Skocz do zawartości

Polecane posty

Jestem posiadaczką pióra Waterman Allure. Bardzo odpowiada mi jego stonowana kolorystyka oraz materiał z jakiego jest wykonany. To proste i eleganckie pióro. Niestety, dawno temu odpadły i zostały zgubione metalowe elementy wieńczące skuwkę - obręcz i kółeczko. Pojawiły się także nieznaczne odpryski lakieru na skuwce, a samo pióro zaliczyło jeden lub dwa upadki i zaczęło trochę "drapać". Przy tym stalówka F pisze jak dla mnie odrobinę zbyt grubo. Nie mogę stwierdzić, czy jest to efekt upadku, czy zawsze tak było - nie pisałam nim na tyle często, by to pamiętać.

 

Szukam zatem nowego pióra, którym będę mogła pisać na co dzień. Głównie notatki a'la bullet journal, prowadzenie dziennika, różne codzienne zapiski. Budżet jest niewielki: około 100 zł, do 150 jeśli uda mi się znaleźć coś naprawdę ciekawego. Na droższe pióra jeszcze przyjdzie czas :) Wymagania jakie stawiam przed nowym piórem to:

 

- gładko pisząca stalówka - na razie nic nie pobiło pewnej taniochy ze szkolnego sklepu papierniczego, ale może po prostu nie dane było mi pisać dobrym piórem

- lekkie - mój Waterman, choć naprawdę go lubię, potrafi zmęczyć rękę, szczególnie jeśli włożę na korpus skuwkę

- cienkość linii ma drugorzędne znaczenie - wolę grubszą linię, bo kojarzy mi się z łagodniejszym płynięciem po papierze, a cienkie pióra potrafią drapać - jeśli się mylę, proszę o poprawienie!

- świetnie, gdyby bezproblemowo dało się do pióra dokupić konwerter

- nie ukrywam, że klasyczny design też jest dla mnie ważny. 

 

 

Przeglądając wątki na forum natknęłam się na następujące propozycje:

 

- Lamy Safari - największym minusem jest dla mnie design tego pióra i profilowana sekcja :)

- Faber-Castell Basic Black (w znajdującym się najbliżej mnie sklepie zostały już tylko wersja Black Carbon i Leather). Boję się trochę o ciężkość/wielkość tego pióra, no i wygląd skuwki pozostaje elementem dyskusyjnym, to też najdroższa z opcji

- Pilot MR Metropolitan - najbardziej ze wszystkich odpowiada mi kształt tego pióra, zbiera raczej pozytywne opinie

- Platinum Plaisir - ciekawa propozycja w rozsądnej cenie?

 

Najmocniejszym kandydatem jest na chwilę obecną Pilot MR, choć zastanawiam się mocno nad Faber-Castellem. Proszę o opinie, wrażenia z użytkowania któregokolwiek z tych piór i ewentualnie podanie innych, ciekawych modeli :) Dzięki!

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

- Faber-Castell Basic Black (w znajdującym się najbliżej mnie sklepie zostały już tylko wersja Black Carbon i Leather). Boję się trochę o ciężkość/wielkość tego pióra, no i wygląd skuwki pozostaje elementem dyskusyjnym, to też najdroższa z opcji

 

 

Mam wersję Leather i jest leciutkie :)

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Faber-Castell jest dosc ciężki dla mnie. Aczkolwiek stalowki mają świetne. Pilot MR bardzo fajny. Lamy Safari jest lekkie i ma dobrą stalowke ale design trzeba polubić bo nie każdemu pasuje. Nowa limitowana wersja (dedykowana Szymborskiej) jakoś troszkę atrakcyjniej wygląda na żywo. Cross chyba Beverly i Bailey w tej cenie też się znajdzie - fajne pióra. TWSBI Eco też lekkie i dużo atramentu, dobre stalowki. Piszę teraz zwykłym Parkerem Jotterem często - czemu nie, leciutkie fajne pióro. :)

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tak czytam ostatnie wpisy, że ktoś chce coś kupić, ale nie umie (nie wiem co jest przyczyną), ale za to świetnie potrafi stawiać wymagania.

Prawie jak nasi ministrowie czy posłowie ;)

 

Dlatego chciałbym się dowiedzieć co u koleżanki znaczy. Poproszę precyzyjne odpowiedzi, które mogą być poparte ilustracjami ;)

 

 

- gładko pisząca stalówka

- lekkie (ile gram?)

