Jump to content

Platinum # 3776 Bourgogne


visvamitra
 Share

Recommended Posts

Platinum 3776 to jedno z piór, które kusi mnie od dawna, ale na które z kilku powodów nie mogę się ostatecznie zdecydować. Po pierwsze na rynku dominują modele ze złoceniami a ja za złoceniami nie przepadam. Po drugie miałem kiedyś to pióro w rękach i tworzywo, z którego zostało wykonane, wydało mi się marne. W niczym nie zmienia to jednak tego, że spółka Platinum produkuje fantastyczne stalówki i choćby dla nich warto mieć przynajmniej jedno pióro tej marki w szufladzie. Na wszelki wypadek.

 

Dumam i dumam nad tym piórem a decyzji wciąż nie podjąłem. Na szczęście zawsze można liczyć na forumowiczów. Nicpoń wypożyczył mi do przetestowania i zabawy swoje nowo nabyte Platinum 3776 ze stalówką w rozmiarze C (czyli posługując się normami europejskimi BB).

 

 

BV36NK.jpg

 

Konrad - wielkie dzięki !

 

O stalówce jeszcze napiszę, na razie powiem tyle: to potwór.

 

Różne takie

 

x75Fbi.jpg

 

Model 3776 został zaprojektowany przez Haruo Umedę i zespół projektowy Platinum w 1978 roku. Cel mieli prosty – chcieli stworzyć idealne pióro wieczne. Nie jestem przekonany, czy w pełni im się to udało, ale już po sześciu miesiącach od debiutu sprzedano 150 000 piór. Na mnie ten wynik robi wrażenie. Nazwa serii 3776 odwołuje się do wyrażonej w metrach wysokości najwyższej góry Japonii – Fuji. Platinum postanowiło pójść dalej tym tropem – ostatnio regularnie wypuszcza na rynek serie limitowane modelu 3776 z przezroczystym korpusem nazwane na cześć jezior otaczających górę Fuji (Sai, Shoji, Yamanaka). Modele te są gratką dla kolekcjonerów i źródłem rozsądnego przychodu dla Platinujm (ich cena jest niemal dwukrotnie wyższa od modeli standardowych). Załączam przykładowe ulotki reklamowe (ze strony Platinum):

 

yDTgcg.jpg

 

4RGFd9.jpg

 

i3Co1v.jpg

 

Należy się spodziewać, że niebawem na rynku pojawią się Motosu i Kawaguchi. A jak skończą się japońskie jezioro sięgną po słynne riwiery (już są dwa modele Platinum 3776 Nice i Nice Pur nawiązujące nazwą do francuskiej riwiery) :).

 

Wrażenia

 

PIjEc3.jpg

 

za55eU.jpg

 

iEddZy.jpg

 

pSR3Y9.jpg

 

 

Wyobraźcie sobie Platinum 3776 wykonane z czarnego i nieprzezroczystego plastiku. Czy wyglądałoby porywająco? Według mnie nie - byłoby nieciekawym, nudnym piórem, na które mało kto zwróciłby uwagę. Szczęśliwie jego twórcy mają dobre wyczucie i zaawansowane linie produkcyjne. Pióra z serii 3776 noszą chwytliwe nazwy (Black In Black, Black Diamond, Chartres Blue, Bourgogne) i zostały wykonane  z półprzezroczystego tworzywa w atrakcyjnym, głębokim kolorze, które prezentuje się fantastycznie w każdych warunkach oświetleniowych. Piękny i głęboki kolor sprawia, że pióro przykuwa wzrok i aż się prosi o to, żeby je wypróbować.

 

Tak, jak wspomniałem nie lubię złoceń. W związku z tym przez dłuższy czas mój portfel był bezpieczny. Niestety Platinum postanowiło wprowadzić na rynek wersje z rodowanymi wykończeniami: Black Diamond, Chartres Blue. Rodowane wykończenia ma też część demonstratorów, ale ani Nice Pur ani Yamanaka nie podobają mi się ze względu na zdobienia korpusu, wolałbym, żeby korpus był gładki. Gładki był w modelu Sai, ale ten został już dawno wyprzedany.

 

Platinum 3776 nie jest wprawdzie małym piórem (nie wyobrażam sobie pisania nim z założoną skuwką), ale nie zalicza się do kategorii przerośniętych piór kompensujących użytkownikowi inne niedostatki. Jest to pióro stosunkowo lekkie, świetnie sprawdzi się przy dłuższych sesjach odręcznego pisania (wykłady, twórczość własna).

 

Konstrukcja

 

xyEXKF.jpg

 

peKpnB.jpg

 

QQSSQq.jpg

 

KBVOwc.jpg

 

tYY67z.jpg

 

ApKiCo.jpg

 

 

Muszę odwołać swoje słowa co do jakości tworzywa sztucznego,  z którego wykonano Platinum 3776. Jest trwałe, przyjemne w dotyku i chyba jakoś strasznie się nie rysuje, ale tego akurat nie wiem na pewno, bo piórem posługuję się od dwóch tygodni i obchodzę się z nim jak z jajkiem, bo nie jest moje. Niech się wypowiedzą, ci którym Platinum 3776 towarzyszy na co dzień.

