Jump to content

Tankowanie przez stalówkę (i spływak) czy wyjmowanie konwertera?


shdart
 Share

Jak tankujesz pióro z konwerterem?  

125 members have voted

  1. 1. Jak tankujesz pióro z konwerterem?

    • Zanurzając stalówkę/spływak w atramencie
    • Zanurzając sam konwerter w atramencie


Recommended Posts

Dnia 29.07.2017 o 21:21, Vermis napisał:

Zawsze mam wrażenie, że pozasychany atrament mi zanieczyści cały kałamarz. No i nie lubię mieć upaćkanej stalówki.

Nie miałem specjalnie problemu, żeby brudziło mi atrament w kałamarzu, a plusem wydaje się ewentualne przeczyszczenie pióra.

Link to comment
Share on other sites

  • 6 months later...
  • Replies 63
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Też się ostatnio nad tym zastanawiałam i doszłam do wniosku, że skoro konwerter i tak od czasu do czasu wyjmuję do czyszczenia, to co za różnica, czy wyjmę go też do napełnienia atramentem? Jeżeli się wytrze z biegiem czasu i zrobi się nieszczelny, to kupię nowy, chociaż bardziej obawiałabym się, że prędzej coś stanie się ze śrubą. Tu też mam taki problem, że pokrętło od tłoczka Platinum lubi się kręcić opornie, przez co gdybym włożyła całą stalówkę do kałamarza i próbowała razem z nią napełnić tłoczek, mogłabym wylać atrament. Nie wiem czy to tylko mój tak ma, czy jest to celowo tak robione, żeby było szczelniej.

Plus jak widzę, ile atramentu znika w chusteczce (szczególnie jeżeli to jest drogi atrament) w trakcie wycierania stalówki, to aż mnie skręca :wacko:

Link to comment
Share on other sites

Tylko wtedy musisz czekać, aż atrament spłynie, co nie jest szybkie. W moich piórach jakoś on nigdy nie chce spływać, muszę pomagać sobie konwerterem.

 

Taka rada, może Ci się przyda:

Nigdy nie nabiera się atramentu do pełna - to wiesz. Spróbuj nie zanurzać sekcji w atramencie, a tylko do momentu otworu, przez który atrament jest nabierany. Oczywiście ociupinkę sekcji trzeba zamoczyć, bo inaczej się nie nabierze. Następnie wytrzyj stalówkę i spływak o krawędź butelki i zaciągnij konwerter do końca - może się zdawać, że zaciągasz powietrze, ale wyciągasz nadmiar atramentu z kanalików spływaka - tym samym nie doprowadzasz do kleksa. Zakręcasz korpus, odwracasz pióro stalówką do góry i teraz wycierasz pozostały atrament. Najlepiej, jeśli odczekasz z 15s przed wycieraniem. Proponuję coś w rodzaju obkręcania stalówki po chusteczce, tzn. ruchy obrotowe tak, aby nie wyciągać niepotrzebnie atramentu ze spływaka.

Opis długi, a sama czynność mieści się poniżej minuty :)

Jakiego atramentu używasz? Jakiego pióra?

Uspokoję Cię mówiąc, że to są śladowe ilości? Około 0,5ml/50ml flaszki :)

Link to comment
Share on other sites

Ze spływaniem zazwyczaj nie mam problemu, parę sekund to maks.

Ah, swoim postem przypomniałeś mi, dlaczego zaczęłam w ogóle nabierać atrament samym konwerterem, nie stalówką. Jakiś czas temu kupiłam Sailora Oku-yamę. Nie pamiętam, czy za pierwszym razem się udało, ale za którymś z kolei, nie było opcji, żeby zatankować moją Nakayę bezpośrednio z tego niskiego słoiczka, bo stalówka zwyczajnie jest za długa i naciąga głównie powietrze <_< Teraz testuję kilka J. Herbinów w małych słoiczkach i tu z kolei pojawiła się obawa, że je wyleję - nalewają atramentu do pełna, więc wsadzenie całej dużej stalówki za pierwszym razem do słoiczka i majstrowanie jednocześnie przy tłoczku, który jest oporny, wydaje mi się niebezpieczne.

 

To z traceniem atramentu w chusteczkach to pewnie tylko moje przewrażliwienie, ale już chyba ze wszystkim tak mam, że niepotrzebnie oszczędzam (i czasem w rezultacie w ogóle nie używam :lol:).