- klasyczny design

 

Dodam tylko, że takie wypytywanie się na forum powoduje jeszcze większy mętlik, bo każdy z nas proponuje coś swojego ulubionego, co niekoniecznie będzie w praktycznym użyciu odpowiadało kupującemu. O czym oczywiście dowie się już po zakupie.

Warto odwiedzać sklepy stacjonarne, spotkania piórowe, dzień pióra wiecznego (Warszawa) czy pen show (Katowice).

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Akszugor, konstruktywna krytyka zawsze w cenie :) Myślę, że zwyczaj stawiania dość jasno określonych wymagań bierze się z mnogości for, na których nowi użytkownicy piszą :'chcę komputer/telefon/pióro/samochód do X kwoty. Dajcie!", na co nieco bardziej zorientowani odpowiadają, żeby podać chociaż minimalne wymagania i zastosowanie danego sprzętu. Jeśli zabrzmiało to zbyt rozszczeniowo, to przepraszam. Wiem, że wyboru za mnie nikt nie dokona, a lista miała raczej służyć pomocą ewentualnym odpowiadającym. :)

 

Fakt, nie sprecyzowałam, co znaczy dla mnie lekkie. Mój Waterman waży 13 g bez skuwki, 22 g ze skuwką, ja odbieram go jako ciężkiego ze skuwką, wygodnego bez. Dane ze znalezionej recenzji, nie mam możliwości zważenia swojego. Tymczasem Faber-Castell: 36 g a 43 g ze skuwką! (dotyczy wersji metalowej, dane ze strony Twoje Pióro). Pilot MR 16 g/25 g. Lamy Safari 10 g/17 g ze skuwką. 

 

I tak zamierzam się przejść do sklepu Twoje Pióro, szczęśliwie mają siedzibę kilka przystanków ode mnie, poprosić o wszystkie wybrane modele i "zmacać". Jest tutaj tyle recenzji i opinii, że zdążyłam już sobie mniej więcej wyrobić zdanie na temat kilku piór, teraz muszę je poprzeć własnym doświadczeniem. Jestem wdzięczna za wszystkie odpowiedzi, jak już się zdecyduję, to dam znać. 

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mi osobiście uskok między sekcją, a korpusem w Pilocie nie przeszkadza, bo trzymam blisko stalówki. Lamy rzeczywiście ma nietypowy wygląd, ale według mnie właściwościami pisarskimi przewyższa Pilota. Przynajmniej u mnie. Natomiast prawda jest też taka, że w Pilocie stalówka jest jaka jest, ale przynajmniej masz pewność, że taka będzie, a w Lamy rozrzut jest trochę większy

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wracam z piórem, atramentem i uśmiechem :)

 

Zdecydowałam się ostatecznie na model droższy niż planowałam, który chodził mi po głowie od kilku dni (dofinansowanie ze strony drugiej połówki, zmęczonej moim gadaniem o piórach podratowało budżet ;)) - Pilot Prera w kolorze jasnozielonym, a do niego fioletowy atrament. Akurat była na niego promocja, bo podobno seria jest wycofywana mimo niezłej sprzedaży i dobrych opinii. Jest lekkie, krótkie i kobiece z nutką klasyki, przyjemnie leży w dłoni. Miało dołączony tłoczek, co też jest plusem. Korpus zrobiony jest z syntetycznej żywicy, niby nic specjalnego, ale dużo milej się go dotyka niż plastiku Safari. Stalówka M pisze dużo cieniej niż F-ka w Watermanie Allure! Jedyne, co mi się nie podoba, to gąbkowe opakowanie w które zapakowano pióro. Jest zwyczajnie tandetne i raczej niezbyt reprezentacyjne.

 

Faber-Castell Basic - została już tylko wersja Leather, której design i ciężkość wybitnie mi nie spasowały. Jest po prostu za długie dla mojej dłoni.