 

Sekcja została wyprofilowana w przyjazny użytkownikowi sposób. Zaliczam ją do najwygodniejszych sekcji, jakie znalazły się między moimi palcami.

 

Pisząc o kwestiach konstrukcyjno-inżynieryjnych nie sposób pominąć pomysłowego i chronionego patentem rozwiązania Slip & Seal, które chroni atrament przed zaschnięciem.

 

 

yA0H1c.jpg

 

Stalówka

 

 

TpTuQw.jpg

 

wVLsMt.jpg

 

03pgaG.jpg

 

 

 

blZeE4.jpg

 

HL1haZ.jpg

 

Platinum 3776 jest dostępne ze stalówkami w  rozmiarach UEF, EF, SF, M, B, C (BB) i Music. Konrad kupił sobie model ze stalówką C (podwójne B). Jestem entuzjastą grubszych stalówek, ale C Platinum to monstrum. Zachłanny potwór spragniony paliwa. Atrament znika z konwertera w zastraszającym tempie. Jeśli ktoś z was zastanawia się, czy kiedykolwiek zużyje swoje atramenty albo ma wyrzuty sumienia z powodu nagromadzenia pokaźnych zapasów flaszek, niech kupi sobie Platinum 3776 ze stalówką C. Wkrótce będzie odnawiał zapasy.

 

Co do kreski, raz na jakiś czas mógłbym takiej używać, ale na co dzień jednak nie. Lubię B Kaweco – jak dla mnie zostawia kreskę optymalnej grubości. Podwójne B Platinum to za dużo.

 

Wymiękam.

 

Stalówkę ma model 3776 zgrabną i proporcjopnalną, z rozłożystymi skrzydełkami i grubym ziarnem. W moim odczuciu stalówki Platinum piszą lepiej niż stalówki Sailora i Pilota, ale to rzecz gustu.

 

System napełniania

 

oZfWXu.jpg

 

6uM8Wf.jpg

 

J3h9ev.jpg

 

6HAPQS.jpg

 

EptTVA.jpg

 

Platinum jako jedyny japoński producent z „wielkiej trójki” (Pilot, Platinum, Sailor) nie próbuje odpowiedzieć na rosnące rynkowe zapotrzebowanie na ciekawe, innowacyjne i pojemne systemy napełniania piór wiecznych. Do ich piór trzeba dokupić tłoczek (albo naboje) i basta. Platinum stosuje własnościowy system napełniania piór – nie zasilimy ich standardowymi nabojami ani standardowym tłoczkiem. Nie lubię własnościowych systemów napełniania, nie podoba mi się konwerter Platinum i za system napełniania dostają ode mnie dwóję.

 

Co ciekawe to nie jest tak, że Platinum nie umie stworzyć porządnego tłoka albo musiałoby zainwestować krocie w R&D. Mają wiedzę i doświadczenie w produkcji piston-fillerów.  nieznanych mi powodów ostatni raz pióro napełniane z pomocą tłoka wyprodukowali w 1989 r (z okazji siedemdziesiątej rocznicy powstania firmy). Rzućcie okiem na zdjęcia a bardzo ciekawego bloga Cronicas Estilograficas:

 

IMG_2249-blog-WM.jpg

 

IMG_2255-blog-WM.jpg

 

 

Kwestie techniczne

 

Materiał: tworzywo sztuczne

Stalówka: złota (14kt)

Wykończenia: złocenia
System napełniania:tłoczek / naboje Platinum
Zamknięte: 138mm
Otwarte: 119mm
Waga: 24g

 

Podsumowanie

 

Po blisko dwóch tygodniach użytkowania i zużyciu około dwunastu (!) konwerterów muszę przyznać, że Platinum 3776 zyskuje przy bliższym poznaniu. Jest to pióro bardzo wygodne i wytrzymałe. Stalówka zostawia soczystą i nasyconą linię. W zasadzie nie ma do czego się przyczepić. No, może poza systemem napełniania. Do pióra trzeba dokupić plastikowy konwerter o podłej pojemności. Fakt, że za konwerter do pióra kosztującego kilkaset złotych trzeba dopłacić uważam za niesmaczny żart. Mimo rodzącej się mody i rosnącego zapotrzebowania na ciekawe i pojemne systemy napełniania, Platinum nie podjęło póki co próby wyjścia naprzeciwko potrzebom konsumentów. Szkoda.

 

Czy się skuszę?

 

Może. Podoba mi się model Chartres Blue w rodowanymi wykończeniami. Ale chyba nie na tyle, żeby zapłacić za niego 450 PLN (ceny japońskie, wersje standardową da się znaleźć za 75 $, wersja rodowana kosztuje około 120 - 130 $).

