Jump to content

Montblanc 144 - prośba


Recommended Posts

Drodzy,

nie mam możliwość wrzucenia zdjęć, ale chciałam prosić kogoś z Was by rzucił fachowym okiem, na dobrej jakości fotografie egzemplarza, który mam na oku. Cena jest rozsądna i nie sugeruje falsyfikatu, otrzymuje też od sprzedającego wszystkie informacje z dużą dozą cierpliwości. Pióro, wg mojego mimo wszystko laickiego oka, nosi wszelkie znamiona oryginału, ale mimo to, będę wdzięczna za potwierdzenie, lub rozwianie złudzeń.

PS. podczytuję Was od daaaawna, lecę się przedstawić... przepraszam za niewłaściwą kolejność...

Pat.

Link to comment
Share on other sites

wpadłam do Bazarnika, wprawdzie lekko się bronili zastrzegając, że nie podejmują się oceny autentyczności egzemplarza na podstawie zdjęć, jednak sprawdzając pewne cechy, z dużym prawdopodobieństwem, wszystko wskazuje, że to jest oryginał.

czekam jeszcze na zdjęcie strony z karty gwarancyjnej, z numerem seryjnym, jak otrzymam, zdecyduję się :-)

Link to comment
Share on other sites

dostałam zdjęcie strony gwarancyjnej z pieczątką warszawskiego salonu Montblanc i wpisanym numerem seryjnym, odpowiadającym temu z pióra, więc wszystko jest w największym porządku. Pióro jest "nowe", nieużywane z 2001 roku :-) Ktoś czyścił "piwnicę" :-)  Ale się cieszę!!!

Link to comment
Share on other sites

Chyba się udało ze zdjęciami: poniżej najważniejsze:

pióro ma: numer seryjny, powtórzony i wpisany na kartę gwarancyjną, podstemplowaną. Ma na odwrocie skuwki wybity Pix, powtórzony z symbolem R na "obrączce", konwerter jest gwintowany, gładki na końcu. Stalówka dwukokolorowa. Cóż jeszcze... może to drobiazg, naklejkę z symbolem M.

 

 

3ca8b188ecb6.png

 

f93c7949b008.png

 

14a506393724.png

 

1ca3eecb7b21.png

 

3ddf4a9ff68c.png

Link to comment
Share on other sites

Guest Markol

Myślę, że nie ma po co szukać dziury w całym. Jeśli numer w papierach i na karcie się zgadzają to wszystko wskazuje na to, że to oryginał.

M-ka będzie zapewne pisać raczej soczyście.

Gratuluję i życzę zadowolenia z pióra :)

Link to comment
Share on other sites

Będzie pewnie trochę MMMlaskać :-)) jak trudne to będzie do zdzierżenia, to pomyślę, co z tym faktem zrobić.
Ale zamierzam nim pisać, a nie wywijać pętelki podpisów :-) i dołączy do moich codziennych "skrobaczków". Wśród nich jest i eFka i eMka. Zobaczymy jaką rolę dostanie i kolor, jeśli będzie za bardzo mlaskał, to może dostanie taki kolor, w którym to Mmmlaskanie i soczystość, wypadać będzie najbardziej adekwatnie. Nie postrzegam MB w tych kategoriach, wiem, że tak trochę je na tym forum niektórzy oceniają. Zero burżuazji i ęą.

Są klasyki i youngtimery. Można je sobie trzymać i oglądać, wyciągać z garażu/ piórnika tylko na specjalne okazje, przy wyśmienitych warunkach. Można używać tylko i wyłącznie oryginalnych części by zachować je w jak najwierniejszej formie, a można tak jak Singer, z ogromną pieczołowitością, nie tylko w każdym detalu stuningować Porsche klasyczne w środku, ale też włożyć doń każdy silnik Porsche i fantastyczne audio. I znowu są wielbiciele niemieckich klasyków i włoskich, a są tacy dla których jeśli coś nie ma duszy brytyjskiej, to się nie liczy. Inni uważają, tak jak w przypadku piór, że nie ma nad kunszt wykonania i spasowania elementów japońskich "rzemieślników", co oburzy tych, dla których historia powinna mieć oryginalne, a nie poglądane korzenie ;-) etc. etc. etc. 

 

Link to comment
Share on other sites

MB 144 dotarł :-) Nacieszam i zacieszam. Bez przykrych niespodzianek. Ono jest takie wielkością kobiece, w sam raz!
Podawanie atramentu też nie zaskoczyło, wprawdzie między stalówkami eF a eM trudno się przestawiać, ale też dużo zależy od papieru (i od atramentu).

 

W notesie roboczym moleskina, z którego korzystam brązowym Watermanem pisze się nim tak, jakby kartki były pokryte czymś tłustym i powiedziałabym, że zostają takie "oczka" w śladzie, oczywiście przy cienkiej kresce aż tak nie widać tego efektu, ale za to na papierze midori ten sam atrament i kompletnie inny efekt (wiem, że się nie zdziwicie :-)))). Za to Moss Green w moleskinie nie zostawia takiego efektu, wprawdzie w innym piórze ale też ze stalówką eM i równie dobrze i ładnie wygląda na obu rodzajach papieru. Co Graf to Graf...? Hmm.. Popełniłam zbrodnię z tym Watermanem Absolute Brown....?

 

[bardzo uczciwy i solidny sprzedający, monitorujący przesyłkę (razem ze mną niemalże)].

Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...
Guest nilfein

Jeśli pióro nie było używane, to warto przepłukać na samym początku - mogły zostać jakieś poprodukcyjne syfy w spływaku/tłoczku. Jeśli było - tym bardziej warto. Nie wiadomo czym poprzednik zalewał. Odtobina wody z kroplą płynu do naczyń wystarczy ;)

Link to comment
Share on other sites

Guest Markol

Jak mawiał Talleyrand to gorzej niż zbrodnia, to błąd ;-). A tak poważnie, z mojego skromnego i subiektywnego doświadczenia MB lepiej zachowują się z nieco suchszymi atramentami, np. Herbina lub GvFC, ewentualnie Iroshizuku.

Link to comment
Share on other sites

O dziękuję Wam bardzo za podzielenie się Waszym doświadczeniem, pióro nie było używane, przepłukałam, a atrament zmienię, zgodnie z sugestiami, trzeba się słuchać bardziej doświadczonych ;-) Herbiny nie mogłam dostać.. GvFB mam w innym kolorze, Iroshizuku.. ach... ;-))))))))

Link to comment
Share on other sites

Guest Markol

Atramenty Herbin można dostać w Wariackich Papierach, choć przez Internet w niepełnym asortymencie. Poza tym są w La Couronne, na ebayu i w kilku innych miejscach.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...