 

Lamy Safari - to chyba najbrzydsze i zarazem najciekawsze pióro jakie widziałam :D Przyznam szczerze, że przed wizytą byłam niemal zdecydowana na Safari albo Al-Stara, mimo licznych opinii, że aluminium lubi odpryskiwać i wginać się przy dłuższym użytkowaniu. Niestety, ale profilowana sekcja i wybitna plastikowość tego pióra zdyskwalifikowały je tymczasowo w moich oczach. Pewnie kiedyś po nie sięgnę, dla samego spróbowania, szczególnie że aluminiowe wersje kolorystyczne są naprawdę ciekawe. Zresztą ma w sobie jakiś urok brzydala, ale na razie nie chciałam kupować czegoś, co poza fajną stalówką nie ma mi nic estetycznie do zaoferowania :)

 

Pilot MR - tu miałam spory dylemat decyzyjny. Niby wszystko z nim w porządku, cena też niczego sobie, ale...brak możliwości dokupienia dedykowanego konwertera trochę zniechęca, szczególnie, że chciałam poeksperymentować z różnymi atramentami. Nie zachwycił, nie zniechęcił. Spory uskok między sekcją a korpusem rzeczywiście nie jest zbyt wygodny i trochę przeszkadza w komfortowym trzymaniu pióra. Choć wersje retro (zielona i turkusowa!) mają charakter!

 

Dnia 8.11.2016 o 22:39, egzo18 napisał:

Oba pióra są dobre. Pamiętaj, że japońskie stalówki są cieńsze od europejskich.


Czy twój nick ma związek z pewną książka Tolkiena? ;)

 

egzo18 - jakbyś zgadł ;) Książka ta pozostaje zresztą wciąż jedną z moich ulubionych, jeśli nie ulubioną, mimo prawie 15 lat które upłynęły od sięgnięcia po nią pierwszy raz.

 

Dziękuję za wszystkie Wasze opinie i rady, były naprawdę pomocne. Myślę, że na dwóch piórach się nie skończy, ale to jeszcze czas pokaże. 

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Super! Gratuluję zakupu  ;) Przede wszystkim, o czym pisał Akszugor, dobrze że wybrałaś pióro, z którym mogłaś się zapoznać. Swoją drogą- komentarz Akszugora trafia precyzyjnie w sedno takich naszych porad.

 

Faktycznie, Lamy stanowią swego rodzaju kuriozum. Są tak brzydkie (mowa o Safari), że aż zwracają uwagę. Za pierwszym razem też mówiłem sobie: Nie, nie.. szukam pióra a nie nieślubnego dziecka wkręta typu Phillips z pałeczką ebonitową.... Jednak w ostatecznym rozrachunku mam w domu dwie Lamy. I ślinię się jak te lamy do kolejnej Lamy, której już nie ma w sprzedaży. Ech. -_-

Edytowano przez Fiamat
Link to postu
Udostępnij na innych stronach

(...)  Faktycznie, Lamy stanowią swego rodzaju kuriozum. Są tak brzydkie (mowa o Safari), że aż zwracają uwagę. Za pierwszym razem też mówiłem sobie: Nie, nie.. szukam pióra a nie nieślubnego dziecka wkręta typu Phillips z pałeczką ebonitową.... Jednak w ostatecznym rozrachunku mam w domu dwie Lamy. I ślinię się jak te lamy do kolejnej Lamy, (...)

UWAGA, porzeczki  - Wcisnąłem kiedyś, komuś, dla dziecka, do szkoły. 2-3 klasa. Lama wytrzymała już więcej niż dwa lata, obgryziona, zbierania z podłogi nieznaną ilość razy i działa. Złego słowa nie powiem.

 

 

Zaczęła od lekkiego cienkiego, skończyła na lekkim, całkiem nie wychudzonym. Akszuś, było wysyłać do sklepu?

 

A poważnie. Ciesz się i pisz. Na Święta będzie następne, póżniej znowu i pióroza gwarantowana. Ale... rodzina i znajomi nie będą mieli problemów z tym co ci kupić.:)

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A poważnie. Ciesz się i pisz. Na Święta będzie następne, póżniej znowu i pióroza gwarantowana. Ale... rodzina i znajomi nie będą mieli problemów z tym co ci kupić. :)

 

Jeśli kierujesz to do mnie, to ja już choruję, bez obaw. A z Lam standardowych (Safari i Al-Star) ślinię się tylko do jednej, wybranej- Al-Stara Copper Orange :wub:  I raczej już nie kupię...z racji dostępności, oczywiście. Dopóki ktoś tutaj na forum na sprzedaż a ja nie zareaguję jako pierwszy.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Wklej jako zwykły tekst

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

×
×
  • Utwórz nowe...