tym razem, Duofold Junior i taka stalówka:

parkerduofoldjunior.jpg

Czy dobrze oceniam, że to dobry stan? Ogólny stan pióra jest wizualnie dobry, nie jest zniszczone, wg sprzedawcy jest w pełni funkcjonalne. Myślę o Juniorze, bo nie sądzę, żebym w moim budżecie dorwał Maxima czy nawet Seniora w dobrym stanie. Jakiej kwoty nie przekraczać kupując to pióro Waszym zdaniem? Pytam niezobowiązująco o Wasze subiektywne odczucia...

Ze zdjęcia wynikałoby, że pióro faktycznie w dobrym stanie. Na pewno poddane czyszczeniu.

Utrzymanie pióra w stanie działania nie jest trudne, bo aerometryczne Duofoldy wyposażone są w bardzo żywotne zbiorniczki z tworzywa sztucznego.

Ze zdjęcia wynika, że pióro raczej cienko piszące (bliżej F).

Junior jest fajnym piórem. Na długość podobne do Seniora, ale szczuplejsze. Niemniej trzyma się w ręku wygodnie. Bliźniak Juniora - Victory Mk.V jest moim ulubionym Duofoldem.

Sądzę, że za to pióro trzeba by zapłacić równowartość 100 - 200 zł (w zależności od determinacji licytantów - widziałem licytacje dochodzące do równowartości 1.500 zł, co jest moim zdaniem daleko posuniętą aberracją).

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...