 

Plusy

 

  • jakość
  • wygoda
  • ochrona przed wysychaniem atramentu
  • cena (ale tylko japońska, cena w Polsce to żart)

Minusy

 

  • system napełniania
  • cena w Polsce
  • złocenia. Nie lubię (chociaż po dwóch tygodniach przestałem już zwracać na nie uwagę)
Link to comment
Share on other sites

 

Model 3776 został zaprojektowany przez Haruo Umedę i zespół projektowy Platinum w 1978 roku. Cel mieli prosty – chcieli stworzyć idealne pióro wieczne. Nie jestem przekonany, czy w pełni im się to udało, ale już po sześciu miesiącach od debiutu sprzedano 150 000 piór. Na mnie ten wynik robi wrażenie. Nazwa serii 3776 odwołuje się do wyrażonej w metrach wysokości najwyższej góry Japonii – Fuji.

Dziwne, przy takim celu powinien im wyjść Montblanc 146. A nie wyszedł.

4810 > 3776.

Link to comment
Share on other sites

Świetna recenzja. Szkoda, ze nie wiedziałem, bo dla kontrastu podeslalbym Ci to pióro ze stalówka EF.

Jesli ktoś szuka naprawdę cienkiej kreski to jest idealny wybór.

I jeszcze jedno - system przeciw zasychaniu naprawdę działa. Ani razu nie miałem problemu ze startem.

Link to comment
Share on other sites

Rzeczywiście chcieli stworzyć idealne pióro. Kiedyś nawet znalazłem wyniki badania 1500 (albo 3000 - podaję z pamięci /informacja dla wszystkich poprawiaczy/) osób, jakie przeprowadziła firma Platinum. Badali siłę nacisku, kąt pisania, przepływ, zmęczenie ręki, itp. Chociaż badanie o tyle jest mało wiarygodne moim zdaniem, że dotyczy tylko Japończyków, a oni raczej mają mniejsze dłonie niż np. Europejczycy, czy Amerykanie.

 

Badanie to przyczyniło się do udoskonalenia stalówek, które jak głosi jedna z 'urban legends' - "nieomal same piszą", ;) ale fakt pozostaje faktem stalówki są wręcz wybitne. Nie zapominajmy, że legendarna Nakaya, to zespół emerytowanych mistrzów firmy Platinum. Niestety dla mnie jakby piórka są ciut za małe, chociaż może model President byłby w sam raz, sam nie wiem. Podoba mi się model dedykowany Billowi Clintonowi - Coral Red. :)

Edited by endoor
Link to comment
Share on other sites

Kilka lat temu ściągnąłem z netu chyba dwa pliki pdf, ale skąd ciężko już dzisiaj mi określić, pewnie są gdzieś w trzewiach Internetu ;). Omawiałem te wyniki z panem Stefanem z Abernato, który sam na ich podstawie przekonywał do jakości firmy Platinum. Ja wtedy narzekałem, że pióra dla mnie są za małe. Chyba, że model Izumo, ten z kolei byłby może zbyt duży, itd, itd. Pamiętam, że opracowanie było najzupełniej profesjonalne i zawierało całkiem sensownie statystycznie opracowane wyniki badań. Nic nie obiecuję, ale jak znajdę /ale to za jakiś czas/, to się podzielę.

Link to comment
Share on other sites

Ja juz trochę nie mogę się doczekać kiedy moja "kruszynka" do mnie wróci:)

Szerokość stalówki C mnie trochę zaskoczyła -biorąc pod uwagę inne japońskie pióra spodziewałem się czegoś właśnie ala B Kaweco. Z drugiej strony nie żałuję - takiego mazaka jeszcze nie miałem. Ale co tu dużo mówić jest to pióro do zabawy i wpisywania kartek i listów na dobrym papierze a nie do robienia notatek - chociaż z drugiej strony ;) Na razie wyczerpał mi się trochę budżet zakupowy, ale prędzej czy później do kompletu kupie sobie jeszcze czarne i niebieskie ze stalówkami M i B :)

Link to comment
Share on other sites

Kruszynka, dobre sobie :) No nic skoro tęsknisz, nie mam wyjścia, muszę zwrócić. Przyznam, że coraz bardziej lubie tego potwora. Zaczęła ciekawić mnie stalówka Music Platinum. To dopiero może byc czad.

 

W ogóle mam prosbę - gdyby na Pelikan Hub przyjeżdżały osoby, które mają w domowym arsenale Platinum 3776 z innymi szerokościami stalówek, niech wezmą je ze sobą. Mam już przygotowaną kartkę do porównania szerokości stalówek. Na razie jest na niej tylko jeden ślad :)

Edited by visvamitra
Link to comment
Share on other sites

 

 

 Jestem entuzjastą grubszych stalówek, ale C Platinum to monstrum. Zachłanny potwór spragniony paliwa.

 

 

 

 

blZeE4.jpg

 

 

Ta stalówka jest WYBITNA! To jest właśnie optymalna grubość kreski według bosej! Coś pięknego! :')

Edited by bosa
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...