Jump to content

Pióra japońskie: Pilot Capless Decimo


ArielN
 Share

Recommended Posts

Pióra japońskie: Pilot Capless Decimo

Pierwszy rzut oka
 
Pióro z chowaną stalówką, o dość nowoczesnym kształcie, przypominającym długopis. Skuwki brak. Wykonane z lakierowanego metalu, wykończenia chromowane. Podwójny wypukły pierścień w miejscu łączenia korpusu i sekcji. Stalówka z 18K złota, rodowana. Klips delikatnie wygięty w łuk wzdłuż krzywizny sekcji. Spływak wąski, lekko transparentny o niebieskim zabarwieniu, wykonany z plastiku.

 

Decimo1.jpg

Detale, detale...

ArielN
 
Po wprowadzeniu na rynek modelu Capless (Vanishing Point), Pilot uznał, że pora na wzbogacenie oferty o wersję lżejszą, smukłą, o mniejszej średnicy. Tak pojawił się Decimo, który idealnie pełni rolę narzędzia do zwalczania długopisów. Klik - jest stalówka, klik - nie ma stalówki. Argumenty przeciwników pisania piórami (zaraz mi się skuwka zgubi, nie mam czasu na odkręcanie, trzeba delikatnie) tracą zasadność.

Mechanizm napełniania to klasyka w wydaniu Pilota, czyli konwerter lub naboje, z powiewem zapachu świeżej mięty, bo chowane do metalowej tuby. Przyczyna? Prozaiczna. Takie rozwiązanie wymusił system to-ja-stalówka-klik-i-się-chowam.

W ofercie (na dzień sporządzania recenzji) występuje osiem wersji kolorystycznych (w nawiasach anglojęzyczne nazwy katalogowe):
- granatowy (dark blue);
- czarny (black);
- biały (white);
- szary (grey);
- czerwony (red);
- fiolet (violet);
- różowy (pink champagne);
- złoty (yellow gold).

Alveryn

Młodszy i szczuplejszy brat Pilota Vanishing Point/Capless. Bez bezpośredniego porównania ta szczupłość jest widoczna przede wszystkim na klipsie – dość wąskim i bez charakterystycznego wycięcia. Zgrabny, niezbyt rzucający się w oczy ”długopis”.

 

Mechanizm taki sam, jak w Pilocie Capless. ”Pióro wewnętrzne” ze stalówką i konwerterem (lub nabojem w specjalnej osłonie) jest wyjmowane do napełnienia, a następnie umieszczane w ”piórze zewnętrznym”. Naciśnięcie przycisku powoduje przemieszczenie całego ustrojstwa względem „pióra zewnętrznego”, co na zewnątrz widać jako wysunięcie stalówki. Po ponownym wciśnięciu, mechanizm cofa się, a na otwór opada sprężynująca klapka, zmniejszająca dostęp powietrza.

 

Sama stalówka jest nieproporcjonalnie mała, przez co Capless nawet podczas pisania wygląda jak nieco gruby długopis. Na szczęście dla testowanego egzemplarza, wykończenia CT zestawiono z rodowaniem. Nie cierpię wersji kolorystycznych Caplessa, w których stalówka jest jedynym złotym elementem.

 

Model raczej nie przekona do siebie piórowych tradycjonalistów, jest za to idealny dla miłośników wszelkiego rodzaju kuriozów. Teoretycznie mógłby się też sprawdzić w sytuacjach, kiedy wolimy nie zwracać uwagi na to, czym piszemy. Tyle tylko, że klips jest z niewłaściwej strony, więc cały kamuflaż można sobie wetrzeć w suszkę. Wydaje mi się, że bez klipsa to pióro wyglądałoby lepiej.

 

Decimo3.jpg
 
Jazda próbna
 
ArielN

Ho, ho! Jazda z trzymanką i na wygodnym siodełku. System chowania stalówki to zbawienie dla osób, którym zależy na czasie. Znika dylemat częstego odkładania pióra: ciągle zakręcać czy po kilku sekundach rozpisywać wyschnięte? Mechanizm szczelny, czasem nawet za bardzo. Energiczne i szybko powtarzane klikanie może zafundować atramentowy deszcz.

Stalówka (w testowanym egzemplarzu w rozmiarze F) trzyma japoński standard szerokości linii. Pojawiające się na papierze litery są umiarkowanie mokre i towarzyszy im charakterystyczny odgłos szumienia.

Odwrócony klips (po stronie stalówki) to strzał w dziesiątkę. Trzyma mocno i minimalizuje ryzyko wylania na koszulę.

Alveryn

Skończyło się podziwianie, a zaczęły schody.

Stalówka okazała się średnio mokrym F, oczywiście w japońskiej interpretacji tej litery. Start bez problemu, ziarno całkiem przyjemne, choć tarcie wyczuwalne. Stalówka jest dość miękka, choć konstrukcja pióra ją „usztywnia”.

Po kilku literach kreska zrobiła się odrobinę grubsza, potem jeszcze grubsza i bardziej mokra... Po czym przerwałem pisanie, żeby uniknąć kleksa.

Przyjmijmy, że trafiłem na wadliwy egzemplarz. Pobieżne oględziny pozwoliły postawić hipotezę: klapka zamykająca otwór w piórze dotyka do stalówki w miejscu, w którym nie powinna – w okolicach szczeliny, tworząc dodatkową drogę dla atramentu. Nadmiar atramentu gromadzi się na stalówce, co w którymś momencie powoduje nadmierny przepływ. Zjawisko nieobecne w moim „normalnym” Pilocie Capless, ale to już drugi przypadek, o którym słyszałem. W każdym razie, poważna skucha.

 

Decimo4.jpg

 
Technikalia

  • Firma: Pilot
  • Kształt: wrzecionowaty
  • Wielkość: średnie
  • Wykończenia: rodowane
  • Długość: ze schowaną stalówką/z wysuniętą stalówką (mm): 139/134 (druga wartość jest niższa ze względu na chowający się przycisk do wysuwania stalówki)
  • Średnica pióra w najszerszym miejscu (mm): 12
  • Waga (g): 24 (napełnione, z konwerterem)
  • System napełniania: naboje/konwerter (Pilot)
  • Pojemność (ml): konwerter CON-50 (0,5 ml) lub naboje (1 ml)
  • Testowana stalówka: złota 18K, F
  • Skuwka: brak
  • Dobre do: wszystkiego (ArielN), ale nie testowany egzemplarz, bo może chlapnąć (Alveryn).

Podobne pióra

Pilot Fermo, Pilot Vanishing Point, Lamy Dialog 3, Stipula Leonardo Da Vinci, Stipula Monna Lisa

Edited by ArielN
Link to comment
Share on other sites

  • 4 weeks later...
  • 2 years later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...