Jump to content

Pióro i zamaszysty podpis


Wojtek
 Share

Recommended Posts

Od dawna stałem przed problemem używania pióra do tzw. "zamaszystego" podpisu.

Zwykle właśnie podpisuję się w sposób dynamiczny, a sam podpis jest także sporych rozmiarów. No i czasem pojawia się problem przerywania w niektórych miejscach. Bardzo tego nie lubię, więc zacząłem myśleć nad idealnym zestawieniem pióro + atrament. Niestety papier nie podlega wyborowi, gdyż jest często przypadkowy, lub wręcz taki zwykły, przeznaczony do drukarki.

Ponieważ o ostatnim miesiącu złożyłem chyba kilka tysięcy podpisów (ach te kartki z życzeniami !), mam pewną subiektywną i nieporównywalną klasyfikację mojej floty. Nieporównywalność polega na tym, że w każdym piórze mam inny atrament. Ale generalnie moja klasyfikacja przedstawia się następująco:

1. MB LeGrand (stal. M) + firmowy, czarny atrament - jedyny idealny do podpisów

2. Duke Konfucjusz + Edelstein Aventurine - nieźle sobie radził, ale ze względu na rozmiary nie jest przeznaczony do długoterminowego pisania

3. Visconti Rembrandt + firmowy, niebieski atrament - mój faworyt, ale przerywał w jednej części podpisu

4. Waterman Expert + Pelikan 4001 niebieski - podobnie jak Visconti, ale dodatkowo przysychał podczas sięgania po kawę...

5. Sailor 1911 (F) + Pelikan 4001 brown - generalnie ze względu na cienka i twardą stalówkę - nie nadaje się...

Może macie jakieś inne, dobre typy pomagające rozwiązać problem ZP (zamaszystego podpisu)?

Link to comment
Share on other sites

Sądzę, że chodzi o oficjalny wygląd, ale przy podpisywaniu kartek świątecznych nie ma się co przejmować ;)

Aaa rozumiem. Ja niestety lubię łamać stereotypy i kolor atramentu dobieram do humoru. Ostatni kontrakt został podpisany brązowym...

To tylko w Chinach są wymogi co do czerwonej, okrągłej pieczęci oraz niebieskiego atramentu. W Europie jest znacznie lepiej pod tym względem.

Link to comment
Share on other sites

Kerad napisał dokładnie to, o co mi chodzi. Czarny atrament utrudnia odróżnienie oryginału od kopii. Druga rzecz to to, że z tym europejskim luzem w podejściu do koloru atramentu to można przestrzelić. W wielu regulacjach dotyczących grantów i dotacji spotkałem się z wymogiem lub zaleceniem, by podpisy były złożone innym kolorem niż czarny. Pamiętam nawet sprzed lat projekt odrzucony z powodu podpisania go czarnym atramentem.

Link to comment
Share on other sites

No tak, ale wychodzi na to, że tylko kolor czarny jest tym, na który czasem należy uważać, choć i tak dotyczy to - moim przypadku - praktycznie śladowych sytuacji - jeśli jakichkolwiek.

A jakieś przykłady piór, atramentów mokro piszących....

Link to comment
Share on other sites

Z moich doświadczeń wynika że jeśli chodzi o pióra to: Lamy M (pióra ze stalowymi stalówkami; złotej niestety nie miałem okazji wypróbować) i parker 45 ze złotą Mką. podobno te produkcji angielskiej piszą bardziej obficie, co i ja zauważyłem, ale jako że z reguły kupuje się ja jako pióra używane (choć można też trafić NOS) to ciężko mówić o powtarzalności. kiedyś trafiła mi się np raczej sucha stalówka B, dająca linię porównywalną do Mki, tylko trochę jakby "stubowatą". Parker 51 (angielski stalówka o rozmiarze zbliżonym to standardowego M) też dość obficie podaje atrament.

Podobno jeszcze Snorkele są dość "mokrymi" piórami. ja niestety w tym momencie mogę tylko testować maczankowo.

Co do atramentów to nie mam szerokiej skali porównawczej. Na pewno niebieski Quink nie ma problemów z przepływem, ale ma kilka innych wad. kupiłem też niebieskiego Sheaffer Skrip (stara wersja, w "słoiczku ze studzienką") i też jest to raczej rzadki atrament.

Link to comment
Share on other sites

Pytanie tylko kto będzie kserować świąteczne życzenia...

myślę że tu można sobie pozwolić na odrobinę nonszalancji (nawet jeśli tą nonszalancją jest czerń) ;)

Ale ja "naprawde nie wiedziałem", że podpisuje się tylko kartki świąteczne :headsmack:

Edited by kerad
Link to comment
Share on other sites

..Ponieważ o ostatnim miesiącu złożyłem chyba kilka tysięcy podpisów (ach te kartki z życzeniami !), mam pewną subiektywną i nieporównywalną klasyfikację mojej floty....

Może macie jakieś inne, dobre typy pomagające rozwiązać problem ZP (zamaszystego podpisu)?

Wojtek, kup faxymilkę. :P

Link to comment
Share on other sites

Przez ostatnie pół roku złożyłem ze 30 tysięcy podpisów i robię to niebieskim atramentem. Atramentów testowałem zaledwie kilka i z cienką stalówką najlepiej spisywał sie Aurora Blue a ze stalówką medium (mój faworyt do podpisów) MB Royal Blue. Oba nie przebijają, nie strzępią, są wyraźne (turkus się nie sprawdził) i co najważniejsze dla mnie szybko w miarę schną dzięki czemu przy szybkim przerzucaniu kolejnych kartek nic się nie rozmazuje.

MB z moją eFką wogóle się nie sprwadził.

Link to comment
Share on other sites

Niektóre moje piórka nie nadążają z podawaniem atramentu przy mega szybkim pisaniu. Ale Skorkel czy Pilot radzą sobie z najszybszymi kreskami przez całą długość karty papieru. Przy czym Pilocik pisze cieniutko. Jeśli chodzi o inki to aktualnie piszę brązowym Pelikanem i niebieskim Parkerem

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...