Link to comment
Share on other sites

  • 1 year later...

A jak Szanowni Forumowicze radzą sobie ze zjawiskiem coraz cieńszej kreski w miarę zużywania się atramentu? W piórze z tradycyjnym konwerterem mogłem odpompowywać nadmiar powietrza. Teraz użytkuję pióro z konwertrerm zintegrowanym i nie wiem co zrobić:/ Na pewno tez Was to wkurza...

Link to comment
Share on other sites

  • 1 year later...

Ok, odgrzebię temat. 

Widzę, że zdania są jakby podzielone odnośnie ilości atramentu w konwerterze i powietrza. Jedni piszą, że napełniać cały inni że musi być powietrze. A ja swego czasu jak szukałem informacji jak to robić poprawnie znalazłem gdzieś kilka opisów i filmików, że powinno się nabrać atrament, do końca. Po nabraniu go, kręcąc tłoczkiem wypuścić do kałamarza 2-3 kropelki atramentu, odwrócić pióro stalówką do góry i zaciągnąć do końca powietrza, właśnie dla lepszego przepływu. Przyznam, że tak się nauczyłem i od ok 11 lat tak właśnie robię. Używam tylko 2 atramentów. Pelikan Edelstein i Iroshizuku. Nigdy nie miałem problemów z przepływami, itd. Ale fakt, ilość atramentu wycierana w chusteczkę po tankowaniu jest dosyć znaczna;) tak czy siak, butelka atramentu wystarcza mi na ok 1,5 - 2 lata a piszę w pracy tylko i wyłącznie piórem, i robię zapisów dosyć dużo. Co sądzicie o tym wypuszczaniu kilku kropel, i zasysaniu powietrza? 

Link to comment
Share on other sites

6 godzin temu, Mikus1987 napisał:

Co sądzicie o tym wypuszczaniu kilku kropel, i zasysaniu powietrza? 

Zdecydowanie tak. Powietrze nie zaszkodzi, ale głównie trzeba odessać ze spływaka nadmiar atramentu, udrożnić kanalik odpowietrzający, no i wtedy mamy jeszcze bonus :) mniej atramentu idzie w ścierę ;)

Link to comment
Share on other sites

No to się cieszę, że mój sposób od lat jest prawidłowy :) 

ps. nigdy mi się nie zdarzyło jakiekolwiek pleśnienie czy zabrudzenie atramentu. Nawet jeśli pióro leżało w biurku w pracy nieużywane np 3 tygodnie z powodu urlopu. Po 3 tygodniach otwieram pióro, i bez rozpisywania idzie kreska od razu. Może to kwestia piór, których używam ale przede wszystkim atramentów. Wolę zainwestować w atramenty premium, one nigdy mnie nie zawiodły w porównaniu do kiedyś raz kupionego atramentu Parkera (blue-black)... fatalny atrament, a jak kończyłem butelkę, to na dnie osad... dramat... W edelsteinie czy Iroshizuku nigdy takiej sytuacji nie było w buteleczce na dnie nawet po 2 latach...

Link to comment
Share on other sites

13 godzin temu, Mikus1987 napisał:

W edelsteinie czy Iroshizuku nigdy takiej sytuacji nie było w buteleczce na dnie nawet po 2 latach...

Najważniejsze, to być zadowolonym. Edelsteina miałem, Iroshizuku jeszcze nie. Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

11 godzin temu, drEvil napisał:

Czy wiecie, jak zatankować CON-40 Pilota? Mnie się nabiera do niego tyle, co nic. Nie ważne, czy przez spływak, czy bezpośrednio konwerterem ze słoja.

Może jest nieszczelny i zasysa na tyle dużo powietrza, że nie wytwarza odpowiedniego podciśnienia? Nie będę sugerował strzykawki - nie po to masz konwerter by bawić się w pielęgniarkę.

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

Właśnie spotkałem się z przypadkiem, gdy jedyną możliwością jest pobieranie atramentu do tłoczka wymontowanego z pióra. Buteleczki 30 ml atramentów Diamine mają tak wąskie szyjki, że niektóre pióra nie dają się w nich zanurzyć. Mam taką sytuację z piórem Plumix. Gdy atramentu jest dużo, można próbować przechylać buteleczkę, ale nie jest to metoda godna polecenia. 

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share


×
×
  • Create New...