Jump to content

Parker Frontier mnie podnieca...


Recommended Posts

Parker Frontier mnie podnieca…

To jak pióro wygląda…

…jest dla mnie szczególnie ważne. Jeden z redaktorów, jednej z gazet, napisał, że ajkiu (IQ) zakupowe polskiego konsumenta jest najwyższe w Europie, co oznacza, że ten ostatni ceni jakość ponad promocję. Ja cenię wygląd ponad złotówki. Frontier Parker mi się podoba po prostu. Dizajn (design) Parkera Frontiera jest bosko-diabelski. Boski bo linia jest doskonała, a diabelski bo czar pryska po zdjęciu skuwki i jest czarna rozpacz. Wzór na stalówce jest okej (OK).

To ile pióro kosztuje…

mnie nie interesuje. Czapkę drobnych tak naprawdę. Frontiera można kupić drogo w sklepie, można kupić tanio na alledrożyzna.pl. dostać od kogokolwiek na prezent (bo tani i ładny), znaleźć na bazarze pomiędzy skrzynkami. Ja swojego znalazłam na przystanku autobusowym. I powiem Wam, nie żałuję!

To jak pióro pisze…

jest szalenie ważne. Stalówka z czasem się wygina (nie naciskam mocno!), ale pisze tak gładko jak dobrze nasmarowane narty suną po śniegu. Nie znam się na tych literkach, ale na spływaku stoi jak wół F. Znaczy jak święta krowa.

To jakiej pióro jest jakości…

potrafi wpłynąć na decyzję o zakupie. Parker Freontier jest okropny. Rozsypuje się po paru miesiącach. Skuwka odpada, stalówka odkształca, a na powierzchni znać każdą rysę.

Parker Frontier mnie…

… podnieca. Bo ładny, bo żwawy, bo zakochać się w nim można. Każde piękne uczucie niestety szybko się ulatania. Podobnie Frontier, który szybko się rozpada. Szkoda, bo to mogło być moje jedyne pióro. Na zawsze.

Jak mi się uda to wkleję zdjęcia (jak mi je ktoś zrobi).

Link to comment
Share on other sites

PS. Ale chcę żeby mnie wzięto do konkursu nawet bez zdjęć!

Szalonakrowo,

Twoja recenzja została zakwalifikowana do konkursu jako recenzja bez zdjęć. Jeżeli dołączysz je przed zakończeniem konkursu, to zdobędziesz większą liczbę punktów.

Powodzenia!

Link to comment
Share on other sites

Mam Frontiera ponad 10 lat. "Przelałem" przez niego kilkanaście buteleczek atramentu różnych producentów. Naboi sam nie wiem ile. Piszę nim chyba dużo, bo nierzadko jeden nabój lub konwwerter dziennie. Nigdy minie nie zawódł. Nie muszę go rozpisywać.

No i...nigdy mojego "żelaźniaka" nie myłem i nie czyściłem :o. Po prostu "gniotsa nje łamniotsa" jak mawiają amerykanie :).

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Skuwka także działa dobrze. Jest normalny "klik". Czytając powyższe wypowiedzi mój Frontier jest chyba wyjątkiem, chociaż znajomy też ma takie samo pióro (już nawet chrom i nikiel z niego zchodzą tak jest katowane) i działa normalnie. Być może kilka, kilkanaście lat temu produkowano te pióra lepiej, staranniej z lepszych materiałów

Link to comment
Share on other sites

  • 3 months later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...